Jump to content
Dogomania

dosia.wil

Members
  • Posts

    358
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dosia.wil

  1. [quote name='anusia112']Pani Bożenka z SoS dla zwierząt będzie w piątek interweniowac w M1 ciekawe z jakim skutkiem .Wszystkie sklepy się wycofują ,tylko M1 i ta szurnięta menager sklepu , która stwierdziła ze [B]ma papiery na handel towarem a w tym wypadku pies to towar .[/B]Przedwczoraj spaniela sprzedali .Kupujący są chyba nieświadomi .Ręce opadają ...[/QUOTE] Zwierzę [U]jest[/U] towarem, ale [U]towarem szczególnym[/U] i handel niektórymi gatunkami podlega pewnym ograniczeniom. W tym przypadku takim ograniczeniem jest zakaz handlu psami i kotami poza miejscem ich chowu lub hodowli (art. 10a ust. 1 pkt 3 ustawy o ochronie zwierząt). I jeszcze jedno... Taki sam zakaz dotyczy również KUPUJĄCYCH. Możesz skutecznie zniechęcać kupujących, zapoznając ich z odpowiednim przepisem w ustawie - art. 10b.
  2. [FONT=Arial][quote name='Arwilla']Ty chyba nie rozumiesz... nie dowiadywałam się "co zrobić", tylko [B]próbowałam się dowiedzieć, czy ustawa obowiązuje również w sklepach zoologicznych[/B] i dowiedziałam się: - na policji - że nie obowiązuje, bo sklep jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą w zakresie handlu zwierzętami nie podlega pod ustawę (dla mnie bzdura, dla policjanta rzecz oczywista) - w IW - ze w zasadzie nie wiadomo (po konsultacji z radcą prawnym) - w TOZie Będzińskim j/w... Co do zgłoszenia, to już pisałam... nie przyjmą, bo bezzasadne. [/FONT][FONT=Arial] Może Ty spróbuj... [B]Najwyraźniej mam za małą siłę przebicia...[/B] :roll:[/QUOTE] Nie obruszaj się, tylko czytaj to, co napisałam wyżej. I nie tylko ja. Radzimy Ci, co zrobić, a Ty w kółko to samo: "Nie da rady". Kluczem do skutecznej działalności jest znajomość przepisów. Twoja znajomość, przede wszystkim. To TY, jako osoba, która chce pomagać zwierzętom, musisz wiedzieć, co jest w ustawie. Nie oglądać się na PLW czy policję. To ustawa jest źródłem prawa, a nie interpretacja urzędnicza. Gdy będziesz znała przepisy, żaden dupek zza biurka nie będzie mógł wciskać Ci kitów. Rozumiesz? Nie jest tak, że nie masz siły przebicia. Tylko, nie znając przepisów, wystawiasz się na pastwę leniwych i niekompetentnych urzędników / policjantów, etc. Dyżurny na komisariacie nie jest uprawniony do oceny, czy Twoje zgłoszenie jest zasadne czy bezsasadne. Idziesz do niego z gotowym pismem o treści: "(miejsce, data) Niniejszym powiadamiam, że w (nazwa i adres np. sklepu) ma miejsce naruszanie przepisów ustawy o ochronie zwierząt z dn. 21 sierpnia 1997 r. przez (osoba, która dopuściła się naruszenia), gdyż (tutaj opis sytuacji, która narusza przepisy ustawy), co stanowi naruszenie art. (wpisać właściwe) w/w ustawy. Na dowód załączam (np. zdjęcia z miejsca, wydruk ogłoszenia z internetu, etc.). W związku z powyższym wnoszę o bezzwłoczne podjęcie przewidzianych prawem działań. Proszę także o powiadomienie mnie o podjętych czynnościach zgodnie z odnośnymi przepisami. [/FONT][FONT=Arial][FONT=Arial](Twoje imię i nazwisko oraz adres)" Jeżeli składasz takie pismo bezpośrednio w policji, to miej ze sobą drugi egzemplarz, żeby na nim pokwitowano Ci datownikiem wpłynięcie Twojego powiadomienia. Możesz też, jak ktoś wyżej sugerował, wysłać takie powiadomienie pismem poleconym. Najlepiej za potwierdzeniem odbioru. [/FONT][/FONT]
