Jump to content
Dogomania

yuki

Members
  • Posts

    2981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yuki

  1. Super wieści Karola, świetnie, że zostanie w izolatce :) jakieś fotki ciotka zrobiłaś ??
  2. [IMG]http://images35.fotosik.pl/468/d6c64bca3c463858gen.jpg[/IMG] I cały zwierzyniec : [IMG]http://images43.fotosik.pl/653/dc45bec906432fd2gen.jpg[/IMG] I pogromczyni psów :diabloti::diabloti::diabloti: [IMG]http://images35.fotosik.pl/468/fcc3ac1683007b3bgen.jpg[/IMG]
  3. Fotki Lolusia : [IMG]http://images38.fotosik.pl/645/7a18fd8a771a9b80gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/653/5746e1ebe29b7678gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/608/555a5c39e4f67835gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/468/5b0dd41b97969131gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/608/2e4a4d0f7a1e5621gen.jpg[/IMG]
  4. Złapałam kontakt do weta, wycenił mi dziś Lolka na 70 zł, musiałabym jednak podjechać 20 km za Wrocław, plus droga powrotna, transport mam , wydaje mi się, że to i tak taniej wyjdzie niż u weta we Wrocławiu. Jeszcze popytam. Weterynarz prowadzi tam generalnie ośrodek rehabilitacji zwierząt.
  5. Dom każdy będzie trzeba przetrzepać, to podstawa . porobiłam parę fotek domowych zaraz wkleję zdjęcia. Co robimy z jego jajkami, mam kombinować zabieg czy ewentualnie przyszły dom będzie miał zapis w umowie ? Aha do weta już dziś nie zdążę, jutro idę przed południem na szczepienia i odrobaczenie.
  6. Oooo ;) czy Pani jakaś konkretna? jeśli tak to daj jej proszę do mnie numer telefonu, gdyby chciała znać jakieś szczegóły . Inf z dzisiaj: Towarzystwo zostało same na 6 h, jak wróciłam do domu wszystko było w najlepszym porządku, co bardzo mnie cieszy. Loluś już normalnie się załatwia, si i ku, więc jest ok. Generalnie jest pełna zgoda i harmonia :)
  7. [quote name='Koreksonowa']Nasz Korczysław kiedyś wrzosy powysadzał z doniczki:D[/QUOTE] Się w ogóle na ogrodnictwie towarzystwo nie zna :evil_lol:
  8. Pierwsza kupa domowa zastana o poranku;) reszta ładnie na dworze, myślę , że wszystko dobrze jest i z oddawaniem moczu i kupala. W nocy okrutnie chciał do łóżka,molestował mnie tak chyba z godzinę, no ale skoro mój własny pies nie wchodzi do łóżka to i Lolek nie może, postękał pojęczał i odpuścił, zagrzebując się w nowym posłaniu mojego psa ! A Migusia jak ta lala spała na kanapie ;) Dostał wczoraj zabawkę pluszową, nie bardzo wiedział co z nią zrobić ale szybko skumał i podrzucał sobie ładnie na kocyku. Generalnie wszystko gites, Loluś jest grzeczny :) .
  9. Jest ok ;) przed chwilą byłam jeszcze na dworze na spacerze z psami, było siku znów, myślę będzie ok z tym jego sikaniem ;P
  10. Będziesz, będziesz ;) wyśpij się porządnie !
  11. podniosę raz jeszcze , co z małą będzie ...
  12. [quote name='Basia1244']Raczej dobę - nie 4 doby - jest koszmarne przepełnienie, poza tym nie chcą ciachać, jeśli pies zaraz nie wyjeżdża do domu, bo właśnie nie ma gdzie dać - brak miejsca jest realny nie imputowany.[/QUOTE] :( masakra ..
  13. [quote name='bros']a co jeśli by jutro go ciachnąć ???? pozostałby na izolatce ????[/QUOTE] Raczej tak .
  14. Jak sikał dzisiaj pod schroniskiem to kolor był ok. Dziękuję za rady Inga :) jutro jeszcze w parku przulukam te jego siuśki tak na wszelki wypadek, bo teraz już było ciemno. W domu na razie nic nie nabrudził, a teraz z kocicą, na kocyku i coś opowiada ;)
  15. Ufff dobrze , ze pomoc już udzielona !! Ehh niech już ta zima się skończy .. Byliśmy na wieczornym spacerze, siku było więc mam nadzieję, że będzie ok. Pisząc o poprzednim domu miałam na myśli ten dom co go wyrzucił z samochodu... Przejdę się z nim jeszcze później i zobaczę czy coś posiusia, tak koło 24 myślę, bo wodę pije normalnie.
  16. Zapaszek niezapomniany :evil_lol: Super , że za piłeczką chce ganiać, będziecie mieć wspólne zajęcie ;) pisz dużo dużo, tu wiele osób śledzi jego losy.
