Jump to content
Dogomania

nykea

Members
  • Posts

    514
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nykea

  1. nykea

    Anglia

    [quote name='dahme'] my jak na razie to mamy tylko problem z rachunkiem za gas i prąd z poprzedniego mieszkania - bo juz nam telegram wysyłali - od telegramu minęły 2 tyg :crazyeye: - ale rachunek jeszcze ani jeden nie doszedł - to jak ja mam im zapłacić :angryy: już dzwoniłam 2 razy do npowera i przemiła pani mnie informuje za każdym razem że właśnie wysyła mi kolejną kopię rachunku - masakra.[/quote] Dahme, popros zeby Ci przyslala recorded delivery. Wtedy bedziesz miala dowod ze list nigdy do Ciebie nie doszedl, poza tym na poczcie jednak bardziej na takie zwracaja uwage.
  2. Mam czarnego teriera, rasa na wyspach nie bardzo znana. W zwiazku z tym mnostwo ludzi nas zaczepia i albo wypytuje albo strzela co to moze byc. Z takich ciekawszych to labradoodle, ale ostatnio podeszly dwie nastolatki i zapytaly czy to jeden z tych psow, co potrafia plywac :evil_lol: Poza tym co drugi czlowiek mowi, ze jeszcze troszke maly podrosnie to bede mogla na nim jezdzic. No i jeszcze, maly nie jest specjalnie wylewny do obcychy, ostatnio mu sie troszke poprawilo ale przedtem uciekal przed wyciagnietymi rekoma, zdarza sie ze kogos obszczeka. A oni tu wszyscy komentuja jaka on ma slodka i dobra nature ("such a lovely natured dog")
  3. Witam. Mam ten sam problem, szczerze mowiac mysle, ze kazdy nie tak doswiadczony (lub zdeterminowany) wlasciciel ma klopoty z odwolaniem.Moj psiak na poczatku byl super jesli chodzi o przychodzenie, wlasciwie nadal bardzo czesto sam idzie przy mojej nodze. Ale od jakiegos miesiaca mamy coraz wiecej klopotow. Maly ma teraz blisko 8 miesiecy. Po pierwsze psy. Moja wina calkowicie, bo pozwalalam mu na zabawe z kazdym. Teraz widzac psa niestety gluchnie i sie idzie przywitac. Cwiczymy na 3 sposoby. Po pierwsze wita sie z psem jednym na 3 spotkane, po drugie zabawe ma wlasciwie tylko z czarnym sasiadow, przynajmniej nie boje sie ze sobie krzywde zrobia (moj 40kg, tamten ponad 50kg). Po trzecie mijajac inne psy albo cwiczymy chodzenie przy nodze na smaczek, albo na zabawke. Problem z zabawkami mam taki, ze strasznie szybko mu sie nudza. Mam specjalna pileczke na sznurku ktorej maly nigdy nie mial sam, zawsze bawi sie nia ze mna, ale jakos nie jest nia super zainteresowany. Jesli zas chodzi o glodzenie to u mnie ma to dosc odwrotny wplyw. Przeglodzony spuszczony ze smyczy od razu leci w krzaki gdzie zawsze znajdzie kupe. Skonczylam teraz egzaminy i mam wiecej czasu wiec zabierzemy sie za porzadna nauke, mam linke ale jak do tej pory to ja jestem sierota i nigdy sie z nia nie moge zorganizowac. Sama sie o to potykam albo przydeptuje w najgorszym momencie (tzn pies zachowujacy sie ok). No nic, praktyka czyni mistrza :)
  4. [quote name='Mecka'] A ja znowu będę drążyć- czy faktycznie dalmatyńczyki mają inne obowiązujące normy - tzn. czy u nich zazwyczaj są podwyższone normy albo "na pograniczu" w związku z tymi nietypowymi "ludzkimi" nerkami i czy tylko znacznie przekroczone normy stanowią powód do niepokoju i leczenia? Bo weci, których pytałam mówili, że one już tak mają i przy lekko przekroczonych normach nie stosuje się leczenia tylko zapobiega np. kontrolując co pół roku.[/quote] Nie przeczytalam calego watku, wiec byc moze kogos bede powtarzac. Dalmatynczyki maja o tyle inna sytuacje, ze kamienie nerkowe u nich powstaja na podlozu genetycznym. Jest to choroba monogeniczna, wiec pies jest albo zdrowy (dwa allele "zdrowe"), albo nosicielem (jeden taki jeden taki), albo chory (obie kopie "zle"). Teoretycznie powinno byc to latwe do wyeliminowania z hodowli, ale niestety wymagane do tego bylyby przeswietlenia wszystkich psow hodowlanych, gdzie testy genetyczne na ta chorobe sa dostepne mniej wiecej od roku poza tym jesli sie okaze ze 80% populacji jest co najmniej nosicielem, wtedy mamy do czynienia z praktycznym wybiciem rasy. Ten sam typ choroby zostal zdiagnozowany u czarnego teriera i buldoga angielskiego. Jesli kogos to interesuje to moge pozniej podac tytul artykulu w ktorym pierwszy raz to zostalo opisane (po angielsku)
  5. A propos bycia przygotoweanym. Pewnego dnia po bardzo dlugiej i wesolej nocy wstalam niezbyt skora do zabaw i harcow. No ale psy nalezalo wypuscic chociaz i nakaramic... Wiec wypuscilam moje dwie bestie (teraz moich rodzicow) ktore oczywiscie rozpoczely jazde na calego. W pewnej chwili zauwazylam ze ten slodki klebuszek zlozony z foksa i kundla ONka zmierza w moim kierunku... Bojac sie najgorszego wystawilam jedna noge do przodu, jak piechota nastawiajaca wlocznie na tak konnicy i czekalam.... Tylko ze te cholery zamiast walnac w moja przygotowana noge obily sie o noge stojaca z tylu, na ktorej za duzo ciezaru nie bylo. Wyszedl z tego widowiskowy szpagat polaczony z nienajprzyjemniejsza wiazanka na temat pochodzenia moich psow, stanu ich pchiel i idiotow ktorzy takie psy trzymaja :D Drugi raz byl oczywiscie tez efektem mojej glupoty. W tamtym czasie nie mielismy jeszcze kostki brukowej i zima rozne fajne rzeczy sie dzialy na drodze. Tego dnia bardzo ubity snieg zaczal sie zmieniac w lod, a poniewaz slonko mocno grzalo, na powierzchni byla cieniutka warstwa lodu. Niebezpieczne warunki dla pieszego, a ja wzielam mojego psa na rower... Dojezdzajac do glownej ulicy zaczelam hamowac, kola oczywiscie zaczely sie rozjezdzac (cudowna marka Wigry 3 o biezniku opon zdartym calkowicie), chcac zlapac rownowage zamaszyscie postawilam noge na ziemi. Oczywiscie noga odjechala, a ja tak gruchnelam, ze az mnie zamroczylo. A kochany Nekar stal i patrzyl na mnie.... Podczas tego spaceru wywalilam sie jeszcze z dwa razy kiedy postanowilam opuscic koleine ktora jechalam... Rower nie popieral tego pomyslu. A z typowo psich uszkodzen to oczywiscie nos, warga, policzek, czolo... Wszytsko efekt pochylenia sie w niewlasciwym momencie.
  6. nykea

