Jump to content
Dogomania

yuki

Members
  • Posts

    2981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yuki

  1. [quote name='Martens']Ja nikomu do talerza nie zaglądam. Nie namawiam wegetarian do jedzenia mięsa. Mądrych wegetarian u których rezygnacja z mięsa idzie w parze z rozwojem duchowym, a nie rozwojem skłonności ekoterrorystycznych bardzo, bardzo podziwiam i może kiedyś wezmę przykład? Ale przerażają mnie ze strony większości osób z vege grupy takie poglądy jak eksterminacja wszystkich zwierząt domowych, odejścia od ich jakiejkolwiek hodowli czy niemal samobiczowania się za to, że dają psu czy kotu mięso, czy o zgrozo robienie z nich wegan. Żeby bezpiecznie karmić psy wegańskimi karmami, potrzebne są lata badań i pokolenia psów, karmionych w ten sposób - psów z których zdrowiem będzie się igrać, bo fizjologicznie i anatomicznie są one znacznie gorzej przystosowane do takiego pokarmu niż my. A to są... eksperymenty na zwierzętach - halo halo, to nie o nie było tyle krzyku? Nie wolno eksperymentować na myszach, żeby znaleźć lekarstwo na raka, a wolno na psach, żeby móc dla zniwelowania swojego poczucia winy karmić je wbrew naturze? :roll: Dla mnie to hipokryzja do kwadratu.[/QUOTE] I tu się z Tobą zgadzam, mam znajomych, przyjaciół i wegetarian i mięsożerców i nie mam z tym problemu, nikogo nie namawiam, nie izoluję się od niewegetarian, nikomu niczego nie wciskam i do talerza tym bardziej nie zaglądam(co tam sobie w głowi myślę to myślę np.podczas obiadu, ale nie uzewnętrzniam się z tym, chyba , że ktoś sam o coś zapyta). Uważam, że do wegetarianizmu się dojrzewa samemu i nie potrzeba do tego jakiejś grupy zapaleńców, by kogoś namówić . Nie wyobrażam sobie nie dawać mojemu psu i kotu mięsa, tym bardziej , że są na barfie i służy im to dobrze. To kwestia wyboru lub jego braku, niczego więcej, tych którzy go mają i tych którzy nie.
  2. [quote name='Martens']\ Mnie zadziwia rzekomy wysoki poziom świadomości w kwestiach przyrody u osób propagujących fanatyczny wegetarianizm, a zarazem takie klapki na oczach i hipokryzję. Niezależnie od tego, co twierdzą takie osoby, człowiek jest częścią natury i ma takie samo prawo zjadać zwierzęta, jak każdy drapieżnik czy wszystkożerca. Ze względu na swoją wyższość moralną nie ma jednak prawa się nad nimi pastwić czy źle ich traktować, a to i sam fakt jedzenia mięsa nie jest równoznaczne. Kurze jest wszystko jedno, czy zje ją człowiek czy lis. Obok człowieka, pies i wszystkie zwierzęta domowe są częścią natury. Nikt nie zrzucił ich z kosmosu ani nie wyczarował, tylko wyewoluowały obok człowieka z gatunków dzikich. Dlaczego u licha one mają wymierać, dlaczego mają mieć mniejsze prawo jedzenia mięsa niż dzikie drapieżniki? Powodem ich sukcesu ewolucyjnego jest symbioza z człowiekiem, też dziełem natury - czemu mają z tego powodu nie mieć moralnego prawa do jedzenia mięsa? Bo same go nie upolują? Idąc tym tropem, sępy też nie mają prawa żyć, bo jedzą padlinę, a nie samodzielnie upolowane mięsko. Coraz bardziej mam wrażenie, że większość fanatycznych wegetarian i "ekologów" ma jakiś głęboki problem ze sobą samym, jakieś ogromne poczucie winy z powodu faktu swojego istnienia, skoro siebie samych, swój gatunek i wszystko co z nim związane traktują jak wielki wrzód na d*pie mitycznej Matki Ziemi. To taka sama paranoja jak twierdzenie, że jesteśmy panami stworzenia i władcami planety. Gdzie u licha podziali się wszyscy normalni ludzie, którzy wiedzą, że jesteśmy owszem, podporządkowani siłom natury, ale zarazem jesteśmy jej częścią i dziełem, i chore jest to, że wyrzucamy sobie własną fizjologię, to że jemy pokarm, do którego trawienia jesteśmy przystosowani? Owszem, ludzie jedzą mięsa o wiele za dużo, owszem, hodowla zwierząt gospodarskich powinna ulec ogromnym zmianom, ale to jedno, a to czy mamy moralne prawo jeść mięso, to drugie. Szkoda, że ludzie uwielbiają przeginać, albo w jedną, albo w drugą stronę.[/QUOTE] Martens ja nie jestem fanatyczką, mój TZ jest mięsożerny, je w domu kiełbachę aż miło, a ja nie patrzę na niego jak ufoludka, pogodziłam się z tym, nikogo w realu nie przekonuję. Umówiliśmy się jedynie na to że gotujemy bez mięcha i tyle , a jak ma ochotę na frankfurterkę to idzie do sklepu i ją sobie kupuje. Jego wybór. Ja przestałam jeść mięso, bo pewnego dnia spojrzałam na swoje ciało i zastanowiłam się do jakiego pokarmu jest stworzone. Nie znam ani jednego zwierzęcia które posiada takie uzębienie jak moje i zjada mięso w takich ilościach jak człowiek. Sam układ trawienny człowieka i jego długość wyewoluowało w innym kierunku niż trawienie mięsa, ale nie rozpisujmy się na ten temat, Ci którzy ślepo wierzą, ze mięso jest zdrowe bo tak zostali wychowani niech wierzą, nic na siłę. Mnie również nikt nie przekonywał, dosłownie NIKT, sama do pewnych rzeczy dojrzałam. Cierpienie zwierząt miało oczywiście ogromny wpływ na to, że przestałam je jeść, ale początek dla mnie był taki, że zaczęłam zastanawiać się nad ciałem ludzkim i jego predyspozycjami, reszta przyszła później. Jestem zdrowsza, nie choruję, mam się świetnie, żadnych bóli brzucha, żadneg picia mięty na niestrawność, zdrowa cera, włosy, paznokcie, nie znam otyłego wegetarianina, ale to może przypadek, nie wiem. Sęp je padlinę, bo jest do tego przystosowany, ma długą gołą szyję, co z tego że nie zabija, mnie nie rusza widok lwa zabijającego młodą gazelę, normalne i naturalne. Ma kły, pazury, mocne zwinne ciało i przede wszystkim instynkt, i jest w tym równowaga. A człowiek , goły, z uzębieniem służącym do rozdrabniania, bez kłów, cienkimi paznokciami, mając wybór trzyma miliony kur, świń, koni, psów, krów, itd w warunkach po prostu uwłaczających, to jest właśnie ta ewolucja ?
