-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
Coś w tym uspokajaniu jest, dla mnie to jest miód cud jak wracam z pracy, albo szkoły, idę na spacerek , a potem obiadek i hop na popołudniową drzemkę z piesem:p nic tak nie jest w stanie ukoić moich nerwów, jak łeb wtulony pod moją pachę:evil_lol:
-
Gdzieś też wyczytałam , że takie wspólne spanie bardzo psa go uspokaja i wycisza, u nas to nie wiem czy nie jest na odwrót, bo dla mnie to jest cudowny relaksik , jak się razem przytulamy i mi tak słodko pochrapuje do uszka:p
-
Phate25, że szczeniak chce z Tobą spać to normalne zjawisko:loveu:
-
Puli nic dodać , nic ująć;)kiedyś spałam ze szczurem, też się teraz zastanawiam czy mnie zdominować nie chciał:eviltong: szczur jak każdy wie zwierz inteligentny i to był facecik w dodatku!
-
Nasza suka w nocy nie śpi z nami w łózku, ale jak nie ma mojego chłopaka, to przyznaję się , że sama ją zachęcam , żby ze mną pospała, naprawdę to lubę:loveu: Ale jak tylko mój mężczyzna wraca to ona hop i z łóżeczka i obie udajemy , że nigdy w nim nie była:evil_lol:
-
PEPSI JUZ W NOWYM ,SUPER DOMU U BeaBono!!!!!!!
yuki replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Pepsi Ty piękna dziewucho!!!w czwartek Ci coś przeleję , żebyś była jeszcze piekniejsza:loveu: -
Czyli oprócz piłki ćwiczeń odbiega od Ciebie na zwykłe wąchanie:)bo myślalam, że cały czas czeka na cokolwiek:pale jak tak nie jest to się tylko cieszyć z tego trzeba, że Ci pies prtzybiega na zawołanie:P
-
Ja bym jednak Aina na Twoim miejscu nie zrezygnowała z pracy nad tym nadmiernym kochaniem piłeczki, wydaje mi się ,że pies nie może przez cały spacer być w napięciu, ciągle czekać na jakis znak pana ,wlepiać oczy w niego, musi mieć chwilę na wąchanie kwiatków i zwykle bieganie, na jak najzwyklejszy relaks. Takie ciągłe bycie napiętym też chyba nie jest najzdrowsze . Może warto spróbowac :)
-
Aina155 chyba yak jak było już gdzieś napisane, z dwojga złego lepszy pies nakręciny na piłkę, ale pod kontrolą, niż pies o imieniu "biegaj za mną , mam Cię gdzieś":diabloti:
-
Anka i Trufi, No widzisz a jednak sie da:) a to dopiero początek pracy, zobaczysz , że będzie gites, a ta piłeczka kiedyś się albo zniszczy albo zgubi, i może będzie za nią tęsknić, ale z psem da się wiele rzeczy wypracować, nawet miłość do nowej piłeczki:loveu:
-
Linkauk, Twój pies jest jeszcze bardzo młody, to przecież jeszcze psie dziecko. Czy szczeniak tylko "posikuje" czy poprostu leje brzydko mówiąc i ile czasu go w ogóle masz? Bo skoro szczeniak ma 8 tyg, to podejrzewam , że raczej długo u Ciebie nie przebywa, daj mu trochę czasu na oswojenie, bo może faktycznie jest poprostu strachliwy, poza tym dla niego Twój dom i okolica to zupełni obce, nowe miejsce. Chyba, że jest tak jak pisze Karjo, może mieć też braki w socjalizacji. Napisz coś więćej
-
Dokładnie Aina155, niech sobie żebrze do woli, prędzej czy później zrezygnuje, jak zobaczy , że żebractwo nie popłaca:) a tak sobie pomyślałam , że może nie zabieraj na spacery żadnych bluz czy innych wierzchnich ubrań z luźnymi kieszeniami, żeby nie miała powodów do myślenia, że coś tam jednak w tych kieszeniach nosisz:evil_lol:
-
Bulwinka trzykropka- Lola- NIE ŻYJE? powtórka z OZZY"EGO?!!!!
yuki replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Czytałam wątek dziś w pracy, czytałam teraz w domu....papierosów brak...serce pęka. -
[EMAIL="bejbass@o2.pl"]bejbass@o2.pl[/EMAIL]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
yuki replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Łooo matko ja też :laugh2_2: -
Ale się podbudowałam , bo mój chłopak twierdzi , że jestem nienormalna i obleśna, bo uwielbiam wąchać łapy naszej suki :p,kocham te nóżki śmierdziuszki!!!
-
No chciałam, ale nie wyszło. Dobrze, że jedzie, a ja to jestem taka, że teraz będę przeżywać, ehhh, baba jestem. No a Iryskowi się też nie dziwię, w końcu to wszystko załatwiane na szybciocha, to się wkurzyć mogła. Jak coś to gdyby kogoś ktoś gdzieś chciał kiedyś przewieźć, to ja nadal chętna jestem. 900km:crazyeye:
-
Dzowniłam do Irysek parę razy, ale nie odbiera telefonu. Dzwoniłam też na podany numer przez Iryska i rozmawiałam z pania, która teraz właśnie jedzie do Przyborówka po Majkela a potem bezpośrednio do Polkowic, więc ja już sie chyba raczej na nic przydam, bo tak jak pisałam mogłam wyjechać z Zielonej o 17 a ta Pani nie ma tyle czasu żeby czekać, a jak sama powiedziała to jest różnica 20 km,. Cieszę się, że Majkiel jedzie do nowego domu i że ma szanse, ale przykro mi bo zostałam z góry na dół zjechana, a chiałam pomóc. Jestem nowa na dogo, ale pełna chęci do pomagania zwierzakom, więc proszę Irysku nie oceniaj mnie tylko dlatego, że rozładował mi się telefon. Leni nie dzękuj, bo nie ma za co przecież. Najważniejsze, że Majkel jedzie.
-
wiecie co nie oceniajcie ludzi z góry, że ktoś jest nie poważny:(nie mialam ładowarki, telefonu nie zdażyłam odebrac a byl juz prawie rozładowany, nie zrezygnowalam wcale z pomocy, a zrobiono ze mnie nieodpowiedzialna osobe. pisalam przeciez ze bede wyjezdzac okolo 17 z zielonej gory. wiec jakas tam godzina zostala podana, nadal che go zawiezc, dzwonilam do dziecwzyn na podany numer od Iryska powiedzialy ze oddzwonia, nie moja wina ze jadac nie slyszalam tel , a potem sie rozladowal. Kurcze naprawde, naprawde chce pomoc.