-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kenny
-
[quote name='Soema']I jak Lilu w nowym domu?[/QUOTE] no muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. myślałam, że będą mieć na początku problemy ze spacerami, ostrzegałam że może być ciężko, ale Pan mówi, że Lilu co prawda trzeba wynosić na zewnątrz, bo boi się windy, ale jak już wyjdzie to ładnie idzie, załatwia wszystkie potrzeby i wraca do domu :) upatrzyła sobie miejsce w kuchni przy stole i tam pilnuje czy coś dobrego ze stołu przypadkiem nie spadnie :) podobno na jednym spacerku wyrwała się z obroży i zaczęła zwiewać, ale jak się zorientowała, że dookoła sami obcy ludzie to wróciła do pana...napędziła mu stracha i sobie sama chyba też. poza tym jest dobrze, miejmy nadzieję, że tak zostanie...
-
znajoma moich rodziców pytała czy mam jeszcze Lilu, bo jest zainteresowana..powiedziałam, że Lilu już znalazła dom. zapytała czy nie mam jakiejś podobnej suczynki, bo Lilu jej się bardzo spodobała...postanowiłam wysłać zdjęcia Dżiny. z tego co wiem warunki ta pani ma super, dom z ogrodem, dzieci starsze na studiach, bardzo kochają zwierzęta. czekam aż mama mi wyśle jej adres email to wtedy zaprezentuję Dżinusie :) chyba, że Missieek ma jeszcze jakieś podobne dziewczynki? to mogę wysłać też ich zdjęcia...nie wiem co z tego będzie, ale zawsze to jakieś światełko w tunelu :)
-
[quote name='aga 1']no własnie ,co potem? a tam gdzie są teraz czy nie mogłyby zostać?[/QUOTE] zamierzam ich o to spytać...z tego co mówili do tej pory to chcą się ich jak najszybciej pozbyć, ale jak powiem, że 5 zabieramy a te dwa niech chociaż kilka dni przetrzymają to uważam że powinni się zgodzić...jutro postaram się z nimi w tej sprawie skontaktować. byłoby fajnie gdyby się zgodzili, poza tym zawsze to mniejszy szok dla suczki po zabraniu małych jak dwa zostaną jeszcze trochę moim zdaniem. nie wiadomo tylko czy ich przypilnują, bo one już biegają, hasają a na wsi to auta szybko jeżdżą, nikt się nimi tam chyba za bardzo nie przejmuje. dzisiaj szukam jeszcze gdzie mogę. w razie czego jutro o to spytam. jeśli się zgodzą na zatrzymanie dwóch do czasu znalezienia DT to tak trzeba będzie chyba zrobić.
-
[quote name='aga 1']co z pozostałymi psiakami?ja ewentualnie mogłaby zabrać te dwa pozostłe ale tylko do wtorku,tylko nie wiem co dalej gdy nie znajdziemy dla nich miejsca do tego czasu[/QUOTE] no ja właśnie ciągle szukam dla nich jakiegoś DT, dzwonię po wszystkich znajomych, piszę do ludzi na dogo...narazie zero odzewu...można by było założyć, że do wtorku znalazło by się coś, ale to jest tylko przypuszczanie, nie wiem czy powinniśmy tak ryzykować, bo jak nic się nie znajdzie to co zrobimy>? cały dzień szukam kogoś...nie wiem już gdzie pytać...
-
[quote name='aga 1']ja mieszkam od stony poludniowej krakowa jeżeli wolisz go odrazu przywiezć to bede w domu ,mogę też po niego przyjechać jak tobie będzie wygodnie[/QUOTE] mi jest wszystko jedno, jak możesz podaj mi adres na PW i zapytam swojego kierowcy czy damy radę podjechać. muszę tylko wiedzieć gdzie. zaszła pewna zmiana, a mianowicie będziemy po nie jechać ok.13.00 więc na 14 będziemy pewnie w KRK...