  3. [quote name='Arwilla'][B]Dowiedziałam się dzisiaj od dr. Bernackiego (Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Będzinie), że jedyne co mogę[/B], to złożyć na piśmie wniosek, iż zachodzi podejrzenie* popełnienia wykroczenia na policję, ale oni nie mają wpływu na to w jaki sposób policja się do tego ustosunkuje, ponieważ w ustawie nie ma jednoznacznego zakazu handlu zwierzętami w sklepach. Jest tylko jednoznaczny zakaz handlu na targowiskach, czy giełdach... *"podejrzenie" - dlaczego? Dlatego, ze właśnie nie jest to jednoznacznie określone... Dla mnie - a nie mam raczej problemów z rozumieniem tekstu - jest jasne, że zwierzętami nie można handlować poza miejscem ich hodowli - a sklep zoologiczny raczej takim miejscem nie jest... Podobnie, jak rozumiem, że z ustawy wynika, iż zwierzęta wolno rozmnażać jedynie będąc zrzeszonym w jakiejś organizacji zajmującej się hodowlą - czyli udoskonalaniem danej rasy...[/quote] Jeśli będziesz się dowiadywała od urzędników IW albo policji co możesz zrobić w sprawach zwierząt, to daleko nie zajedziesz. To TY musisz wiedzieć CO zrobić i w razie oporu pokazywać tępemu urzędnikowi czarno na białym. Dlatego musisz znać przepisy ustawy, żeby Ci żaden głąb nie wmawiał np. że "nie ma jednoznacznego zakazu handlu zwierzętami w sklepach. Na takie dictum Ty wyjmujesz mu ustawę i cytujesz: art 10a ust. 1 pkt 3 "Zabrania się wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami och chowu lub hodowli" a następnie pytasz, co dla urzędnika jest tutaj niejednoznaczne. Policja NIE MA PRAWA odmówić przyjęcia od Ciebie powiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Przyjąć musi, inna sprawa co potem z tym zrobi... Najczęściej nic. Ale Ty wtedy masz możliwość popędzenia ich do roboty - jeżeli w ciągu 30 dni nie powiadomią Cię, jako zgłaszającego, jakie podjęli czynności i czy zostało wszczęte postępowanie, możesz napisać skargę do wyższej instancji (np. komendanta wojewódzkiego) na bezczynność policji. I tak to się toczy...
  4. [quote name='Sybel']Ależ nie bulwersuj się tak. Zadałam proste pytanie, na które można odpowiedzieć "tak obejmuje/ nie, nie obejmuje", jeśli ktoś wie. N[B]ie wiem, czy mam możliwość w ogóle pomóc tym szczurkom[/B], dlatego zadałam pytanie na forum, a forum służy do uzyskiwania odpowiedzi. Nie chcesz - nie odpowiadaj zamiast się rzucać.[/QUOTE] Odpowiadam więc: Jeżeli nie chcesz sobie zadać trudu i zapoznać się sama z przepisami, to NIE MASZ MOŻLIWOŚCI pomagania - ani tym szczurkom, ani żadnym innym zwierzętom. [url]http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971110724[/url] Kliknij w tekst ujednolicony. Miłej lektury. Gdybyś czegoś nie rozumiała, daj znać. Chętnie pomogę :)
  5. [quote name='Sybel']W sumie jak to się ma do innych zwierząt, np. szczurów, fretek, szynszyli? [B]Nie czytałąm ustawy[/B], więc tak pytam, bo u nas w Kakadu wczoraj był miot zdecydownie zbyt młodych na sprzedaż szczurków.[/QUOTE] To jak chcesz pomagać tym szczurkom, czy zwierzętom w ogóle, jeśli nawet nie chce Ci się przeczytać w jaki sposób prawo chroni zwierzęta? Oprócz tekstu ustawy o ochronie zwierząt, udając się do takiego sklepu, czy na policję, warto sobie przed wyjściem z domu wklepać do komórki numery telefonów do: powiatowego lekarza weterynarii wojewódzkiego lekarza weterynarii straży miejskiej miejscowego komisariatu policji komendy powiatowej i wojewódzkiej policji lokalnej gazety / radia / TV I dzwonić ze zgłoszeniem i żądaniem natychmiastowej interwencji coraz wyżej. Aż do skutku... :)
