-
Posts
7536 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Florentynka
-
Beciu - chyba nie musisz czuć się wyróżniona - też dostałam odpowiedź, sądząc po cytatach które przytaczasz - dokładnie taką samą ( mającą się skądinąd absolutnie nijak do mojego listu, ale cóż). Prawdopodobnie teraz wszyscy którzy pisali zostaną potraktowani tym samym pismem... A ja się tak zastanawiam - bo fakt, że u pani S. zostały 4 psy+ krowa jest akurat bardzo dobrze udokumentowany, ze świadkami, zdjęciami itd. więc chyba należy zapytać kompetentne osoby, co się w międzyczasie stało z resztą zwierząt, prawda?
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']Asiu weź Ty jakąś pałę na nich...albo na łańcuchy to towarzystwo poupinaj, bo normalnie przesadzają już...:lol:[/QUOTE] Przejdę się do wójta, może zasponsoruje kawałek łańcucha... A nawiasem mówiąc, cholera, są wsie i wsie. U nas oczywiście dużo napływowych uciekinierów z miasta, ale nie tylko - są i autochtoni od pokoleń. Ostatnio specjalnie uczulona jestem i rozglądam się wnikliwie - na trzy wsie okoliczne jest 1 ( słownie jeden) pies na łańcuchu - ogromne kaukazisko, ale łańcucha ma chyba kilkanaście metrów a budę taką wielką że można by w niej małego fiata trzymać. Reszta ma kojce, albo lata luzem! I coraz powszechniej widuje się psy wyprowadzane na spacerek na smyczy. Sąsiedzi - rdzenni mieszkańcy wsi - latają ze swoim bernardynem na spacerki. Widuje się babiny takie typowo wiejskie jeszcze, w chuścinie na głowie, z psami na smyczy na spacerach. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ech, zachciało mi się ogródka... Skopałam pracowicie, odchwaściłam, kamieni naniosłam na obrzeża - śliczną grządeczkę sobie przygotowałam na moim chwastowisku. Zgadnijcie, co tam będzie rosło? Otóż gnaciki będą rosły,o! A te nasionka kwiatuszków to sobie mogę wetknąć gdzie mi się żywnie podoba, ale nie na grządce! Tam został posadzony gnat - wspaniały, zeszłoroczny, spod śniegu wyleziony - rzeczywiście już jakby korzonki wypuszczał. Dołek pieski pracowicie wykopały, gnat do dołka i warują. Don Gjalpone siedzi na dołku z gnatem, a suki wianuszkiem wdzięcznym dookoła. Ech... jak obrodzi to na bazarkach będziemy gnaciki sprzedawać. -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
[quote name='jestem_wredna'] Tak to nie przeglądałam jeszcze pozostałych parów, ale będę systematycznie, bo to najpiękniejsze psy na świecie! :multi: Poczęstowałam się bannerkiem, bo TZtowi się spodobał ;) Sami też zresztą od roku jesteśmy właścicielami książkowej wprost parówy :loveu: Pozdrawiamy[/QUOTE] Witamy, miło wiedzieć, że parówy mają wielu wielbicieli! Twoją osobistą parówę odwiedzałam na jej wątku, rzeczywiście modelowa! A na banerku jest moja osobista parówa - Łucja. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']Mam wrażenie, że oni sie przed soba nawzajem popisują i inspirują wzajemnie do coraz to nowych łobuzerstw, ale Florence jako jedyna mi wyglada na w miarę grzeczną?? Czy się mylę...?[/QUOTE] Masz rację. I co do wzajemnych inspiracji i co do Florence. Ona jest aniołem. Nie kradnie, nie niszczy. Jedynie czasem podstępnie atakuje facetów w typie duży misiowaty. Skasowała w ten sposób dwóch naszych przyjaciół i jednego stolarza - robi głębokie, bolesne i krwawiące dziury w łydkach. Ale rzadko ma okazję, jakoś nikt nie chce nas odwiedzać... -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Matylda też, tylko inaczej. Ona wyciąga ze śmieci, albo zabiera różne idiotyczne rzeczy i próbuje je zjeść. Plastikowe zakrętki, butelki po jogurcie, worki foliowe, papier, tekturę. Jestem coraz bardziej przekonana, że miała wśród przodków kozę. Odżywia się też jak przeżuwacz - ostatnio zamiast jeść "jak człowiek" wciąga chrupki jak odkurzacz, a potem się jej wracają i ona je żuje - zupełnie jak krówsko jakieś. -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Taaa. Dziś wyskoczyliśmy na chwilkę po zakupy - zeżarł sól ( już druga w tym tygodniu), pogryzł wałek do ciasta i zabrał ze stołu w kuchni pomarańcze, które zaniósł na legowisko. Najgorsze jest to, że oni się nie kierują w tych kradzieżach i dewastacjach żadnymi regułami - nie możemy przewidzieć co schować, a nie da się schować wszystkiego. Póki co (tfu, tfu, odpukać w niemalowane) nie jedzą książek i płyt, choć zdarzyło się im ostatnio odpakować zgrzewkę płyt CD. Gołe płyty to pół biedy. Królik kiedyś obgryzł okładkę od Wagnera - chyba z pięć lat temu, a Adam do dziś mówi o nim wyłącznie "obrzydły zjadacz płyt." Jak się dobiorą do jego kolekcji, to będę szukać tymczasu razem z moimi pieskami. Może Łucja ocaleje z pogromu, ona ma jakieś szczególne względy u Adama. -