  17. Piękny widok , jak sobie leży, zrelaksowany rozluźniony, trafić lepiej chyba nie mógł :):):)
  18. Też jestem za tym żeby poczekać. Jutro pójdziemy do weta na przegląd ogólny i zobaczymy co powie. Loluś jest naprawdę grzeczny, chyba już się troszkę uspokoił i zaakceptował, że jest tu pies i kot i są tak samo ważni jak on, nie ma między nimi żadnego napięcia. Właśnie wróciliśmy ze spaceru, była druga kupa :D:D:D
  19. [quote name='mari23']uff, tak się cieszę, że udało się w jednym dniu uszczęśliwić aż dwa psiaki..... bo Saba już niedaleko domku jest...[/QUOTE] Mari podrzuć wątek Saby , bo w końcu jej dziś nie zobaczyłam w schronisku :)
  20. Inga u mnie na Tupka nie reaguje, więc już zostanę przy Lolku bo zaczyna reagować. Puszczać go nie będę, ale na zamkniętych ogrodzonym, na lince treningowej chyba mogę spróbować, zobaczę jeszcze. Będę walić prosto z mostu: na pokrycie ewentualnych kosztów związanych z wetem będę Was prosić o zrzutkę, za szczepienia i odrobaczenia zapłaci Agmarek. Zobaczymy co jutro wet powie, Inga ja jestem w tym temacie zielona: jak się robi takie próby, rozumiem ze mam pobrać próbkę siku i ku tak ? Kupę robił około 12 ze mną i ten był ogromny.
  21. Wodę sobie pochlipuje.Wyjdę z nim zaraz jeszcze i zobaczę. Zapomniałam napisać, że jak je zostawiłam same na ponad godzinę oddzielnie, tzn Miga z kotem w jednym pokoju a Loluś w przedpokoju to bardzo się zdziwiłam jak wróciłam. wchodzę a tu drzwi uchylone a zwierzaki wszystkie razem :) zero zniszczeń, zero szczekania, pełna harmonia. Nie wiem które drzwi otworzyło ani jak , nigdy wcześniej się to nie zdarzyło... Agmarek zmień proszę tytuł wątku i poproś o przeniesienie na psy do adopcji. W środę przyjeżdża Monia do Polski , więc porobimy jakieś ładne zdjęcia. Sama ładnych nie zrobię przez ten cholerny gips. Loluś leży na kocyku w kwiatki, słodziak jest z niego :loveu:
  22. Agmarek oczywiście , że szukamy mu DS, póki co mój TZ w życiu nie zgodzi się mieć docelowo dwóch psów, gdzieś tam już pisałam, że dam Pimpusiowi, Tuptusiowi DT. U weta nie był, będzie jutro już dość miał dziś przeżyć. Będę mu dawać gotowane jedzenie, moja sucz jest na barfie, może chłopak tez by się przekonał ;) Aha zmieniłam mu imię na Loluś :) mam nadzieję, że nic przeciwko nie macie . A póki co: Zaliczyliśmy długi spacer w parku. Nie wiem jaki miał poprzedni dom Lolek, ale w parku wyglądał mniej więcej tak jakby nigdy w nim nie był... pomieszanie ciekawości ze strachem (boi się innych psów, wyglądało to jak agresja lękowa, ale zobaczymy co będzie za parę dni). Może być też tak, że to w końcu pierwszy dzień, emocje itd. Na smyczy ciągnie, ale nie mocno, bo i jest malutki, nad tym też będziemy pracować ;) Pojutrze zabieram go ze sobą na zamknięty teren tam gdzie chodzę z Migą na agility, puszczę go ze smyczy i sprawdzę czy się pilnuje ;) Kot go ciągle zaczepia i chce się z nim bawić, Lolek albo idzie w te tany albo bulgocze że ma dość. Aha kot mu z miski żarcie wyjadał przed chwilą, a jak mu tam pogmerałam ręką to zero reakcji więc luz. No na razie to tyle, będzie aparat , będą i zdjęcia :) Martwi mnie jedno, sikał dziś tylko raz pod schroniskiem, przez cały spacer nic a nic ..
  23. Cudny, to bez dwóch zdań :D:D:D jemu potrzeba stabilizacji emocjonalnej, tak jak to napisałaś jest u niego ogromna. Będziemy się powolutku wszystkiego uczyć. Napiszę więcej jak wrócę, na razie próba ognia, bo muszę wyjść na jakąś godzinkę z domu. Na razie rozdzielę zwierzyniec. Nie sądzę by coś mogło sie stać, ale jednak wolę je jeszcze rozdzielić;) a jak wrócę to pójdę z nimi na długaśny spacer do parku .
  24. To piesek jest ;) musiałyśmy się jakoś minąć, bo Cię wypatrywałam, ale nie przyuważyłam . Współczuję nogi na gipsie, tez prze to przechodziłam w zimie :)
×
×
  • Create New...