Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='coronaaj']Dobry pomysl bo sunia wyglada zadbana... [/QUOTE] W tym ogłoszeniu było napisane, że to ta pani, która ją znalazła, ostrzygła ją, wykąpała i wyczesała - nie wiadomo, jak psina wyglądała wcześniej. To chyba pewien błąd, bo jak ktoś zgubił psa, to po takich zabiegach może go nie poznać na zdjęciach w ogłoszeniu?
  2. Bo podobno te sznurki trzeba zacząć kręcić już u maluszka i pilnować fazy przechodzenia z sierści szczenięcej na dorosłą. Tak gdzieś czytałam, ale nie wiem, czy to prawda. Ciężar na pewno. Forumowa znajoma ostrzygła swoje bergamasco i podobno psy się zrobiły o wiele bardziej "jump" :)
  3. [quote name='omry']Mnie tłumaczenie dziecku, jak zachować się w obecności psa, powstrzymanie go przed rzuceniem się na Iwana i czas, w którym go głaskało zajęło jakieś trzy minuty. Kto ma pewność, że matka pilnowała go wcześniej? Jaka matka, będąc w sklepie, gdzie jest pełno ludzi przez kilka minut nie parzy, co robi jej dziecko? [/QUOTE] Nie wiem, kto ma taką pewność. Chyba nikt poza matką. To nie ma znaczenia. Po raz enty piszę, że nie siedzę na forum dla młodych matek, nie udzielam rad, jak pilnować dzieci i co powinno się robić, żeby dziecko nie zniknęło z oczu. Siedzę na dogomanii i z niepokoję konstatuję, że nawet teoretycznie świadomi właściciele psów nie widzą nic nagannego w pozwalaniu obcemu dziecku na głaskanie dużego psa bez zgody jego rodziców, a wręcz do tego zachęcają. Na dodatek to nie Twój pies - więc byłaś osobą całkowicie postronną. Ani pies nie Twój, ani dziecko. [quote name='omry']Tym postem pokazałaś, że nie warto w ogóle wchodzić z Tobą w żadne dyskusje.[/QUOTE] Sorry, to nie było do Ciebie tylko do LadySwallow, która powyciągała różne patologie, pedofilów i piratów drogowych w charakterze analogii. Już pisałam, że mi przykro, że się jednostkowo na Tobie skrupiło. Z drugiej strony, może dobrze, że nie ma innych przykładów, bo może to oznacza, że namawianie cudzych dzieci do głaskania nieswojego psa nie jest aż tak częste - czego bym sobie niewątpliwie życzyła.
  4. Przecież nie miała pretensji do Omry. To Omry miała pretensje do niej, że nie doceniła jej wysiłków. Matka była tak zdenerwowana (zapewne tym, że jej nagle dziecko zniknęło z oczu), że się tylko wydarła na dzieciaka.
  5. Poddaję się :D Ta matka to patologia społeczna a Omry i jej rottweiler podarowali dziecku jedyną miłą chwilę w jego krótkim życiu na krawędzi wszelkich paragrafów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. I to za straszliwą cenę ryzyka związanego z niepoczytalnością matki i tego, co mogło z niej wyniknąć. Trzeba to zgłosić do rzecznika praw dziecka a matce odebrać prawa rodzicielskie, bo to skandal, że ma tylko jedną parę oczu zamiast dwóch - jednej do pakowania zakupów a drugiej do pilnowania dziecka. W sprawie legendarnego uśmiechu -> post 17
  6. [quote name='ladySwallow']właściciel sam jest sobie winien, że go zostawia - do sklepu można pójść bez psa, nie tak? [/QUOTE] A można nie namawiać dziecka do głaskania psa czy to jest absolutnie awykonalne w tym strasznym świecie, w którym ze wszystkich stron osaczają nas niepilnowane dzieci? Nie jestem adwokatem tej matki. To że dziecko wybiegło ze sklepu, a ona tego nie zauważyła, to jedna sprawa. A to, że po wybiegnięciu zostało skłonione do głaskania obcego psa zamiast być odesłane z powrotem do sklepu - to druga sprawa.
  7. Masz naprawdę dziwną perspektywę. To trochę tak, jakbym mogła podwędzić komuś psa i pójść się z nim pobawić tylko dlatego, że go zostawił pod sklepem bez opieki i to by całkowicie mnie usprawiedliwiało. Niech on sobie potem histeryzuje. Przecież jego wina, bo kto zostawia psy pod sklepem? Weźmy sobie te psy - czasem są prześliczne, czasem nawet nie są przywiązane - ot tak sobie stoją. Ja mam pretensje gdy ktoś, kogo widzę pierwszy raz na oczy, namawia moje dziecko do głaskania psa, którego też pierwszy raz widzę na oczy.