  6. [quote name='turystka milena']Czy tak ta miłość wygląda ?. Jestem bardzo wrażliwa, chyba nie dla mnie takie miejsca. http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110128/slupsk/739877908 Lepiej czujesz się w takich? http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/zdjecia-z-pseudohodowli/
  7. [quote name='turystka milena']Czy rodowód jest ważny, aby kochać pieska ?.[/QUOTE] Udaj się do pierwszego lepszego schroniska dla psów. Tam znajdziesz odpowiedź.
  8. [url]http://www.youtube.com/watch?v=m5KAFvwxj3w&feature=related[/url] Ciąg dalszy zapewne nastąpi... Niestety.
  9. [quote name='Zofia.Sasza']A ja się podzielę smutną dosyć refleksją. Bo rozumiem skąd te histeryczne ataki ARKI, czy osób związanych z Emirem... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Do tych osób po prostu nie dociera, że - jak swego czasu napisała w "Polityce" Joanna Podgórska - skończył się czas "psich i kocich matek boskich". Że nie ma już miejsca na działalność polegającą na tym, że jakaś kobieta wyprowadza się z miasta na wieś i zakłada "przytulisko", "azyl", czy jak tam zechce nazwać takie miejsce. Że takie historie niepokojąco często kończą się tak samo - jak historia Bożeny Wahl, Violetty Villas, czy Magdy S. Bo "miłość" nie wystarcza. Pomoc dla zwierząt powinna być daleko bardziej profesjonalna. Oparta na wiedzy o managemencie, zarządzaniu personelem, fundridsingu, reklamie, pracy z wolontariatem, pracy z ludźmi w ogóle. Nieodłączną jej częścią jest także internet, pozwalający zbierać fundusze, pokazywać ludziom zwierzęta do adopcji, ogłaszać je. Te samotne kobiety o trudnych z reguły charakterach, często zgorzkniałe przez nieustanny kontakt z psim i kocim nieszczęściem, najczęściej żyjące w warunkach na które nikt z nas by się nie zgodził - w stadzie zwierząt, brudzie, nieustannym napięciu, nie są już w stanie - nawet jeśli jeszcze nie dopadł ich syndrom zbieractwa - normalnie kontaktować się z ludźmi. Praca z wolontariatem to w takich warunkach utopia. Osoby chętne do adopcji często dostają "zjeby" na wejściu. Odchodzą kolejni współpracownicy. Zostają wyznawcy, którzy nie są w stanie sprzeciwić się guru lub mali kombinatorzy piekący swoją pieczeń na boczku. Nie będę tu pisać o tym co ma a czego nie ma Krystyna z Emira za uszami, bo tego zwyczajnie nie wiem i mnie to nie interesuje. Napisze jednak coś, co może wydać się okrutne - Krystyno, patrząc na Magdę S. widzisz siebie za 5, za 10 lat... I podejrzewam, że stąd Twoja agresja i szokujące dość występowanie w koalicji z indywiduami typu M. Krawczykiewicz. Pisze tu gagata1, że na miau jest wielu zbieraczy in spe. Na pewno tak. Ja postawię tezę, że KAŻDA osoba prowadząca takie nieprofesjonalne w gruncie rzeczy, jednoosobowe "przytulisko" jest w grupie BARDZO wysokiego ryzyka. Nie da się pomagać zwierzętom na takich zasadach. Nie bez szkody dla nich, a przede wszystkim dla siebie samego. [SIZE=1]Skopiowane z miau...[/SIZE][/QUOTE] Smutna to refleksja, Zosiu... Ale najsmutniejsze jest to, że dotyka samego sedna problemu. Nic dodać, nic ująć. Zanim jednak wszystkie te "psie matki boskie" oddadzą lub zostaną zmuszone do oddania swego miejsca na ołtarzyku, ile jeszcze psich istnień będzie to kosztować? I jeszcze jedno - ile osób o dobrym sercu, darczyńców, dogocioteczek, anonimowych miłośników zwierząt, gotowych iść z internetową odsieczą tym "matkom boskim", uwierzy, że wszystkiemu winne są profesjonalnie zarządzane organizacje, które chcą dokonać "wrogiego przejęcia" tych psich rajów?
