Jump to content
Dogomania

sybillas

Members
  • Posts

    311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sybillas

  1. Uważam, że póki jakoś funkconuje i nie cierpi, to można go podtrzymywac na kroplówkach. Ludzie tez sa dializowani całymi latami, nie prawda?
  2. to sie cieszę i życze mu jak najdłuzszego życia bez cierpienia
  3. Czy Polarek dostal specjalistyczną karmę? Kroplówki oczyszczją organizm doraźnie, nie ma szans na poprawę jesli zwierzak nie je karmy nerkowej. Kilka razy proponowałam Chitofos (nie tak dobry jak ipakitine, ale lepsze to niz NIC), ale odpowiedzi nie dostałam. Mój bardzo chory kot cieszył się niezłym zdrowiem jeszcze przez 4 miesiące po serii kroplówek, a wyniki miał tragiczne. Podstawa to karma i odpowiednie dodatki.
  4. Jesli zdecydujecie sie na umieszczenie Mony w hotelu, deklaruję na dobry początek 20 zł. stałej deklaracji.
  5. Może trzeba zbierac na hotel? Może ten gdzie był Bambu? Nie można się nastawiać, że Mona na pewno trafi do domu na kanapę, raczej małe prawdopodobieństwo. Do domu ludzie biorą yorki a nie ONki.
  6. Czy wiadomo co u pieska?
  7. W Stanach zabija sie też prądem na mokrej podłodze. A prawda jest taka, że za bezdomność psów odpowiadają ludzie. Wiekszość psów miała kiedyś właścicieli. Nawiasem mówiąc mam pod płotem drugiego psa w tym roku. Ludzie jakoś "intuicyjnie" wyczuwają w którym miejscu psa wyrzucić. W styczniu był szczeniak, teraz stara suka.
  8. Z tymi schroniskami to jest bardzo róznie. Nawet te, o których sie mówi, że są dobre usypiają 25 - 30% psów. I uwierzcie- nie są to psy nieuleczalnie chore...
  9. Przeszkadza czy nie, normalne to nie jest żeby pies ciągle sikał! Na pewno coś sie dzieje i do momentu diagnozy naprawde nie wiadomo jak powazny jest problem. Z pewnością problem istnieje. A co do wetów, to niestety dobrych specjalistów (i zaangażowanych) jest niewielu. W mieście kikladziesiąt lecznic, z czego dobrych.... kilka. To przykre, że nie ma gdzie szukać pomocy.
  10. Po pierwsze mierzy się ilość wypijanej wody, bada się ciężar właściwy moczu i robi wiele innych testów. Twój lekarz powinien się zagłębić w temat. Ja nie twierdzę, że to na pewno to, bo chorób układu moczowego jest wiele, ale może tędy droga?
  11. Zasatanawiałam się tylko czy on nie cierpi na moczówke prostą. Choroba rzadka, ale jednak istnieje. Mam artykuły na ten temat, jesli ktos by chciał się wgłebic to mogę przesłać do poczytania.
  12. Mam przysłać ten chitofos? Jeśli to aktualne to poproszę o odres.
  13. Już wtorek. Czy wszystko poszło zgodnie z planem?
  14. Już kiedyś o to pytałam, ale nie dostałam dpowiedzi. Czy wiadomo czym jest spowodowane to ciągłe sikanie? Czy Farel został zdiagnozowany?
  15. Miałam kota, który miał tragiczne wyniki, niewydolność nerek i jeszcze olbrzymią anemię. Codzienne kroplówki go wypłukały, potem dieta nerkowa (bardzo droga niestety) i ipakityna (nie chciał jeść czego innego- kot to nie pies, nie oszukasz go) bardzo mu pomogly. Mam nadzieje, że Polarek też dojdzie do siebie i jeszcze długo będzie się cieszył nowym życiem.
  16. [quote name='Amadorka']Wczoraj Polarek dostał kroplówkę w hotelu,siedziałam z nim ponad 3 godz,dziś muszę jechać do lekarki zmienić wenflon bo zostały do podania jeszcze 4 wlewy i musi mieć kolejne badanie a potem ewent taki suplement Ipakitine który kosztuje ok60zł na 25 dni i karmę dla piesków chorych na nerki niskobiałkową,jego stan lekarze określają jako ciężki więc tak naprawdę jest to jedna niewiadoma jak te nerki będą pracowały i czy po tych kolejnych kroplówkach znów wyniki trochę spadną żeby były lepsze rokowania[/QUOTE] To o czym napisałam w poprzednim poście, to właśnie jest odpowiednik ipakitine, tyle że o wiele tańszy. Jeśli będziecie chcieli, to chętnie oddam
  17. Mam na zbyciu napoczęty "chito fos" w proszku , którego nie chciał jeść mój kot chory na nerki. Jeśli by sie przydał, to mogę wysłać dla Polarka.
  18. Jeśli rozważać zwykłe doustne suplementy, to te weterynaryjne są bardzo drogie, ja u swoich psów stosuję te "ludzkie". W tej chwili flexinovo- ma bardzo dobry skład.
  19. czy sunia jeszcze żyje? Minęło bardzo dużo czasu.
  20. Z tymi "amorami" to jest bardzo róznie. Mam psa, w wieku około 7 lat (znajda), który jest wykastrowany od ponad 2 lat, ale wcale mu to nie przeszkadza w "kopulacji" gdy moje suki maja cieczki.
  21. Luciu, czy żaden kawaler nie jest w stanie sie przedostać na posesję? Przeskoczyć, podkopać, przecisnąć??? Uważjcie, proszę, bo adoratorzy mają niesamowite pomysły.
  22. Czasem rzeczywiście wszystko stoi na przeszkodzie aby jakiegoś (kolejnego) psa zatrzymać. U mnie też była taka sytuacja gdy przybłąkał się do nas pies. Moja suka ON (niestety juz za TM) miała esesmański charakter w stosunku do obcych zwierząt. Nie chciała gryźć tylko zabić. Niestety nie udało mi się znaleźć dla psa odpowiedniego, odpowiedzialnego domu (był pare miesięcy w czyimś DS, ale wszystkich gryzł i postanowili go uśpić). W związku z tym został u nas jako piąty pies i przez prawie 2 lata musiał być izolowany od mojej suni. Teraz juz cieszy sie pełnią życia w stadzie, bo sunia odeszła. Ale ciężko było, więc nie ma się co dziwić, że lucia miała te wszystkie rozterki.
  23. Prawda jest taka, że większość ludzi nigdy nie powinna mieć psów, a dla takich co kochają zwierzęta miłością bezwarunkową- nie jest ważne ile pies ma lat, jakiej jest płci, poprostu chcą pomóc i biorą psa, który pomocy wymaga. No, ale takie osoby są w mniejszości. Niestety. A że psy potrafią się zmienić i dostosować to nie ulega wątpliwości. Moja (prawie już 13-letnia ska ON), która 10 lat żyła na łańcuchu, teraz wyleguje się (jeśli zechce) przy kominku.
×
×
  • Create New...