Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. [quote name='marra'] A po co w tekefonach taka opcja dziwna ??:cool3:[/QUOTE] Mnie by się taka przydała. Czasem można trafić na taką gadułę, że się modlę żeby mi drugi telefon zadzwonił i żebym miała pretekst do przerwania rozmowy :D Ze wszystkich horrorów najbardziej podobał mi się Drakula Coppoli. No ale to właściwie nie horror tylko melodramat o miłości :)
  2. Gratulacje dla Mikiego - śliczności. Żałuję, że nie widziałam Was na żywo, a po warkoczykach na pewno bym rozpoznała :)
  3. Naprawdę wczoraj była taka beznadziejna pogoda? Mnie przeziębienie rozłożyło i nosa z domu nie wystawiłam, ale jakoś deszczu nie widziałam :) Tak czy siak z tych dwóch lubelskich wystaw, na ktorych byłam, to bardziej podobało mi się w Świdniku. Panbazyl, a jakieś zdjęcia będą? Bo Gosi już widziałam - cudne pudelino, ale mnie wszystkie czarne się podobają, więc labradorka też bym chętnie obejrzała :)
  4. [quote name='Amber']Ja jestem tolerancyjną osobą. Wcześniej ten dalmat latał bez smyczy ale mojego psa nie zaczepiał, więc miałam to gdzieś. Teraz jednak podbiega i zaczepia. Ostatnio dziewczyna była tak daleko, że pewnie i mojego krzyku by nie usłyszała, obiecuje, że następnym razem, coś jej powiem, a powiedzieć umiem, aż się sama sobie dziwię :diabloti:[/QUOTE] Tylko że niekoniecznie to coś da, niestety... Mam analogiczną sytuację - gość chodzi, a nawet jeździ na rowerze, z luźno biegającym psem. Pies jest podbiegaczem i to takim "na chama" - za pierwszym razem po prostu przygalopował od tyłu i wskoczył mojemu totalnie zaskoczonemu na plecy. Nie był to najlepszy początek znajomości. Zaliczyliśmy już kilka takich spotkań. Za każdym razem gość odchodzi/odjeżdża/jest gdzieś w cholerę daleko - nawet nie można krzyknąć, bo za daleko. W końcu go wyhaczyłam, jak stał z innymi psiarzami i powiedzialam, że jeśli jego pies raz jeszcze podbiegnie do nas bez opieki a on nie będzie reagował, to potraktuję psa gazem. W efekcie wszystkie osoby, które były świadkami tej rozmowy, łapią swoje psy na mój widok (wiadomo - wariatka), choć ich o to nie prosiłam, a ten jeden - nie. Ma to głęboko gdzieś. Ten pies przyatakował mojego jeszcze zimą ale szybko udało mi się go odegnać zasypując go śniegiem. Następnym razem mój już nie był taki głupi - był szybszy i psy się ścięły - a facet po prostu pojechał na rowerze dalej - zatrzymał się z 50 metrów dalej i z roweru obserwował, jak rozdzielam futra gołymi rękami. Na szczęście ani mi, ani psom nic się nie stało - widocznie nie pogryzły się jakoś tak na serio-serio, tylko więcej plucia było niż gryzienia, ale w końcu przecież do tego dojdzie. Już raz widziałam, jak ten pies pogryzł się z innym luźno puszczonym. I nie wiadomo jak z człowiekiem rozmawiać - straszyłam gazem, mój mąż straszył policją. Nic nie dociera.
