-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
Jeszcze w temacie mleka, jesteśmy jedynym gatunkiem który pije mleko w wieku dorosłym to jednego ale też i jedynym które pije mleko obcego gatunku , zastanawiające. To jakiś ewenement. Śmieszne jest tez to , że człowiek traci zdolność przyswajania mleka gdy jest dorosły, ale oczywiście jest reklama i jest biznes, pij mleko , będziesz wielki. Taram. Edit, a no właśnie skoro mleko jest takie super, to dlaczego nie pijemy ludzkiego, chyba było najzdrowsze tak, dlaczego nie ma mleczarni z kobietami, świeże mleko prosto od kobiety ???
-
[quote name='corrida']Załóżmy, czysto hipotetycznie, że doprowadzimy do wyginięcia wszystkich gatunków naszych mięsożernych domowych pupilków, po to aby ratować np. świnie i krowy. Sami będziemy żywić się wyłącznie roślinkami. Co wtedy stanie się z ww świniami i krowami? Bo przecież dalsza ich hodowla nie będzie miała racji bytu. Na wolność wypuścimy? Stworzymy rezerwaty, czy przyprowadzimy do mieszkań jako zastępstwo dla psów i kotów? A może, tak płynąc na fali ratowania zwierząt hodowlanych doprowadzimy do ich eksterminacji? To wszystko to oczywiście tylko takie rozważania teoretyczne, ale przyznam, że niektóre pomysły jakie tu padają zwyczajnie mnie przerażają. Tak samo jak przeraża mnie hurra optymizm niektórych (nie mówię tu o Was) w namawianiu innych do przejścia na wege. Bo nie wystarczy po prostu odstawić mięso/produkty pochodzenia zwierzęcego. Trzeba mieć jeszcze odpowiednią (sporą) wiedzę, żeby je jakoś zastąpić. Tak, w roślinach możemy znaleźć różne potrzebne nam aminokwasy i inne cenne substancje, ale poza roślinami strączkowymi występują one w znikomych ilościach. I żeby nie było zbyt prosto, aby dostarczyć organizmowi pełnowartościowe białko pochodzenia roślinnego trzeba się nieźle nakombinować i podobierać różne rośliny. Do tego dochodzi kwestia przyswajalności tych białek przez ludzki organizm i procentowy udział białka w diecie, który dla przeciętnego człowieka powinien wynosić +/- 20%. Można też suplementować. Problem znika, kiedy do diety włączymy chociażby ryby, jaja, nabiał... ale czy to nadal jest wege? Z dietetycznego punktu widzenia wegetarianizm nie ma żadnej przewagi nad dobrze zbilansowaną dietą 'wszystkożerną', niesie natomiast za sobą sporo pułapek i utrudnień. Można się bawić w tworzenie suboptymalnej diety wege, ale z głową, bo inaczej można sobie - dla idei - zrobić kuku. Jadłospisom mięsożerców też często daleko do ideału, ale błagam ludzie... bez głoszenia farmazonów, że organizm ludzki nie jest przystosowany do trawienia mięsa i że zdrowiej będzie, jak to mięso odstawimy.[/QUOTE] Corrida poczytaj najpierw coś o wegetarianizmie, zanim zaczniesz pisać ile trzeba się nakombinować. Do szału mnie doprowadza jak ktoś pisze , że białko zwierzęce trzeba czymś zastąpić, skąd takie mądrości. Sęk w tym żeby zrozumieć i przestawić swoje myślenie, że białko zwierzęce nie trzeba niczym zastępować , bo jest zwyczajnie zbędne, akurat zwierzęce to dla dla człowieka może i by było zdrowe, ale surowe, a nieobrobione termicznie, tak dla ścisłości, bo ugotowane już nie jest takie cacy. Poczytaj a potem będziemy dyskutować, nad pseudowyższością jednego nad drugim. Ja nie kombinuję, to jest wymysł tych którzy upierają się przy kotlecie schabowym z ziemniakami i suróweczką, faktycznie bardzo to zróżnicowane , no i może jabłko na deser. Przepraszam za sarkazm , ale przeciętna dieta przeciętnego pożeracza kiełbasy jest bardzo uboga i monotonna. Utrudnień , jezu zaraz zawału przez Ciebie dostanę. Wegetarianie są zdrowsi, dłużej żyją , nie