  10. [quote name='Vectra']ale pijany kierowca czy złodziej , złapany przez stróży prawa - jest karany :) [B]ja nie muszę ukrywać moich kopiowanych psów , gdyby był zakaz , owszem musiała bym psy trzyma c w piwnicy , lub przemykać [/B]jak pijany kierowca , zakamarkami , a nóż się uda i mnie policja nie złapie .... więc ZŁE przykłady i marne argumenty - dalej podtrzymuje , w naszym kraju nie ma aktualnie zakazu kopiowania , no może poza kilkoma przypadkami marzeń .. ale z życie to nie bujanie w obłokach , tylko szara rzeczywistość ...[/QUOTE] Czy chcesz przez to powiedzieć, że w okresie np. ostatniego roku zawiozłaś któregoś ze swoich psów lub urodzone w Twojej hodowli szczeniaki do weta w celu obcięcia uszu i ogonów, a wet taki zabieg wykonał?
  11. [quote name='Vectra']Jestem takim samym użytkownikiem tego forum jak i Ty i każdy inny :) a to że jestem moderatorem , akurat [B]nie zobowiązuje mnie , do posiadania poglądów , wygodnych np Tobie [/B]:)[/QUOTE] Nie mówimy o podglądach wygodnych komukolwiek, tylko o wyrażaniu poglądów świadczących nie najlepiej o kondycji umysłowej piszącego. [quote name='Vectra'] Ja oceniam stan faktyczny , a nie martwe przepisy , które są niejednoznaczne - [B]jeśli był by zakaz kopiowania , nie było by kopiowanych psów[/B] , gdyby był zakaz - każdy właściciel kopiowanego psa , poniósł by konsekwencje .. mam kopiowane psy , nikt mi tego nie zabronił , ani mnie nikt za to nie ukarał ... doberman , azjata , pitbull , foksterrier [/quote] Twoje rozumowanie jest... hmmm, nazwijmy to delikatnie: obarczone błędem logicznym. Jeżeli fakt paradowania po ulicach psów z oberżniętymi uszami i ogonami dowodzi, że w Polsce nie obowiązuje zakaz kopiowania, to zgodnie z Twoją logiką, jeżeli w Polsce byłby zakaz prowadzenia samochodu po pijaku, to nie byłoby pijanych kierowców. Czy wreszcie dostrzegasz słabość Twojego wywodu? Czy nadal będziesz nam udowadniać, że jesteś ofiarą polskiej oświaty na szczeblu podstawowym? [quote name='Vectra']PS do Twojego PS - WOW :diabloti: dziękuje że mnie poinformowałaś , żyłam ponad 30 lat w niewiedzy ... [B]horyzontu nie widzę , las mi zasłania[/B][/quote] Co w żaden sposób nie wpływa niwelująco na kulistość ziemi...:evil_lol:
  12. [quote name='Vectra']skoro wg Ciebie jest zakaz , bo wg mnie NIE MA - to skąd na ulicach PL tyle kopiowanych psów hę ? :) rozmawiajmy o realiach , a nie marzeniach - tak będzie prościej .... [B]jest taki zakaz , jak w Warszawie dziś śnieg [/B]... ma być zakaz .. śnieg też ma być , ale ani zakazu ani śniegu , póki co nie ma - ma być :grins: śnieg we wtorek , zakaz od 1.01.2012 - a czy będzie - zobaczymy we wtorek przykład płaskiej ziemi , już byl tu szeroko omówiony , więc mało trafna ironia ... [B]wiesz bo to zależy , gdzie się mieszka ...