-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
straszna historia: juz ktos wczesniej pisał, ze okropne jest rozdzielanie dwoch psów, i przyznaję rację, w życiu się tak strachu nie najadłam jak mi się amstaff PIES:crazyeye: rzucił na moją sukę, bez ostrzeżenia, a właścilciel stał iglupkowato sie zacieszał:angryy: wesoła historia z cyklu koopek:): od razu zacznę , że odkad mamy naszą Migę w życiu zadna koopką sie nie zainteresowała(tylko ptaszki i inne żyjątka dawno zdechłe). Pojechałam z moim chłopakiem do Zielonej Góry do jego mamy do domu. Sa tam dwa koty: jedna starsza i druga mlodziutka. Ogólnie na początku byl strach jak sie zwierzaki zachowają, mimo moich zapewnien ze suka koty lubi. W końcu wszyscy sie uspokoili,. Byłam dumna z mojego psiska, że taki grzeczny. W pewnym momencie widze, że biegnie z czyms białym w pysku :crazyeye: i zarzuca aż tylkiem z radości, oczami wyobrażni juz widzialam cos strasznego. Prosze psa o oddanie skarbu, a Miga o dziwo grzecznie oddaje, odchodzi , ja patrze a tam piekna kocia koopa oblepiona cudownymi krysztalkami na calej długosci i szerokosci. Normalnie mnie wbiło w ziemie, bo nie wiedzialam jak sie zachowac, tym bardziej ze mama chlopaka jest hmmm ze tak napisze bardzo czysta osoba:) a tu mi pies kupe przynosi:)no i te krysztalki:multi: okazalo sie ze to taki nowy rodzaj piasku czy zwirku dla kotów w postaci kryształkow. Estetyczny to i kupka nawet estetyczna była:) Pies esteta, jak ruszać kupkę to tylko tą ładna:)
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
yuki replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Przealalam kaske:) Jak sie Trevorek dzis miewa??? -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
yuki replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Martka1982, przelalam dzis pieniadze.Caluje Promyczka w sam srodek brazowego kinolca :*, wierze , że rehabilitacja sie powiedzie, musi . Jak sie w ogole maly czuje??? ps.daj znac na priv czy przelew doszedl. -
sleep walker-->napisz jak idzie trenowanie:)
-
no właśnie my docelowo bedziemy nagradzać zabawką, na razie tylko smaczki bo wczesniej, nie bardzo za zabawkami szalala, bo jest dopiero u mnie 3 miesiace. Ale od dwoch tygodni piłeczka rzadzi i swiata poza nia nie widzi:)wiec na pewno bedzie kiedys zamiast smaczka pileczka lub inna zabawka, pies mi sie dopiero chyba otwiera po schronie:D
-
a i zapomnialam co jest przeciez oczywiste, ze psiaka tez trzeba chwalic chwalic, mile slowkko to tez nagroda, tylko moze nie nalezy przesadzac, zeby psa nadmiernie nie podniecac:)bo znow moze sie rozkojarzyc.
-
hej, ja chodze z moja suka na szkolonko. Pani ze szkolenia dala mi parę rad jak skupić uwagę psa na sobie: 1. przede wszystkim wybiegaj troche psa przed jakakolwiek nauka, ale nie tak zeby był zmęczony i powłoczyl jezorem:) 2.tak jak było napisane wyżej , najlepiej żeby pies byl lekko przegłodzony, bedzie chetniej pracowac na smaczki 3. jeśli Twoj pies zna komende "siad", a zakładam ,że tak.to spróbuj go najpierw posadzić, a potem szybka nagroda w postaci smaczka:), potem cmoknij, albo wydaj z siebie jakiś ciekawy dzwiek,sprobuj palcem, wskazujacym przyciagnać jego wzrok do swoich oczu(nie wiem jak to opisac, ja trzymam palec blisko policzka , tak ze pies mimowolnie patrzy mi w oczy).jesli zatrzyma wzrok chocby na chwilke od razu za to nagrodz, potem sprobuj jeszcze raz i sprobuj wydluzyc czas "spojrzenia" u mnie zadzialalo to znakomicie i juz paru razach Miga zalapala o co mi chodzi, da sie w ten sposob psa wyciszyc i skoncentrowac na sobie tak zeby mozna bylo potem popracowac z psem. A dodam , ze ta moja diablica jest wulkanem energii;)
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
yuki replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
Morisowa Nie moge Ci wysłac wiadomosci na pv , masz chyba zapełniona skrzynke. Chcialam tylko napisac ,ze przepraszam za spoznienie z pieniazkami , ale dopiero dostalam wyplate, a jak skoncze dzis prace to lecę do banku:) -
czy da sie przyzwyczaic psa do mieszkania w bloku?
