Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. filodendron

    Barf

    [quote name='magdabroy']No a ja po 2 tygodniach barfowania na Torze muszę zmniejszyć dawkę jedzenia. Podawałam jej te 3% wagi ciała i Tora w ciągu 2 tygodni przytyła 1 kg :crazyeye:. Teraz zejdę na 2-2,5% i zobaczymy czy waga utrzyma się w miejscu.[/QUOTE] To jest bardzo indywidualne. Mój od początku na barfie tak ma - jak dostaje mniej niż 3%, to chudnie, a nie powinien. (Na początkach barfowania spadł mi bodaj do 8,6 kg przy 43 cm wzrostu - normalnie waży 9,5). To o tyle utrudnia sprawę papek, że nie bardzo mam odwagę głodzić go dłużej niż 24 godziny.
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='agaga21']a jak byś miksowała serca lub żołądki razem z tymi papkami? ja waśnie na początku tak robiłam.kilka indyczych serc wrzucałam do miksera razem z warzywami (a wczesniej psy już serca jadły i im smakowały)i w ten sposób do warzywek się przyzwyczaiły :)[/QUOTE] Niestety to u nas przechodzi tylko od czasu do czasu i jedynie wtedy, gdy podrobów jest co najmniej tyle ile warzyw - żadne dosmaczanie, tylko pół na pół, a jeszcze lepiej 2/3 podrobów do 1/3 warzyw. Ale bywa, że i samych podrobów nie zje. Stosunkowo najlepiej wchodzą warzywa zmieszane ze zmielonym korpusem kurzym, ale to też musi być dodatek a nie danie głowne. Wydawało mi się, że przemycam ich trochę więcej ale wyszło czarno na białym, że to jest 15% całości.
  3. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl']filodendron - ale wyliczenia!!!! Mnie też powinno się coś takiego przydać, ale jakoś nie bardzo chce mi sie za to zabrać... U mnie wiem, ze podroby kuleją - jakoś omijam ten dział na mięsnym. za to "inne" są kompletne, bo się wszystkie już przyzwyczaiły, ze biały ser nie gryzie a jego gryźć trzeba, kefir kochają, maslankę też, jajka, skorupki itp wchodzą bez problemu. warzywa też żaden problem, choc w tym tygodniu miały tylko 2 posiłki warzywne - zwykle robię im 3 posiłki na tydzień. Do tych papek wrzucam właśnie to "inne".[/QUOTE] Zrobiłam, bo byłam ciekawa, jak to wychodzi. Sądziłam jednak, że jakoś trochę więcej tych warzyw i podrobów w niego wciskam. Niestety u nas wszystko co nie jest mięsne, trzeba jakoś przemycać, przy czym kefiru, jogurtu, twarogu nie da się przemycić w niczym.
  4. filodendron

    Barf

    Po dwóch tygodniach dokładnych zapisków podsumowałam to, co pies zjadł i wychodzi mi, że zjada średnio ciut więcej niż 3% wagi swojego ciała dziennie. Ale bilans poszczególnych składników nie jest wzorcowy (za wzorcowy przyjmuję ten z portalu cz. teriera - 60% kości i mięso, 20% warzywa, 10% podroby, 10% inne). Wychodzi mi: 73% kości i mięsa (głownie kurczak, indyk, wołowina, wieprzowina). 15% warzyw i owoców (głównie marchew, burak, pietruszka, seler, cukinia, brokuł, jabłka, maliny, nać pietruchy, pomidory). 7% podrobów (głównie kurze i indycze serca, żołądki, wątroby). 5% innych (i w tych innych to jest tylko jajko i oleje, bo o serach nie ma nawet rozmowy). Czy to już jest odchylenie od normy, którym należy się przejmować czy mieści się w jakichś zdroworozsądkowych widełkach?
  5. filodendron

    Barf

    A ja na urlopie w górach chciałam się podzielić z moim wybredniakiem, jak z bratem - pstrągiem - ale pogardził, goopek jeden :) Od powrotu z urlopu (na którym pies jadł różne rzeczy, raczej mało barfowe) robię dokładne zapiski - co, ile gram itd - zapisuję dopiero jak pies zje pomijając to, czego nie zje mimo moich usilnych zaproszeń. Chcę to jakoś podsumować i sprawdzić bilans. Niestety nawet z pobieżnego rzutu okiem wynika, że w części "inne" to mamy tylko jajko i oleje. Żaden ser, kefir, jogurt nie wchodzi. A ryba to się zalicza do "mięsnych kości" czy do "innych"?
  6. filodendron