[/B] ale na co się patrzy , co się chce widzieć ... moja ziemia , póki co jest zmrożona , bo jest mrozek i może będzie płaska , jak krety pójdą spać , wtedy skończą się górki i dołki ... rozumiem , że teraz chcesz o kuli ziemskiej ?[/QUOTE] Zechcesz podjąć polemikę w sprawie ISTNIENIA zakazu z posłem na Sejm RP? I to nie pierwszym lepszym posłem, ale z takim, który ustawę o ochronie zwierząt zna lepiej niż którykolwiek inny? [URL]http://bi.gazeta.pl/im/1/10034/m10034271.mp3[/URL] Poseł Paweł Suski: "W obecnym stanie prawnym te zabiegi są zabronione (...) i tego typu zabiegi kwalifikują się jako znęcanie." [B]Vectro[/B], nie kompromituj się już dłużej, proszę. W końcu nie jesteś tutaj zwykłym użytkownikiem tylko moderatorem. Więc o ile ignorancja zwykłego użytkownika stawia w złym świetle tylko autora głupiej wypowiedzi, o tyle ignorancja moderatora rzuca cień na administrację forum... P.S. Mnie w szkole uczono, że ziemia jest okrągła niezależnie od tego, gdzie się mieszka i CO SIĘ KOMU WYDAJE, gdy patrzy na horyzont :evil_lol:
  13. [quote name='Boycio']Z całym poważaniem, ale proszę działaj może trochę spokojniej. Skoro jeszcze nie byłaś w Wojtyszkach i nie masz własnej opinii, a nie chcesz oprzeć się na zdaniu osób, które tam były, to nie podżegaj proszę do składania doniesień do prokuratury. Tak źle nie może w Wojtyszkach być, skoro już jeden prokurator nakazał pozostawienie psów z Aleksandrowa zamiast przekazać je Medorowi w Zgierzu, jak głosił pierwotnie wystawiony przez niego nakaz. Nie jestem uczestnikiem tego konfliktu, ale wydaje mi się, że spokój i racjonalne działanie to jest właśnie to, czego obu stronom tutaj brakuje... Droga Boyciu, emocje nie pozwalają Ci nawet czytać dokładnie tego, co napisałam wyżej, bo natychmiast próbujesz mnie ustawić po którejś ze stron. Podążanie za uprzedzeniami zaciemnia umysł. Napij się Red Bulla. Proszę mi nie wciskać w usta czegoś, czego w mojej wypowiedzi nie było. I nie przypisywać intencji, których nie było. Słowo "podżeganie" oznacza namawianie do czynów niezgodnych z prawem. Ja nikogo do niczego nie namawiam. A nawet, jeżeli jakiś pokrętny umysł moje pytanie odebrałby jako namawianie, to namawianie do działania zgodnie z przepisem art. 304 kodeksu postępowania karnego z całą pewnością nie jest podżeganiem. http://www.polskieustawy.com/norms.php?norm=304&actid=105&lang=48&adate=20060618 Ja nie wypowiadam się o sytuacji w Wojtyszkach, tylko o znanych mi faktach. A fakty są takie, że pewna grupa osób jest przekonana (i to nie od dziś), że w Wojtyszkach dochodzi do łamania prawa. A skoro tak, to sprawą powinna zająć się prokuratura. W pierwszej kolejności. Manifestacje i inne działania medialne są sprawą drugorzędną. Para w gwizdek. Stąd moje pytanie: Dlaczego do tej pory nikt nie powiadomił prokuratury, żeby mogła ona podjąć w tej sprawie przewidziane prawem działania?
