Jump to content
Dogomania

filodendron

Members
  • Posts

    7523
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by filodendron

  1. W sklepach warto pytać o większe kombinezony. U mnie jest jakiś taki zwyczaj, że na wieszakach wiszą tylko te na yorki itp. a większe (które na ogół są mniej fikuśne) leżą pod ladą. Takie ubranie moro kupiłam kiedyś w zoologiku w klinice dla zwierząt i były też większe rozmiary [url]http://i35.tinypic.com/28i3vco.jpg[/url]
  2. filodendron

    Barf

    [quote name='kalyna']ja Ciapka nie rozumiem... jak dostawał suchą karmę to i tak cięgle drapał w lodówkę po kości. jak teraz dostaje kości to domaga się suchej karmy.... i co ja mam zrobić z nim? z mało jeść nie dostaje, bo kośc leży, a ten śpiewa przy puszcze gdzie kiedyś była sucha karma. Witamin ani niczego tez nie powinno mu brakować, bo dostaje systematycznie... miał ktoś podobny przypadek??[/QUOTE] Może nie aż tak skrajny, ale mój po kilku tygodniach niejedzenia suchej karmy też nie pogardzi garsteczką - a normalnie to go w zęby kłuła - każda jedna. Myślę, że ten, który stwierdził, że zmiany smaku nie są dla psów istotne, trochę przesadził ;)
  3. [quote name='Jara']http://i1099.photobucket.com/albums/g394/Agnieszka_Kondraciuk/Rozne/wys44.jpg[/QUOTE] Fajna dereczka, ale chyba tylko dla suczki? Tak głęboko ma ten dół zsunięty.
  4. [quote name='Vectra']pies nie ma przecież wymalowane na pysku , że jest domowy czy zdziczały [/QUOTE] No jakoś musi mieć wymalowane, skoro PZŁ tak dokładnie policzył, ile zdziczałych i ile celowo wypuszczanych grasuje po lesie. Może je przepytują przed odstrzałem ;)
  5. U nas jest to samo. Używam maści z witaminą A i zabieram ją ze sobą na spacer, bo choćby nie wiem jak natłuścić włosy między opuszkami, po jakichś 20 minutach w śniegu oczyszczą się z warstwy ochronnej i smarowanie trzeba powtórzyć.
  6. No właśnie, coś dzisiaj szaro, zimno i ponuro. Chyba czas wyciągać psie kubraki z szafy.
  7. [quote name='Energy'] Usługuję:razz:ona od wczoraj tylko jojczy i chce być na rękach:cool3: [/QUOTE] Po wszystkim będziesz miała psa rozpuszczonego jak dziadowski bicz ;) Biedna suńka :glaszcze:
  8. filodendron

    Barf

    [quote name='evel']Filodendron, czy Twoje psisko je elementy wieprzowe bądź wołowe, jeśli tak, to jakie? Bo Zuz niewiele większy od pudelsa, a chciałam coś kupić wp/woł. na spróbowanie ;)[/QUOTE] Ze świni kości karkowe, schabowe. Kiedyś też dostał łopatkę i ogon. Z wołowiny szponder i tu można różnie trafić - czasem w środku są takie niby kostki, niby chrząstki i wtedy zjada w całości, a czasem (częściej) kawałek żebra i tego już nie pogryzie tylko sobie poobgryza.
  9. filodendron

