Jump to content
Dogomania

Kenny

Members
  • Posts

    2940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kenny

  1. [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/1092/p1010207c.jpg[/IMG]
  2. [quote name='__Lara']Kenny, a umiesz? :cool3:[/quote] no właśnie nie :shake: dlatego pytam...:eviltong:
  3. hehehe prawidłowo :loveu: porządek musi być ! :evil_lol:
  4. a może byłby ktoś chętny zrobić banerek ??? :cool3::cool3::cool3:
  5. a Festerek coraz lepiej, zdecydowanie mniej siusia po lekach...ale jednak jeszcze sie to zdarza...:p ma dostać jeszcze 3 serie antybiotyku. Zobaczymy jak dalej będzie ;) A wczoraj mały rozróba miał wizytę :lol: przyszła pani zainteresowana wzięciem Festerka do DS :lol: pani miała wcześniej jamniczkę przez długie lata i teraz szuka psiaka podobnego. Mieszka z synem 25-letnim w Krakowie. Fester bardzo jej się spodobał, jednak na powitanie wskoczył na kanapę i zrobił koło niej siusiu :p:mad: no to wyjaśniłam jej, że ma te problemy z pęcherzem i że wydamy go dopiero po skończeniu leczenia. Powiedziała, że w takim razie będziemy jeszcze w kontakcie, ale że jak będzie zdrowy to jest zdecydowana. Dlatego teraz Fester musi przestać sikać :p oj musi...:p
  6. [quote name='__Lara']Kenny ;) Szkoda, że musisz nas opuścić na trochę... ;)[/quote] ;) będę pewnie wskakiwać czasem na dogo :lol: a jak wrócę to pewnie i tymczasik u mnie będzie :cool3:
  7. Oj Zuziu, Zuziu...
  8. [quote name='Asior']bierzcie pod uwagę to, ze on tam nie będzie przebywał godzinami, tylko ma jechać do weta i wrócić....[/quote] racja. tylko, żeby się zmieścił...
  9. [quote name='Asior']tylko, ze ja mieszkam w hucie :placz:[/quote] spoko, zapytam jeszcze sąsiadki, która miała swego czasu transporter...w razie czego bym podjechała do huty, nie ma problemu...
  10. [quote name='Asior']mam bardzo duży transporterek :) taki [URL="http://fretka.pl/ver2/produkt.php?id=105"]// Fretka.pl // Sklep internetowy dla fretki //[/URL][/quote] ok...może wejdzie, chociaż ja wątpię...Fester jest naprawdę dłuuuugi. Malawaszka Ty go widziałaś ? Myślisz, że się zmieści ? Zresztą próba nie strzelba - można spróbować ;)
  11. [quote name='Asior']Kenny, a w jakim rejonie krakowa mieszkasz??? Bo bym Ci pożyczyła transporterka[/quote] Mieszkamy na Podgórzu...myślisz, że on się zmieści do transporterka? To taki zmutowany jamnik :evil_lol: waży pewnie z 13 kg :p
  12. [quote name='xmartix']ja dorzucić mogę troszkę do leków.. może ma prostatę?[/quote] dziękuję, zobaczymy najpierw co mu dolega i czy w ogóle jakieś leki na to pomogą...;)
  13. [quote name='malawaszka']Kenny - dzwoniłam do Angeli - ona się zaraz dowie jak przyjmują weci i zadzwoni do Ciebie, będzie zaraz jechała do Krakowa[/quote] ok ;) dzięki
  14. [quote name='malawaszka']osz kurcze, czy zawsze muszą wychodzić jakies problemy :placz: Kenny napisz ile potrzeba kasy - coś musimy wykombinować - najwyżej pożyczę od TZ a potem zrobię na ten cel bazarek i mu oddam bo fakt, że trzeba sprawdzić - może udałoby Ci się podjechać tam gdzie missieek kastruje psiaki - na pewno byłoby policzone ulgowo[/quote] zamierzam w poniedziałek tam z Nim podjechać...nie wiem tylko czym, bo do taksówki go nie wsadzę, bo zasika całą, tramwaj pewnie też...jak nic nie wymyślę to może pójdę gdzieś bliżej, gdzie dojdziemy na nogach. założę narazie ze swojej kasy a w poniedziałek napiszę ile wyszło...
