-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
Malutki Loluś - pojechał do swojego wymarzonego domku!!!
yuki replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Najświeższe wieści po dzisiejszej rozmowie telefonicznej z Robertem : Imię Loluś zostało, bo nie mieli serca go zmieniać ;) Piesio śpi codziennie na fotelu obok Roberta, ale rano ma zwyczaj pakowania się do wyra pod kołdrę i trąca mokrym nosem :loveu: zazdroszczę !!! Na kontroli wszystko było dobrze, oczko już jest prawie zdrowe, a na ranie pozabiegowej jest już ładny strupek, którego nie bardzo pozwalają lizać. W środę znów wizyta u weta. Zdjęć jeszcze nie ma, ale będą :lol: więc mi tu głowy nie urwijcie ! -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
yuki replied to bros's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści :) chyba już można zmienić tytuł wątku ;) -
[quote name='ulvhedinn']K..... właśnie odkryłam zeżartą ładowarkę do komórki. Zaczynam rozumieć, czemu ktoś wywala psa za okno........[/QUOTE] Ulv może po prostu chowaj takie rzeczy, sama już nie wiem ;) Majuska filmik mnie rozwalił dokumentnie :P
-
U mnie podobnie, staram się nie robić zakupów w supermarketach, a już na pewno nie kupuję tam warzyw czy owoców, tylko staram się na osiedlowych bazarkach, targach. Teraz znów zacznie się sezon, świeże zioła, młode ziemniaki, marchewka, mmm :). Co do karmienia psa owsem, to już się tu na ten temat wypowiadałam. To, że nie jem mięsa, nie oznacza, że karmię psa trawą. Chyba znowu off się nam zrobił.
-
Dog193 niestety takie rzeczy będą się zdarzać zawsze, bo zawsze znajdzie się jeden imbecyl z drugim i zrobią coś dla zabawy, wystarczy "pochodzić" po dogo czy innych forach prozwierzęcych. Głupota jest jak morze, wszystko pomieści. Ja i tak wierzę, że będzie lepiej. Przykład z innej beczki. Parę lat temu gdy ktoś zbierał koopę po swoim psie był wytykany paluchem , że jakiś dziwny, inny jest, dziś widzę na moim osiedlu babcie sprzątające po swoich "Perełkach" :) wciąż jest to mniejszość, ale jednak coś się zmienia. Bardzo dobry przykład podała Nightqueen, ja też nie miałam pojęcia co to jest pseudo, tez mi się wydawało że każdy pies labkopodobny to przecież labrador, dziś już wiem jaka jest różnica, tłumaczę ludziom i widzę efekt, oni przekazują to dalej, znajomym , dzieciakom i właśnie o to chodzi .
-
Judyta Ty się zastanów jakie rady dajesz, proponujesz obcej osobie, nie znając do końca sytuacji, metody mocno kontrowersyjne. Więcej może być z tego straty niż pożytku. Waldimors zasięgnij opinii jakiegoś fachowca, masz taka możliwość ? Mógłbyś jaśniej opisać te sytuacje, psy nie rzucają się na siebie bez powodu. Ciężko coś poradzić przez internet. Pomyślałam również o przyczyni fizycznej, może któregoś z psów coś boli, stąd takie reakcje. Może być też tak , że młodszy podrósł i zwyczajnie zaczął fikać i próbować swoich sił, bo dojrzewa. Czy psy są nauczone jakiś komend, typu na miejsce ? Może młodszy potrzebuje więcej ruchu by spożytkować energię, a starszemu się ta energia nie podoba. Mogą być różne przyczyny, dobrze by sie temu ktoś przyjrzał w w realu .