Cekinka - maleńkie, stare suniowe nieszczęście.....MA DOMEK !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Cekinkowe oczyska spod grzejnika rzeczywiście jak cekiny. Pieski kochane - teraz już z górki! -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Ja tam uważam, że skoro moje psy kocham w trybie ciągłym to mogę ich epizodycznie nie lubić. A pierogi lubię, a te konkretne były wyjątkowo dobre. -
Mirka i Martin - szczęśliwe zakończenie dramatu - mają domki!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Wie chyba dobrze, diabeł mały, że łapska ma rozczulające - pewnie dlatego tak je wystawia do zdjęć! -
Pigwa i Myszka -Teraz Krakowianki!! Mają domki!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='alinka6']:) Kocham mojego psa jak cholera!:)[/QUOTE] Jej, jakie to piękne!!!! -
Mati- parówka znalazła swoje stado, na zawsze u Florentynki:)
Florentynka replied to SZPiLKA23's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy za życzenia! My Wam wszystkim zawsze dobrze życzymy, nie tylko świątecznie... Donoszę, że Mati nie chciała jeża, którego Gjalpo jej wczoraj sprezentował - uciekła z kanapy nie chcąc siedzieć z jeżem. A w ogóle ona jest jak koza - żre różne rzeczy, na przykład papier. Wczoraj się okropnie pokłóciła z Adamem o worek foliowy, który chciała zjeść, a on jej próbował odebrać... A mnie głupiej zachciało się porządnych ruskich pierogów - pół dnia spędziłam na lepieniu, psy też dostały swoją dolę, rzecz jasna. A zrobiło mi się tych pierogów więcej, i się cieszyłam, że będą na jutro. Studziły się w dużej misce na stole, przed schowaniem do lodówki. No i przyszło paskudne tybetaniszcze, łapskami się oparło o krzesło, ryj wetknęło w miskę i żarło te moje pracowicie klejone pierogi. Nie lubię psów! -
Trzymam kciuki za tą szansę na DT. Oby się udało przynajmniej jednemu. Co do Cygana - czy ci ludzie źle traktują psy rozmyślnie, czy po prostu są nieświadomi co robią? Bo skoro dla psa i tak nie ma miejsca, a oni nie chcą oddać, to może niech zostanie, tylko pod nadzorem? Na jakieś przyzwoite jedzenie czy nawet sklecenie lepszej budy prędzej się znajdą pieniądze, niż DT czy deklaracje na hotelik.
-
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ja oszaleję!!! Przed chwilą Gjalpo wrócił do domu z wieczornego obchodu po ogrodzie. Wlazł na górę, położył coś na kanapie koło Matyldy i kazał się wypuścić na balkon. Wypuściłam i poszłam zobaczyć co przyniósł...JEŻ!!! Cały, żywy, kolczasty jak wszyscy diabli i bardzo zestresowany jeż. Jeż został wyniesiony i wypuszczony u sąsiadów. -
BALBINA - odnalazła swoje miejsce na ziemi - MA DOM
Florentynka replied to mamanabank's topic in Już w nowym domu
Co tu tak cicho? Balbina uciekła z mężem Renaty? -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
No bo "u nas tego nie ją" ...znaczy żadnych mięs. Ale spoko - niezawodna kuzynka Adama dostarczyła nam cały wór obrzynków z szynki, skórek boczkowych i innych pyszności. Piesy się tym dziś opchały do rozpuku. -
Mirka i Martin - szczęśliwe zakończenie dramatu - mają domki!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Ja wytrzymam do soboty, bo grunt to nie zapeszyć. Kciuki trzymam naprawdę mocno. Martinkowi się należy dom. -
Lucia - 8-letnia mała sunia z wielkim sercem. MA DOM !!!
Florentynka replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Słoneczko & co. spędzają święta baaardzo pracowicie. W ciągu ostatnich dni ukradli i zjedli: - plastikową skrzynkę od takiej mikro wiertareczki ( i rozsypali miniaturowe wiertełka po całym domu) - cały bochenek chleba ( ukradziony z krajalnicy, gdy odwróciłam się na ułamek sekundy) - buty - 3 sztuki - opakowanie króliczego jedzenia ( poza fasolką, która została rozsypana na podłodze) - plastikowy pojemnik zawierający jakieś pół kilo soli. Poza tym wykopali kilka dołów w ogrodzie - niektóre z nich mają głębokość około 1 metra. -
Mirka i Martin - szczęśliwe zakończenie dramatu - mają domki!!!
Florentynka replied to majuska's topic in Już w nowym domu
Piękne te wielkie łapy na pierwszym planie! A cały Martinek jest po prostu rozczulający chłopak. -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Zuzanna jest piękna!!! A widok parówy na właściwym miejscu ( czyli na kanapie) to miód dla duszy. Ech, żeby wszystkie nasze parówy tak trafiły! -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
Florentynka replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']Balbna, na ktora zbierane sa talony jest parowek najlepszym przykladem :D kozackie zdjecie zapasionego jamnika ;)[/QUOTE] Ale za "zapasionego jamnika" na miejscu Balbiny ucięłabym w kostkę...