-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
mam chętną na cziłkę, z Kalisza o ile się nie mylę. Czy ta z Poznania jest nadal do wzięcia?
-
Ewo wyślij proszę temu komuś kto chce zrobić ogłoszenia ten tekst i parę fotek: "Dosia ma ok. 5 lat. Jest łagodną suczką zgodną z innymi psami. Spokojna, opanowana, wpatrzona w swoją nową tymczasową panią. Sunia śpi na kanapie, biega po ogrodzie, cieszy się wolnością i bliskością ludzi. Dosia zachowuje czystość w domu, dobrze radzi sobie na smyczy. Potrafi jeździć samochodem, nie sprawia problemów. Jest inteligentna, szybko się uczy. Będzie idealnym przyjacielem osób spokojnych lub samotnych, ponieważ mocno przywiązuje się do jednego opiekuna i pozostaje mu wierna. Łagodna i przyjaźnie nastawiona do wszystkich ludzi. Raczej woli być sama niż w stadzie. Zaszczepiona, wysterylizowana. Dosia wszelkie badania przeszła pomyślnie, wyniki są prawidłowe. Ma wrażliwe jelita, dlatego musi dostawać specjalna karmę. Obecnie mieszka w domu tymczasowym w okolicach Sochaczewa. Warunkiem adopcji jest zgoda na wizytę przed adopcyjna oraz podpisanie umowy." kontakt w sprawie adopcji: 692486565, piechcia15@poczta.onet.pl http://img337.imageshack.us/img337/1016/p12602263598642.jpg http://img194.imageshack.us/img194/1920/p12601674003061.jpg http://img814.imageshack.us/img814/2647/p12600605829683.jpg http://img525.imageshack.us/img525/1558/p12602303323624.jpg http://img828.imageshack.us/img828/9069/p12602363352314.jpg http://img828.imageshack.us/img828/5363/p12601265216984.jpg
-
tak zupełnie za darmo??nic w zamian?:) pewnie że chcemy:)
-
Mistrzowska robota Gosiu:) wiedziałam, że pójdzie szybko, ale że aż tak... Szkoda mi malutkiej, bo musiała bardzo cierpieć:( a ten Pacan mówił ze na drugi dzień już ładnie chodziła...!! zabić takiego to mało...Zadzwonię do niego i go ochrzanię. Dobrze, że mała jest już w troskliwych rękach!! dziękuję z całego serca!!
-
pw powysyłane, dziękuję za pieniążki i stałe deklaracje. Doszedł do mnie dziwny przelew na Rozę na kwotę 8,85zł:) nie wiecie jak to rozumieć?:) kochani czytajcie uważnie, bo w 1 poście napisałam, ze ma DT w warszawie, jedną stronę temu tez o tym pisałam i teraz też na wszelki wypadek jeszcze raz napiszę:) Wykupiłam Rozie leki na cały miesiąc na kwotę 300zł, a oto i one: Hepatiale forte Zentonil Lespewet Orniuplar (zastrzyki,które przyjmuje już od pn) Furosemid no i trzeba jeszcze zmienić leka padaczkowy,ale tym zajmie się już Grażyna, aby móc obserwować jej reakcję. Prawdopodobnie zamiast Luminalu dostanie Lamitrin no i po miesiącu od brania leków trzeba będzie powtórzyć badania krwi. W piątek ok 16 sunia jedzie razem z tanitką do Warszawy:) podrzucę ją na trasę,aby tanitka nie musiała zjeżdżać do miasta. No i w drogę...:) niestety mimo moich szczerych chęci nie uda mi się jej wykapać, bo organizacyjnie nie da się tego zgrać,za mało czasu:( szkoda bo Grażynie w blokach będzie ciężko (tym bardziej że podobno ma plecki chore). A czy tam na Ursynowie jest jakaś "pralnia"?:) może by sunię gdzieś wyprali i byłoby z głowy?