-
[quote name='dog193']Czy sklep będzie zamawiał mniej mięsa? Hmm, gdyby pół miasta zostało wege to pewnie by i mniej zamawiał, a tak, to szczerze wątpię ;) To, co się nie sprzeda nigdy się nie marnuje, albo schodzi po promocyjnej cenie, albo idzie do zmielenia, no a po zmieleniu to już jest bardzo dużo opcji wykorzystania. Takie są realia i to, że ja mięsa nie jem ich nie zmieni, ale spowoduje, że ja bezpośrednio nie będę się przyczyniać do rzezi zwierząt, co pisałam już wcześniej.[/QUOTE] Dog to ja napiszę tak , optymistycznym akcentem : nie od razu Rzym został zbudowany :) U nas w sklepie mięsnym zaprzestano sprzedaży np. żołądków kurzych, pytałam ostatnio dlaczego i dostałam odpowiedź , że coraz mniej ludzi kupowało i przestało się to opłacać. Ja nie wierzę, że wszyscy przestaną jeść mięso, wierzę, że w końcu kiedyś, może za sto lat ludzie się opamiętają, że nie będzie katowania krów czy świń, że te zwierzęta będą miały normalne życie, bo to co jest teraz za ogólnym ludzkim przyzwoleniem to dramat przecież. Ja Dog niczego nie wyszukuję, nie atakuję, dyskutuję, wierzę w zmiany, stopniowe, nie gwałtowne i że ma to sens. Karilka skąd pytanie i do kogo ?
-
Jezu Dog po co te nerwy i ten capslock.... Ja do Ciebie na spokojnie a Ty z zębami, owszem nie napisałaś nigdzie , że jesz mięso, ale poprzez Twoje posty tak wywnioskowałam, i tyle. Jak widać się myliłam i co z tego. [QUOTE][B]To jest ZUPEŁNIE inna sprawa i widać nie zrozumiałaś tego, co chciałam przekazać[/B]. I gdzie wyczytałaś, że ja mięso jem? [/QUOTE] [quote name='dog193']A ja tylko dodam, że wege nie jest się dla świata, wege się jest dla siebie. [B]To, że osoba x nie będzie jeść mięsa niczego nie zmieni w sytuacji zwierząt rzeźnych, [/B]ale sprawi, że osoba x nie będzie mieć wyrzutów sumienia i będzie żyć ze świadomością, że ona nie przyczynia się bezpośrednio do rzezi zwierząt. Każdy ma swoje sumienie i postępuje zgodnie z nim. Ot cała dyskusja.[/QUOTE] Wyrzuty sumienia to jedno, a postawa to drugie, czego nie zrozumiałam , proszę wytłumacz mi to. Jesteś pesymistką okej, ja optymistką , ja mam full znajomych, którzy mięsa nie jedzą , ba znam kupę dzieciaków, które też są wege, Ty masz styczność z tymi które się z wege śmieją, może kwestia przypadku, nie wiem. Czy ja znam rzeźnię, która zamknęli, nie nie znam ale jakie to ma znaczenie, mam uwierzyć , ze to zadziała, dopiero wtedy gdy jakąś zamkną ? Nie tędy droga. Źródła poszukam i mam nadzieję, że znajdę.
-
Dog193 ja miałam kiedyś podobne podejście, Twój wybór, nikt nie będzie Cię przekonywać, bo tak naprawdę to kwestia świadomości. Idąc tym tokiem rozumowania, nie zakręcajmy wody gdy myjemy zęby, nie używajmy żarówek energooszczędnych, wyrzucajmy torebki foliowe.. można by tu mnożyć przykłady, no bo co da jeśli tylko ja to zrobię ? Mylisz się, myśląc że wege jest tylko dla siebie. Ogromna część wegetarian, prowadzi takie życie aby zmniejszyć, że tak powiem zużycie zasobów ziemi oraz by rzecz jasna nie brać udziału w zabijaniu w okrutny sposób milionów zwierząt na ziemi. Owszem stawiają na swoje zdrowie, ale również nie chcą brać udziału w procederze uśmiercania. Wyczytałam gdzieś, ze w Polsce jest około 2 milionów wegetarian(w 2000 było ich 1 milion). Znaczną część stanowią ludzie młodzi, wykształceni świadomi pewnych rzeczy, oni kiedyś będą mieć dzieci, wnuki, wychowane pewnie już w innych przekonaniach, w większej wrażliwości, ja wierzę , że nie jedzących mięso będzie coraz więcej, kiedyś ludziom nie śniło się o samolotach a teraz proszę, normalna rzecz publicznego użytku. W Polsce zabija się rocznie 470 milionów zwierząt, czyli ponad milion dziennie, czyli w ciągu minuty ponad 1000. Nieźle. W to wchodzi: cierpienie niewinnych zwierząt, brak dostępu do świeżego powietrza i ruchu, ciągły stres, ogromna szkoda dla środowiska, ale to już inny temat. W ciągu życia przeciętny człowiek zjada 2 tysiące zwierząt, jeśli sobie to przemnożyć przez 2 miliony wegetarian żyjących tylko w Polsce, no to chyba jest różnica.