    Anglia

    [quote name='karjo2'] Gos, moze wlasnie Nykea, Osho cos podpowiedza, oni na swiezo chyba korzystali z transportu. Raczej nastaw sie na male busy, autokary nie biora zwierzat.[/quote] Niestety nie mam pojecia jak wyglada z przewoznikami, gdyz psa kupilam tutaj. A z kolei przedtem kiedy mialam innego psa sprowadzac z innego kraju specjalnie kupilam samochod... :crazyeye:Tamtego psa nie ma, ale samochod zostal :evil_lol:
  7. nykea

    Anglia

    [quote name='dahme'] a co do czrnulka - czy to jest czarny terier rosyjski? fajny psiak :thumbs:[/quote] Tak czarny. No chyba ze sie pobawi w swiezo skoszonej trawie co jest ostatnio jego ulubionym zajeciem. Wtedy jest zielonym terierem rosyjskim :diabloti: Chlopak jest ze tak powiem "a handful", ale warto bylo. Jest swietny. Najlepszy pies jakiego mozna miec :diabloti:
  8. Bylo by super :) Ja tez dam znac jak sprecyzuja sie moje plany i bede wiedziala kiedy jade. Ale z tego co wiem to trzeba sie spieszyc z decyzja, koniec przyjmowania zgloszen to 11 May na pocztowe i 14 maja na on-line.
  9. nykea