    Barf

    [quote name='kalyna']wczoraj ugotowałam serca wieprzowe i tylko powąchała i dzisiaj to samo.... to wzięłam środki 2 skibek strucla i namaczałam w sosie i dopiero jak mocno rozmokło to z ręki polizała.... uwierz, że ja patrzę aby cokolwiek zjadła, ale to bardzo pobożne życzenie jak na razie... warzywa odpadają, bo nawet jak zdrowa jest to ma długie zęby na nie ;([/QUOTE] A poczciwego kurczaka z rosołu też nie zje?
  7. filodendron

    Barf

    [quote name='magdabroy'][B]Kalyna[/B] Podajecie zwierzaką zioła? Mam dostęp do wszelkiego rodzaju świeżych ziół, ale nie wiem, czy i które mogę podać?![/QUOTE] Z ziołami lepiej ostrożnie - to jednak leki. Te, które stosuje się w kuchni w dużych ilościach (natka pietruszki, bazylia) na pewno można podać bezpiecznie. Bezpieczna jest też pokrzywa, mniszek lekarski (przypuszczam, że większość tych, która rośnie pospolicie na pastwiskach będzie ok), ale z tymiankiem, rozmarynem itp to już lepiej uważać.
  8. filodendron

    Barf

    No tak, ogon uchlastany razem z częścią regularnego kręgosłupa, to już sprawa dla prokuratury ;) ;) *** Wagens, czytałam, że psu może śmierdzieć z pyska raczej od nadmiaru węglowodanów niż od białka. Mojemu czasem trochę śmierdzi jak się przegłodzi, ale żeby zwalało z nóg, to nie.
  9. filodendron

    Barf

    Przepraszam, to ja się zaczytałam i z rozpędu tak się bez sensu dopięłam do rozmowy o szczeniaku, kościach schabowych i ogonach :)
  10. filodendron