mają bardzo wielu chorób, tych które mają zjadacze mięsa, ładniej nawet pachną... Ale oczywiście mit o wyższości mięsa będzie jeszcze długo żył. Porównaj sobie układ pokarmowy ludzki z innymi układami innych zwierząt, to nie są farmazony jak piszesz tylko fakty. Wszystkie złogi które są w naszych ciałach to zalegające latami mięso, poczytaj ile czasu potrzebuje organizm ludzki na strawienie schaboszczaka, a ile na strawienie choćby banana. Zjedzone mięso zwyczajnie zaczyna gnić, bo za długo tkwi w organizmie. Ale popyt na mięso jest, bajeczka , ze zdrowe również, są sprzedawcy, są kupujący i jakoś się to kręci, nawet pomyślnie. Sorry że tak dosadnie, bo miałam się aż tak nie afiszować jako wegetarianka, ale mnie krew zalewa jak mi ktoś wciska , że muszę kombinować z dietą, pojęcia nie masz jak potrafi być urozmaicona kuchnia wegetariańska, w głowie się kręci od kolorów i smaków, a wszystko zdrowe, lekkie, proste w przyrządzeniu i przyjemne i bardzo smaczne, bez żadnego kombinowania, pułapek i innych wymyślonych bzdur.
-
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Mari trzymam kciuki za Was !!! No ja sobie nie wyobrażam gdybym miała Lolusia oddać, po tak długim czasie potygodniu mi serce wczoraj pękało. Agmarek oj Pani Jolanta rozpuści rozpuści :evil_lol: to mamy jak w banku! Nie poszłam spać tylko musiałam do miasta jechać to TZ i już dostępu do neta nie miałam, więc przepraszam , ze tak w niepewności trzymałam Was. Kociske jest ogromne, większe od Lolusia :crazyeye: , rude i z wysokim mniemaniem o sobie :razz: Po prostu siedziało kocisko na kolanach , Loluś podszedł i go pacnął. aha milusiński być może zmieni imię ale nad tym trwają dyskusje: czy zostaję loluś czy będzie Gniewko :loveu: Chyba nie wytrzymam i tam zadzwonię, chociaż może nie wypada, bo Pan Robert jest po pracy, a Pani Jolanta nie ma komórki. No nie wysiedzę no :oops: -
Jestem dziewczyny i dziękuję , że jesteście. Będę dziś dzwonić do kolegi , za jakąś godzinę, żeby zapytać jak dalej poszło z badaniami, bo jeszcze wczoraj jechali razem na kliniki, ja juz do niego nie dzwoniłam bo było mega późno jak wróciłam od nowej rodziny tymczasowicza. Wcale Wam się nie dziwę, że ich chcecie pomordować, ja sama nie kumam jak można z takiego powodu psa chcieć uśpić , nie podejmując żadnych innych kroków...Może ochłoną jak się dowiedzą , że jego to zwyczajnie boli, jesli nie będziemy mu szukać na gwałt Dt cokolwiek, bo innego wyjścia nie widzę :( [B]Abilab[/B] , jeszcze nie wiem. [B]Mani [/B]ciągle się zastanawiam, a czasu coraz mniej Inga tak sobie myślę, że jeśli oni będą się go chcieli pozbyć to się pozbędą w taki czy inny sposób, ale tego weterynarza warto przetrzepać tak czy tak i uświadomić, czym grozi bezpodstawne uśpienie. Chyba się do niego osobiście przejdę
-
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
Jestem, mam zmienić tytuł wątku kochana ??? Wyślij mi fotki mailem to wrzucę ;) -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Jestem !!!! Zdjęć nie ma bo wczoraj mi świsnął mój chłopak aparat, ale nowy dom Lolusia będzie słał fotki mam to obiecane !! Do rzeczy: Piękny stary domek na ogromnej całkowicie ogrodzonej posesji. Za ogrodem jest staw, myślę że Lolus będzie tam zażywał kąpieli latem. Przemiła starsza Pani , która kocha psy i w ogóle zwierzęta. Wnuk ma trzydzieści lat i taki spokój od niego bije że byłam w szoku. Opiszę ich tak : Babcia :"Już ja Lolusia rozpuszczę jak dziadowski bicz ":diabloti: Pan Robert: "jeśli my jesteśmy spokojni to i piesek będzie spokojny, psy łatwo przejmuja od nas emocje " :loveu: Będą się doskonale równoważyć :). Zaraz na początku wizyty zdarzył się wypadek, bo kot Rudzik pacnął Lolusia pazurem w oko, troszkę drasnął gałkę i wszyscy zamarliśmy, co prawda nieduża ranka, ale jednak. Pańswto się bardzo zmartwili :( zadzwoniłam do dwóch wetów , jednego miejscowego, drugiego mojego, powiedzieli żeby się nie martwić i kupić zwykłe kropelki do oczu, potem to coś z oka Lolusiowi zeszło na szczęście. Tato pana Roberta przejął się strasznie, chciał go nawet od razu wieść do Wrocławia do weterynarza. Loluś zresztą upatrzył sobie pana Roberta od początku do głaskania :) także historia z kotem skończyła się na szczęście dobrze. Malutki będzie miał uszyte specjalnie pod wymiar posłanko :loveu: dostał nowe piekne miseczki, kocyk, smycz, obrożę bardzo dobrą karmę(Acana) (ale państwo prawdopodobnie będą go karmić surowszczyzną :) ) Generalnie Loluś zaaklimatyzował się dobrze, bawił się swoim misiem i był uroczy jak zawsze, chyba z dwie godziny tam byłam i nawet parę razy sobie szczeknął. Dostałam już zaproszenie na wizyte poadopcyjną, ale babcia bardzo chce żeby to było latem "jak juz będzie piękny ogród" . Bardzo dobrzy ludzie , z ogromną miłością do zwierząt. Zostałam nawet na obiedzie , krupniczek plus naleśniki ze szpinakiem :crazyeye: Pycha :cool3: Loluś będzie spał w łóżku z babcią:evil_lol: To bardzo odpowiedzialni ludzie, do tego stopnia że nawet jak będą wychodzić na posesję która jest ogrodzona, to Loluś póki co będzie na smyczy, tak dla pewności, dopiero po jakimś czasie będzie puszczany. On tam będzie sam sobie Panem. Przepraszam że bez łądu i składu ale to z emocji. Poryczałam się oczywiście dopiero we Wrocławiu, jak Państwo mnie odwieźli :p Ale nie jest mi już smutno bo wiem , że Loluś będzie mial tam jak u Pana Boga za piecem. Zdjęcia mam obiecane, a kto wie może Robert sam je tu wklei ... -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Państwo się chwilkę spóźnią, ja tu jak na drożdżach siedzę. Już mu kocyk spakowałam, sukienkę też , ulubionego misia bez nogi , bo urwał, żeby mu tak do końca smutno nie było :( Ten pies jest wyjątkowy, przepraszam że tak się rozczulam ale jest mi bardzo ciężko . -
Spaniel Brego-zostaje na DS u Zalkinaczy. Dziekujemy!!!:)
yuki replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Nie mogę uwierzyć, taki dom miał być fajny i dupa. Nie zastanawiają się nad drugim psem ?? To już przesądzone , że go nie wezmą? -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Na wątku Borysa jest nowe inf w jego sprawie. Państwo jak zobaczyli zdjęcia, to od razu powiedzieli , że Loluś jest na pewno mądre bo ma taaakie oczy cudowne i sie zakochali :) Ja potwierdzam to piesek, który szybko się uczy, mam nadzieję, że szybko przywyknie do nowego pańciostwa. Ja nie wiem jak psy znoszą takie przerzucanie z miejsca na miejsce, Loluś już tyle przeszedł w tak krótkim czasie.. Wieczorkiem zdam relację, obiecuję. Na razie mam skręt kiszek, oni zaraz już tu będą.... Edit: Pomalowałam oczy tuszem , żeby nie ryczeć i nie mieć pandy na oczach :) -
Dodzwoniłam się : Borys ma rozszczepienie kręgu szyjnego, prawdopodobnie to jest przyczyną całej sytuacji, jedzie teraz z moim kolegą na kliniki na dalsze badania. Brawo dla właścicieli , że sami nie pomyśllei o takiej opcji, czysto fizycznej, tylko sru od razu na uśpienie :angryy: Dostałam inf również , ze córka ktora została ugryziona błaga rodziców żeby Borysa nie usypiali, ale oni już go zapisali na .... Może gdy usłyszą takie informacje, to zrezygnują, kolega walczy. W sprawie prokuratora, ponoć jak mają podkładkę, że pies ugryzł, to weterynarz może spokojnie uśpić psa .