  3. Podniosę choć parę piękną na pierwszą, są cudowni :) brać z nich przykład ludzie powinni....
  4. Szukam mu tymczasu jak najbardziej, sama się zastanawiam czy go nie wziąć, linka nie ma bo nie ma jeszcze wątku, mogę założyć, dostałam właśnie jego zdjęcia. Tu nie chodzi o karencję, tylko raczej o to że taka datę sobie wymyślili właściciele. Jeszcze się dowiem.
  5. Rutta będzie dobrze :)
  6. [QUOTE] Ale kontynuując tradycję offowania na tym wątku chcę pwoeidziec, ze ta kwestia to wielki problem (dla mnie). Dlatego bardzo ważne jest dla mnie, aby zwierząt nie rozmnażać, nie hodowac. Bo wlasnie one zywią się cialami innych zwierząt. [B]Chcialabym aby zwierzęta domowe- czyli totalnie uzaleznione od czlowieka stworzenia, zostaly wykastrowane i przestaly istnieć. Dla nich samych oraz tych zwierząt, które dla nich umierają[/B][/QUOTE] Ja się ciągle nad taką opcją zastanawiam ...
  7. Ockhama, pies jest zwierzęciem udomowionym , uzależnionym od człowieka, mięso musi jeść. Ja jako roślinożerca nie muszę, mam układ pokarmowy nie przystosowany do trawienia mięsa martwych ciał zwierząt-tak to nazywam , bo to nie są ani kotleciki ani zraziki ani kabanoski, tylko mięso , mięśnie, włókna, kości,wnętrzności martwych zwierząt,zamordowanych(bo są mordowane masowo) zwierząt, trupów, które z lubością ludzie wcinają. Ja nazywam rzeczy po imieniu, mój pies nie ma wyboru i musi to wcinać , ale marzę o tym by w przyszłości mieszkać gdzieś gdzie będę mogła zdobyć to mięcho dla mojej suczy , ale zwierzęcia zabitego humanitarnie, mającego godne życie. Ona nie ma wyboru, ja mam. żaden człowiek nie jest w stanie wejść do lasu i upolować gołymi rękami sarnę. Wskażcie mi dziecko, które w wieku 5 lat dostanie żywego królika i będzie go chciało na surowo zjeść na obiad, wyrywając mu puch z brzucha, ciekawe, czy się przytuli czy zje ciepłe jeszcze mięso. Jesteśmy wychowani w kulturze mięsa, bo mięsko zdrowe, no zjedz jeszcze za mamusię, tatusia. Mamy zakodowane od maleńkości że mięso jest niezbędne. Jestem szczęśliwa , że się w tym zatrzymałam. Że moja energia zamiast na trawienie ciężkostrawnego kotleta, czy kiełbachy, może zostać przeznaczona do innych celów. Pominąwszy fakt, że nasz układ pokarmowy w ogóle nie jest do tego przystosowany, całymi dniami te kotlety zalegają w jelitach, a ciało musi się nieprawdopodobnie wysilić żeby je strawić. Złogi i inne takie, fuj , ale to już inny temat
  8. Dopóki nie zmienią się przepisy, będzie problem z tym o czym zostało tu napisane. Plus świadomość ogólnie pojęta.
  9. Mało ciotek trzyma kciuki za Ciebie :(
  10. [quote name='Aleksandra95']Mama pisała z koosiek i podobno zostaje.. :) Ja już dzisiaj tyle płakałam , że może nie wytrzymali.:D[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  11. poszedł przelew :) mizianki dla Superboyaalusia ode mnie :)
  12. A może grzałby się przy suni ostatecznie, trzymam bardzo kciuki za to żeby jednak został w domu, może garaż , jakaś komórka ocieplana jakaś ? już nic nie przychodzi mi do głowy .
  13. Aleksandra95 , a dlaczego nie może pod Waszą nieobecność zostawać w domu, byłby z suką to nie będzie tak przeżywał, możesz zostawić jakieś gryzaki, kong itd , ewentualnie czy nie możecie go zamknąć w jakiś pomieszczeniu chociaż, spróbujcie proszę, nic nie zaszkodzi, a jak się okaże że to aniołek ...
  14. Ludziom się w głowach poprzewracało ja główkuję co począć z psem który na 8 marca ma wyznaczoną eutanazję, po ugryzł przy zakładaniu obroży :( (po prostu tego nie lubi , reszta lux)po 9 latach wspólnego życia nawet nie podjęli próby współpracy z psem...
  15. Loluś już jest po zabiegu, ładnie się wybudził u weta, wszystko jest ok. Zrobiłam mu "sukienkę" białą w czarne kwiatuszki z bluzki, żeby za bardzo nie lizał. Leży na posłaniu i wypoczywa , naprawdę jest dzielny ten mały chłopaczek , jutro wielki dzień, trzymajcie kciuki.
  16. :loveu::loveu::loveu: Tam gdzie miejsce każdego pieska :D
  17. Raz dziennie na spacer 20, 30 minutowy jak to napisałaś, to za mało dla każdego psa!! a już tym bardziej tak młodego, przestań się usprawiedliwiać i zacznij go w końcu normalnie tratować, jeszcze jest wesoły i jeszcze nie jest apatyczny, zobaczysz jak będzie za parę lat. Będzie jednym z tych "wiernych" piesków , którym nic w życiu nie pozostało jak ślamazarne kroczenie krok w krok za właścicielem bez smyczy na około bloku, nie reagującym na nic i na nikogo bo taki "oddany pies jednego pana". Współczuję Twojemu psu. Weź sobie do serca to co zostało tu napisane, bo napisali to jednak mądrzejsi od Ciebie, nikt tu nie chce być złośliwy, każdy tu kocha psy i ma pojęcie o ich wychowaniu i po prostu zwyczajnie budzi się frustracja gdy się czyta coś takiego a Ty jeszcze uparcie piszesz że pieskowi jest dobrze.
  18. yuki