    Barf

    U mnie te ogony są rzadko i w dodatku tak jakoś uchlastane, jakby z częścią regularnego kręgosłupa :/ One faktycznie są bardziej miękkie niż schabowe? Bo w schabowych - sądząc po tym, co mój pies ewentualnie zostawia - najtwardsza jest ta część kręgosłupa.
  11. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador']ja kiedys Tosce regularnie podawalam kosci karkowe i rzadziej troche te kulkowe... teraz przestalam, bo sobie koncowki niektorych zębów poodłamywała. Ma juz 8lat i nie chce zeby dalej sobie cos odlamywała.. choc bardzo to lubiła :)[/QUOTE] I były jakieś problemy z tymi nadkruszonymi zębami? Bo szczerze to ja się trochę obawiam o psie zęby podając kości karkowe - to nieduży piesek, choć zgryz ma całkem całkiem - z takich schabowych to tylko resztki kręgosłupa zostają.
  12. Podobno właśnie roztarte na puree, no i powinny być świeżo ugotowane, nie z lodówki. I ponoć powinno się je gotować nieco dłużej niż dla ludzi, czyli - jak mniemam - rozgotować.
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='MakeBelieve']ale ona np. dzisiaj gryzła kość z indyka gotowaną.. bez problemu je takie kości jak jej daję. mniejszych kawalków dzisiaj mięsa tez nie chciala od mamy. widocznie po prostu nie przekona się do surowego. niedawno byłam u weterynarza i powiedział, że nie ma sensu narazie jej zdejmować kamienia, bo nie jest źle, wiec bez sensu jej zęby niszczyć.[/QUOTE] Może trzeba jej dać więcej czasu. Gdy my zaczynaliśmy z barfem też było ciężko - chciał jeść wyłącznie kości schabowe (dość nietypowy i lekko ryzykowny początek barfu). Potem był kryzys. Jakby dobrze poszperać to gdzieś jesienią 2009 roku powinny być moje płaczliwe posty, że pies nic nie chce jeść, że się modli nad szyją indyczą, że jest głodny, że zagląda do każdego naszego talerza, że gotów jest jeść same warzywa (ile bym teraz za to dała ;)) ale surowego nie weźmie - ani łapek, ani szyjek, ani korpusów. Wielu rzeczy do tej pory jeść nie chce (na przykład nie udało się go przekonać do cielęciny), ale kuraki, wołowe, indyki jakoś poszły. Trzeba próbować - może z ręki dać, może spróbuj same końcówki skrzydełek kurczaków albo mostki, może rzeczywiście na początek oblać takie mięso gorącą wodą albo delikatnie posmarować jakimś tłuszczykiem ze smażenia mięsa, posmarować kiełbaską, pasztetem? Czasem psy wolą przemrożone wcześniej mięso. My się trochę pomęczyliśmy na początku. Nadal jest psem wybrednym, ale już łatwiejszym w karmieniu.
  14. [quote name='Kasiass']Też nie wiem co to za stereotyp , że suka MUSI mieć szczenieta... Sama się nie raz z tym spotkałam i nie mam pojęcia o co w tym chodzi...[/QUOTE] Wydaje mi się, że w czasach, gdy zwierząt domowych jeszcze nie sterylizowano, w ten sposób próbowano ograniczyć problem nawracających ciąż urojonych.
  15. Mała Mycha -tak wygląda druga strona medalu (ta jaśniejsza, bo jest nadzieja, że część z takich maluchów nie zdąży w schronie dorosnąć i stać się "mniej adopcyjna": [url]http://www.dogomania.pl/threads/179156-SZCZENIAKI-w-potrzebie!!!-Pomagamy-maluchom!-Pom%C3%B3%C5%BC-i-TY-.!-GDZIE-JESTE%C5%9ACIE-SZKRABY[/url] Może Twoi znajomi zerkną tam albo w inne wątki zanim zdecydujesz się na kolejny miot (wystarczy też wrzucić w google hasło "szczeniaki do adopcji", żeby zorientować się w rozmiarze problemu). Na dogo czasem dzieją się cuda - dziewczyny są w stanie załatwić transport, wstępne leczenie i inne potrzebne rzeczy. Jeśli masz więcej chętnych niż szczeniaków - spróbuj. A skazywanie suki na kolejne mioty to też nie jest jakiś szczególny wyraz miłości do niej.
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='Balbina12']Mój pies ma całe tylne zęby w kamieniu-a do twardych kości ale takich prasowanych z zoologicznego to się pcha pierwszy:lol:[/QUOTE] One są ze skóry i można je rozmemłać.
  17. [SIZE="1"]Cocermanka, zajrzałam w Twój podpis i chyba się zapłaczę :placz: - prawie cały sierpień siedziałam w Buczkowicach i w Szczyrku, przedzierając się po górach pomiędzy deszczami i ubolewając nad tym, że rozwalił się nam kombinezon. I nie wiedziałam, że pod nosem mam taką ofertę....[/SIZE]
  18. [quote name='sachma'][URL=http://s995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/?action=view&current=dudus.jpg][IMG]http://i995.photobucket.com/albums/af76/valhallarattery/th_dudus.jpg[/IMG][/URL] moje odrastające bydlęcie :)[/QUOTE] Ale fajny karakułek. Wchodzi w fazę, w której pewna pani głaszcząc mojego psa westchnęła "miałam kiedyś taki kołnierz... " :D
  19. Fotki!! :crazyeye: Wow :) Przebudzenie Godzilli :D : [quote name='Energy'] [url]http://i55.tinypic.com/23k4r29.jpg[/url] [/QUOTE]
  20. [quote name='pa-ttti']jeśli w umowie nie ma nic na temat zakazu rozmnażania psów/suk bez wcześniejszego zrobienia uprawnień, [B]a w umowie zk nie ma[/B], to hodowca nic w tej sprawie nie zrobi... [/QUOTE] Umowa to za każdym razem indywidualnie ustalone warunki kupna-sprzedaży. Znam przypadek, gdy w umowie zawarty był nakaz powiadomienia hodowcy o zamiarze odsprzedania psa w inne ręce. I taki, w którym hodowca zastrzegł sobie noszenie psa po schodach na ręku do określonego miesiąca życia, a także taki, w którym zastrzeżono - albo hodowlanka, albo kastracja. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wymagać od potencjalnych nabywców zobowiązania się na piśmie do nierozmnażania psa bez uprawnień hodowlanych. Kwestia późniejszego sprawdzenia, czy warunki umowy są spełniane to już insza inszość, niemniej dobrze by było, żeby takie stanowisko hodowcy było od razu, na wstępie, jasno i na piśmie określone.
  21. [quote name='a.piurek'] 2. W sytuacji, w której widzimy psa puszczonego luzem i czujemy się zagrożeni dlaczego nie dzwonimy na straż miejską lub na policję? Nie obraźcie się ale to, że tu popiszemy niczego takiego sąsiada nie nauczy, a będziemy współwinni (przez swoistą obojętność) w sytuacji, w której taki pies wyrządziłby komuś krzywdę. [/QUOTE] Jeśli o mnie chodzi, to nie dzwonię bo po prostu to nie są sąsiedzi - zazwyczaj widzę tych ludzi i ich psy pierwszy raz na oczy. Korzystamy z dużego spacerniaka, sporego terenu zielonego w środku dużego miasta. Przychodzi tu mnóstwo ludzi - nikt nie jest w stanie zapamiętać wszystkich a tym bardziej dowiedzieć się, gdzie mieszkają. Wychodzę na spacer i za każdym razem spotykam nową konstelację psów i ich właścicieli. Poza marginalnym procentem tych, którzy przychodzą regularnie, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Ani nie zdążę zadzwonić zanim dojdzie do kontaktu, ani straż nie zdąży przyjechać (o ile zechce), bo tamten właściciel spokojnie sobie odejdzie w którymś z rozlicznych kierunków - przecież siłą go nie zatrzymam. Niestety dzwonienie po straż czy policję sprawdza się jedynie w rozwiązywaniu sąsiedzkich problemów. Ale w dużym mieście, w anonimowym otoczeniu, to już się naprawdę musi polać krew (najlepiej ludzka), żeby to dzwonienie miało jakikolwiek sens. I doskonale rozumiem tych, którzy nie zakładają kagańców swoim zasmyczonym psom. Jestem już zmęczona - ciągle i ciągle i ciągle podbiegają do nas psy bez pytania, bez próby zatrzymania - psy 2-3 razy większe od mojego, nieznajome, często zjeżone. Mój pies jest mały - ja się wtedy czuję naprawdę dyskomfortowo. Noszę gaz - i to właściwie tyle, co człowiek może zrobić dla samego siebie.
  22. filodendron