    Barf

    O wodzie z gotowanych ziemniaków słyszałam tylko tyle, że zalewa się nią kapustę, żeby szybciej kisła. Moją córkę - z powodu alergii skórnych - kąpałam w krochmalu. Pomagało. No a kiedyś te ziemniaki tak odsądzano od czci i wiary. Jeszcze się doczekamy rehabilitacji wieprzowiny w żywieniu psów :D
  10. [quote name='jaanna019']Puder to najlepiej do mnie.[/QUOTE] Wysłałam wczoraj.
  11. [quote name='Aysel'] Otóż rzeczywiście myśliwy autentycznie nieumyślnie pomylił żubra z dzikiem (wbrew pozorom łatwo o to w nocy, w lesie gdy żubr sobie leży)[/QUOTE] Właśnie tego nie rozumiem - jak można nacisnąć spust nie mając 100% pewności, do czego się strzela. Z dzikiem strasznie dużo można pomylić - psa, żubra, żonę (z naciskiem na "strasznie") [quote name='Aysel'] A co do wilków to np. w białoruskiej części puszczy białowieskiej normalnie robi się polowania na wilki bo rozmnożyły sie do tego stopnia, że napadają na wsie zjadając bydlo. [B]U nas już też zaczęto trochę więcej odstrzelać, bo zaczyna się robić to samo.[/B] [/QUOTE] O ile wiem, w Polsce wilk jest pod ścisłą ochroną a za zabite zwierzęta gospodarskie dostaje się odszkodowanie (no chyba, że wszystkie wilki, tak jak te beskidzkie, gustują głównie w uszach z kolczykami resztę zostawiając - nie ma kolczyka, nie ma odszkodowania). Oni nawet nie potrafią się doliczyć tych wilków. Słyszy się "dużo" albo "więcej". Za to zdziczałe psy i koty mają policzone co do sztuki: koty - 666 679, psy - 272 469 (zdziczałe) i 681 028 (puszczane celowo). Nigdzie nie stwierdziłam, że to banda nierobów wyłącznie z drogim i krwawym hobby, tylko że za dużo sprzątają pod dywan, żeby liczyć na przychylność społeczeństwa. Kiedyś pewien myśliwy tłumaczył mi, że PZŁ nie jest zainteresowany dyskusją ze środowiskiem miejskim, związanym z mediami i opiniotwórczym, bo oni działają na miejscu, w terenie. No i tak podziałali, że mamy kontrowersyjny zapis o zakazie odstrzału zdziczałych psów. Choć po zastanowieniu - ja też znam paru myśliwych - i jakoś nie mogę się dopatrzeć w nich żadnego szczególnego etosu. Lubią strzelać do zwierzyny - i tyle.
  12. [quote name='Aysel']Tak nie postępuje myśliwy z powołania, za takie coś powinni ich wykluczyć z kół myśliwskich. [/QUOTE] Powinni. Ale nie wykluczają. Tak jak przymykali oko na odstrzały znacznie ponad limity. Tak jak nie mogli znaleźć właścicieli ambon postawionych przy przejściach dla zwierząt przy trasie A1. Tak jak za "małą szkodę" uznali pomylenie żubra z dzikiem - ze skutkiem śmiertelnym dla żubra oczywiście. Tak jak nie robią szumu o to, że paru oszołomów postulowało przywrócenie prawa do odstrzału wilka, bo tych kilka beskidzkich wilków na krzyż rzekomo dziesiątkowało stada owiec w Beskidach (perfidnie zaczynając konsumpcję od ucha z unijnym kolczykiem). Co do plagi dzików, to ostatnio znajoma pisała o zniszczeniu uprawy ziemniaków - przyjechali długo wyczekiwani "biegli" z koła łowieckiego, konkretnie sztuk - jeden. Z motyką. Pogrzebał nią w ziemi i wyciągnął pięć kartofli - orzeczenie: częściowe zniszczenie uprawy :D Przepraszam, ale PZŁ sam pracuje na swój czarny PR (możliwe, że wyłącznie przez zaniechanie działań, które ten PR mogłyby poprawić).
  13. filodendron

    Barf

    [quote name='lilk_a']odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa[/QUOTE] Niezwykłe :) Tak zapytałam, bo mój pies - choć mało warzywny - to takie świeżutkie puree z ziemniaków trochę go kusi. Już ze trzy, cztery lata temu pewien hodowca jamników mówił mi, że odrobina świeżo ugotowanego ziemniaka jest dla psa dobrym prebiotykiem - tym, na czym namnażają się dobre bakterie.
  14. Energy, bardzo Wam współczuję :( Ale będzie dobrze - to lekki piesek - byleby tylko nie chodziła, jak jej trochę ból popuści. No to usługuj jej, usługuj :)
  15. [B]Equus[/B], podaję tak pi razy oko trzy miesiące jeden, trzy miesiące drugi. Jakieś tam przerwy się zdarzają. Tak mówią, że dobrze jest zmieniać preparaty, bo organizm się przyzwyczaja. Poczytaj na Krakvetowym forum - tam naprawdę jest sporo o chondroprotetykach. Dolfos arhro Ha zawiera właśnie chrząstkę rekina, małża nowozelandzkiego i jeszcze jakieś tam dodatki. A arthroflex - siarczan glukozaminy i siarczan chondroityny (pewnie syntetyczne) - nie wiem, czy to można przedawkować. No i jeszcze wyciąg z czarciego pazura. Na opakowaniu jest napisane, że podaje się nie tylko leczniczo ale także wspomagająco, jak pies rośnie itp. Może przyjrzyj się temu Dolfosowi arthro ha - ma bardziej naturalny skład no i tę chrząstkę w składzie.
  16. filodendron