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
yuki replied to bros's topic in Już w nowym domu
A ja Karolcia Cię rozumiem , to już tak jest , że czasem tymczasik tak w serce zapadnie, że koniec świata ;) zobaczysz jeszcze ze dwa dni i już będzie lepiej. Pobecz sobie ile wlezie to Ci ulży, ja ostatnio ryczałam jak szalona a teraz mam na twarzy zaciesz jak tylko o Lolku pomyślę, co ma swój fotel i całą posesję dla siebie i kochana Panią i Pana do przytulania, ręcę które go miziają, Siuśka teraz to wszystko ma tez na wyłączność ;) -
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
Suuper , że Stefcio wyciągnięty już ze schroniska, bo tam wielkich szans na otwarcie się nie miał. Mnie się Uru tez najbardziej prawdopodobnym wydawało , że zwyczajnie nawiał z czyjegoś podwórka.. no ale tego już się nigdy nie dowiemy. Teraz pozostaje mu tylko szukać domu, chyba , że DT sie zakocha :D -
Diuna ona nie wygląda źle, jest młoda szczupła , ma piękne umaszczenie. Jak się znajduje domy psom starym , bez łapek czy oka, to i tej małej też się znajdzie. Naprawdę jest przepiękna. Miałam jechać z Wami i dupa, do pracy idę na cały dzień.
-
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
yuki replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będzie jechać na badania do Wrocka ? Do jakiego lekarza ? -
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
Ania nie mogę dziś jechać do schroniska :( TZ jak wrócił nad ranem poprosił bym mu dzisiaj pomagała w sklepie, czyli cały dzień jestem poza domem , od 10 do 20 ;/ nie mogę mu odmówić, zresztą wpadnij później jak będziesz miała ochotę ;). Napisałam w nocy do Ciebie smsa, ale pewnie jeszcze śpisz, jeśli będziesz jechać w sobotę z rańca to wtedy chętnie się zabiorę :) wymiziaj grubaska od cioci koniecznie !! -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
yuki replied to bros's topic in Już w nowym domu
Poker jeden z tych facetów to dziewczyna labradorka Abi :) w niej oczywiście będzie mieć oparcie. Marmosie a cudownie , że Siuśka będzie u Ciebie. Dogospacerki wiosenne się już szykują :) -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
yuki replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poszło, niestety niedużo, ale nie dam rady więcej. -
[quote name='Ninlil']Dziękuję. Dużo mi rozjaśniłaś w głowie. Obojętnie które warczy- mam reagować. Pies może spać w pościeli jeśli chcę.Jeszcze tylko pytanie odnośnie spania-[B] co zrobić w sytuacji, w której pies leży ze mną na łóżku, a suka też próbuje się wepchnąć ( co mu się nie podoba)? Skarcę go za to warczenie słowem i to wystarczy, czy mam go odesłać na miejsce? Jak potraktować sukę- pozwolić psu zostać na łózku wyganiając ją? Odesłać ją na miejsce tak jak psa?[/B][/QUOTE] Ninill już tu parę osób napisało , nie zmieniaj 5 letniego układu z psem karcąc go czy wyrzucając z wyra, bo więcej z tego strat niż pożytku, zamiast jednego rozkojarzonego psa (piszę o suce) , będziesz mieć już dwa, po co Ci to ? Niech Twój pies śpi na tym łóżku dalej a sukę naucz komendy na miejsce, bo rozumiem że ma jakieś swoje posłanie. Czyli odsyłasz na miejsce tylko ją, to ona jest nowa i ona powinna dostować się nowych warunków, nie Twój dotychczasowy pies. Próbuje wejść na łóżko i to jest naturalne, jest w nowym miejscu i bada co może a czego nie , będzie teraz próbowała wielu rzeczy, Ty decyduj na które pozwalasz a na które nie, jasno jej to określ. To , że Twój pies warczy gdy ona się pakuje do wyra to też normalne , ale tak jak Ulv napisała dopóki nie dochodzi do zęboczynów to nic dziwnego się nie dzieje. Warczy, bo tak jest jej w stanie przekazać, że mu się to nie podoba, łapą do niej nie machnie. Weź głęboki oddech :) i zacznij pracować
