Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. filodendron

    Barf

    [quote name='Monia85'] [COLOR=#000000]4. Pomidory – spożywanie pomidorów lub jakiejkolwiek części tej rośliny może powodować drżenie serca, bądź arytmię serca.[/COLOR] [/QUOTE] :crazyeye: A u ludzi? :) *** [B]Magdabroy[/B], z cytrusami ostrożnie - mają dużo olejków eterycznych i u niektorych psów mogą spowodować wymioty, więc trzeba najpierw próbować małe ilości. Ale znam suczkę, która wsuwa mandarynki jak mięso ;) Arbuzy, banany i melony to nie są cytrusy. Melon i arbuz są spokrewnione - należą do dyniowatych. A banan nie wiem, ale na pewno nie cytrus.
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='gryf80']moje dostaja suszone żwacze.też "capią"strasznie.choc jeden z psów ma lużniejszy stolczyk po nich,więc dostaje odkrojony mini kawałek[/QUOTE] Ee, "capienie" suszonych to pikuś przy mrożonych rozmrożonych ;) Mój suszonych w ogóle nie chciał jeść - wszystko oddałam znajomej. A te rozmrożone mrożone to zasysa nosem z dzikim wyrazem wzroku :D Rysia88, a co my możemy myśleć - przecież to wątek barfowy ;) Cofnij się parę stron - całkiem niedawno było o plusach i minusach łączenia surowego z innymi rodzajami karmienia. Są tu osoby, które karmią w systemie mieszanym i takie, które uważają że albo surowe, albo gotowane/suche - bez mieszania - bo to nie surowe mięso może zaszkodzić ale ewentualnie właśnie pomieszanie go z innym rodzajem jedzenia.
  3. No właśnie - kto pyta, nie błądzi - ale czasem może dłużej poczekać, więc nie kupuj karmy "na styk" tylko jak masz jeszcze zapas. Bo ja już trzeci dzień czekam na odpowiedź na maila od sklepu internetowego. Na szczęście to nic pilnego, ale wydłuża czas realizacji zamówienia.
  4. [quote name='Marta1990']A jak na opakowaniu nie będzie daty ważności? Albo będzie zamazana ?[/QUOTE] To raczej też podstawa do reklamacji. Mnie się nie zdarzyło kupić przeterminowanej karmy, choć prawdą jest, że akurat karmę kupuję b. rzadko. Ale inne rzeczy, nawet pełnowartościowe (kantar, linka itp.) zawsze sklep przyjmował z powrotem jeśli mi nie odpowiadały. Może po prostu znajdź sklep z dobrą opinią i w komentarzu do zamówienia poproś o zwrócenie uwagi na datę przydatności do spożycia. Choć moim zdaniem konkurencja jest na tyle duża, że to nie jest w interesie sklepu wciskać ludziom przeterminowaną żywność.
  5. Ale w jakim sensie nie ma daty przydatności do spożycia? Na stronach sklepów internetowych na ogól się ich nie podaje, a na opakowaniu jest tak, jak zawsze - musi być. Jeśli przyjdzie karma przeterminowana to jest to oczywiście powód do reklamacji.
  6. Rctr - bardzo estetyczna stronka. I trochę znajomych widoków :) Nawet czarny pies w kolejce gondolowej - mamy taką samą fotkę, tylko pies ze cztery razy mniejszy :)
  7. filodendron