  5. filodendron

    Barf

    [quote name='Cimi']akurat nie ;). On je wszystko (dosłownie wszystko) tylko nie umie sobie dzielic na małe kawałki i chciałby za jednym razem przeżuc cały ;). Jest na Barfie już miesiąc (jako iż suchą co jadł, jadał zawyżone dawki a i tak nie służyła, a później cięzko mi było znalezc inną z odpowiednią ilością kalorii i białka) i jada wszystko co daje, podejrzewam że jakbym dała samą papkę warzywno-owocową to i tak by zjadł :)[/QUOTE] Ale zazdroszczę takiego uniwersalnego modelu... eh A doradźcie mi czym i w jakich dawkach suplementować wapń. U nas teraz jest sytuacja następująca: karmimy surowym i gotowanym tak mniej więcej 2/3 posiłków surowych do 1/3 gotowanych w skali tygodnia. Gotowane to mięsa różne z warzywami i wypełniaczem. Surowe to głównie korpusy z kurczaka, bo najlepiej wchodzą, także skrzydła, wołowina ale raczej bez kości. Indyka na surowo jeść nie chce - czasem skusi się na szyję indyczą. Wieprzowe kości jadłby, ale ostatnio dziwnie mu po nich burczy w brzuchu (może to z powodu dodatku jedzenia gotowanego), więc nie daję. Cielęciny nie chce jeść. Nabiału nie chce jeść. Jajka dostaje dwa razy w tygodniu razem ze skorupkami (kurze i przepiórcze, ale częściej przepiórcze). Poza tym podroby i papki warzywne. Suchej karmy nie podaję obecnie wcale. Co by mu dokupić do tego zestawu z wapniem tak, aby nie kłóciło się z Arthroflexem (zawiera wit. c i mangan) i z olejami (NNKT) i jak dawkować - połowę, jedną trzecią? Bo cała dawka to chyba za dużo - trochę tych korpusów i skrzydeł wciąga.
  6. A to pięknie -bardzo gratulujemy :) Niestety, nie mogłam być - siła wyższa - ale zajrzałam jeszcze na dogo, żeby zobaczyć, jak Wam poszło :) Gratki :)
  7. [quote name='Cheritka'] [url]http://i55.tinypic.com/2ykmm46.jpg[/url][/QUOTE] Dobrałaś pieski pod dywan czy odwrotnie? ;) Słodziak :)
  8. No, ale do mnie dzwoniło na stacjonarny... :D (wypożyczalnia filmów ma go jako numer kontaktowy ;))
  9. hy hy hy - do nas też zadzwonił telefon ("głuchy") zaraz po tym, jak skończyliśmy oglądać Ring (to było w nocy). Podejrzewaliśmy wypożyczalnię video, że takie numery wykręca :D
  10. Zaniedbania wychowawcze i szkoleniowe są ewidentne - to nie ulega kwestii - ale choćby nie wiem jak zaniedbany wychowawczo pies nie powinien wymiękać po 15 minutowym spacerze. Chyba, że coś go boli. Hkokosh, poczytaj trochę o szkoleniu młodego psa, zajmij go czymś, sprawdź, czy nawiązuje kontakt, zacznij uczyć chodzenia na luźnej smyczy, bo się nawzajem zamęczycie. Wciągnij w to dziewczynę - we dwójkę będzie łatwiej. Po prostu musisz się trochę zaangażować.
  11. [quote name='hkokosh']Czasami jak ide z dziewczyna na spacer, to zabieram psa ze soba. Ale ... [B]Do niej mam 15 min drogi, w tym czasie pies juz jest zmeczony[/B]. Potem 2h spaceru, i wrocic do domu... Hmmm ... Dla mojego Nera to jest za duzo wedlug mnie.[/QUOTE] To jest troszkę niepokojące... Czy on jest po przebadanych rodzicach, czy sam kiedykolwiek był badany pod kątem ew. problemów ortopedycznych? Nie ma żadnych objawów typu sztywność po wstaniu z posłania albo "kicający" bieg? Tak na wszelki wielki wypadek pytam, bo najprawdopodobniej on jest zwyczajnie nie przyzwyczajony do dłuższego wysiłku, niemniej to trochę dziwne, że tak młody pies jest zmęczony po 15 minutach marszu.