yuki replied to szyszka.szyszka's topic in Wychowanie
no pewnie , że jest wystraszona:)i jeszcze pewnie jakiś okres bedzie. Wyobraź sobie, że przez długi czas mieszkasz w lesie, gdzie ptaszki miło spiewają, szumią drzewa, gdzie generalnie jest spokój i nagle zostajesz przeniesiona do zupelnie innego srodowiska. Więc nie martw się jej lękiem. Z czasem się przyzwyczaji. Nie wiem tylko czy dobrze , że ulegasz, kiedy ona coś od Ciebie wymusza. Nie chodzi mi o drastyczne zmiejszenie wyjsc na dwor , ale o to by wychodzila wtedy gdy Ty tego chcesz, no chyba , że ewidentnie jej się chce:) ilosc wyjsc moze byc taka sama, ale o porach ktore Ty wybierzesz a nie ona, by nie przyzwyczajac jej do tego, ze idziesz z nia wtedy gdy ma na to ochote. Pisz jak Wam idzie:) i nic sie nie przejmuj , bo to raptem kilka dni minelo. -
wiem , ze kochasz swojego psa (wiadomo, ze go nie oddasz) , ale pomysl tez o tych innych:(
-
"Istotnie źle nazwałam temat.. przepraszam za pomyłkę. Rzeczywiście trochę przeraziły mnie warunki w jakich są te psy, pół biedy, że to lato było. Mega szkoda było mi tych psiaków, a zwłaszcza tego, który cały czas wsadzał nosek w kratkę i na mnie patrzał, on jeden.. musiałam go wziąć. Jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ mój piesek jest zdrowy. Nie ma żadnych wad.. w sumie przydałoby się, ale ja nie patrzę na to czy pies jest z rodowodem, czy bez. Rocky jest kochanym beaglem [eh, może nie do końca beagle, mimo tego, że jest baardzo łudząco podobny, identyczny] i będzie moim psiakiem do końca swojego życia. " Justynko: -sadzisz, ze w zimie jest im lepiej; -"mega szkoda", "wsadzał nosek w kratke", jak Ci tak szkoda to nie trąb na prawo i lewo, że pies rasowy niczym się nie różni od psa z pseudo, bo wlasnie rozni sie tym, że szczeniak rasowy nie wsadzal nosek w kratke; -napisz czy kochasz zwierzęta, psy , koty? bo piszesz, że jesteś bardzo szczęśliwa, ponieważ TWÓJ piesek jest zdrowy, super, naprawdę świetnie, a pomyślalas kiedyś o jego matce, babce i prababce, o tym że leża, w takich warunkach, że czlowiekowi o minimalnym poziomie empatii nóż sie w kieszeni otwiera, pomyślalas , ze matka Twojego ukochanego pieska, pod koniec życia miala najprawdopodobniej wiszace do samej ziemi, rozciagniete na całej prawie dlugosci brzucha sutki? poczytaj tez wątek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/suka-czy-maciora-pitbullowa-ofiara-rozmnazacza-po-sterylce-blaga-o-dom-121971/[/URL] Owszem jestes szcześliwa i kochasz bardzo, ale tylko i wyłacznie siebie i swoje potrzeby i swojego wymarzonego pieseczka. Dostalas to co chcialas, super, ale prosze rozpowszechniaj nabywania psow z pseudohodowli.
-
Miał umierać miesiącami w cierpieniu.. ZDROWY, SZCZĘŚLIWY W DS !!!
yuki replied to morisowa's topic in Już w nowym domu
hej, deklaruje 30 zł miesięcznie, ale nie wiem gdzie to wpłacić i z jakim dopiskiem.możecie podać nr konta, moze nie doczytałam . mam nadzieję, że Trevorek z tego wyjdzie:) -
Wskakiwanie na ludzi , czyli odruch kopulacyjny-sprawa pilna
yuki replied to EwaO's topic in Wychowanie
Napisalas, ze najpierw skoczyl na 6 letnia dziewczynke, a potem ze skoczyl na kogos w domu, rozumiem ze pierwszyw wyskok zdarzyl mu sie na spacerze. czy w wtedy rowniez bylo duzo ludzi, dzieci, generalnie glosno, tloczno? Jesli faktycznie pies w domu czuje sie sfrustrowany wieksza iloscia osob, a tak jak piszesz pani go szkoli, to moze na czas takich wizyt, pies powinien na komende wlascicielki przebywac na poslaniu w miejscu cichym(nie chodzi mi o zamykanie go w osobnym pokoju) gdzie nikt mu nie bedzie przeszkadzal, nagrodzic go za to, zeby nie wywolywac w nim zbednego podniecenia. -
we wrocławiu w przychodni Legwan jest darmowe czipowanie, a przynajmniej bylo dwa tyg temu , bo tez czipowalam psa:)
-
Wskakiwanie na ludzi , czyli odruch kopulacyjny-sprawa pilna
yuki replied to EwaO's topic in Wychowanie
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f30/jak-nauczyc-psa-zeby-nie-skakal-133003/[/URL] prosze:) -
Wskakiwanie na ludzi , czyli odruch kopulacyjny-sprawa pilna
yuki replied to EwaO's topic in Wychowanie
nie za bardzo rozumiem o co chodzi z odruchem kopulacyjnym. bo piszesz tez o wskakiwaniu na ludzi, moja suka tez czasem na kogos wskoczy, ale z radosci i z kopulacja nic to wspolnego nie ma:)buziaka chce dac i juz. w jakich sytuacjach Twoj pies sie tak zachowuje???czy przy witaniu sie, na spacerze, czy podczas zabawy? -
i ja tez:) [email]bejbass@o2.pl[/email]
-
Schronisko Gaj - najpiękniejsze psy w wlkp. - One też chcą do domu!