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
yuki replied to bros's topic in Już w nowym domu
Karola godzina już minęła, ekhmmmmm :) -
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1244']Właśnie przeczytałam o Borysie. Dobrze, że właściciele poszli po rozum do głowy. A jeśli chodzi o Stefana, to może mieć np. krtań uszkodzoną - np. od dławika - ja tylko głośno myślę, albo był szarpany na dławiku lub kolczatce -no to takie gdybanie jest moje.[/QUOTE] Gdybanie bardzo słuszne, albo ma ogromny uraz bo był właśnie szarpany, albo nie jest nauczony i w stresie tak reaguje, albo mogą być przyczyny czysto fizyczne tak jak w przypadku Borysa. -
1,5kg z łańcucha - PO OPERACJI MÓZGU - ODESZŁA [*]
yuki replied to Yorija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poproszę o numer konta i dane do przelewu, wyślę coś chociaż dla Tinki, no serce mi się właśnie pokroiło ,przecież to trzeba być skończonym sku******m, żeby takiego maleńtasa na łańcuch dawać, świat zwariował, ludzie zwariowali. Powinny być srogie kary za takie bestialstwo a za te kary powinno sie leczyć najbardziej poszkodowane psy, może by się ludzie nauczyli. Ciśnienie mi się podniosło strasznie ..... -
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
ładny jest to fakt i młody w dodatku, to może i dom szybko znajdzie. W sumie tak sobie myślę , że z gorszymi problemami psy znajdują domy, a on prawdopodobnie nie nauczony jest, to kwestia pracy. Tak więc głowa do góry :) Rutta beczałaś , bo on jest jakby Twój , Ty go znalazłaś, u Ciebie mieszkał i Ty go musiałaś zawieźć, to są emocje, ja też nie raz nie dwa w schronisku zapłakałam. Uru jesli on miałby to samo co Borys to byłoby jakieś fatum , bo wet powiedział , ze taki uraz zdarza się raz na milion. Basiu, Borys to pies , który miał być uśpiony, bo nie lubił zakładania obroży, do tego stopnia , że ugryzł i właściciele postanowili go uśpić, bo ugryzł córkę... Mój kolega pojechał z nim na badania i się okazało, że ma rozsczepienie jednego z kręgów szyjnych, wada wrodzona. Termin eutanazji był już wyznaczony i na szczęście jest odwołany , bo ludziom się głupio zrobiło i poszli po rozum do głowy. Swoją drogą to z szelkami nawet nie spróbowali, ehh szkoda w ogóle gadać , na szczeście Borysek już bezpieczny i pod czujnym okiem kolegi. -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
yuki replied to bros's topic in Już w nowym domu
Oj tam , najwyżej pójdziemy tam wszystkie, w grupie nawet bać się raźniej :diabloti: -
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1244']No to po co ściągać! Zostawić obrożę na nim i nich ona tam już jest! Jak nie macie obroży dla niego na stałe, to zaraz coś pójdę poszukać - tylko jaki on może mieć obwód w szyi?[/QUOTE] Basiu ja mu nigdy obroży nie zakładałam ani nie ściągałam, opisałam tylko to co usłyszałam, chyba raz udało mu się w domu założyć , ale od razu się z niej wywinął. Rutta ma bardziej szczegółowe infrmacje -
Dzikusek Stefan!ZNALEŹLIŚMY GRUBASKOWI DOM STAŁY!!!:)
yuki replied to yuki's topic in Już w nowym domu
Problem jest taki, że on się panicznie boi samego zakładania no i ściąga obroże też. Może jak by się udało i zostawić mu ją, to by mu zobojętniałą w końcu. W domu tak się raz wystraszył, że framugę bidok rozwalił niechcący. Może uda się z szelkami, zobaczymy jutro czy w ogóle uda się go z boksu wyciągnąć, bo dziś niestety nie wyszło. Edit: Już go dziś nie chciałyśmy męczyć, dałyśmy mu się nacieszyć Ruttą, ja pilnowałam ,żeby nie czmychnął na zewnątrz ;) -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
yuki replied to bros's topic in Już w nowym domu
A mamusia Siuśki będzie Wrocławia ?? No napiszcie coś nie bądźcie takie noooo :)