  12. [quote name='hkokosh'] @filodendron Czytalem o tym, i kiedys tak zrobilem. Wzialem jego karme w kieszen, rzucalem na droge, czasami na nia zwarcal uwage,czasami nie. Najczesciej bywalo na tym ze nawet nie zwrocil na nia uwagi,tylko lecial w kat,pod czyjs plot powacahc"[/QUOTE] Po pierwsze weź psa na głodniaka - będzie łatwiej. Po drugie - może niekoniecznie karma, tylko coś mniam mniam, typu gotowany kurczak, coś wyjątkowego, nie codziennego. Rzucać na ziemię nie ma sensu, chyba że chcesz uczyć psa nie podejmowania pokarmu z ziemi, ale w Twojej sytuacji to jeszcze masz czas na wyższą szkołę jazdy. No i owszem - jeśli pies się dekoncentruje z powodu chęci wyniuchiwania różnych zapachów - to tu akurat kastracja mogłaby pomóc, tyle że to w tym przypadku gruby kaliber. Sytuacja może się okazać o wiele prostsza - psa trzeba po prostu zainteresować sobą. A podane linki do onetu otwórz jednak i przeczytaj - to są świetne zabawy, które można realizować w domu, nawet wtedy, gdy człowiek jest czymś zajęty. Mój psiak np. jest nauczony szukania opakowań chusteczek higienicznych (jestem alergikiem i wszędzie jest ich pełno). Mogę gotować obiad a w tym samym czasie on znajdzie i przyniesie z dziesięć paczek ;) To lepsze niż gryzienie butów, pies się trochę zmęczy umysłowo i pójdzie spać. Czytaj, czytaj - materiałów, pomysłów jest mnóstwo. Jeszcze mamę zaskoczysz :)
  13. [quote name='corrida']Skoro po 20min biegania idzie już normalnie, to najpierw przed spacerem pobiegaj z nim po podwórku, niech się zmęczy trochę. Dopiero po tym wyjdź z nim w dalsze rejony. Nauki chodzenia na luźnej smyczy nie należy rozpoczynać gdy pies jest podekscytowany i pełen energii - najpierw rozładuj mu trochę baterie. [/QUOTE] O, i to jest doskonały pomysł, żeby zacząć regularną naukę chodzenia na luźnej smyczy. Zmachać trochę, rozładować te baterie ;), smakołyki w kieszeń i pójdzie z górki. Labki są łakome - jeśli część codziennej porcji jedzenia przeznaczysz na naukę od razu lepiej się zacznie między Wami układać.
  14. Masz jakąś książkę o szkoleniu psów? Może coś Zofii Mrzewińskiej? Bardzo potrzeba Ci wiedzy o tym, co można robić z psem, jak go zmęczyć nie przeciążając stawów jednocześnie, jak zająć go myśleniem - on musi pogłówkować nad czymś ambitniejszym niż wykopywanie winorośli. Szukanie, zabawy węchowe, tropienie, ćwiczenia wymagające skupienia jak regulaminowy aport itp. Zajrzyj np. tutaj: [url]http://pies.onet.pl/1487,15,21,w_co_sie_bawic_ze_swoim_psem,1,artykul.html[/url] [url]http://pies.onet.pl/46756,13,17,od_czego_mamy_psa,artykul.html[/url]
  15. Mnie się tu coś nie trzyma kupy. Z jednej strony pies słabuje, biegać nie może, po 20 minutach jest zmęczony, a z drugiej strony ma siłę i kondychę, żeby demolować dom i ogród w stopniu, który prowokuje do stwierdzenia, że być może trzeba go będzie oddać.
  16. [quote name='hkokosh'] Raz bylem z psem ok.1h na spacerze. Jak wrocil do domu, polozyl sie i tyle. Serce bilo mu jak szalone, jakby mial dostac "zawalu" czy cos w tym stylu, az za duzy wysilek.[/QUOTE] Jeśli masz uzasadnione obawy o stan zdrowia jego serca, to go zdiagnozuj. A jeśli jest zdrowy, to nie żartuj sobie w ten sposób ;) Jak przychodzi urlop to z naszym psem wyruszamy w góry, pies jest na nogach po 8 godzin dziennie i więcej, dzień w dzień, choć nie jest wcześniej do tych wypraw jakoś szczególnie kondycyjnie przygotowywany. Radzi sobie świetnie, a potem owszem - kładzie się i śpi. I o to chodzi. Jak śpi, to nie niszczy. To nie znaczy, że wysyłam Cię z 8-miesięcznym labkiem na osiem godzin w teren, ale godzina? Bez przesady - na godzinę to się wychodzi ot tak sobie.
  17. I sporo też zależy od rasy. Niektóre są tak popularne, że kupno psa z papierami może się okazać bardziej ekonomiczne niż bez :) Rzuciłam z ciekawości okiem na allegro pod kątem yorków. Na pierwszej stronie wyskakują szczenięta z rodowodem za 850 zł i za 900 zł, a poniżej bez papierów też za 900 zł :D A nawet jest pseudoyork za 1350 zł - i ten pewnie też znajdzie naiwnego, któremu się będzie wydawało, że zrobił interes.
