-
Posts
311 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sybillas
-
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
biostyminę mozna tez podawać doustnie- powinna zadziałać. -
Pikuś- już dwa razy stracił dom- szuka odpowiedzialnych właścicieli!
sybillas replied to sybillas's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za odpowiedz. [B]Podobny, prawda??? [/B]Ja juz niestety straciłam nadzieje, że znajdę dla niego odpowiedni dom i powoli oswajam się z myślą że pewnie zostanie już u mnie. No chyba że stanie się cud! -
Przecinek nie szuka domu, wrócił do swojego, w którym jest kochany.
sybillas replied to tamb's topic in Już w nowym domu
To prawda- skoro nikt go nie szukał, to "dom" beznadziejny -
Przecinek nie szuka domu, wrócił do swojego, w którym jest kochany.
sybillas replied to tamb's topic in Już w nowym domu
[Z ostatniej chwili: Przecinek z Dosią byli na długim spacerze, żeby zrekompensować siedzenie na zesłaniu, na górze. W pewnym momencie Przecinek ożywił się, jakby rozpoznał drogę. Zaczął się szarpać, ciągnąć i zawróciłam bo bałam się, że z dwoma psami nie poradzę sobie, jak zacznie się wyrywać. Myślę, że to piesek, który ma dom, tylko biegał bez kontroli, kiedy chciał. W przyszłym tygodniu pójdę z nim na spacer i pozwolę się prowadzić. i wykastrować. Nie za wcześnie?[/QUOTE] I co, był ten drugi spacer? Przypomniała mi sie historia, w której moja mama (tez zwariowana na punkcie zwierząt) "znalazła" psa, który chodził po drodze we wsi w której mama mieszka. Zabrała psa do domu, zrobiła co trzeba, ale pies wciąż stał pod płotem i patrzył w jedną stronę. Po kilku dniach okazało się, że pies mieszka parę domów dalej, a że jest typową powsinogą, to stało się jak się stało... -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Może jednak jego właściciel umarł i spoczywał na tym cmentarzu? Psia wierność nie zna granic i czasem trudno sobie wytłumaczyć skąd pies wie pewne rzeczy. -
Sledzę ten temat od samego początku i zastanawiam sie czy warto szukać dla Nory nowego domu? Pies po wszystkich swoich doświadczeniach zaufał pewnym ludziom, obdarzył ich swoją miłością (na pewno odwzajemnioną) i zważywszy na fakt , że Nora jest psem nieuleczalnie chorym i nie wiadomo ile czasu przed nią, to czy jest sens te ostatnie miesiące (?) jej życia po raz kolejny wywracać do góry nogami? Moim zdaniem powinna dożyć swoich dni tam gdzie teraz jest,gdzie czuje się szczęśliwa, a dogomaniacy na pewno pomogą zabezpieczyć finansowo jej potrzeby.
-
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
[quote name='wlodzimierz']sybillo !!!!jesli masz tyle tylko do powiedzenia co powiedials to z akrolowa Twego imienia mozesz nosic tylko .......nocnik na urynal pozdr wlodzmoze tu bedziesz miala wiecej wparwy w czytaniu[/QUOTE] Twój styl pisania Włodzimierzu i słowa jakich używasz, świadczą tylko o Twoim braku szacunku do innych użytkowników oraz niechlujstwie (ciekawe czy masz problemy tylko w wysławianiu się i przelewaniu myśli, czy tak ogólnie masz problem z sobą...???). Wprowadziłeś ciut niemiłej atmosfery, próbowałeś wielu z nas obrazić, ale nie martw się, jakoś to przeżyjemy! -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Oj ciężko się czyta! Chińszczyzna.... -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
uważam, że wiekszość psów jest przewidywalnych (trzeba tylko uważnie obserwować), zdarzają sie też chore psychicznie (tak jak ludzie), jedno jest pewne- do nieznanego psa trzeba podejść z ostrożnością, bo nie wiemy co z czym mu sie skojarzy i co w życiu przeszedł. Dlatego ostrożności nigdy dość! -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Zaczyna sie robić nieprzyjemnie! Jedno jest pewne- pies podczas obserwacji musi pozostać na miejscu, po tym czasie pies trafia do schroniska (jesli jest bezdomny), lub oddawany jest właścicielowi. [B]Nie ma innych opcji[/B].Lekarz prowadzacy obserwacje nie ma prawa decydowac o eutanazji. Mam nadzieję że szafranekm odzyska małego i wszystko skończy sie dobrze. Przestańcie sie nawzajem oskarżać i obrzucać błotem, bo to nieprzyjemne dla wszystkich. -
Pikuś- już dwa razy stracił dom- szuka odpowiedzialnych właścicieli!
sybillas replied to sybillas's topic in Już w nowym domu
minął tydzień od zamieszczenia ogłoszeń, a odzew zerowy! taki kraj, tacy ludzie.... Takich "oszołomów" jak my jest garstka, większość to "normalni", którzy nie biorą sobie kłopotu na głowę. Poprzednia właścicielka (moja znajoma niestety),postanowiła Pikusia uśpić (dla jego dobra!) Co wy na to? -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Też uważam, [B]że szafranekm ma wyłączne prawo decydować co z psem zrobić[/B]. Co do obserwacji, to lekarz po 15 dnich podpisuje zaświadczenie, psa szczepi i nie ma prawa decydować o jego dalszym losie. Większość lekarzy weterynarii nie ma pojęcia o psychice zwierząt, tego nie uczono na studiach ani 30 lat temu ani 5 (wiem coś o tym bo sama jestem lek.wet). Gdy w klatce ląduje półdziki pies, to mnie nie dziwią jego reakcje. Nie obarczajcie szfranekm przeświadczeniem,że będzie odpowiedzialna za śmierć psa (mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie!) -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Mam jekieś dziwne przeczucia.... Mam nadzieję , że Szafranek nie został spisany na straty...?! Trochę mnie przeraziła wzmianka o morbitalu. -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
bardzo przykre wiadomości..... Sopróbujcie dac mu pare dni czasu, może upora sie ze swymi lękami? -
latami głodzony i bity Rudy – został odebrany właścicielom i MA DOM!