-
[quote name='aga 1']ja mieszkam od stony poludniowej krakowa jeżeli wolisz go odrazu przywiezć to bede w domu ,mogę też po niego przyjechać jak tobie będzie wygodnie[/QUOTE] mi jest wszystko jedno, jak możesz podaj mi adres na PW i zapytam swojego kierowcy czy damy radę podjechać. muszę tylko wiedzieć gdzie. zaszła pewna zmiana, a mianowicie będziemy po nie jechać ok.13.00 więc na 14 będziemy pewnie w KRK...
-
pan,który pisał do malawaszki zrezygnował. kupił dzisiaj psiaka, te były dla niego za duże docelowo,szukał kurdupelka do 5kg. więc dwa psiaki dalej nie mają miejsca :( żadnego DT nawet...musi się znaleźć DT do czwartku, w przeciwnym razie nie będę mogła ich stamtąd zabrać, przykro mi...5 psiaczków napewno zabiorę, 2 pozostałe czekają aż się znajdzie DT, boję się tego czekania...
-
Lilu pojechała dziś do nowego domu !!!!! :):):) 3majcie kciuki, żeby się szybko zaklimatyzowała i oswoiła z nowym otoczeniem...Domek super (ten, o którym wcześniej pisałam), w bloku, na Ruczaju, pan mieszka z żoną i dwoma synami. Lilu będzie tam miała bardzo dobrze...będzie rozpieszczana jak królewna :) zrobiłam wizytę przedadopcyjną, podpisałam umowę, więc wszystko dopięte na ostatni guziczek. czekam na wieści od pana jak Lilu się zachowuje i czy przełamuje strach do mężczyzn powoli...jednym słowem szczęśliwe zakończenie. missieek dziękuję, że wypatrzyłaś małą i że dzięki Tobie ma prawdziwy dom. kanna dzięki za pomoc w transportach, bez Ciebie byłoby ciężko. i Wam wszystkim dziękuję za ogłaszenie i za wszystko! Lilu od dziś ma swoją rodzinę, prawdziwą rodzinę (mam nadzieję, że nie zapeszam i że nic się już nie zmieni)...cieszę się okropnie, co nie zmienia faktu, że przepłakałam cały dzień...tęsknię już za tą wesołą dziewczynką :(
-
[quote name='Zuzaneczka']byle nie przed 17, mogę sama odebrać, jeżeli niedaleko, tj. okolice krowodrzy ;)[/QUOTE] ok, czyli po 17.00. niestety mieszkam w centrum, ale nie martw się dowiozę psiaczka, bo kolega będzie ze mną jechał autem po nie to odrazu wracając podjedziemy i zostawimy u Ciebie malucha. będziemy w kontakcie, poproszę tylko o Twój numer tel na PW.
-
aga 1 supeeeer !!!! bardzo się cieszę i dziękuję. już piszę jak wygląda sytuacja: 1 szczeniak - DT u Zuzaneczki 2 - DT u moich znajomych 3 - DT u agi 1 4 - DT u mnie 5 - DT u mnie 6 - nic 7 - nic z tym, że istnieje światełko w tunelu - jakaś osoba napisała do malawaszki, że chce przygarnąć dwa szczeniorki z tych. zrozumiałam że to DS. więc odpisałam i czekamy na odpowiedź. super by było jakby domek się okazał w porządku bo wtedy pojadą te 2 co nawet DT nie mają. i mamy komplecik :) gorzej jak domek nie wypali, bo te dwa nie będą miały gdzie się podziać. więc lepiej szukajmy nadal DT, sama już nie wiem...
-
zmiana ! jest ich jednak siedem ! przepraszam za zamieszanie, ale nie mogę się z ludźmi dogadać...siódmy jest podobny do tych dwóch jasnych. czyli tak: 7 psiaków, 1 pojedzie do Zuzaneczki prawdopodobnie, 1 może u mnie zostać, więc szukamy pilnie DT dla piątki... Zuzaneczka - mówią, że one w Nowy Rok się urodziły, podobno jedzą już same...mają mi jutro dać znać kiedy chcą je przywieźć.