    Anglia

    Tak, jest on z hodowli Dinastii. Ale sam jest po dwoch rosyjskich importach, wiec tak srednio brytyjska krew...
  10. nykea

    Anglia

    Wstawilam zdjecia na topiku strzyzenia, ale niezbyt dobrej jakosci sa. Yarpen ma teraz 7 miesiecy, te zdjecia byly robione jakies 3 tygodnie temu na wycieczce okolicach Pitlochry. [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/6522/p1010597g.jpg[/IMG] [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7334/p1010580.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/4971/p1010571.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/181/p1010548.jpg[/IMG] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1732/p1010526.jpg[/IMG][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/3746/p1010525h.jpg[/IMG]
  11. nykea

    Anglia

    Drapieznik: Dlatego jesli ubezpieczac to tylko z opcja Third Party Liability, zwlaszcza jesli masz wiekszego/niezbyt przyjazcielskiego psa (sama takiego mam). POnadto przy wyborze ubezpieczenia zwracac uwage na Lifetime Cover, inaczej jak sie okaze ze np pies ma alergie, albo inna chorobe przewlekla, ubezpieczenie pokryje Ci pierwszy rok a pozniej... Oczywiscie dobre ubezpieczenie tez kosztuje. Ja mam duzego psa i bez zadnych specjalnych wydatkow w stylu choroby, wystawy, zabawki wydaje na niego do £100/miesiac. Acha, no i ubezpieczenia pokrywaja zazwyczaj dopiero jesli przekroczysz jakas sume (excess), ja mam np £60. Moj pies jako szczeniak wpiernicza wszystko co leci i w zwiazku z tym pare razy wyladowalismy u weta. Konsultacja + zastrzyk przeciw wymiotny £50 funtow. No i do tego odrobaczania, odpchlania (paczka frontline dla psow olbrzymich na 3 miesiace od £20 wzwyz). Ha, staralam sie nie robic takich wyliczen, zeby sie nie przerazic ile na malego wydaje. Ale co tam. My do tego mamy jeszcze wystawy o co chwila jakies zabawki, treningi itd. Wlasnie, dobry trening dla poczatkujacych (psy 4 miesiace wzwyz) 7 tygodni - £80 :D Nie pamietam kiedy kupilam sobie jakis ciuch, ale wczoraj kupilam trzy typy karmy, bo malemu sie nudzi :cool3:
  12. Zdaje sobie sprawe ze wiekszosc tu piszacych ma odpowiednie pomieszczenia do groomingu, ale dla zainteresowanych blasterem chcialam napisac, ze w warunkach domowych blaster moze byc masakra. Nadmuch jest naprawde silny i poza woda wydmuchuje tez martwy wlos. Jesli ma sie miejsce w lazience tudziez innym pomieszczeniu gdzie sa kafelki nie ma problemu, ale w innych raczej moze byc ciezko. Ostatnio bylam swiadkiem suszenia rotka blasterem i po zabiegu uprzednio biale kafelki byly czarne.... Planowalam kupno suszarki dla mojego czarnego, ale mam w calym mieszkaniu dywany, wiec zrezygnowalam.
  13. nykea

    Anglia

    czesc, chcialam przejrzec caly watek, ale odpadlam kolo 200 strony... Z tego co czytalam to bardzo duzo Was mieszka w okolicach Londynu. A inne miasta? Szkocja moze? Ja mieszkam w Edynburgu i jakos tak brak mi towarzystwa na spacery i majowki... Jezeli ktos sie wybiera na polnoc to zapraszam :cool3:
  14. Witam! Czy ktos z Was moze wybiera sie na ta wystawe? Pytanie kieruje raczej do dogomaniakow z Wysp, bo nie sadze zeby ktos sie z Poslki wlokl taki kawal. Duzo dobrego slyszalam o tej wystawie, my sie na pewno wybieramy, bo nasza rase ocenia sedzia z Finlandii, co jest milym zaskoczeniem. Fajnie bylo by sie spotkac. PS. My bedziemy w niedziele, moze tez w piatek i sobote, jesli zabiore sie z hodowca, ktora wystawia tez pudle.
  15. nykea