    BARF in (e)motion

    Zjadła zjadła, tylko na komendę czekała ;) cały talerz zeżarła bo mi nie smakowały. Lubi skubana owoce morza, ale zwykłym śledziem też nie pogardzi :)
  19. Poproszę o to na pewno, jeśli nie ona to wnuk na bank śmiga internetowo, zaproszę na dogo również, no i wezmę też numer telefonu. Poza tym będę mieć z tym Państwem kontakt przez moją przyjaciółkę. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze ;)
  20. Hej Monia :D:D:D Ja nie podziękowałam jeszcze oficjalnie za rzeczy od Cioci Moni dla szkraba to jest , piękny czerwony kocyk oraz piękne czerwone szeleczki :Rose: Kocyk pokochał od razu :cool3: Słuchajcie ja nie mogę, patrzę na niego i mam łzy w oczach, nie wiem jak go oddam , chociaż wiem że muszę, by dać mu szczęście. Taki słodki, pocieszny, przepłaczę chyba cały wieczór jak pójdzie do DS ...
  21. yuki

    BARF in (e)motion

    [IMG]http://images45.fotosik.pl/669/c4778747469c5c8fgen.jpg[/IMG] :)
  22. Vito jest przepiękny, on nie ma w sobie jakiegoś przodka rasowca ?? Co do surowego mięcha czyli barfowania :) moja suka je tylko surowe od dwóch lat, kotka też, przeczytałam na temat barfu milion stron itd. Mięso mm tylko ze sprawdzonych miejsc. Zazwyczaj i tak je zamrażam żeby wytłuc robale. Po mojej suce i psach znajomych którzy również karmią naturalnie widzę , że lepszego sposobu nie ma. Moje kolejne psy też tak będą żywione. Raz zrobiłam jej badania krwi tak z ciekawości, to mi wet powiedział ze ma krew jak u szczeniaka, że wszystko jest idealnie. Zero kamienia na zębach, zero nieświeżego oddechu, sierść lśniąca jak od nabłyszczacza jakiegoś, kupy wzorcowe i ta radocha gdy dostaję gnata jest bezcenna, gorąco namawiam :) coraz więcej ludzi tak karmi, na zachodzie to normalne już :) [url]http://www.dogomania.pl/forums/503-BARF[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/111167-BARF-in-(e)motion[/url] (dla pośmiania się ;) ) [url]http://www.barf.pl/[/url]
×
×
  • Create New...