LACRIMA
Members-
Posts
903 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LACRIMA
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
LACRIMA replied to funia's topic in Już w nowym domu
Czekam na zdjęcie:-( -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
LACRIMA replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też bym chciała, żeby Albert został u Pana Doktora do czasu znalezienia mu ds. I chodzi mi jedynie o psychikę psiaka. On nie wie, że jest na tymczasie. Wie, że jest kochany i ma swoją rodzinę. Jeśli tylko dałybyśmy radę finansowo, to może warto jeszcze raz zastanowić się nad przeniesieniem psa w nowe miejsce. Dla niego to będzie szok. Ja miałam przyjemność poznać Pana Doktora i jego rodzinę podczas kilku wizyt ze swoimi podopiecznymi, ostatnio w środku nocy ratowaliśmy wspólnie tygodniową sarenkę. To spokojni i zrównoważeni ludzie, z dużą wrażliwością dla zwierząt. O każdej porze dnia i nocy są do dyspozycji swoich pacjentów. Ich dom trudno nazwać hotelem, psiaki są tam częścią rodziny. I mają bardzo, bardzo dobrze. Pełna micha, swoje posłanie, ogród, głaskanko według potrzeb i oczywiście stałą opiekę weterynaryjną. Proszę Cioteczki, zastanówcie się jeszcze raz. Może wspólnie wymyślimy jakiś sposób, żeby Albert mógł u Pana Doktora poczekać do czasu znalezienia mu nowego domu, takiego już do końca jego życia. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
LACRIMA replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cześć Cioteczki. Zaznaczam wątek. -
skonsultuj może TEARS NATURALE II
-
No i co z psiakiem?
-
65 cm dla suki bernardyna jest akurat. Na zdjęciach wcale nie wygląda na otyłą, 50 kg to dobra waga. Jeść dawaj dwa razy dziennie ( raz dziennie nie strawi dobrze i obawa skrętu żołądka). Po jedzeniu koniecznie bez szaleństw (skręt żołądka). Najlepiej sucha karma odpowiednia dla dużych ras, nie ta z marketu. Jeśli wolisz gotować nie dawaj kaszy (pęcznieje i fermentuje w żołądku, obawa skrętu). Daj psom czas na poznanie się. Warczenie to sposób komunikacji. Mogą nawet pokazywać zęby i podgryzać się. Raczej się dogadają. Owczarek niemiecki jest "u siebie", pamiętaj o tym. On powinien pierwszy dostawać michę, pierwszy być głaskany. Inaczej wprowadzasz zamęt w ustawieniu hierarchii wśród psów. Bernardynka dopiero poznaje nowe miejsce i stara się dostosować. Na budę nie ma mądrego. Jest wiele pomysłów. Musisz próbować wkładać smakołyki, sam wchodzić i zachęcać, włożyć posłanie, na którym u Ciebie śpi. Nie wiem co zadziała. Jedno pewne: spokojnie i powoli, daj szansę psu pokochać nową rodzinę. Na dzień dzisiejszy ma prawo być zdenerwowana. napisz więcej o tej budzie i boksie, to coś razem wymyslimy
-
Dziewczyny te zdjęcia są takie, że każdy ma potrzebę pomocy Wam. Napiszcie czy wet wykorzystuje wszystkie możliwości leczenia, czy ma ograniczenia ze względu na pieniądze. Co jest Wam jeszcze potrzebne? Fajnie, że Misza psychicznie coraz lepiej, ale my tutaj widzimy przede wszystkim psa w tragicznym stanie fizycznym. Piszcie o wszystkich waszych problemach. Jesteśmy tutaj wszyscy żeby w miarę swoich możliwości Wam pomóc.
-
U Stefana fizycznie w porządku. Szwy powoli do zdjęcia. Według zaleceń pooperacyjnych w 10 - 15 dobie. Ma apetyt, lekarstwa zjada, siku i kupa ok. Nie jest zbyt ruchliwy, na razie bez większych problemów utrzymuje się go w pozycji leżącej. Teraz zacznie się powoli robić trudniej. Już nie będzie boleć, leżenie i uważanie na siebie wg Stefa przestanie być potrzebne, tyle spraw do załatwienia w terenie....Jeszcze sporo przed nami wszystkimi.
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
LACRIMA replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
KWL czytam Twoje posty z prawdziwym zainteresowaniem. Kopalnia wiedzy o kaukazach. Przybliżyłeś mi rasę, o której do tej pory posiadałam standardową wiedzę. -
[quote name='A&S']LACRIMA jedź i opiernicz ciotkę mosii że nam tu infromacji skąpi i Stefana tylko dla siebie zabrała! :evil_lol:[/quote] Już opierniczałam;) Musicie zrozumieć, Ciotka M. siedzi w psach całą dobę, ona ma naprawdę masę roboty, przecież kilkanaście psów i konie. Jest co robić. I w większości są to psy specjalnej troski. Jak nie pisze to wszystko w porządku w Stefa, gdyby coś się złego działo dałaby znać od razu.Taką mamy umowę. Ja wtedy wsiadam w auto i jadę.
-
I wszystko by było w porządku gdyby Ockhama nie miała racji. Zrobiłybyście z kobiety wariatkę i każdy by miał poczucie dobrze wykonanej roboty. Ale Ockhama ma rację, bez względu na to, czy jest to wygodne czy nie. Jej kilkunastoletnie doświadczenie daje jej według mnie prawo do wypowiedzi zgodnych z własnymi przekonaniami. Nie spadła z choinki, nie urwała się z księżyca ale tkwi w tej robocie bardziej niż niejedna z nas. Osobiście "sprząta psie gówna" w dosłownym i przenośnym słowa znaczeniu. Jej konkretna pomoc i nawet te lekceważone przez Was uwagi dotyczące sposobów działania uratowały życie niejednemu psu. Szkoda, że nie chcecie tego widzieć. Luiza, ja wiem i Ty też, że są tutaj ludzie myślący podobnie. Nie dziw się, że wolą milczeć. Ludzie już tacy są, wygodniej być neutralnym. Ale ja mam w nosie opinie na swój temat, gdy w grę wchodzi dobro (życie) psa. Pomogłaś mi wiele razy i winna jestem Tobie lojalność. Możecie sobie pisać co chcecie. Według mnie w sprawie bernardynki pozorowałyście działanie.
-
Ja nie wiedziałam o tym psie. Dzisiaj rano dowiedziałam się dopiero telefonicznie. Ale ja czuję się odpowiedzialna za jego śmierć. Nie przemawiają do mnie żadne informacje o wysiłkach jakie były czynione w kierunku uratowania psa. Liczy się rezultat. I nie szkoda mi nikogo, kto teraz rozpacza po śmierci tej małej. Szkoda mi psa i darować sobie nie mogę, że wcześniej o niej nie wiedziałam. Na pewno nie siedziałabym przed monitorem, ale jechałabym do psa. Bo pies tego potrzebował, a nie kolejnej zadymy na kolejnym wątku. Miejcie te wszystkie psy zawsze w pamięci zanim postanowicie decydować o życiu kolejnego.