    Cruft's 2010

    Chyba nigdzie nie ma w przepisach ile po mozna robic te badania, na pewno nie wiecej niz rok. No i tak jak bylo pisane, najwazniejsze, zeby to "wazne" szczepienie bylo juz po zalozeniu chipa.
  16. [quote name='robercino']Proszę bardzo... :) Tutaj wszystko pisze.. :razz: Robercino, mozesz sprawdzic link? Mi nie dziala.
  17. No to jestesmy po strzyzeniu. Tzn nie do onca nam wyszlo. Jak to w przeddzien waznych wydarzen zaczely nas nerwy zzerac i jakos tak nie wychodzilo... Po ilus probach stwierdzilam ze lepiej zostawic jak jest niz wyciac dziury (poza tymi ktore juz sa :evil_lol:). A propos lini brzucha, maly jeszcze narazie tam jest dosc nieowlosiony, nic tak nie przycinalam ani dzis ani przedtem. Za to staralam sie poprawic ta klate (zmniejszyc piers i wyrownac linie mostka). Mam za to klopot z szyja. Maly jak narazie zmienia proporcje z dnia na dzien, obecnie ma za krotka szyje, nie wiem za bardzo co z tym fantem zrobic. Tym bardziej, ze wlosy na klebie zostawiam troche dluzsze, bo zadek jest za wysoko... Taki mam zadek: Juz za pozno na poprawki przed jutrem, ale chetnie poslucham wskazowek na przyszlosc!! [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8922/p1010614d.th.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/8953/p1010620y.th.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2309/p1010622u.th.jpg[/IMG] [IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9332/p1010628v.th.jpg[/IMG] Edit: Zmienilam rozmiar zdjec. Edit2:Cos mi nie wychodzi. Sprobuje jeszcze raz. [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/2091/p1010622.th.jpg[/IMG]
  18. nykea