  14. [quote name='Vectra']błąd , nie o tej grupie pisz , żałośni są przeciwnicy kopiowania ... i niestety musisz przyjąć na klatę , że póki co , do 01.01.2012 roku , [B]kopiować psy w naszym kraju można ... [/B]musisz się z tym pogodzić ... tak jak ja pogodzę się z zakazem , od 01.01.2012 i jak zapragnę dobermana , będę musiała kupić go tam gdzie zakazu nie ma , no i będę mogła go wystawiać , gdyż ZK w nowym regulaminie , który będzie obowiązywał od następnego roku , jasno pisze , że zakazem objęte są psy urodzone w Polsce :)[/QUOTE] art. 27 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r.: [I]"[B]Zabiegi lekarsko-weterynaryjne na zwierzętach są dopuszczalne dla ratowania ich życia lub zdrowia oraz dla koniecznego ograniczenia populacji[/B] i mogą być przeprowadzane wyłącznie przez osoby uprawnione." [/I] Skoro Twoim zdaniem obcięcie psu ucha albo ogona jest dozwolone, to do której kategorii należy taki zabieg zaliczyć? a) dla ratowania zdrowia? b) dla ratowania życia? c) dla ograniczenia populacji? Chyba by mnie nie zdziwiło nawet, gdybyś wybrała odpowiedź c) Jak ktoś wierzy, że ziemia jest płaska, to może też wierzyć, że obcięcie uszka albo ogonka zabezpieczy przed zajściem w ciążę! Nie ten ogonek, moja miła... :evil_lol:
  15. [quote name='Vectra']zakaz wystawiania , wg regulaminu ZK , będzie obowiązywał psy urodzone w Polsce po 1 stycznia 2012 roku ... wszystkie psy kopiowane do tego czasu , mogą być wystawiane , [B]gdyż obecnie zakazu nie ma i nie było ..[/B] Furtka polega na tym , że mogę wystawiać kopiowanego psa , urodzonego po 1 stycznia 2012 roku , takiego który nie urodził się w Polsce teraz rozumiesz ? czy rozłożyć na więcej czynników , wykresów , szlaczków[/QUOTE] To, co napisałaś nie jest prawdą. Równie dobrze mogłabyś z uporem maniaka, wbrew wszelkim dowodom głosić, że ziemia jest płaska. Rozpaczliwe próby zaklinania niewygodnej rzeczywistości przez miłośników rżniętych psów są doprawdy żałosne...
  16. Nie byłam osobiście w Wojtyszkach, więc na razie powstrzymam się od jakichkolwiek publicznie wyrażanych ocen. Pojadę tam, zobaczę na własne oczy, to będę mogła oceniać. Ale zastanawia mnie jedno: Jeżeli faktycznie w Wojtyszkach dochodzi do łamania ustawy o ochronie zwierząt, ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych, rozporządzenia w sprawie wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk, a PLW dodatkowo łamie ustawę o inspekcji weterynaryjnej i nie przestrzega wytycznych swojego szefa odnośnie przeprowadzania kontroli w schroniskach, to DLACZEGO NIKT DO TEJ PORY NIKT NIE ZŁOŻYŁ DO PROKURATURY POWIADOMIENIA O MOŻLIWOŚCI POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA przez właściciela schroniska i PLW?
  17. [quote name='Agata Balu']Wpisz sobie do wyszukiwarki "rozporządzenia WE" znajdź te na temat zwierząt hodowlanych i przeczytaj wstępy do każdego. To co jest w rozporzadzeniu to MINIMALNE wymagania odnośnie dobrostanu zwierząt. I gdzieś tam albo we wstepie, albo pod koniec jest powiedziane. ze [B]kazde Panstwo może ty MINIMALNE wymagania zaostrzyć[/B]. Mnie sie nie chce szukać.[/QUOTE] No to chyba dobrze?
