-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
Mieszkam na Krzykach bardzo blisko ronda przy Powstańców Śląskich, może go jutro jakoś poobcinamy, jak się da tylko :roll:, mam nadzieję , że w ogóle nam go dadzą na chwilkę, bo jutro idę tylko z niejaką Martą (nie xmatrix) , ją kojarzą, ale mnie w ogóle. I jak coś to sprawdzimy czy jest wykastrowany.
-
No to czekamy na inf i jak coś to się jakoś umówisz ze mną albo z którąś z dziewczyn i już :)
-
Zobacz to : [URL]http://http://pies.onet.pl/13,23880,1698,moj_pies_szczeka__gdy_nie_ma_nas_w_domu,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://pies.onet.pl/13,5108,1698,pies_szczeka_na_wszystko_i_wszystkich,ekspert_artykul.html[/URL] [URL]http://http://wesolalapka.pl/instruktor-radzi/o-psich-problemach/363--pies-szczeka-gdy-zostaje-sam-w-domu.html[/URL] To nie są może dokładnie takie sytuacje jak u Ciebie , ale myślę , że możesz wykorzystać stosowane tu metody :)
-
Znalazłam cos takiego : [URL]http://http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35610,4034031.html[/URL] Jest tu fragment : [quote]- Psa można puścić wolno w miejscu mało uczęszczanym, gdy nie stanowi dla nikogo zagrożenia - przypomina Dominika Przybylska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Ale nawet wtedy powinien mieć kaganiec. W weekend na plaży na pewno jest sporo ludzi, więc tam zwierzęta nie mogą biegać samopas. [/quote]
-
Rozumiem , a ja w weekend też mogę pójść jak coś , a w pn wyjeżdżam na tydzień się pobyczyć,więc chętnie bym poszła z Wami , bo generalnie dziś byłam pierwszy raz w schronie, że tak powiem "od tyłu", tzn. że już kiedyś bywałam , ale raczej żeby dać jakieś koce czy karmę.
-
Monika a o której planujecie być w schronie w czwartek? to może też bym się podpięła :) Ja będę jutro koło 8, 9 z Martą, to może uda nam się go wyciągnąć i troszkę podgolić :) .
-
Niwa - dzikie serce do wzięcia.. Wrocław..
yuki replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
A ja wierzę , że da się Niwkę wyprowadzić na psy :) uciekać owszem chciała, ale jak już się położyła to zerkała na "niedobrych" ludzi i nie wyrywała się , więc myślę , że jest szansa, może ktoś by miał ochotę chodzić ze mną albo na zmianę do niej, żeby poprostu przy niej posiedzieć, pogadać do niej, żeby dać jej szansę na zrobienie pierwszego kroku, żeby pokazać jej , że ludzie nie są tacy źli. Na razie o spacerach nie ma mowy, bo dla niej obroża, szelki i smycz to chyba jednak za dużo. Kto jest chętny ??? :) -
Niwa - dzikie serce do wzięcia.. Wrocław..
yuki replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
no to proponuję kompromis i godzine 8. 30 :) -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
yuki replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
A ja jestem przekonana , że nasz piękniuch będzie jeszcze szaleć i da jeszcze wszystkim popalić :loveu: -
Niwa - dzikie serce do wzięcia.. Wrocław..
yuki replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Dobra , to wezme te nieszczęsne szelki, martwię się tylko żeby nie były za duże :roll: . Będę czekać pod bramą wejściową, a mogłybysmy się umówić tak na 8 ? -
Adelaimax . A gdzie jest ten sellgrossa? Bo do makro nie mam karty, a tam chyba tylko z nią można robić zakupy.
-
Wydaje mi się , że jęsli będziesz dawać urozmaicone jedzenie to nie powinno sie znudzić , chociaż różnie to bywa :roll:, a suchą karmę oddasz do schroniska albo prześlesz jakiemuś biedaczkowi z dogomani :)
-
No faktycznie źle zrobiłaś ładując ją do wody, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem . daj czas, moja suczynka też pływać nie chciała, tylko sobie brodziła przy brzegu , ale się bała jak cholera, 2 miesiące to trwało, aż któregoś razu rzuciłam jej 1000 kija do wody, ona podbiegła skoczyła i straciła grunt pod nogami, lekko zniósł i po prostu musiała zacząć pływać :) tak jak wtedy nie umiałam jej zachęcić do wejścia do wody , tak teraz nie mogę jej z niej wyciągnąć :loveu: czas, czas, czas, a jeśli nie będzie chciała to po co ją pchać , niech sie zajmie tym co jej sie podoba :)
-
Jak sądzicie można mrozić leciutko nadpsute kości cielęce??? dostałam dziś za darmo trzy gnaty w mięsnym :loveu: a nie dam ich wszystkich naraz suce. Kości tak lekko podśmierdują, mam nadzieję , że kolacyjka będzie udana :)
-
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
yuki replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
:laola: CUDOWNIE !!!! PS.jak dostane wypłate to wpłacę za lipiec i sierpień bo nic teraz nie mam :oops: -
A to są domki, czy pole namiotowe? tak tylko pytam na przyszłość :)
-
A może z nudów zwykłych :) też dziś myślałam , że to zwyczajna podpucha .
