-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kenny
-
a policji tam nie było? bo zrozumiałam, że była...ale ja tylko mówię co słyszałam, dlatego wolałam żeby kanna wszystko opisała, bo tam była. może napisz kanna jeszcze co Ci powiedziała ta pani...o tym drugim piesku i w ogóle...:-( bo według mnie to trzeba opisać. dziękuję Ci jeszcze raz za dowiezienie suczki. dobrze, że nei musiała tam zostać. a teraz dobra wiadomość: siedzę sobie i oglądam tv, a Lilu wstała,wyszła spod stołu ostrożnie...podeszła do mnie i położyła mi się pod nogami z główką na mojej stopie i znów zasnęła...:-( popłakałam się ze szczęścia...chyba mi zaufała...cieszy mnie to bardzo :multi: no ale siusiu nadal nie ma.
-
[quote name='malawaszka']o kurcze co ona przeżyła? biedna niunia... jak nie wychodzi to nie robi siku czy w domu robi? opowiedzcie co tam się działo?[/QUOTE] niedługo kanna będzie na wątku to opowie, bo ja tam nie byłam, tylko słyszałam od Niej. wiem tylko, że policja już tam była i mam nadzieję, że coś z tym miejscem zrobią... właśnie nie robi siku!!! próbuję ją wyciągnąć na spacer, ale ona wpada w panikę jak tylko łapię za smycz! smycz ma cały czas przypiętą do obroży odkąd przyjechała i jak chcę jej ją odpiąć to warczy, więc narazie odpuściłam. Mogę ją głaskać i ciumać, ale za smycz złapać nie wolno :shake: biedulka ona wtedy myśli chyba, że chcę jej zrobić krzywdę to smyczką :-( więc ze spaceru nici. mam nadzieję, że wysika się w domu...ale jeszcze nawet nie wstała to jak ma sikać? :-( wychodzę co chwilę z pokoju, żeby mogła wstać i się wysiusiać, ale wracam a siku nie ma :shake: je pięknie! cały obiadek przed chwilą wcięła, miskę wyczyściła. Wody też się już dużo napiła...gdzie więc to siusiu? Moje doświadczenie z Finką podpowiada mi, że siusiu będzie w nocy jak wszyscy będą spać...oby :p
-
Piesek kudłaczek bez oczka w schronie -MA JUŻ DOM !!!!!!! :D
Kenny replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
zapraszam na wątek mojej nowej tymczasowiczki : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1160/okolice-olkusza-suka-po-cieczce-juz-w-dt-u-kenny-szukamy-sponsora-sterylki-148741/[/URL] potrzebna kasa na sterylkę...i osoby do ogłoszeń jak już będą zdjęcia. -
Lilu (bo to imię chyba zostanie odkąd mała podniosła na nie łebek:loveu:) przespała spokojnie całą noc...rano ładnie wcięła śniadanko, które jej przyniosłam i popiła dwoma łyczkami wody. jadła mi nawet z ręki :multi: mimo tych sukcesów nadal nie wstaje z miejsca, na którym leży od wczoraj... i mamy jeden problem...dzisiaj jak tylko Tequila próbuje się do niej zbliżyć Lilu atakuje ją zębami :p Tequila zdezorientowana szczeka na mnie z pretensjami :roll: tłumaczę jej, żeby się nie przejmowała i nie podchodziła póki co do niej, bo Lilu się jej boi, ale nie będę narazie ryzykować zostawiania ich w domku sam na sam. na mnie ząbków nie szczerzy, bo siedziałam obok niej dzisiaj, mówiłam do niej i głaskałam i nawet moczyłam jej nosek wodą, żeby się nie odwodniła i była spokojna. natomiast mój współlokator chciał też do nas dołączyć to rzuciła się na niego z ząbkami :diabloti: na szczęście zdążył się odsunąć. Ona wyraźnie nie lubi facetów :shake::shake::shake: powiedziałam mu, żeby do niej jeszcze nie podchodził póki się nie przyzwyczai do naszej obecności. od rana próbuję ją namówić na spacer ale bezskutecznie :shake:
-
[quote name='malawaszka']sterylkę aborcyjna mozna zrobić nawet w zaawansowanej ciąży[/QUOTE] ojej :-( no skoro tak trzeba...:-( idziemy już spać...jutro napiszemy jak noc minęła...proponuję zmienić tytuł wątku ;) dobranoc
-
[quote name='missieek']Kenny postaraj sie jutro zrobic jej fotke i wklej wet oceni to juz miesiac od cieczki :roll:[/QUOTE] ok, postaram się...no właśnie...a co jeśli jest w zaawansowanej ciąży ?
-
[quote name='Therion']Kenny widac juz po niej ,ze jest w ciazy ?[/QUOTE] niestety nie znam się na tym, bo szczerze mówiąć nigdy nie widziałam suczki w ciąży, moje wszystkie były sterylizowane, ale tak na mój rozum to wydaje mi się że jest, brzuch dobrze zaokrąglony, nieproporcjonalnie do reszty ciałka...sprawdzimy u weta. Jak myślicie kiedy można ją do niego zabrać ? narazie chyba nie ma mowy o tym...
