Jump to content
Dogomania

sybillas

Members
  • Posts

    311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sybillas

  1. Czy wiadomo jak się czuje Malwinka? I jej nowe stado oczywiście!
  2. Co słychać u Briny?
  3. Może nerki przestały zagęszczać mocz? Miał robione teraz badania?
  4. Zuzia poprostu cierpi, bo na pewno ją wszystko boli. Ale minie pare dni i o wszystkim zapomni. A komu ma sie pożalic jak nie swojej pańci?
  5. Mam wielką słabość do owczarków. Gdybym nie miała tylu psów w domu, to kto wie...? Piękna ta Mona, mam nadzieję, że trafi do wspaniałego domu.
  6. Tylko pilnujcie jej w tej cieczce! Nie puszczaj jej Luciu bez smyczy, bo nawet najbardziej posłuszna suka potrafi stac sie niegrzeczna gdy ma te dni. I zabezpieczcie kojec i teren przed intruzami, bo adoratorzy sa zdolni do akrobatycznych wyczynow. Poza tym życze Wam wszystkiego dobrego i cieszę sie że tak się stało.
  7. [quote name='lucia']Saba zostaje u nas na zawsze.Cioteczki uszanujcie prosze naszą decyzję.[/QUOTE] Ja rozumiem Twoją decyzję. A u Was, to znaczy, że zabierzecie ją do swojego stada?
  8. Dobrana para. Chyba sie juz polubiły?
  9. Bardzo współczuję, bo wiem jakie to problemy. Jeden z moich psów jest prawie 14-letnim ONkiem. Tez sikał pod siebie, ale było to objawem atoni pęcherza. Teraz wcale sam nie sika a ja muszę go wyciskać, co barzdo mu sie nie podoba. Z chodzeniem ma tez bardzo duże problemy, ale ja mieszkam w domku, gdzie sa tylko 2 schody, więc jakoś daję radę, choć kręgosłup to odczuwa. Kupa, kupą, oby była twadra! Naprawdę wspólczuję, ale póki pies nie cierpi (a to widać), róbcie co się da, to może jeszcze będą lepsze dni.
  10. [quote name='RudziaPaula']Mi wet powiedział że sunia powinna pierwsza cieczkę przejsc i po niej dopiero sterylka.Niestety okazało się że piesek który był domku przed nią(nie wykastrowany wtedy) tak potwornie wył że tz 5 nocy spał z sunią w aucie-z dala od psa. Po tych 5 dniach wet podał suni zastrzyki wstrzymujące cieczkę.Sunia ma w tej chwili 6 latek i wszystko ok z nią. Więc może w taki sposób zrobic ?! Do tego są preparaty w spray na cieczkę,również sprawdzone przeze mnie-sunia w trakcie szkolenia i egzaminu na posłuszeństwo miała cieczkę,obowiązkowo nakazał trener zakup takiego spray aby innych psów nie wabic-udało się![/QUOTE] Ja mam w domu psa samca (na szcęście juz baardzo starego) i suki. Gdy mój pies był młodszy, to co cieczkę zmieniał na 2 tygodnie miejsce zamieszkania. Mógł nie jeść, nie pić, wył, piszczał i napastował. Uwierzcie, NIC nie działało. A co cieczki: moja jedna suka przechodziła pierwsza cieczkę w dramatyczny sposó. Miała straszną burzę hormonów, lepiej nie ryzykować.
  11. No to pech! W cieczce różnie bywa, suka inaczej sie może zachowywać. Ja osobiście odradzam wydawanie jej w tym stanie, bo może być nieszczęście. Na miejscu z resztą też trzeba bardzo jej pilnować! Amanci są zdolni do niewyobrażalnych rzeczy. A co do sterylizacji w trakcie cieczki- nie robi sie tego, poczekajcie. Może tak własnie miało być...???
  12. Malwinka poki co w domku i mam nadzieję, że już tam zostanie. Jeśli tak będzie to od marca 20 zł stałej deklaracji.
  13. Nie dziwcie się, niektórzy ludzie bardzo się zżywają z przygarniętymi psami. Ja też nie nadaję się na dom tymczasowy, bo żaden dom nie byłby tak dobry jak mój (wiem, takie myslenie to nie zaleta). Lucia powinna sie zdecydować czy psa zatrzymuje u siebie, czy szuka jej domu. Szansę trzeba dać, może sie uda? Oby tak było.