-
A i zaznaczam , że chodziło mi o celowe rzucanie piaskiem, nie przypadkowe, broń Boże. Ostatnio byłam nad jeziorem z koleżanką, jej 1,5 roczną córeczką i moim psem , poszłam nad brzeg , żeby pobawić się z Majką (dziewczynką), podczas zabawy dziewczynka bawiąca się obok, niewiele starsza, zaczęła jej sypać piasek na głowę i w oczy, poprosiłam grzecznie , żeby tego nie robiła(matka stała obok , zero reakcji), dalej sypała, w końcu poprosiłam mamę dziewczynki , żeby sama zwróciła jej uwagę, poprosiła i co i nic, dalej sypała piachem w oczy. Odeszłam. Taki tylko przykład, nie mówię , że to reguła ;)
-
Aniaijaga spokojnie, napisałam , że równie dobrze ktoś może nie lubić psa , który mokry wybiega z wody i dlatego trzeba odejść z psem w ustronne miejsce, więc nie bądź wybiórcza i bierz wszyskie wypowiedzi pod uwagę. Poza tym mnie może wkurzać dziecko, które mi sypie piaskiem w oczy, tak samo jak kogoś może wkurzyć biegnący pies np. po ręcznikach, w jednym i drugim przypadku kwestia wychowania. A dla dobra ogółu , żeby uniknąć takich sytuacji lepiej zmyć się na bok(zazwyczaj odchodzę w takich wypadkach z psem czy bez psa, obojętnie). Aha i nie pisałam , że dzieci są be, co więcej nawet je lubię :loveu:
-
Yoszi już nie szukamy, śpij spokojnie Serce Nasze ['][']..
yuki replied to Folen's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pierwszy raz weszłam na wątek psa z zza tęczowego mostu, cała jestem zapłakana, klawiatura, biurko, jestem w pracy , sama , i dobrze, strasznie przykro, żadne słowa tego nie wyrażą, ale wiem , że Yoshi jest szczęśliwa, że czeka na Ciebie, i na pewno chce Ci powiedzieć z psiego nieba : Nie płacz już więcej Umko , kocham Cię , na pewno się spotkamy ! Umka nie znam Cię , ale ściskam mocno, kiedyś ból zmaleje, zobaczysz , czas leczy rany, będzie lepiej. Yoshi by tego chciala... -
Wydaje mi się , że tak , pójdź do swojego weta to Ci powie dokładnie :) Ja za sam paszport zapłaciłam 50 zł.
-
Mamnabank rozumiem o co Ci chodzi, mnie tylko wkurza, że małe dzieci mogą wszystko, piszczeć , chlapać wodą obcych ludzi, rzucać piaskiem kogo popadnie, a mogą tylko dlatego, że są dziećmi (opisuję przykłady z własnego i znajomych doświadczenia) i wszystko im się wybacza i uwagę też głupio zwrócić. A psa zaraz ktoś się czepi, bo jest tylko psem , nieważne, że grzecznym, a szkoda, bo właśnie tak jak piszesz mi też marzy się widok dzieciaków i psów wspólnie bawiących się na plaży. Chociaż z drugiej strony, komuś nie musi się podobać biegnący mokry pies :) no cóż faktycznie lepiej pójść w ustronne miejsce.
-
Ha , właśnie o piszczące dzieciaki mi chodziło, pies po plaży biega cicho, no chyba , że drze pyska to inna sprawa, ja zobaczę jak mi się suka bedzie pilnować, jesteśmy w trakcie szkolenia , byłam z nią teraz nad jeziorem na parę dni, nigdzie nie spierniczała, pilnowała się ładnie, chociaż obok był kuszący las, siedziała albo w wodzie, albo szukała frajera który by jej patyki rzucał :evil_lol:. Jak będzie niegrzeczna to zostaje linka, choć mam nadzieję , że nie będzie potrzebna.
-
No właśnie chyba chodzi o jakiś złoty środek , bo faktycznie w zasadzie to wszędzie jest zakaz puszczania psa, ja notorycznie łamię zakazy i puszczam psa w parku, nie wyobrażam sobie chodzić z nią dwie godziny na smyczy :crazyeye: co to za spacer bez zabawy itd :roll: Mamnabank ja bym się też nie zawachała puścić psa do wody, mimo zakazu, żeby się ochłodził, kurka no trochę zrozumienia, pies ma się ugotować ? Nie mówię o puszczaniu psa luzem w parkach narodowych czy krajobrazowych, mam tu na myśłi płoszenie dzikich zwierząt, ale na plaży, gdzie pies jest pod kontrolą, i biega np w kółko za patykiem , to chyba żadnego zwierza nie wystraszy.