-
Posts
10875 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by piechcia15
-
hej czu dużo jest briardów w potrzebie w tej chwili? Bo u mnie na osiedlu od kilku dni błaka sie taka biedaczyna:( moja mama go ciągle spotyka, mówi że jest chyba bardzo chudy pod tym wielkim futrem, brudny i skołtuniony:( ja go widziałam raz w aucie i to z daleka, ale od razu wiedziałam, że to briard:( no i nie wiem co zrobić gdy go spotkam:( co, wezmę takiego brudasa w bloki?:( nasz schron przepełniony, szkoda chłopaka zamykać w klatce:( znalazłoby sie cos dla niego gdybym wzięła go do domu?
-
oj wypraszam sobie, piechcia już się nigdzie nie wybiera i nie mam zamiaru znowu latać po polu za jakimś "burkiem" i to gejem :loveu::eviltong::eviltong::evil_lol: my mamy w schronisku lonżę dla naszych psiurów, jak jeszcze nie było wybiegów to latały na sznurku :p ale te supełki przydatna sprawa, mi wiele racy uratowały...rękę od wyrwania :loveu: to tanie jest na allegro parę groszy kosztuje,albo kłamię :cool3::p w dziale dla koni szukaj:)
-
ja się chyba powtarzam, ale Misiek to jakiś fenomen doku !! najpierw był "rozjechanym" sznaucerem olbrzymem, a teraz pięknym rasowym Bouvierem :loveu::lol: widzicie jakie cuda dzieją się w schronisku :loveu: swoją drogą to on chyba wpadł po czołg, bo jakie auto mogłoby go tak potrzaskać:( :placz: nie mogłam odróżnić na tych zdjęciach jednego od drugiego:evil_lol: a tych zimowych zdjęciach który to "nasz"? Bo jeden wydaje się jakby być obcięty? Miśka rozpoznałam tylko na dwóch fotkach, jak leży, bo ma zwiniętą łapkę jak to miał w zwyczaju i gdy biegnie, ten jego uśmiech poznam wszędzie :loveu: aj low ju Misiu :loveu: pozdrowionka
-
Kubuś wspaniały, radosny piesek MA WSPANIAŁY DOM!!! :)
piechcia15 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
nie mam pojęcia, bo nie widziałam tych kobiet na oczy, ale się dowiem, bo to moja znajoma do nich jeździ kury szczepić:) -
Kubuś wspaniały, radosny piesek MA WSPANIAŁY DOM!!! :)
piechcia15 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
nie mam pojęcia, bo nie widziałam tych kobiet na oczy, ale się dowiem, bo to moja znajoma do nich jeździ kury szczepić:) -
Kubuś wspaniały, radosny piesek MA WSPANIAŁY DOM!!! :)
piechcia15 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
hej mam chętne kobitki z Kalisza na mini psiaka wielkości cziłki i myślę że spokojnie tego przystojniaka im zaproponuję:) -
oo witamy główną zainteresowaną:) no skoro nie potrzebujecie pieniążków to na siłę nie będziemy wciskały :evil_lol: ale myślę aby nie wydawać jej teraz na hop siup. Może niech one poczekają na jakąś naszą kolejną...pabianicką bidę??ale to moje zdanie a to wpłacający powinni zadecydować, na co przeznaczyć swoje pieniążki. Nam takich "przypadków" nie brakuje. Nas lubią kłopoty:( a przecież przed sunią jeszcze kiedyś będzie sterylka to są tak duże koszta że nie powinien tego pokrywać jeden człowiek :razz:
-
myślę, że ten list jest optymistyczny:) "Roza chodzi ze mną do pracy gdzie jest rozpieszczana przez cały nasz zespół. Nie macha ogonem, nie cieszy się w widoczny sposób ale ponieważ w końcu przestała kłusować jak oszalała i poleguje sobie grzecznie - to jest głaskana, drapana za uchem i co chwilę słyszy jaka jest piękna i mądra Z godnością przyjmuje wszystkie te oznaki sympatii. W czasie dłuuuugich spacerów gdy wracamy i jest już zmęczona udaje się jej iść dłuższy kawałek po prostej. Najlepiej czuje się na leśnych ścieżkach gdzie ma ograniczoną drzewami przestrzeń - bo wie czego się trzymać. Socjalizuje się z miejscowymi "psimi grupami adoracyjnymi" uczy się wąchać, przygląda się jak psy biegają i się bawią. W czasie wczorajszego nocnego spaceru zrobiła siusiu i kupkę na dworze !!! I chociaż 1 jaskółka wiosny nie czyni, to mam nadzieję, że wkrótce załapie o co w tym wszystkim chodzi a ja w końcu dłużej pośpię Kupiłam jej weterynaryjną "najlepszą na świecie" karmę wątrobową która jej bardzo smakuje, leki bierze regularnie, ataku padaczki do tej pory nie miała. To chyba dobre wiadomości jak na tych kilka pierwszych dni a ja mam nadzieję na stały progres. Póki co chcę żeby przypomniała sobie jak to jest być psem (szczęśliwym)."
-
mówiąc o wysiłku fizycznym miałam na myśli jogging:) a co do działki to też chodziło mi o takie "permanentne" przebywanie na działce aby skumała o co chodzi:) i nie miała innego wyjścia niż załatwienie się na trawce:) beka, pewnie postaramy się wykonać takie badania ale może niekoniecznie w tej chwili. Dajmy suni kilka dni na odetchnięcie, zmieni się jej ten nieszczęsny Luminal na odpowiedni i dopiero zobaczymy co i jak. A gdzie te badania się robi?konkretne namiary na pw poproszę. no i jak to wygląda?
-
ogród lub działka to świetny pomysł do nauki załatwiania się:)!! tylko teraz jest zima i mamy klopsa:( a powiedzcie mi czy takiemu psu z padaczką wysiłek fizyczny jest wskazany czy nie ma to znaczenia?mam na myśli jakieś bieganie czy cuś:) jak ona tak się załatwia byle gdzie to kiepska sprawa zabierać ją do pracy :( nie wyobrażam sobie, no ale może mało znam takich przypadków:)