Jump to content
Dogomania

sybillas

Members
  • Posts

    311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sybillas

  1. To znaczy, że on w ogóle nie chodzi na smyczy, czy tylko broni sie przed "majstrowaniem" przy szyi? Może spróbować metody "zaklinacza psów" czyli na taką zwykłą petlę ze smyczy?
  2. Wiem jak jest... pisałam o tym wcześniej. Chodzi mi tylko o to, że jeżeli schronisko prowadzi wymaganą dokumentację, to można sprawdzić historię każdego psa. Powiedzmy sobie szczerze- nie ma schronisk doskonałaych. Ja znam bardzo dobrze schronisko w Bydgoszczy i jesli chodzi o wymogi z rozporzadzenia, to spełniają wszystkie. Psy nie są głodne, maja zapewnioną opiekę - też weterynaryjną. Tu nie byłoby problemu ze sprawdzeniem psa. Odrebnym tematem jest procent eutanazji.... Ale to problem ogólnopolski, jak juz wczesniej pisałam. Nie są to z resztą tajne dane, można pośledzić statystyki w intermnecie (biuro ochrony zwierząt).
  3. Oczywiście , że nie można, dlatego pisałam o drodze oficjalnej. PLW, który ma pod nadzorem schronisko ma dostęp do WSZYSTKICH informacji. Jesli opisze się mu cała sytuację, załączy zdjęcia, nie będzie miał wyjścia i bedzie musiał sprawą się zająć. Jeśli zwierzę było bezdomne i w takim stanie trafiło do schroniska, to nieczego sie nie zdziała, ale może było inaczej? Uwierzcie- warto spróbować.
  4. Sledziłam wątek od początku i strasznie mi przykro, że kolejny pies, przez zaniedbanie człowieka, zakończył przedwczesnie swoje życie. Co do schronisk, to jest to temat nie do rozwiazania przy obecnym stanie prawnym w Polsce, to poprostu błędne koło. Niechciane zwierzęta (bardzo często nie bezdomne!) przepełniaja schroniska, a schronisko musi się "bronić" i usypia na potęge. Nie zrozumcie mnie źle , ale nie jest to wina tylko schroniska, tylko całego społeczeństwa. Pomyslałam sobie, że ktoś powinien odpowiedzieć za zagłodzenie tego psa. Może uda się Wam dojść skąd trafił ten pies i kiedy? Każde schronisko jest zobowiązane do prowadzenia rejestrów wszystkich zwierząt. Jeśli wam nie powiedzą może warto poprosić Inspekcję weterynaryjną, która je nadzoruje? mozna napisać oficjalne pismo do Powiatowego Lekarza Weterynarii, że istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa (ustawa o ochronie zwierząt) i opisać sytuację. Nie mogą nie zareagować. Wiem, bo sama pracuję w IW.
  5. [quote name='Sarunia-Niunia']Z tego co ja wyczytałam, to czekamy do 10 lipca, czy ewentualnie przyjadą po Totusia nowi właściciele... Chyba tak... Ale moim zdaniem, nawet jak boks jest najbardziej komfortowy, to nigdy nie będzie nawet namiastką domu... A przytulanki? Jak będzie domek i kochający ludzie, to wtedy Totuś na pewno zapragnie miłości - jestem o tym w 100% przekonana!!![/QUOTE] Stare psy są jak starzy ludzie, mają swój świat.
  6. [quote name='Telimena']Dzisiaj niestety uśpiłyśmy Norę... :( :( :([/QUOTE] Bardzo wam współczuję! My nie znalismy Norki i cierpimy, a Wy....? To było nieuniknione.
  7. Cieszę się, że sunia będzie miała domek, a tego kto ją tak urządził - niech do końca życia męczą wyrzuty sumienia (jeśli ma sumienie...?)
  8. [quote name='Szarotka']Napewno pomaga :):)[/QUOTE] Życzę Szafrankowi jak najlepiej, ale uroda to nie wszystko! Charakter ... to jest to! Ja też mam ślicznego pieska już od 4 miesięcy ale nikt sie nim nie interesuje. Charakterek to on ma! Liczę jednak na to, że Szafranek znajdzie cudowny dom.
  9. Mała musi znaleźć odpowiedziałnych właścicieli, którzy będą przygotowani, że może ona wymagać w przyszłości szczególnej opieki. Bardzo często po takich urazach ujawnia sie po jakimś czasie padaczka. Na szczęście można temu przeciwdziałać ale... trzeba chcieć. To ważne.
  10. Uratowałam kiedyś kota z jezdni, który wpadł pod samochód. Myslałam, że nie żyje, bo leżał i się nie ruszał. Był nieprzytomny i też miał uszkodzona czaszkę. Ponieważ kot był dziki nie dało sie nim normalnie zając, i na trzeci dzień uciekł. Potem widywałam go parzez długi czas, więc chyba wrócił do zdrowia. Mam nadzieję, że z sunią też będzie ok.
  11. U Pikusia ok. Szaleje przy płocie, terrortyzuje moją suczkę (z zazdrośći o mnie), nie opuszcza mnie na krok, generalnie nie jest źle. My nie mamy z nim problemów. Punktem zapalnym jest na pewno miska, ale staram się nie prowokować zadymy.