-
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Weterynarz wytłumaczył mi to tak , że nie bardzo można szczepić przed kastracją bo zmniejszy to jego odporność, po kastracji to samo. Wydrukowałam własnie umowę adopcyjną. Trzymajmy kciuki , żeby wszystko się powiodło . A Twoja mama Agmarku na bank by go nie oddała, nie wiem jak mógł go ktoś z auta wyrzuć, takie kochane stworzenie... -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Agmarek ja już płaczę, ehh Ze szczepieniami sprawa wyglądała tak , że wet mi powiedział ze skoro będzie kastrowany na cito , to nie ma co go szczepić, bo niewiele to da, że lepiej poczekać dwa tygodnie od kastracji minimum i wtedy szczepić, więc zaszczepiony nie jest. Chorowałam pod koniec tygodnia, i było wcholerę zimno, a transport mi nie wypalił i tak i w ogóle nie byłam u weta, więc nie jest odrobaczony więc te dwie rzeczy spadają na nowych właścicieli, są o tym powiadomieni(nie miałam serca tłuc się z nim tramwajem , bo on bardzo przeżywa takie rzeczy). Za kastrację i transport na kastrację zapłaciłam ja. Wyszło tylko 90 zł, a Państwo pokryją z tego za samą kastrację, czyli 70 wiedzą o tym i nie robili mi żadnych problemów. Niech on się bidny przez te dwa tygodnie porządnie do Państwa przyzwyczai i wtedy wszystko będzie zrobione. Tak więc nic mi kochana nie musisz płacić. Państwo już przebierają nóżkami w oczekiwaniu na Lolusia. Szkoda , że Marcin nie oddał go od razu, szkoda najbardziej psa, który ciągle się tuła, tym bardziej że on jest taki delikatny :( będziemy dziś wieczorem płakać razem. -
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Agmarek Loluś czuje się dobrze , to złoto nie pies i tyle, nawet w sukience już nie chodzi, bo jak mówię nie wolno, to przestaje lizać szwy i zajmuje się czymś innym. Śpi sobie skulony, słodki jak cukierek, apetyt ma pije wodę. Spałam dziś w kuchni na kanapie z nim, żeby pilnować czy w szwach nie gmera, całą noc spał mi przy głowie przytulony, nad ranem poszedł do siebie na posłanie. Tylko kota musiałam odganiać od niego ciągle na łóżku bo ona też śpi przy głowie i ugniata wszystko co sie da jak mruczy i cycka szuka, a nie chcialam żeby mu przypadkiem gdzieś coś zadarła. Całą noc mialam z głowy, ale za to wszystko przy jajkach jest ok. Państwo przyjeżdżają po mnie samochodem o 15, serce mi pęka na pół, nie mogę przy nich płakać, a mam już wodę w gałkach ocznych teraz. Ci ludzie od tego spa do uśpienia są niepoważni, cisną mi się przekleństwa w ustach . -
Przepraszam Aluś za offa, ale Twój kolega pilnie potrzebuje pomocy, dziewczyny proszę pomóżcie mi, pies ma wyznaczone uśpienie na 8 marca :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/203204-Eutanazja-8-marca-!!!-Czy-aby-s%C5%82usznie-pom%C3%B3%C5%BCcie-bo-nie-wiem-co-robi%C4%87-[/url]!