  15. teraz gorsze wieści : Festerek zasikał niestety nam już całe mieszkanie :p jeżeli chodzi o załatwianie się na zewnątrz to szybko się tego uczy...teraz już mu się zdarza tylko raz dziennie siknąć w domu.problem jednak nie polega na załatwianiu się. Fester sika pod siebie co chwilę i sądzę, że robi to nieświadomie. Sika ze strachu, z radości, przy zabawie, przy zapinaniu smyczy, przy głaskaniu...praktycznie co chwilę... obecnie wywaliliśmy dywany..łózko - całe zasiusiane, pewnie też do wymiany, ogólnie całe mieszkanie, wliczając wszystkie podłogi "pachnie" moczem Festerka :p nie piszę tego, żeby ponarzekać, tylko żeby przedstawić Wam całą sytuację w jakiej mogą się znaleźć przyszli właściciele Festerka...moczu to on ma hektolitry. być może ma coś z pęcherzem. wybiorę się więc z nim do weterynarza, żeby to sprawdzić. jednak tutaj rodzi się problem finansowy spowodowany wymianą łóżka, dywanów i jeszcze paru rzeczy...nie wiem czy dam radę finansowo w tym miesiącu więc prosiłabym o niewielką pomoc w opłaceniu wizyty u weta i ewentualne zakupienie lekarstw...wybaczcie, pierwszy raz mam problem z finansami i głupio się z tym czuję, bo nigdy nie chciałam brać pieniędzy za tymczasowanie psiaka, ale chyba sytuacja mnie zmusza w tym momencie:-( to sikanie Festera jest bardzo dziwne i chciałabym, żeby zajął się tym lekarz, bo jemu się to zdarza co chwilę...kilka razy nawet, gdy leżał na plecach a ja chciałam go pogłaskać, nasikał mi na twarz :p wątpię, żeby ktoś zgodził się na adopcję i nie miał nic przeciwko temu. ale nie poddaję się - chciałabym pomóc Festerkowi - muszę się tylko z nim wybrać do weterynarza, żeby ustalić czy przyczyną jest chory pęcherz, czy nie. Jeśli nie, to może jakiś psychiczny uraz, nie wiem...napiszcie proszę co myślicie...
  16. jestem w końcu :p miałam problem z netem - albo nie mogłam się zalogować albo nie mogłam umieścić żadnego posta :roll: :shake: a więc przekazuję wieści o Festerku : po pierwsze to żaden z niego agresor !!! wręcz przeciwnie !!! to jest pieszczoch jakiego w życiu nie widziałam :crazyeye: jak się go przez chwilę nie głaszcze to sam wkłada swoją głowę pod rękę i nią podrzuca :loveu: test z miską zrobiony - nie broni nawet żarcia :p więc nie rozumiem czemu ktoś nazwał go agresywnym psem :shake: on jest potulny do wszystkich ludzi i do innych psów, na spacerach też jeszcze nikogo nie ugryzł. Oswaja się szybciutko, na smyczy chodzi pięknie. Ma bardzo mały apetyt - praktycznie nic nie chce jeść oprócz suchej karmy. Próbowałam już chyba wszystkiego :roll: nawet kurczaczka z ryżem za bardzo nie lubi chyba. To są głównie dobre wieści...zaraz te gorsze...:p
  17. [quote name='Kla&Luk']Tak też zastanawiałam się, co zrobić aby on miał zajęcie, bo głównie przez jego brak chyba tak początkowo płacze za nami:placz: A jak Kochane doradzacie w sprawach związanych z witaniem się? Nie jestem pewna czy dobrze robię, że witam go tak "namiętnie"- możliwe jest, że on wtedy tym bardziej będzie tęsknił i oczekiwał "śpiewająco" na mój powrót?