    Mity

    [quote name='Diana14'] Kolejna glupota dotycząca psów niebieskookich i o umaszczeniu marmurowym to, że bidulek jest ślepy i stary albo jest mieszanką dalmatyńczyka i owczarka (to jeśli chodzi o collie blue merle lub bordery:shake: )[/quote] Diana, z tym merle to nie do konca. U border collie jest on prawdopodobnie powiazany z gluchota. I to nie jest zaslyszane na podworku tylko na seminarium genetyki psow.
  19. O, super. Dziekuje bardzo. Bedziemy ciac w sobote, zobaczymy co sie da zrobic. Nie chce za bardzo zmieniac sama narazie, bo w polowie maja ma przyjechac znajomy naszego hodowcy, ktory swietnie robi czarne i ma mi go zrobic sam. Mysle, ze latwiej bedzie utrzymac jego prace niz stworzyc cos wlasnego...
  20. Dzieki bardzo. Zawsze mam z tym klopoty :/ Teraz sobie zdalam sprawe, ze z tych zdjec tak naprawde nic nie widac, ale w sobote bedzie lepiej, obiecuje!!
  21. Bardzo fajna galeria, tez sie podlacze. Sama strzyge mojego ruska, mamy nadzieje, powalczyc na wystawach, wiec ambicje duze. Fryzurki jak narazie nie wychodza super bo obydwoje sie dopiero uczymy. Jest tym ciezej, ze narazie ma tylko male nozyczki, na dluzsze czekam na wystawe wieksza, zebym mogla przymierzyc do reki. A takim 5" malenstwem ciezko obskoczyc ruska calego... Oczywiscie korzystam tez z maszynki, ostrze 8.5. Nie wiem czy uda mi sie wstawic zdjecia. Tak wygladal w wieku 3.5 miesiaca, przed jakimkowliek strzyzeniem: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img259.imageshack.us/my.php?image=jarpen22.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img259.imageshack.us/img259/2986/jarpen22.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] Tak po suszeniu: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img259.imageshack.us/my.php?image=p1010039o.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img259.imageshack.us/img259/1500/p1010039o.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] Tak wygladal po ktoryms tak strzyzeniu(bieganl po plazy, wiec lapki sa troszeczke zwezone, po wyczesaniu nabral by ksztaltu): [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img514.imageshack.us/my.php?image=p1010079.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img514.imageshack.us/img514/4963/p1010079.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] No i teraz wyglada tak, niestety zdjecia z wycieczki wiec prawie nic nie widac, poza tym jaki jest sliczny :loveu: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5BURL=http://img253.imageshack.us/my.php?image=p1010580z.jpg%5D%5BIMG%5Dhttp://img253.imageshack.us/img253/1050/p1010580z.th.jpg%5B/IMG%5D%5B/URL%5D[/IMG] W niedziele jedziemy na wystawe, wiec bedziemy sie jeszcze troszeczke czesac i przygotowywac, mam nadzieje, ze uda mi sie zrobic jakies zdjecia gdzie bedzie wyrazniej widac moja robote. PS. Widzicie moje zdjecia? U mnie sie nic nie wyswietla :/
  22. Konto zawieszone, ale ogloszenie nadal jest, co gorsza z numerem gg idioty, wiec potencjalni nabywcy i tak sie z nim skontaktuja...
  23. [quote name='Martens']No.. Nie dziwota, skoro w 90% przypadków policja/SM są fatygowane dopiero przy poważnym pogryzieniu. Naprawdę nie rozumiem niektórych osób - duży agresywny pies wybiega na ulicę i atakuje, podwórko rozdziawione... Aż się prosi żeby zadzwonić gdzie trzeba. Ale nie, po co, najważniejsze samemu sie zmyć, co z tego że za jakiś czas przejdzie tamtędy następna niczego nieświadoma osoba z psem, który być może zostanie ciężko pogryziony, ona też... Co z tego, że telefon na policję doprowadziłby może przynajmniej do zamknięcia psa w domu/kojcu/zamknięcia bramy... Nie wierzę, żeby policja nie przyjechała do wychodzącego na ulicę atakującego was psa, gdy wiadomo dokładnie kto i gdzie jest za niego odpowiedzialny... Brawa za obywatelską postawę :shake:[/quote] No dosc ostro po nas pojechalas. Wiem, ze tak powinnam zrobic, i zrobie tak nastepnym razem, ale w tym wypadku emocje wziely gore. I w d... mam obywatelska postawe, jesli to ma ochronic mojego psa (zabranie go stamtad jak najszybciej). tTo jest tylko szczeniak, i nawet jesli sie nie stalo nic powaznego, to nie chce u niego wyrobic urazu do staffow, tym bardziej, ze jak bedzie dorosly to trudno mi bedzie z tym walczyc (bedzie od 0 do 25kg ciezszy ode mnie)
  24. A z kolei w poludnie spotkalismy karkow z dwoma pitbulami, ktore wypuscicli na plac zabaw (ogrodzony na mniej wiecej 1.3m). PIes mial wielka chetke na malego, wiec sie oddalilam jak najszybciej, ale jeszcze pozniej widzialam jak mialy zabawa skaczac do takiego wiszacego czegos, tak jak sie skacze na opone. Jesli jeszcze raz ich spotkam dzwonie na policje. I ponownie nie mam nic przeciwko tym psom, ale one byly widocznie agresywne, zamkniete w bardzo slabo ogrodzonym miejscu. Ze nie wspomne, ze to jest plac zabaw, a nie sralnia dla psow, ktorych wlasciciele w tym czasie popijaja piwo na lawce.
  25. A nas wczoraj stafford zaatakowal. Nic do tych psow nie mam, poza tym, ze jestem pzrerazona kiedy juz atakuja. Bylismy sobie na spacerze z innym, 1.5 rocznym czarnym (terier rosyjski, moj ma 7 miesiecy za tydzien) psy generalnie bez smyczy, ale przed samym zajsciem zlapalismy je, poniewaz widzielismy agresora. Co najgorsze to on najpierw sie schowal do ogrodka, poczekal az go miniemy i wtedy pedem ruszyl od razu na malego. PO raz pierwszy kopnelam psa. Niestety i tak nie pomogla, dopiero znajomy pomogl mi go odciagnac. Wtedy staff zaatakowal duzego. No ale tamten to juz nie w kij dmuchal (55kg), wiec w koncu udalo nam sie go pozbyc. Cale szczescie zadnych obrazen nie bylo, poza moim stanem przedzawalowym. Powinnismy to zglosic, ale bylam tak rozemocjonowana, ze chcialam mojego malego jak najszybciej stamtad zabrac. Nie wiem czy pies mieszka tam, gdzie sie schowal, ale generalnie bylo slychac impreze w domu...
×
×
  • Create New...