  8. Fajnie, że wszystko u Was w porządku :) Zbierz trochę Bambowych sików do zbadania - to może być infekcja.
  9. [quote name='ladySwallow']Tak samo, jak mają obowiązek pilnowania swoich dzieci przez duże "O". I to chyba tyle w tym temacie.[/QUOTE] Miałam się już nie odzywać, ale nie mogę - co ma piernik do wiatraka? Wśród rodziców zdarzają się oszołomy. Wśród psiarzy też - chyba nawet więcej. Nie ma na to rady. Dyskusja dotyczy relacji "psiarz - cudze dziecko" a nie "rodzic - dziecko". Jak ktoś koniecznie chce uczyć cudze dzieci czegokolwiek bez wiedzy i zgody rodziców, to niech się przygotuje na ewentualne kłopoty i nie wkurza się potem, że spotkał się z taką a nie inną reakcją. Gdyby ta kobieta wyszła ze sklepu, uśmiechnęła się i powiedziała "o jaki miły pieseczek" to temat opieki nad dzieckiem, czy raczej jej braku, w ogóle by się w tym wątku nie pojawił - wtedy nikt nie miałby do niej pretensji. Ale że okazało się, że pani psów nie lubi, to nagle podpada niemal pod paragraf. A [B]Ag20usi [/B]gratuluję optymizmu i życzę, żeby jej dzieci trafiały na same miłe pieski i ich świadomych właścicieli. Szanse na to w Polsce są fifty-fifty, ale niektórzy mają szczęście.
  10. Ponieważ to mój post wywołał tę dyskusję, to ewentualnych zainteresowanych proszę o zerknięcie do postu nr 17, w którym jest cytat, a w nim wyboldowana część zdania, która u mnie wywołała tę konkretną reakcję. TO NIE O UŚMIECH CHODZIŁO. Tej mamy tu nie ma, nie można z nią podyskutować. Można jedynie postulować, żeby nie prowokować takich sytuacji, bo po co? Nie lubimy, gdy cudze dziecko pcha się z łapkami do naszego psa - nie pchajmy się do cudzego dziecka z naszym psem. To proste. A tym, którym się jednak przydarzy jedno albo drugie - życzę, żeby skończyło się szczęśliwie i bez problemów. Dla mnie EOT. (PS Omry, faktycznie Twoja konkretna sytuacja uległa wyolbrzymieniu i uogólnieniu, zapewne nie do końca słusznie - jak pisałam wcześniej - niefortunny brak innych przykładów. Ale sprawa jest bardziej ogólna i można by przytoczyć przykłady o wiele bardziej "dosłowne". To się niestety zdarza, że właściciele psów namawiają dzieci do ich głaskania - a matki, ojcowie niekoniecznie lubią psy. Mają do tego prawo przez duże "P".)
  11. Uśmiechnąć i zachęcić do pogłaskania (pokazać jak pogłaskać)?? No weź, przestań :D :D :D bo zaczyna być coraz bardziej niebezpiecznie ;) Niech już lepiej to dziecko głaszcze psy, choćby cudze :D
  12. Ale tu się na uśmiechu nie skończyło przecież :) Dziecko zostało zachęcone, pokazano mu jak pogłaskać psa i pogłaskało. No, a matce przy kasie szczęka opadła, bo to nie był pudelek :D To też trzeba brać pod uwagę. (Omry, wybacz, że teraz tak wszystko na Ciebie - dyskusja się już uogólniła, ale niefortunnie mamy tylko ten jeden przykład ;) W każdym razie mnie się uogólniła - ogólnie chodzi mi o to, żeby nie zachęcać dzieci do głaskania obcych psów [B]zwłaszcza[/B] gdy są bez opieki dorosłego.) A te analogie do pedofili, gwałcicieli i piratów drogowych są zdecydowanie zbyt emocjonalne ;)
  13. A czemu ta historia jest pod moim postem? Bo ja nie widzę związku, mimo starań. Czy to ma jakoś usprawiedliwiać zachęcanie dziecka do głaskania psa?
  14. Rozumiem, że psy miewają różne temperamenty ale czy do tego stopnia? Gdyby mój pies zasnął na stojąco w obcym miejscu (sklep zoologiczny), w dodatku przewracając się na ziemię, to chyba podejrzewałabym narkolepsję.