sybillas replied to mru's topic in Już w nowym domu
Bardzo sie ciesze, że mu sie udało! Ja tez rok temu przygarnęłam suke (w typie ON), która 10 lat swojego życia spędziła na łańcuchu, a teraz ma pełna miche, codzienny spacer, super bude i kojec wielkości 35 m2. jest barzdo mądrym i wdzięcznym psem! Zyczę Rudemu tego samego. -
jak tam sytuacja MIśka?
-
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Cieszę sie, że pierwszy etap akcji zakończył sie sukcesem. Przed nim zapewne długa resocjalizacja, oby tylko nie uciekł! -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
sybillas replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pani Toffina']Niestety, z tego, co wiem, to w 2003 minister rolnictwa wydał rozporządzenie pozwalające na kastracje prosiąt bez znieczulenia. To tak out of topic.[/QUOTE] zezwala sie na kastrację bez znieczulenia prosiąt do 7 dnia życia -
Pikuś- już dwa razy stracił dom- szuka odpowiedzialnych właścicieli!
sybillas replied to sybillas's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja69']Chłopak jest sliczny,więc mysle,ze długo nie będzie czekał...[/QUOTE] Dziekuję za słowa otuchy! Ale takich jak on są .....tysiące? -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
sybillas replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
ten lekarz kastrował chyba tylko świenie, bo je zgodnie z "tradycją" kastruje się bez znieczulenia (choć to niezgodne z prawem) i bez szycia rany. A co do wylizywania rany- to ciekawa teoria, bo wylizywac mozna rany stare a nie chirurgiczne! -
Pikuś- już dwa razy stracił dom- szuka odpowiedzialnych właścicieli!
sybillas replied to sybillas's topic in Już w nowym domu
CatAngel zrobiła już Pikusiowi ogłoszenia. Wielkie dzięki za to! Teraz mozna juz tylko czekać. Na cud.....? Zobaczymy. -
jesli to małopolska, to spróbuj napisac do Frotki, ona chyba dziala w towarzystwie opieki nad zwierzetami ([url]http://www.ktoz.blox.pl/[/url])
-
Nikt nawet miski wody nie podał. Uratowany.Toto za TM*
sybillas replied to monika55's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moja mama uratowała 2 lata temu taka psia bidę, która przewrócila sie pod jej płotem żeby tam umrzeć w 30 stopniowym upale. Pies od razu kwalifikował sie do uspienia - żywy szkielet, ślepy, głuchy, nie miał nawet siły stać..... Mama dała mu szansę i przygarnęła jako... czwartego psa. Rupert przeżył u niej jeszcze półtora roku, dożył pewnie 20 lat i choć przez chwilę zaznał szczęścia, ciepła i prawdziwego domu. -
Fox:) bądź w szczęśliwy w SWOIM domu piesku:)
sybillas replied to danavas's topic in Już w nowym domu
[quote name='danavas']Fox jest już po drugiej wizycie u weta...dziś też trzeba było czyścić.... Pan doktor powiedział ,że będzie to trudne do wyleczenia bo choroba jest zaawansowana i nie przeciwdziałano jej od początku...chorobę sierocą zdecydowanie wykluczono...Fox siedział osowiały, nie reagował na ludzi i nie jadł z bólu..... w miarę jak choroba postępowała bolało go coraz bardziej ....piesek chciał sobie odgryźć ogonek bo tam było najbliżej... przy czyszczeniu trzeba go mocno trzymać bo nawet na najmniejszy dotyk w okolicy odbytu ten łagodny psiak reaguje zębiskami....musi go to strasznie boleć.... A poza tym żre jak mały prosiaczek:) Pan Henio mówi że jeszcze jakieś góra dwa tygodnie i go nie poznamy:)[/QUOTE] Już wczesniej pisałam,że miałam kiedyś psa ze schroniska z takimi objawami jak Fox. Z pewnością są to też zaburzenia psychiczne a nie tylko chore zatoki. Czas pokaże, czy będą jeszcze sytuacje, które będą wywoływać u niego takie objawy!? Mojego psa z kolei usiłowano wówczas leczyć na alergię, ale to nie było to! Tylko zapewnienie psu kochającego domu- wyleczyło go calkowicie z jego dolegliwości. -
Szafranek zabrany cmentarza w BDT, jego miejsce zajął w DT Bajo.
sybillas replied to szafranekm's topic in Już w nowym domu
Z sedalinem jest bardzo różnie. Miałam kiedyś podobną sytuację, musiałam zawieźć półdzikiego psa 500 km. od siebie. Pies był młody, nieokiełznany, bardzo bojaźliwy, ale zdrowy. Miałam z nim mały kontakt, nie darzył mnie zaufaniem. Po podaniu pełnej dawki sedalinu na jego masę- nie stało sie nic. Zadziałała dopiero potrójna dawka, po 4 godzinach!!! Pies stracił przytomność, calą drogę spał i przez kolejne dwa dni nie był sobą. Wszystko sie udało, ale ryzyko było spore. Z kolei moja suka (ON), po połowie dawki zasnęła na 6 godzin i do tego stopnia na nią zadziałalo, że załatwiła się pod siebie. Pisze to po to żebyście wiedzieli że sedalin jest dość nieprzewidywalny w swoim dzialaniu, [B]dziwny lek![/B]