    Barf

    [quote name='lilk_a'] pomyśl też o puree z ziemniaków , naprawdę działają cuda u nerkowców :)[/QUOTE] a na jakiej zasadzie działają?
  17. Biedactwo :( A o kenel klatce nie wspominali? Bo to ciężko upilnować psa - a jak w domu są dwa inne, to już w ogóle.
  18. O qrczę, a to pech! No niestety tak to jest z tymi więzadłami :( Czy ona bardzo cierpi? Przy tym dziadostwie nawet za bardzo leków przeciwbólowych nie można...
  19. [quote name='Tomek K'] Właśnie o to chodzi że nie mogę znaleźć żadnej mocno kalorycznej bez zbożowej karmy.[/QUOTE] No bo to może być obiektywnie trudne. Nie znam się na karmach, ale jeśli mało tłuszczu, mało węglowodanów, to z czego miałaby się wziąć ta energia? Z samego białka? To chyba trzeba by samym suszonym mięsem karmić. 4500 kcal/1 kg to już jest karma dla sportowców, wysokoenergetyczna - one chyba z definicji mają więcej tłuszczu?
  20. U nas jeden wet podejrzewał, że pies może być lekko dysplastyczny. Prof. Silmanowicz po takim zwykłym badaniu (jest ileś tam tych testów ręcznych) tego nie potwierdził, choć oczywiście bez rtg pewności nie ma. Ale zapytał mnie czy mam zamiar pokroić psa, który rusza się całkiem normalnie. Oczywiście nie - mój pies jest "za stary" na te zabiegi, które wykonuje się przy dysplazji u rosnących szczeniąt - i tak go operować nie będę - więc po co mu fundować tę narkozę? Takie jest moje zdanie, zapewne obarczone jakimś tam ryzykiem, ale uważam, że póki wyraźnie nie okuleje to nie będę szukać dziury w całym. U nas kulawizna się nie powtórzyła, choć są dni, kiedy po wstaniu z posłania pies musi się rozruszać, bo przez pierwsze kroki ma taki trochę sztywny chód. Poza tym jednak biega chętnie i całkiem normalnie, ale ja go traktuję jak potencjalnego dysplastyka, czyli lecimy na Arthroflexie na zmianę z Dolfos ArthroHa i odpuściłam skoki przez przeszkody i galopady z górki w dół. Na agility bym się nie odważyła jednak. Przy dysplazji bardzo ważna jest kondycja mięśni, ale najkorzystniejsze jest pływanie, bieżnia wodna, w następnej kolejności trucht pod lekką górkę. Jeśli odbarcza jedną łapę, trzeba na to zwrócić uwagę, bo mięśnie mogą trochę zanikać - właśnie bieżnia wodna by się pewnie sprawdziła, albo chociaż jakieś masaże. Nie znam dawkowania chrząstki rekina, ale wiem, że ludzie dają z powodzeniem - zapytaj Anety albo na żywieniowym podforum Krakvetu - tam jest sporo do poczytania na temat chondroprotetyków.
  21. [quote name='Hanako']cóż, widocznie znam tylko zdrowe środowiska myśliwskie. zaś co do okradania państwa... z prawem sprzeczać się nie zamierzam, ale niezmiernie interesujący jest fakt, że dokarmianie zwierząt jest obowiązkiem myśliwych - i wtedy to ich problem, ale do skupowania zestrzelonej dziczyzny państwo garnie się aż nadto chętnie.[/QUOTE] Państwo jest właścicielem dziko żyjącej zwierzyny a PZŁ z ramienia państwa - dzierżawcą - i ma na to monopol. Więc jeśli nie podobają im się warunki dzierżawy, to niech negocjują inne. To drogi sport i nie jest przymusowy.
  22. Chyba będzie ciężko - tyle kalorii przy 14% tłuszczu i bez zbóż.
  23. [quote name='Hanako'] nie znam natomiast myśliwych cieszących się jak dzieci na myśl, że "ten cholerny dzik już nie żyje". [/QUOTE] To nie widziałaś/łeś filmików w necie jak panowie myśliwi pozwalają swoim psom zagryzać dzika? Albo lisa? W moim regionie jest 100 kół myśliwskich. 70 z tej setki strzelało ponad wyznaczony limit nie odprowadzając za to kasy do skarbu państwa. 70% kół tym samym okradała państwo, a PZŁ, państwo w państwie, przymykał na to oko - z tej miłości do zwierząt zapewne. CBA, która zajmowała się śledztwem oszacowała straty na ponad 4 miliony złotych. Sami sobie są winni, że mają taką a nie inną opinię w społeczeństwie.
  24. [quote name='Hanako']a ja się uczepię tej niezwiązanej z tematem wypowiedzi, aby poprosić uprzejmie: odczepcie się od myśliwych. myśliwy to nie jest chory na umyśle sadysta czy morderca, biegający z bronią w ręku i obłędem w oczach i strzelający do czego popadnie.[/QUOTE] No ale w przypadku Komorowskiego pewne delikatnie chorobowe symptomy jednak występują ;): "Jeżdżę z moim synem, moim zięciem i moimi przyjaciółmi na polowania, ale co to za polowanie bez strzelania. To tak, jak picie piwa bezalkoholowego" [url]http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/351654,prezydent-o-bezkrwawym-polowaniu-to-jak-piwo-bezalkoholowe.html[/url]
  25. Pod kątem dysplazji stawu biodrowego rtg bez zwiotczenia faktycznie nie ma sensu. Wynik może być przekłamany, a dla psa to przykre - to układanie w rynience w zupełnie nienaturalnej pozycji. Natomiast kolano mieliśmy prześwietlane bez sedacji. ** Equus, trzeba poobserwować psiaki jak reagują na tę galaretkę - czy ich nie ściga na siku zbyt często. Jeśli będą dobrze tolerować to myślę, że można dawać całkiem często. Ja gotowałam porcję i dawałam przez trzy dni, potem parę dni przerwy i znów porcja na trzy dni - ale to nie dlatego, że tak "trzeba", tylko dlatego, że wygodnie pod względem organizacyjnym (trudno codziennie gotować galaretę z łapek).
×
×
  • Create New...