    Barf

    [quote name='lilk_a'] ogólnie wydaje mi się że moja suka szybko tyje i szyko chudnie .... wasze psy też ? bo może to cecha psów na surowym ?[/QUOTE] Mój szybko chudnie. Żeby szybko przybrał, to musiałabym dawać gotowane, nie surowe. Choć po tegorocznych wakacjach, muszę przyznać, dawałam mu surowizny hojniejszą ręką, mniej pilnując tych proporcji kości i mięsa do warzyw (na korzyść mięsa i kości) - i nawet jakby zrobił się taki mniej kościsty niż zwykle. Muszę go zważyć, bo myślę, że mogło mu przybyć parę deko. Choć z drugiej strony zarasta futrem - to zawsze daje takie złudzenie, że psa przybywa - szczególnie jak jest rozczesany :)
  8. [quote name='ulvhedinn']Nie chciałabym żałować, że jej zabraniałam czegoś co uwielbia.[/QUOTE] A to rzeczywiście prawda. Czasem w odniesieniu i do człowieka.
  9. Pewnie jest tak, jak mówisz. Mój ma w górach lekkie ADHD i trzeba go stopować, bo najpierw biegnie a potem dopiero myśli, dokąd i po co - dlatego, jak próbuję wyobrazić sobie psa na wózku, no to mi trochę tej wyobraźni brakuje ;)
  10. Ulvhedinn, mam takie mieszane uczucia, a raczej może pytanie. Bo z jednej strony naprawdę podziwiam - to duże wyzwanie dla psa na wózku i jego opiekuna. Z drugiej jednak - nie masz obaw, że taki teren (faktycznie - kamulce) z definicji bardziej obciąża stawy i niesie większe zagrożenie urazem, co w przypadku psa na wózku może skończyć się całkowitym brakiem możliwości ruchu?
  11. [quote name='strix'] Ale na pewno psy wyczuwają energię i potrafią wyczuć człowieka. Mój kolega ma mastiffa który normalnie do ludzi jest bardzo przyjacielski. Ale kiedyś jakiś gośc poprosił go o ogien na ulicy a pies wlazł pomiedzy nich, zaczał warczeć i napierać na gościa ciałem. Gość sobie psozedł, a za rogiem patrol policyjny zaczepia kumpla i daje mu opis gościa, który go zapytał o ogień mówiąc, że go szukają bo własnie na kogoś napadł...[/QUOTE] Stawiałabym raczej nie na energię, co na specyficzny zapach człowieka naładowanego adrenaliną ;) Skoro psy są w stanie wyczuć spadek poziomu cukru we krwi człowieka zanim to jest uchwytne dla glukomierzy, to tym bardziej zapach zdenerwowania.
  12. [quote name='ira6'] Faktycznie mogło by tak być, bo jak dzieci były małe mieliśmy papużki, kanarki i rybki nawet i to żona się tym zajmowała. Ale jaj argumentami na "nie" jest to że pies "śmierdzi", mało miejsca, że się ślini no iże drogi.[/QUOTE] Bo to wszystko szczera prawda - jak nie na stałe, to przynajmniej od czasu do czasu. Sama przez wiele lat stawiałam stanowcze veto wobec zwierzaków w domu, bo lubiłam swoje sterylnie czyściutkie terakoty oraz wolność od obowiązków związanych z posiadaniem zwierzaka (urlop gdzie chcesz, wypady na nocne maratony w kinie). No i przewidywałam, że wbrew wszelkim obietnicom rodziny, to na mnie spadnie gross obowiązków związanych z psem. I sprawdziły się wszystkie moje najgorsze obawy :evil_lol:
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl']na na przekór modzie politycznej panującej na moim terenie.[/QUOTE] :D :D To ja nawet nie próbuję tej kaczki psu kupować.
  14. Zapiszę sobie. Ktoś zbiera pieniążki dla Murzynka?
  15. filodendron

    Barf

    [quote name='evel'] Dzięki za rady, będę musiała nabyć drogą kupna jakiś pojemnik do rozmrażania... tudzież mały garnek :D[/QUOTE] Można spróbować z pudełkiem po lodach.
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='betty_labrador']ja jakoś nie mam problemu z kupnem mięsa przy zupełnie bezmięsnej kuchni dla ludzi ;) myślę że to zależy tylko od chęci, i przyzwyczajenia.[/QUOTE] Jasne. Prowadząc kuchnię bezmięsną patrzysz na inne produkty i inne ceny z myślą wyłącznie o psie. Ja mam na myśli to, że przy tradycyjnym gotowaniu to "ludzkie" tez wychodzi nieco taniej, bo mając psa na barfie inaczej się kupuje. Gdybym nie miała psa, nie kupowałabym schabu z kością tylko bez. Nie kupowałabym antrykotu z kością tylko czystą wołowinę - bo co miałabym zrobić z tymi kośćmi? A tak - po prostu się uzupełniamy i niczego się nie wyrzuca, a mięso z kością zawsze jest ciut tańsze niż to po "rozebraniu". Innym słowy - jeśli kupuję całego kurczaka to zawsze wyjdzie to taniej niż kupienie tego samego kurczaka ale po rozbiórce, czyli jednego korpusu, dwóch udek, podwójnego filetu z piersi i dwóch skrzydełek - a bez psa kupowało się właśnie takie pojedyncze, i co za tym idzie - droższe "moduły". *** [B]Evel[/B], ja żołądki rozmrażam w takim plastikowym pojemniku do mrożenia żywności - one mają szczelną przykrywkę i zapach się nie ulatnia, dopóki się jej nie uchyli.
  17. filodendron