-
słuchajcie cud nad Wisłą:)!!!!!! mam darmowy transport:) tanitka będzie w pt jechała z Częstochowy,przez Rawę Maz. do W-wy i weźmie naszą sunię. Grażyna powiedziała, ze już będzie w domu czyli wszystko świetnie się układa:) Tylko myślałam że zdążę wykąpać sunię u fryzjera bo strasznie cuchnie, ale w takim razie nie zdążę i pojedzie taka brudna i cuchnąca...trudno:( wspaniale co?? jakaś opaczność nad nami czuwa :)
-
wklejam tu raz jeszcze nazwy leków i do 2 postu. Nazwy pewnie jakoś przekręciłam, bo średnio udało mi sie to odczytać. takie są zalecenia (pewnie źle nazwy napiszę): Ornipural (zastrzyki) Hepatiale ...(coś tam) Zentonil Lespevet a na padaczkę zamienić Luminal na np. Lamisil(coś w tym stylu) lub L...trin (nie mogę odczytać) - to ludzkie leki, może byłyby tańsze jakby je wziąć na ludzką receptę, tylko skąd wziąć neurologa:-( a karmę powinna jeść: Royal Hepatic, Hill's L/d lub Purina EN (chyba,nie mogę odczytać), w najgorszym wypadku ewentualnie chociaż Brit Lamb and Rice postaram się powiedzmy w czw. lub pt pojechać do weta aby jeszcze raz drukowanymi mi napisał:) i wykupię co trzeba. Przyszła opiekunka Rozy napisała abyśmy nie martwili sie finansami bo da sobie radę, ale myślę że i tak trzeba stanąć na głowie aby koszta zminimalizować jak na jedną osobę. Najwyżej kasa jeśli zostanie to na późniejszą sterylkę,albo wizyty u weta. p.s sunię nazwałam Roza a nie Róża:):evil_lol: bo wydawało mi się dostojniejsze jak ona taka piękna.A widzę że większość ochrzciła ją Różą,ale to bez znaczenia :loveu: aha i wpłaty uzupełniłam w 1 poście
-
napisałam na wątku bokserów i do jednej bokserowej dziewczyny z Łodzi, a tak wygląda nasz senior... [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/4034/dscf1001m.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/7600/dscf1002.jpg[/IMG] tylko nie wiem czy zgłoszenie psa na tym wątku jest jednoznaczne z umieszczeniem go na stronie fundacji?ee chyba nie?
-
tak, my Lilek nie wypłacimy sie do końca życia za te usługi transportowe i inne też:) DZIĘKUJEMY!! hmm a domek...może warto poczekać na ten idealny:) a ideałem by było gdzieś blisko was, aby mogli Dosie odwiedzić kilka razy aby poznała ich stopniowo. A może popytaj sąsiadów:evil_lol::eviltong:
-
wiem, że jest pewnie mnóstwo bokserów w potrzebie, ale muszę dodać kolejnego...:(:( Pabianice, do oddania jest bokser 7-8lat,pies, raczej z tych mniejszych rozmiarowo. Bardzo przyjacielsko nastawiony do psów, kotów i dzieci. Poprostu kocha wszystkich:smile: Jada raczej gotowane, ale suchą też zje jak musi. Podobno czasami ma kłopoty ze słuchem, w sensie że głuchnie. Opiekowała się nim mama faceta, ale zmarła, a on wyjeżdża cały czas za granicę. Teraz mamy czas do 5-6.12 aby coś mu znaleźć i pies znajdzie się w schronisku, z bólem serca. Ale sami wiecie co się stanie ze starszym bokserem w schronisku...deprecha murowana!!:-( Raczej większość dnia spędza na dworze, a śpi w jakimś pomieszczeniu przy piecu, na fotelu :smile: Ostatnio zajmował się nim znajomy, ale teraz też gdzieś wyjechał. Facet wziął urlop aby zając sie psem i znaleźć mu nowe lokum i nic:( a urlop kończy mu się właśnie w tych dniach i wyjeżdża....Macie pomysł???:( [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/7600/dscf1002.jpg[/IMG] [IMG]http://img808.imageshack.us/img808/4034/dscf1001m.jpg[/IMG] a kto zajmuje się SOS Bokserom?może pomogłoby coś umieszczenie go na stronie:( ??
-
już wszystko wiem do oddania jest bokser 7-8lat,pies, raczej z tych mniejszych rozmiarowo. Bardzo przyjacielsko nastawiony do psów, kotów i dzieci. Poprostu kocha wszystkich:) Jada raczej gotowane, ale suchą też zje jak musi. Podobno czasami ma kłopoty ze słuchem, w sensie że głuchnie. Opiekowała się nim mama faceta, ale zmarła, a on wyjeżdża cały czas za granicę. Teraz mamy czas do 5-6.12 aby coś mu znaleźć i pies znajdzie się w schronisku, z bólem serca. Ale sami wiecie co się stanie ze starszym bokserem w schronisku...deprecha murowana!!:( Raczej większość dnia spędza na dworze, a śpi w jakimś pomieszczeniu przy piecu, na fotelu:)Na dniach dostanę jego fotki. Wymyślcie coś :(
-
super szansa ale niestety musi nas obejść:( bo sunia może pojechał do domu dopiero po 26.11 bo ta pani wraca z urlopu nasz wet też powiedział, że ta padaczka może być wywołana przez taki stan zdrowia i istnieje możliwość, że ataki złagodnieją lub zniknął jeśli wyleczy się nerki i wątrobę. Trzymajmy wszyscy kciuki. a czy jest taka możliwość że na inny nowy lek "padaczkowy" też źle zareaguje tak jak na Luminal?bo zastanawiam się czy wykupywać całe opakowanie czy np. ileś tabletek (jeśli się da)
-
dziękuję wam ogromnie za odzew:) liczy się wszystko i pieniądze i podnoszenie wątku i mądre rady jakie tu padają. Zapiszę sobie wszystko i wypytam weta:) malibo dane do przelewu są w 1 poście ale mogę ci wysłać pw, nie zaszkodzi:) ajlii obliczyła i za transport wyszłoby ok.170zł. Zobaczymy, może uda nam się coś bezpłatnego lub tańszego znaleźć:(