  12. Nie dziwcie się, że ludzie sie zastanawiają. To wielkie poświęcenie adoptować takiego staruszka. Moja mama miała prze półtora roku takiego Rupiecika u siebie. Uratowała mu zycie , które przedłużyła o 1,5 roku właśnie. Rupuś był szczęśliwy w tym czasie ale ostatnie miesiace jego życia były bardzo ciężkie dla wszystkich. Całymi nocami łaził, kręcił się, po powrocie ze spaceru załatwiał się w domu, poprostu jak 100-letni człowiek, któremu wszystko się pomieszało i nie wie czy jeszcze żyje.... Nie udała sie ta starość.
  13. co do bestialstwa ludzi to najgorsze jest, że : 1. skoro w worku z pieskiem były pampersy, to szczeniak pochodził z rodziny z małym dzieckien, czyli było więcej osób które przyzwoliły na ten czyn. Mają dziecko, to pewnie je kochają.... CO ZA OBŁUDA!!!! 2. co do wsi, to mentalności tych ludzi nie uda sie zmienić przez następne 200 lat, chyba, że strachem przed karami, jeśli byłyby dotkliwe, a przepisy JASNO sprecyzowane. Póki co to tak nie jest, 3. Zauważcie, że cała wieś w niedziele idzie do kościoła, spowiada się , modli.... Ale w typowym na wsi traktowaniu psów niczego złego nie widzą. Nie chcę urazić niczyich uczuć religijnych ani też obrazić kogoś kto mieszka na wsi (sama mieszkam), ale taka jest generalna zasada. 4. w miasatch żyje mnóstwo patologii i to oni przede wszystkim są sprawcami takich czynów, tłuką żonę, biją dzieci, chleją i pozbywaja sie nichcianych zwierząt....
  14. Dziekuję Wam za pamięć, ale obawiam się, że ten Pikuś to juz chyba zostanie u mnie...... Oddałabym go oczywiście ale tylko komuś kogo będę na 200% pewna! może znajdzie się kiedyś taki ktoś?
  15. Ja się już kompletnie pogubiłam w tym co kto ma na mysli i w ogóle o co chodzi...??? Co do znęcania się nad zwierzętami, to nawet trzymanie psa na łańcuchu takim nie jest (zgodnie z ustawą- obowiązujacą jeszcze póki co). Tak więc nie ma się co łudzić, że psa ludziom można odebrać, bo to na pewno nie jest przypadek, który się do tego kwalifikuje. Serce i emocje biorą góre, ale nasze prawo jest jakie jest czyli byle jakie. nawiasem mowiąc w mojej wsi ludzie mają czteroletniego alaskana, którego stale trzymają na łańcuchu, NIGDY nie spuszczają i co? Ano nic! nasłalam na nich animalsow, ale oni nie chcieli oddac psa i niestety niczego nie mozna było zrobić. Takie własnie mamy prawo!
  16. Miejmy nadzieje, że będzie żyła jak najdłużej da radę, a gdy przyjdzie jej czas, może odejdzie sama? Byłoby wspaniale gdyby nikt nie musiał podejmować decyzji, że to już teraz.... Dla osób z nią zżytych będzie to straszny cios.
  17. W jej stanie te dwa miesiące , które przeżyła to cud . Cieszmy sie, że zaznała miłości człowieka na koniec swojego życia....
  18. No właśnie! Czy ktoś na tym wątku pamięta o Szafranku?
  19. Cieszę się , że wreszcie wszyscy zrozumieli, że tak będzie dla Nory najlepiej. W nowym domu, z pewnością nie pożyła by zbyt długo. A któż wie ile jeszcze życia jej zostało...?
  20. [U]Nie liczcie na cud![/U] Prawo mamy jakie mamy (czyli nie mamy)! Ja od 3 lat próbuje walczyć z sąsiadami, którzy trzymają młodego alaskana na krótkim łańcuchu. Pies NIGDY nie był na spacerze, spuszczany jest sporadycznie na chwilę. Napusciłam na nich animalsów, byli nawet kilka razy, nawiali właścicieli na oddanie psa, ale oni sie nie zgodzili, bo "zawsze marzyli o takim psie" (cytat). I co wy na to?
  21. Ludzie są nieźle porąbani. U mnie we wsi są tacy, którzy całe życie trzymaja alaskana na łańcuchu, ale nie ma mowy o oddaniu go komuś, bo oni "zawsze chcieli mieć takiego psa" i nie wyobrazja sobie mieć innego.... Co o tym powiecie?
  22. Dajcie spokój z tym nowym domkiem. Niech Nora dożyje swoich dni wśród ludzi których pokochała- tak bedzie dla niej lepiej....
  23. Witam. I co? Jest tam jeszcze? Mam nadzieje, że się jej nie zdążyli pozbyć.
  24. jesli jest ktos z okolic Bydgoszczy zainteresowany małym pieskiem z charakterkiem, to podaje link: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206058-Pikuś-już-dwa-razy-stracił-dom-szuka-odpowiedzialnych-właścicieli[/url]!
×
×
  • Create New...