    Barf

    [quote name='panbazyl'] Po tym jak sie nasluchałam od koleżanek bezmięsnych ile ważyly ich dzieci podczas porodu, to zaczęłam przełykać mięso. Nie wiem na ile to prawda, ale moje bezmiesne koleżanki rodziły dzieci ponad 4.5 kg a raczej w okolicach 5 kg.[/QUOTE] Z czego miałaby wynikać ta zależność? *** Jak się prowadzi tradycyjną, w sensie "mięsną" kuchnię, to bardzo łatwo i wygodnie barfować z jednym niedużym psem - to obniża koszty. Zamiast schabu bez kości, kupuje się z kością. Zamiast filetów z kurczaka kupuje się całego i samemu filetuje. Wszystko załatwia się "przy okazji".
  18. [quote name='beta ata']Za 2 miesiące wejdzie ustawa, ale przez te dwa miesiące warto cos zrobić dla tych psiaków, ktore tam są teraz. Jeśli wyrażnie widać, że psy nie maja odpowiednich warunków, to nalezy to zglosic do TOZu lub Straży dla Zwierząt (zależnie, co lepiej działa w danym regionie) i poprosic o interwencje, zbadanie sprawy itd. Mówienie "wole nie wiedzieć" to jest po prostu okrucieństwo przez zaniedbanie.[/QUOTE] Nic nie zrobisz, jeśli warunki nie są skrajnie nędzne. A zazwyczaj nie są, bo przecież pieski mają się sprzedać a nie straszyć. Jest więc legowisko, jest podkład, sprzedawcy usuwają odchody, miska z wodą a czasem nawet zabawki, gryzaki itp. Plus karteczka "prosimy nie pukać w szybę". Luksusy.
  19. [quote name='panbazyl'] zróbmy listę jakie sklepy omijać - bo dla takich jak ja co w cywilizacji raz na rok, aby przez przypadek czasem tam czegoś nie kupić....[/QUOTE] W "cywilizacji" w Leclerqu na Zana sprzedają szczeniaki w zoologiku - małe rasy, zazwyczaj po tysiaku za psa w typie :/
  20. filodendron

    Barf

    Ja opisuję mrożonki - i te dla ludzi, i te dla psa - pogubiłabym się bez tego, bo mrożę różne rzeczy w podobnych pojemnikach/woreczkach. Jak zamarznie to trudno odróżnić gulasz od zupy gulaszowej albo kotlety z indyka od kotletów z kurczaka (zwłaszcza jak są zamrożone w folii aluminiowej :D) a tym bardziej mieloną wołowinę od mielonej wieprzowiny. Psie jedzenie zazwyczaj porcjuję przed mrożeniem, więc na woreczku piszę co jest w środku i ile waży.
  21. filodendron

    Barf

    [quote name='agaga21']też chętnie bym kupiła taką karmę i podawała w razie pustki w zamrażarce.[/QUOTE] Oprócz K9 Natural jest jeszcze ZiwiPeak - ale fajnie sobie kosztuje :-P
  22. filodendron

    Barf

    [quote name='Monia85'] Ja dodatkowo mam jeszcze jedno pytanie, czy ktoś z Was spotkał się z możliwością kupienia karmy k9Natural, taki suszony BARF, ponieważ często wyjeżdżam na wystawy to chciałabym zapewnić mojej suczce podobne jedzenie jakie będzie miała w domu. Jeśli ktoś zna sklep internetowy, który posiada to w swoim asortymencie to proszę o link.[/QUOTE] A na ekozwierzak.pl szukałaś?
  23. filodendron

    Barf

    [quote name='magdabroy']Kurcze, nie wiem co robić z Torą. Na początku barfowania dostawała 3% i przytyła, więc zmniejszyłam dawkę. Od kilku dni chodzi za mną i żebra, więc powróciłam do tych 3%. Ale ona nadal żebra :( Zastanawiam się czym to może być spowodowane?! Czy może ona już zbiera "tłuszczyk" przed zimą?[/QUOTE] Nie wiem, jak tam u Ciebie, ale u mnie temperatura na zewnątrz w ciągu ostatniego tygodnia spadła o 10 stopni C. To duża różnica nawet jeśli wychodzi się z psem na spacery 3 razy dziennie, a Ty masz chyba ogród, prawda? Więc może Tora spędza więcej czasu na zewnątrz? W domu też pewnie trochę chłodniej. To chyba może powodować większe bieżące zapotrzebowanie na kalorie (a czy one są faktycznie potrzebne to już zależy od wagi psa).
  24. [quote name='A&L']halo, halo... zagląda tutaj ktoś?[/QUOTE] Pewnie - warto zajrzeć - szczególnie na cały wątek. Parę rzeczy się wyklaruje, a na inne trzeba będzie sobie samemu odpowiedzieć, bo jak z lektury wynika - nie ma jedynej słusznej koncepcji ;)
  25. filodendron

    Barf

    [quote name='agaga21']jak ja się cieszę, że te moje psiska są wszystkożerne i niewybredne![/QUOTE] No, to jest powód do radości :) Pod wieloma względami na pewno jest łatwiej. Ale każdy kij ma dwa końce ;) Ja mam za to spokój na spacerach, bo żadne suche chleby, suche kości, które ludzie wyrzucają "dla ptaszków" raczej go nie ruszają. No i dzieci gości mogą sobie wyciągać łapki z herbatnikami, biszkoptami a nawet kanapką do woli - w najlepszym wypadku podejdzie i pokręci nosem - prawy niuch, lewy niuch, chwila namysłu, jeszcze raz prawy niuch, spojrzenie z gatunku "sam to sobie zjedz", i wycofanie :D Mina psiarzy, którzy go usiłują na spacerach podkupić suchą karmą - też bezcenna. Staram się widzieć dobre strony sytuacji ;)
×
×
  • Create New...