  15. [quote name='sator_k_']Ja dzisiaj szłam z Satorem i ćwiczyliśmy skupienie. Jak szedł z wgapem to klik i nagroda. No i usłyszałam, że psa nie wolono przekupywać smakami w żadnym wypadku. No i się tak teraz zastanawiam czym ja mam go nagradzać?:hmmmm: Dodam, że zabawą też jest nagradzany, tylko po prostu przeplatam to z przekupywaniem psa...[/QUOTE] Trzeba było powiedzieć, że to nie przekupstwo tylko praca za określone w umowie wynagrodzenie ;) ;)
  16. [quote name='ladySwallow']A jak samochód potrąci dziecko? Też wina kierowcy, bo był nieuważny? Myślę wiec, że nie ma sensu pilnować dzieci w ogóle - w sumie i tak nic nie jest winą rodzica, wiec w zasadzie niech se łazi ;)[/QUOTE] Z punktu widzenia prawa i nie tylko - raczej tak. A co? Jak widzi dziecko bez opieki to dwie nogi na gaz? ;) Ależ ja nigdzie nie napisałam, że nie należy pilnować dzieci. Należy, należy. Za to jak już się znajdzie jakieś bez opieki, to nie należy nakłaniać go do głaskania obcego psa bez uprzedniego uzyskania zgody rodzica. Mówi się "nie dotykaj, gdzie jest Twoja mama?" i wtedy nikt o nic nie będzie miał pretensji, bo o co miałby mieć?
  17. [quote name='Paulina_mickey'] To może linki jeśli ktośby miał w ogóle :D[/QUOTE] Mój jest ciemny i przez to mało fotogeniczny, ale może moje ulubione ziewnięcie Ci się przyda :D [url]http://tinypic.com/r/28it6ir/7[/url]
  18. [quote name='Paulix'] Pedofil też mógłby się uśmiechnąć, ba, nawet i zawołać, zawsze wina pedofila, że dziecko zabrał spod marketu - ok, a rodzice gdzie byli? [/QUOTE] To trochę pokrętna linia obrony :D ale zasadniczo tak - wina pedofila [quote name='Paulix'] Gdyby pies się rzucił na dziecko, też wina omry? [/QUOTE] Zasadniczo - też tak :)
  19. Regulamin zezwala na umieszczanie fotek w rozmiarze 640 x 640 pikseli. W rozdzielczości drukarskiej to daje rozmiar 5,5 x 5,5 cm. Tak tylko uprzedzam na wszelki wypadek :)
  20. [quote name='Paulina_mickey'] I tutaj prośba/pytanie do Was jeśli ktoś uwiecznił za pomocą zdjęć jakieś zachowania lub mowę ciała jaką posługują się psy i nie ma nic przeciwko aby umieściła to w mojej pracy inżynierskiej(oczywiście z adnotacją imienia i nazwiska autora)to prosiła bym o wklejenie tutaj jakiś :) [/QUOTE] Ta praca docelowo będzie funkcjonować wyłącznie w formie elektronicznej czy będzie wydrukowana? Jeśli wydrukowana, to wklejanie zdjęć na wątku na niewiele się zda - za mała rozdzielczość. Potrzebne Ci będą raczej linki do "ciężkich" fotek o odpowiedniej wielkości/rozdzielczości.
  21. W necie można kupić Biomill w opakowaniach 3 kg a niektóre rodzaje nawet w opakowaniach 1 kg
  22. [quote name='Balbina12'] mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (wołowina min. 4% w chrupiących mięsnych granulkach)[/QUOTE] To znaczy - tak mi się wydaje - że karma zawiera mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (nie wiadomo dokładnie ile, ale jest to na drugim miejscu składu) a w tej anonimowej i niedookreślonej pulpie jest minimum 4% wołowiny. Reszta to może być Bóg wie co. I kto wie, czy ta anonimowość to nie jest to główna różnica między Chappi a RC - choć oczywiście, diabeł tkwi w szczegółach :) (Takich jak L.I.P na przykład ;)) Niezależnie od jakości, cena RC jest chyba miarą ludzkiej naiwności - w czasach tak oszałamiającej oferty karm na rynku.
  23. [quote name='Gośka']Pudle jak to pudle, wiecznie rozbrykane:D taka już ich natura[/QUOTE] No tak, ale jeszcze trzeba, żeby ktoś takie fajne foty pocykał z tych brykań - super :)
  24. [quote name='Suciune'][B]filodendron[/B] łap: [url]http://interwencja.interia.pl/news?inf=1603770[/url] ;)[/QUOTE] Dziękuję. Żenujące te tłumaczenia...
  25. Dzięki bardzo :) Edit: hahahah, ale to się już skończyło - było o 16,15 - tak wynika z programu :D Można to zobaczyć gdzieś w sieci?
×
×
  • Create New...