-
Inga nie znam tych ludzi osobiście mój znajomy podał mi te inf i zdjęcia psa, jestem z nim w kontakcie teraz jest w lecznicy z Borysem. Zdjęcia już poprawiłam , mam nadzieję , że już widać, napisze coś pewnie wieczorem bo zaraz jadę z Lolusiem na wizytę i cała jestem w nerwach i łzy mam ciągle w oczach i jeszcze ten Borys do tego , Boże mam załamkę. We Wrocławiu będę późnym wieczorem to am znać co wet powiedział z temacie Borysa. Przekażę też koledze żeby ich prokuratorem nastraszył
-
Spaniel Brego-zostaje na DS u Zalkinaczy. Dziekujemy!!!:)
yuki replied to monika083's topic in Już w nowym domu
przepraszam za offa, ale kolejny "agresywny delikwent " :( prosze podnieście chociaż cokolwiek.. [url]http://www.dogomania.pl/threads/203204-Eutanazja-8-marca-!!!-Czy-aby-s%C5%82usznie-pom%C3%B3%C5%BCcie-bo-nie-wiem-co-robi%C4%87-!?p=16402805#post16402805[/url] -
Dostałam od mojego kolegi szkoleniowca informację, że pewna rodzina z Wrocławia chce uśpić psa, z powodu niemal zawsze nie przepada za zakładaniem obroży. Ostatnio ugryzł córkę tego państwa i z tego powodu postanowili go uśpić , ma termin na 8 marca!! Z opisu wynika , że nie jest w ogóle agresywny, nawet z nim nie spróbowali pracować, on lubi się dawać głaskać, kocha biegać za piłeczką, zostaje sam w domu i nie ma problemu. Sami się przyznali, że nie dają sobie z nim rady, że nie zrobili nic żeby to zmienić wtedy kiedy był na to jeszcze czas :( co robić, szukać mu Dt , pozwolić na uśpienie z takie powodu ??? wklejam opis psa i zdjęcia : "Borys to 10 letni mieszaniec wilczura z huskim. Mieszka z nami od szczeniaka, w domku z ogrodem. Uwielbia spacery i zabawy z piłką. Jest bardzo towarzyski, ciekawy wszystkiego, co dzieje się w domu. Czujny gospodarz. Niestety nigdy nie przechodził żadnego szkolenia. Od małego spędzał dużo czasu sam ponieważ wszyscy domownicy pracują do późnego popołudnia. W związku z tym właściwie sam się wychował. Niemal od zawsze nie przepadał za zakładaniem obroży i smyczy. A także za tym, by go za bardzo dotykać (z wyjątkiem głaskania, które bardzo lubi). Problem ten narastał z biegiem lat. Reaguje na to agresją, warczy i gryzie. Kilka razy nas ugryzł. Nie dajemy sobie z tym rady. Borys ma książeczkę zdrowia, aktualne szczepienia. Nie był wykastrowany. Lubi przebywać na dworze, ale musi mieć ciepłe miejsce by się skryć." Zdjęcia Borysa [IMG]http://images45.fotosik.pl/676/f70b339782e7fea9gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/676/e80925f9c92f3e5a.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/668/f9fbaf30215ac719gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/636/689514f45bb505fegen.jpg[/IMG] Sami powiedzcie czy to jest ok ???
-
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
On parę razy skubnął przy zakładaniu obroży, ostatnio córkę państwa gdy próbowali z nim pracować, raz spróbowali i od razu się zniechęcili, pies ma 10 lat i jest z nimi od szczeniaka :( zakładam wątek zaraz go tu przekleję , żeby nie nie robić zbytniego offa. A tu wą tek psa do uśpienia :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/203204-Eutanazja-8-marca-!!!-Czy-aby-s%C5%82usznie-pom%C3%B3%C5%BCcie-bo-nie-wiem-co-robi%C4%87-!?p=16402805#post16402805[/url] -
Spaniel Brego-zostaje na DS u Zalkinaczy. Dziekujemy!!!:)
yuki replied to monika083's topic in Już w nowym domu
I jak tam ? Udało się zdzwonić, trzymam mocno kciukasy, bo ten dom brzmi bardzo sensownie, taka szansa , że nie wolno jej zmarnować.