  18. Każdego mądralę z miejskiego blokowiska, który uważa, że ZAWSZE można upilnować sukę w rui, zapraszam do siebie na wieś razem z rzeczoną suszką w rui... Suczkę czekają piękne wakacje spędzone wyłącznie w czterech ścianach, ponieważ nawet wyprowadzenie jej na krótki spacerek na smyczy wiąże się z koniecznością toczenia przez wyprowadzającego walki o cnotę psiej panienki z całą watahą koczujących pod domem wsiowych burków, które zębami starają się wywalczyć dostęp do ojcostwa. Twoja suczka też nie chce współpracować z tobą, tylko z zalotnikami, co dodatkowo sprawy nie ułatwia! No, a jak już piękny dzień minie i udasz się na nocny spoczynek, do snu całą noc kołysać cię będą odgłosy walk psich zalotników, którzy - ośmieleni ciemnością - przełażą przez ogrodzenie i kotłują się pod oknami, na tarasie, na ganku, wydając przy tym przerażające dźwięki! Po kilku dniach takich "wakacji z suczką" zaczniesz gorączkowo poszukiwać weta, który wysterylizuje ci suczkę w możliwie najszybszym terminie po zakończeniu rui!
  19. [quote name='Ppx']T[B]o może wypadałoby napisać konkretnie, które rodowody, jakich organizacji będą przestrzegane.[/B] (np. FCI, F.C.I., AKC) Mnie tam się nie podoba np. federacja, która miesza dwie rasy psów tworząc nową. Była swego czasu taka, nie wiem czy nadal istnieje. ;x (wtedy co była moda na labradoodle, maltipo np.)[/QUOTE] A jak nowe powstaną, to zmieniać ustawę? czy odmówić respektowania dokumnetów? Na jakiej podstawie? Ustawa jest prawem nadrzędnym i nie może opierać swoich przepisów na ustaleniach przyjętych przez prywatne organizacje, a stowarzyszenia kynologiczne są prywatnymi organizacjami i ich regulaminy i dokumenty nie mają żadnej mocy poza tymi organizacjami. I mieć nie mogą!
  20. [quote name='kuntakinte']Sorry o zwyrodnialcach to ja nie piszę gwoli ścisłości...[/QUOTE] Wejdź na molosy na CAO, to zobaczysz jak Cię tam potraktują, jak im napiszesz że oni zwyrodnialcy :evil_lol: A CAO wszystkie i zawsze tnie się w 3-5 dobie życia. A spróbuj znaleźć kompletnego. Ze świecą szukać. Wszystkie rżnięte!
  21. [quote name='kuntakinte']Akurat na temat kopiowania wiem więcej aniżeli Ci się wydaje więc Twoje pomoce są zbędne, ale dzięki za chęci :)[/QUOTE] Z Twoich wypowiedzi to nie wynika. Na przykład twierdzisz, że kopiuje się zawsze pod narkozą. Nie jest to prawdą, więc najwyraźniej masz jednak pewne luki w wiedzy...