  18. filodendron

    Barf

    Ja mieliłam i do papki, bo mój samych warzyw by nie zjadł.
  19. [quote name='strix'] Na Zachodzie (w Anglii, Norwegii, Francji i Niemczech) zrobiono kiedyś badania i wyszło,że w 90% pseudohodowli samiec krzyżowany jest ze swoimi siostrami/matkami albo córkami. Bo samca trzyma się jednego, a suk 10 albo i 100. [/QUOTE] A masz może jakiś link/źródło wyników tych badań? Przydałoby się :)
  20. [quote name='panbazyl'] a jak pomoc autorce topiku? jak na razie choroby, insekty, gaz pieprzowy coś więcej?[/QUOTE] Wypyszczyć - niestety po dobroci niewiele da się załatwić - ja już tracę wiarę. Zaproponować, żeby pan/pani przesadził/a pieska na swoją nogę. Swoją drogą ludzie są beztroscy - przecież niektóre psy za taką akcję potrafią sprowadzić "kopulującego" do parteru w brutalny sposób.
  21. A dlaczego chcesz iść bez psa? Niech wet chociaż rzuci okiem na to. Nawet jeśli masz rację i potrzebny jest antybiotyk, to wet może nie chcieć wypisać recepty 'w ciemno'.
  22. Uśredniając zawartość białka w mięsie do 20% wychodzi, że z 16 dk mięsa pies otrzymuje 32 gramy białka co daje 1,28 grama na kilogram masy ciała. Mnie się to wydaje trochę mało. Z tego, co do tej pory udało mi się znaleźć, zalecana dawka białka na kilogram masy ciała psa dziennie waha się od 2 do 5 gram - w zależności od opracowania. Oczywiście można założyć, że te 5 gram to jest już wysoka dawka białka, może i za wysoka, niemniej 1,28 grama jest poniżej dolnej normy a te 20% białka w mięsie to już jest i tak trochę zawyżona rachuba, bo przecież psu nie daje się samych mięśni. Trudno będzie Ci wyliczyć to tak z kalkulatorem w ręku, bo wszystko zależy od zawartości miski. Pies musi jeść mięso ew. inne źródła białka (nabiał), ryż już niekoniecznie. Jeśli zacznie się zaokrąglać, można mu ten ryż czy makarony ograniczyć. To są wypełniacze - w sensie odżywczym pies niewiele z nich ma korzyści.
  23. [quote name='lidia&lusia'] "porcja dzienna to 2-3% wagi idealnej doroslego psa. To wszystko dzieli sie na 3 czesci i jedna trzecia to mieso 1/3 to węglowodanów i 1/3 to warzywa.[/QUOTE] A nie za mało białka w tej koncepcji? 2-3% wagi psa to się daje w BARFie, którego głównym składnikiem jest mięso i kości, węglowodanów nie ma wcale, a warzywa w niewielkich ilościach.
  24. [quote name='Collie']Zastanawiałam się kiedyś ,czy może coś jest nie tak z tego powodu :evil_lol: A u weta dostaje preparat fiprex .[/QUOTE] Aa - czyli jednak zabezpieczany :) Jakoś tak zabrzmiało, że hasa od 8 lat bez zabezpieczenia i nic się go nie ima ;) My też na Fiprexie piąty rok. W mieście zero problemu (odpukać). Podczas wyjazdów w góry (4 sezony) zdarzyły nam się chyba ze trzy kleszcze, więc też wynik niezły. Jedynie w Poleskim Parku Narodowym zaliczyliśmy taką traumę, że już nigdy więcej tam nie pojechaliśmy. Kleszcz na kleszczu mimo Fiprexu - z tym że większość łaziła po psie szukając miejsca, a te, które się wbiły, to nie zdążyły się napić.
  25. [quote name='Collie']Mój pies ( 8 lat) nigdy nie miał kleszcza , chodź biega po polach , lasach[/QUOTE] O kurczę :) To weź go do jakiegoś immunologa - może z jego surowicy stworzą szczepionkę :) Zazdroszczę, choć ja to i tak nie mam co narzekać - w mieście nie jest źle
×
×
  • Create New...