  14. "Jeżeli pies żyje na zewnątrz to nie może być zamknięty całymi dniami w mieszkaniu????- ręce mi opadły. A ma jakiś inny wybór? Co do piątego psa to najpierw szukałabym gdzie indziej takiego zachowania- nie koniecznie w opcji mieszkania w bloku." Nie masz racji a piszesz. Jeżeli pies jest żywiołowy, to jest RYZYKO, że pies zamknięty przez 10 godzin w domu będzie demolował, wył, lub w jakis inny sposób da upust swojej energi. Nie skreślam ludzi żyjacych w bloku, bo sama mieszkałam z dwoma ON w małym mieszkaniu w kamienicy w centrum Krakowa. Codziennie wyjeżdżałam z nimi za miasto żeby mogły się wybiegać. Ludzie MUSZĄ mieć tylko świadomość, że muszą psu poświęcić bardzo dużo czasu. Co do mojego piątego psa, to tak właśnie było. Pies jest wulkanem energii, a był zamykany na cały dzień w domu, miał spacery na smyczy i poprostu nie miał okazji aby spożyć swoją energię. On akurat zaczął gryźć. Niech Ci więc "ręcę nie opadają" bo z pewnością nie tylko Ty znasz się na zwierzętach...... To tyle w celu wyjaśnienia. A co do Saby, to oczywiście, można podjąć próbę zamieszkania w bloku, ale żeby państwo byli na tyle rozważni i przewidujący, aby im np. nie uciekła, i w momencie problemów mieli odwagę ją oddać.
  15. Tak , jest to ryzykowne, jesli dorosły pies żyje na zewnątrz, to nie może być całymi dniami zamknięty w mieszkaniu. Czy nie można na spokojnie dalej szukać? Czy pies musi opuścić dotychczasowe miejsce? Ja mam psa, wulkan energii, którego ktoś wyrzucił w lesie, potem wzięła go moja znajoma do bloku, i pies tak sterroryzował całą rodzinę i regularnie wszystkich gryzł, że postanowili go.... uśpić! Musiałam go wziąć do siebie (jako piątego psa),do domu z ogrodem, u mnie ma tyle ruchu, że stał się nie tym samym psem. No, ale został na zawsze.
  16. Jeśli Malwinka zostanie już w swoim nowym domu, mogę jej deklarację przekazać na Bursztynka.
  17. Jak Hugo i co z jego pasożytami? Wytępione?
  18. To chyba będą niedługo wieści z domku?
  19. Też od razu pomyslałam, że ma coś z huskiego. Może komus zwiał?
  20. No to trzymam kciuki! Oby sie wszystko udało i pies znalazł szcęście!
  21. Ja się pogubiłam. Przyjęcie psa musi być wspólną decyzją , a nie Pana czy Pani, bo to nie wróży niczego dobrego dla psa! Zeby, nie daj Boże, nie było tak jak z Bambulkiem... Co nagle, to po diable, przemyślcie proszę wszystko na spokojnie.
  22. Wybaczcie, że się wtrące, ale mam doświadczenia (związane z moim zawodem i wykonywana pracą) w sprawach traktowania psów. Kojec jest dobry ale na czasowe w ciagu dnia trzymanie psa. Jesli ktoś chce robić wylewk i zadaszenie, to gwarantuje iż będzie to klatka na zawsze. Pies, który codziennie jest wypuszczany z kojca nie załatwia sie w nim i nie trzeba żadnej wylewki (w którek nawet nie da się wykopać dziury w czasie upałów). Moja suka, którą zabrałam od sąsiadów, po 10 latach trzymania na łańcuchu, w obecnym kojcu ma trawę i robi tam tylko siku. Wie, że popłudniu będzie biegać i kupę zawsze trzyma. Widzę na codzień wiele gospodarstw, w których psy leżą w swoich odchodach, a właściciel twierdzi ,że pies LATA! Przemyślcie problem. Pies nie musi mieszkać w domu, ale skoro teren jest ogrodzony, to czemu nie ma być ppoprostu w ogrodzie? Po co ten kojec?
  23. Ciesę się bardzo, że choroba jej nie doskwiera. Oby jak najdłużej!
  24. Moim zdaniem pies może być w kojcu, ale np. tylko pod nieobecność właścicieli (ja tak mam), a kiedy wrócą do domu, to czemu w kojcu? Żeby tylko nie było tak, że wsadzą psa do kojca (a raczej klatki!) i nie będą go wypuszczć i pies będzie miał o niebo gorzej niż teraz. Moje psy mają 2 kojce - jeden o powierzchni 35 m2, a drugi - 50m2. i siedzą tam tylko gdy mnie nie ma.
  25. moge zadeklarować 20 zł stałej, poproszę o nr konta
×
×
  • Create New...