yuki replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
hej!!!Witam wszystkich!:)a ja chcialam podziękować za Migotke, która mi daliscie, bo to najcudniejsza suczka pod słońcem zreszta jak wszystskie Gajowczaki:loveu: jak idzie adopcja BAsterka, bo jak bralam Migotke to latal razem z nia, zreszta mieszkaly buda w bude i dlatego jestem ciekawa, pozdrawiam :lol: !!!! -
Hannka , daj znać czy juz jesteście po wyprawie i jeśli tak to jak bylo:)
-
--> rctr my wyszliśmy ze szklarskiej na Szrenice i stamtąd na Okraj, lało i wiało całą wędrówkęi:)a to byl poczatek lipca!!teraz zamierzam pojechac w Rudawy Janowickie i zabrac oczywiscie piesa ze soba:loveu:tak sobie myśle ,że to najlepszy kompan , nie za duzo gada i malo sie meczy;)i nigdy nie dyskutuje któredy pojść:Dpozdrawiam również i kto wie, może kiedys spotkamy sie na szklaku!
-
i niedlugo też sie wybieram w górki z psiakiem, którego też wzięłam niedawno ze schroniska:loveu:
-
ja kiedys przeszlam z moim pieskiem w dwa dni caly grzbiet karkonoszy, a piesek byl tak mniej wiecej do kolan:) i spokojnie dal rade!a mial 8 lat, w ogole uwielbial gory i zima i latem. Oczywiście smycz, woda, i uważaj na opuszki, żeby sobie nie starł na jakimś wybitnie szorstkim podłożu. Milego wedrówek:)
-
hej :)to ja też dołączam do przedstawiania się:) czytam to forum chyba juz od dwóch miesięcy a niedawno zalożylam konto. Wziełam suczkę ze schroniska:D chociaz wcześniej mialam fiola na punkcie mopsów!ale w Migotce zakochalam się od pierwszego wejrzenia i chociaz jestem z Wroclawia, to pojechałam po niż pod Poznan, do schroniska Gaj:) i nie oddałabym jej za żadne skarby świata:loveu: A póki co szkolimy się za pomocą paróweczek, bo wariatka biega za rowerami:)i biegaczami!!pozdrawiam wszystkich!!!!
-
bardzo dziekuje:)wyprobuje opcje z linką jutro w parku, i dam znac jak wyszlo, tak jak już pisałam Miga generalnie jest bardzo grzeczna, w domu wykonuje wszystkie komendy ktore zna. Jesli z linka nie wyjdzie, choc mam nadzieję że tak , to sprobuje myk z klikerem. Może faktycznie przesadzilam puszczajac ja tak szybko, ale nie mialam serca jej tak ciagle trzymac na smyczy, a ona oprocz tych wyskokow na biegaczy w ogole nie ucieka:)pilnuje się bardzo, przynosi rzucane kije i swietnie sie bawi. Dam znac jak wyszlo, mam nadzieje ze za jakis czas beda widoczne efekty:D
-
Witam jestem tu nowa:)grzebie i grzebie i nie moge znalezc watku o psach ktore zwykle sie sluchaja, ale na widok biegaczy w parku , czy rowerzystow dostaja szalu i biegna za nimi. Przygarnelam okolo 2,5 letnia suczke ze schroniska jest u mnie poltora tygodnia,nie sparawia wiekszych problemow, jest przemila, w ciagu ostatnich dwoch spacerow byla puszczana ze smyczy, generalnie bardzo sie slucha, ale na widok biegnacego czlowieka , biegnie za nim i co gorsza zaczyna na niego skakac!!!!akurat trafilam na milego pana majacego tez psa wiec nie zrobil mi zadnego problemu, ale nie moge dopuszczac do takich sytuacji, w koncu nie kazdy chce byc obsakiwany przez psa, i to w dodatku nie najmniejszego. Nosze ze soba jej ulubione samkolyki, poprsotu zwykle parowki za ktore da sie dosownie pociac , wolam , przybiega i nagradzam , ale na tych biegaczy to nie ma sily , moglabym sobie gardlo zedrzeca ona i tak mnie nie poslucha. Czy ktos moze mi napisac jakies podstawowe zasady jak skupic jej uwage na mnie a nie na innych i jak oduczyc ja tego skakania, przy czym przy obskaiwaniu zdarza je sie podgryzac.