  22. [quote name='Agata Balu']Czyli jest jednak międzynarodowy wzorzec FCI, tylko ze nieprzestrzegany. Nie znam sie na tym. Zawsze miałam znalezione kundle[/QUOTE] Nie, nie ma JEDNEGO wzorca. Każda organizacja kynologiczna może mieć swój własny, inny od pozostałych. Na przykład wzorce ras FCI (do której należy ZKwP) i AKC (American Kennel Club) różnią się od siebie. Wzorce ACW (Alianz Canine Worldwide), międzynarodowej organizacji, do której należy m.in. PKPR (Polski Klub Psa Rasowego) - polska organizacja kynologiczna "konkurencyjna" wobec ZKwP, też mogą być inne. Każda z tych organizacji wydaje własne metryki, własne rodowody, etc. [B]Ustawa więc siłą rzeczy nie może się odnosić do pojęcia takiego jak "pies rasowy" albo "pies rodowodowy", bo to nie jest pojecie uniwersalne, a tylko wewnętrzne, w ramach danej organizacji. [/B]
  23. [quote name='kuntakinte']Dosia To wiem jak jest z azjatami ale [B]w większości ras[/B] uszy tnie się pod pełną narkozą [B]nie uszkadzając przy tym niczego[/B] .[/QUOTE] I to ma być argument? Że większość ras? A ogony? Jak to nie uszkadzając? Jak można dokonać amputacji jakiejś części ciała niczego nie uszkadzając? Drogi, [B]kuntakinte[/B], bez urazy, ale myślę, że do dalszej dyskusji ze mną na temat kopiowania powinieneś trochę postudiować anatomię psów, ok? Jeśli nie masz, to mogę Ci podrzucić trochę materiałów.
  24. [quote name='Agata Balu']Czyli brakuje chyba tylko kilku słów dodanych do "psow rasowych" n.p. "[B]zgodnych z międzynarodowym wzorcem razy określonym w ....[/B]" i tu wstawić odpowiedni tekst. Bo chyba jest gdzieś coś takiego jak miedzynarodowy wzorzec ras? Na tym się nie znam bo mialam zawsze znalezione kundle. Które zresztą są NIEPOWTARZALNE![/QUOTE] Zosiu, wzorzec rasy to jest umowny wewnętrzny model prywatnego stowarzyszenia, związku stowarzyszeń. Nie ma "międzynarodowego wzorca" w sensie obowiązującym dla wszystkich organizacji kynologicznych, tylko dla tych, które są członkami danej organizacji. A i to poszczególni członkowie sobie w praktyce traktują takie wzorce wybiórczo, bo na przykład od wielu lat wzorzec sznaucera albo boksera FCI (czyli organizacji międzynarodowej, do której należy Związek Kynologiczny w Polsce) wymaga, żeby pies miał naturalny ogon i uszy, a ZKwP ma to w nosie i pozwala na kopiowanie psów. Ba! Nawet sędziowie i członkowie Zarządu Głównego ZKwP kopiują psy w swoich hodowlach!
  25. [quote name='kuntakinte']...[B]cięcie ucha i ogona jest wykonywane pod pełną narkozą[/B] więc nie widzę różnicy.... Ponadto [B]czy ktoś z Was był kiedyś przy cięciu ucha czy ogona[/B]??? czy wiecie [B]o co jest tyle krzyku [/B]z Waszej strony?[/QUOTE] Nie, nie jest. Ogony tnie się w 3-5 dobie życia, więc siłą rzeczy robi się to bez znieczulenia, bo nikt takiemu małemu szczylkowi nie poda narkozy. Nawet jeśli poda się znieczulenie powierzchniowe (czego na ogół też się nie robi, ale obrońcy kopiowania obstają przy tym, że tak jest), to i tak ingerencja w tkanki (4-8 par nerwów, kość, skóra, mięśnie) jest tak poważna, że znieczulenie powierzchniowe nie redukuje bólu. Uszy tnie się na ogół w późniejszym wieku, w znieczuleniu ogólnym. Ale nie u wszystkich ras - u owczarków środowoazjatyckich (CAO) tnie się razem z ogonami w 3-5 dobie życia. Na żywca! I często nie zakłada się szwów (jak założyć szew na takie małe uszko?), tylko przyżega krwawiący brzeg rany! Tak, byłam. Wiele lat temu, gdy nie było to jeszcze zabronione. Ale [B]TYLE KRZYKU[/B], jaki temu towarzyszył cięciu ogonków u naszych szczeniąt, nie zapomnę do końca życia!
×
×
  • Create New...