    Barf

    HelloKally, zwykła maszynka do mięsa (taka na korbkę) mieli korpusy z kurczaków na gładko - tylko nie wiem, czy to się nadaje dla szczeniaka. *** A mój pies zjadł dzisiaj szponder wołowy razem z kością. W każdym razie nigdzie nie mogę jej znaleźć. Powinnam się martwić? Zwykle zostawia ten kawałek żebra, który tkwi w szpondrze (szponderze?), ale ten kawałek mięsa był jakiś inny - miał takie cienkie kostki, wyglądające bardziej jakby chrząstki niż kości - białe i drobniejsze niż żebra. Może sprzedawczyni się pomyliła i to nie był szponder? *** Wczoraj, kupując tę wołowinę, stałam się bogatsza o nową wiedzę. Kiedyś kupując antrykot wołowy prosiłam o zważenie i wycenienie całego kawałka, a potem pani w sklepie odcinała nożem tę mięsną część antrykotu i wrzucała ją do maszynki do mięsa - i na to zmielone zapakowane razem z kością naklejała jedną cenę. Wczoraj inna sprzedawczyni odmówiła takiej usługi twierdząc, że żądam od niej "rozbierania" mięsa, a oni "na sklepie" nie rozbierają. Może mi zmielić odcięty kawałek wołowiny, ale odciętego kawałka antrykotu już nie. Czyli odcięcie nożem kawałka szynki to jest porcjowanie, a odcięcie tym samym nożem kawałka mięsa od mięsnej kości (to jest jeden ruch) to już jest "rozbieranie mięsa". Człowiek uczy się przez całe życie :)
  23. [quote name='shila1404'][url]http://allegro.pl/suczka-biszkoptowa-labrador-retriever-i1781663919.html[/url] na zdjeciu rodowodu mozna odczytac dane własciciela[/QUOTE] I chyba także dane hodowców i imię reproduktora-ojca - ciekawe, czy wiedzą.
  24. [quote name='Balbina12']a hills ma? Jestem w kropce bo nie wiem co wybrać-royal z BHA/BHT i pierwszymi w składzie zbożami czy hillsa który na przed ostatnim miejscu w składzie ma sól:shake:[/QUOTE] A hills nie jest robiony z mączek mięsnych? Jeśli tak, to jest możliwe, że na to samo wychodzi. BHA/BHT są chyba najpopularniejszymi konserwantami używanymi w produkcji mączek mięsnych. Producent karmy kupuje je jako półprodukt i z tego co wiem, nie ma obowiązku spowiadać się na etykiecie produktu końcowego ze składników użytych do produkcji zakupionego przez niego półproduktu.
  25. filodendron

    Barf

    No właśnie ja mam kłopot z anatomiczną identyfikacją tych kości karkowych - bo niby nazywają się karkowe, a te wypustki mają takie, jakby to był piersiowy fragment kręgosłupa. W każdym razie w naszym sklepie są kości schabowe i karkowe - te karkowe są drobniejsze. Z nazwą "pokrzepowe" jeszcze się nie spotkalam.
×
×
  • Create New...