-
suczka już u mnie, biedulka straszna :-( okropnie przestraszona...prześliczna jest tylko strasznie się boi...:-( no więc miałyśmy duży problem, żeby ją w ogóle doprowadzić do domu. wyrywała się i kładła np. na środku ulicy :p i ani rusz...trzeba było auta zawracać :p troszkę próbowała kłapać ząbkami, ale to wyraźnie z przerażenia a nie ze złości. nie wiedziała co my od niej chcemy biedulka. kanna wniosła ją na gorę i tak jak położyła tak malutka leżała przez jakieś 20 minut po czym wstała i 15 minut stała bez ruchu jak przedpokojowe drzewko :roll: a następnie poszła za mną do pokoju i położyła się pod stołem. nie piła wody. zasnęła. śpi jak suseł. chodzimy na paluszkach...Tequila powąchała ją i położyła się obok... nie wiem co przeszła, ale widać że ją ktoś strasznie skrzywdził...kanna opowiadała nam co tam się działo i czego się dowiedziała jak ją odbierała, ale to może Ona najlepiej Wam przekaże. ja osobiście jestem w szoku i cieszę się jak widzę ją śpiącą pod stołem i wiem, że już jest zupełnie bezpieczna. dzisiaj jeszcze za wiele nie mogę napisać ale będziemy zdawać relację co jakiś czas... teraz sprawa imienia, bo wiem że nie ma żadnego :shake: mój współlokator Francuz proponuje MERCI (czyli mersi :eviltong:) lub LILU (to jakieś podobno francuskie imię dla pieska,tzn suczki). Jakie Wam się podoba? Trzeba już zacząć jakoś do niej mówić, bo ja cały czas Niunia do niej mówię, ale ja tak do każdej suczki, której imienia nie znam wołam :eviltong: to tyle na dziś ;) będziemy się starać socjalizować, ale to dopiero stopniowo, dzisiaj stawiamy na odsypianie i całkowity spokój...;) zdjęć też narazie nie robię, żeby kochanej nie stresować. jeszcze raz dziękuję kanna za dowiezienie jej i za pomoc przy wniesieniu na górę :Rose:
-
[quote name='kanna']Kenny masz mój nr tel?[/QUOTE] nie mam :shake:
-
[quote name='kanna']dowiozę sunię chętnie...tyle, że odbiór może być dopiero po 18...dobrze zrozumiałam?...jeśli tak to jutro odpada ...po 18 mogę sunię dowieźć w czwartek...[/QUOTE] niestety tak, jutro wyjątkowo siedzę na uczelni do 18...całą środę jestem w domu, czwartek tak od 15 już jestem...piątek, sobota, niedziela mam wolne więc będzie czas żeby się dobrze poznać i posiedzieć razem...czyli umawiamy się na czwartek ?
-
jak tylko będzie u mnie to porobimy fotki co by się do ogłoszeń nadawały...ale już teraz można ściągnąć tu więcej osób...i zapytać kto by się mógł zająć ogłoszeniami - tylko fakt, najpierw zdjęcia, wet i trzeba ją poznać przecież ;) ale mam nadzieję, że pod koniec tygodnia tu już takiej ciszy nie będzie :razz:
-
podniosę, bo chyba nikt tu nie zagląda :roll:
-
Piesek kudłaczek bez oczka w schronie -MA JUŻ DOM !!!!!!! :D
Kenny replied to __Lara's topic in Już w nowym domu
I ja też gratuluję :lol: cieszę się, że u Cyklusia wszystko w porządku...ucałujcie go proszę ode mnie...:loveu: -
ok, juz Ci podaje na PW...;)
-
i kiedy si€ mam panny spodziewac ?
-
Nie wiem czy wiecie ale Finka ze swoją Panią wystąpiły w odcinku "Kundel bury i kocury" z 15 października :loveu: dla osób zainteresowanych umieszczam linka : [U][COLOR=#810081][url=http://ww6.tvp.pl/7400,20091015936660.strona]TVP KRAKÓW[/url][/COLOR][/U] [U][COLOR=#810081][/COLOR][/U] [U][COLOR=#810081][/COLOR][/U] [U][COLOR=#810081][/COLOR][/U] zaczyna się o Fince na mniej więcej 4 minucie ;) miłego oglądania ;)
-
[quote name='Laima']Alarm odwołany. Mam umówiony dt dla Babetki, który ją, mam nadzieję, nauczy czystości. Biegunka może być po probiotyku - spróbuję odstawić.[/QUOTE] DT w Krakowie ?
-
zaznaczam...;)
-
melduję się...
-
[quote name='malawaszka']Kenny TAK TAK TAK!!!!!!! :modla: dla psów, dla kotów i ... dla mnie :evil_lol:[/QUOTE] to w takim razie jestem zainteresowana :eviltong: ale z kotow musze zrezygnowac bo tequilka moja to koci postrach jest :evil_lol: rozmawialam juz z missieek o hessi i o ewentualnym dt u mnie, zobaczymy co bedzie ;)
-
zgłaszam się na wątku... :-( bidulek...bardzo chciałabym pomóc! ale nie wiem czy dam radę z chorym psiaczkiem, bo ostatnio mam strasznie dużo zajęć i ledwo wyrabiam. Będę rozmawiać z TŻ i jeszcze się odezwę. Nie chodzi o mnie tylko o to, że pieskowi trzeba teraz poświęcić dużo czasu a ja się boję, że nie podołam mówiąc szczerze. Zorientujcie się dokładnie jak ten DT we Wrocku się zapatruje na chorego piesia,bo może ma więcej czasu...W razie czego dzwońcie, a ja będę zaglądać na wątek...:-(