[/quote] witajcie Kochani...też mieliśmy problem z piszczeniem Cykusia...na początku było strasznie, aż sąsiedzi nam się skarżyli. Proponuję zastosować metodę mniej wylewnych pożegnań i powitań - tak się teoretycznie powinno robić w takich przypadkach. Cykluś wyraźnie wykazuje psiaka z nadmiarem nagromadzonych emocji. W momencie, gdy ktoś go wita tak czule, nie jest w stanie tych emocji opanować i idzie na całość :loveu: w takiej sytuacji powinno się witać i żegnać krótko i stanowczo - "Cyklopku zostajesz,cium" i "cześć Cyklop" pogłaskać i tyle. Ja zaczęłam tak robić ze względu na Tequilę, która była okropnie zazdrosna, gdy Cyklop po moim powrocie wskakiwał na mnie i piszczał w niebogłosy tak, że biedna nawet nie miała jak do mnie podejść i się przywitać. Po kilku krótkich powitaniach było zdecydowanie lepiej, także polecam tę metodę. Nie moją, ale zaczerpniętą z książki Jan Fennel "Zapomniany język psów", którą również Wam polecam. ;) Poza tym cieszę się strasznie, że mały się tak szybko zaklimatyzował i pokochał Was odrazu z wzajemnością. :multi::multi::multi: ucałujcie go ode mnie...:loveu:
  18. [quote name='malawaszka']one po prostu smyczy nie znają - nigdy na smyczy nie chodziły więc to nie musi być oznaka bicia - mam nadzieję[/quote] ale na smyczy szedł ładnie, jakby umiał...nie wiem malawaszka...mi Fester wygląda na psiaka z nieciekawą przeszłością...widać, że ma niemiłe doświadzczenia z ludźmi...pies który spędził życie z ludźmi tak się nie zachowuje. nawet jakby go na spacer nie wyprowadzali. ale ok - nie będę się rozpisywać :p zmykam, bo mamy właśnie wieczorek zapoznawczy :lol:
  19. [quote name='xmartix']oo super!!! tak jak Febe się kuli jak rękę się podniesie albo smycz chce zapiąć (czyli ręka też wysoko), jak się człowiek nachyla.. ciekawe jaką mają przeszłość.[/quote] oj chciałabym to wiedzieć...przed chwilą chciałam mu zapiąć szmycz, żeby wyjść na spacer...położył się na boku telepiąc się i się zssiusiał pod siebie :-( odłożyłam smycz i zaczęłam go głaskać...a on mnie lizał po rękach, jakby prosił, żebym go nie biła...masakra :-( natomiast po spacerku miła odmiana :loveu: bieganie i merdanie ogonkiem :loveu:
  20. [quote name='malawaszka']tak - Festerek też, ale tylko do końca czerwca więc musmi się spręzyć z szukaniem domku żeby nie musiał wracać na pustą posesję :modla: Kenny wyjeżdza i nie może dłużej miec go u siebie[/quote] niestety :-( bardzo mi przykro, niefortunnie się złożyło...ale póki co Fester ma u mnie ciepły kącik ;)
  21. Festerek strachoput już u mnie :loveu: dzisiaj missieek go przywiozła i narazie jest biedaczek cały zestresowany...zasikał i zakupkał całe mieszkanie :p poza tym jest słodki strasznie :loveu: boi się jeszcze okropnie, kuli się kiedy chcę go pogłaskać, ale już nad tym pracujemy ;) wszamał obiadek ze smakiem i zakochał się w Tequili :razz: niestety bez wzajemności :shake: hehehe...dalsze wieści wieczorkiem...;)
  22. [quote name='bico']Kenny, już na stałe wyjeżdżasz i nie planujesz na razie psiaków na DT? Jeśli tak, to podeślij mi chustę z powrotem, może ktoś inny później będzie jej potrzebował na cito;)[/quote] Wyjeżdżam na parę miesięcy...3-4 miesiące...oczywiście, że po moim powrocie DT będzie ponownie funkcjonować :lol: ale chustę mogę Ci podesłać...jak mi wyślesz adres na PW ;)
  23. Jasne, macie rację...:-( przykro mi, że tak mało w tej sprawie mogę pomóc. Gdyby to zależało ode mnie wzięłabym ją na DT, dopóki by nie znalazła domku...ale niestety tak się złożyło, że muszę wyjechać na 3 miesiące i nie mogę tego już odkręcić...:placz::placz::placz: ale pogadajcie z tymi ludźmi z WOLI...może powiedzą, że te kanapy jednak nie są takie ważne jak myśleli, gdy zobaczą słodką Zuzię, no nie wiem już co robić :shake:
  24. jakie cuuudo :loveu:
×
×
  • Create New...