Jump to content
Dogomania

piechcia15

Members
  • Posts

    10875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piechcia15

  1. to prawie pewne, albo 98 wegetuje a jeden jakiś najsilniejszy sie utrzyma przy zdrowych zmysłach...oby go kiedyś dziabnął w d...
  2. no to może poczekaj az nasza sunia wyjdzie na ludzi:)tez jest ze schroniska...:)
  3. ale on jest kochany:) wygląda jak krówka:) a już myślałam, że to obroża z diamentami, a to kolce:)
  4. fioneczko wstawiłam wątek Semira w poprzednim moim poście:)
  5. zacytuję Grażynkę bo nie da się tego inaczej ująć... "Wychodze z nią na baaardzo długie spacery - własnie przed chwila wróciłam po 2,5h niestety bez skutku (choć jestem pewna, ze spacery bardzo jej służą). Swietnie, że przyjechała w piatek bo mogłam ją przez te 2 dni poobserwować. Roza potrzebuje czasu i cierpliwości. Chodzi w kółko po całym mieszkaniu jak automat, nie wie co to pieszczoty, nie jest w stanie skoncentrować się na niczym. Prawdopodobnie od zawsze żyła na wybetonowanej podłodze, tam jadła, załatwiała się i spała. Ona nie wie co to nierówność podłoża - na spacerze potyka sie o kazde wzniesienia czy dołek. Schody sa dla niej ogromna przeszkodą. Nie znaczy terenu. To biedne zniewolone dziecko które wszystkiego trzeba nauczyć. Dobrze, że jest łagodna. Mnóstwo pracy przed nami. Co do leków, to nie dostaje az tak dużej dawki Luminalu żeby ja wyłączał - prawdopodobnie jest trochę "autystyczna" po dotychczasowych przeżyciach. Ataku padaczki nie miała, apetyt jej dopisuje, leki bierze punktualnie - mam nadzieję, ze dobrze jej u mnie i że jak poczuje sie bezpieczniejsza to nawiążemy kontakt. P.S. przyjęłam filozofię Polyanny: jak się zsika - to cieszę się, że nerki pracują a jak zrobi kupę to cieszę się, że ma apetyt :-)" jedyne co mi przychodzi do głowy to...biedna ta sunia:( a tego gn..ja co ją tak załatwił chciałabym spotkać... W sumie to bym z chęcią pojechała do takiej hodowli z telewizją najlepiej... i zapytała sympatycznego pana czy fajnie się kasiurkę trzepie na biedzie tych niewinnych istot...
  6. a kogo on tak zawzięcie obszczekiwał na tym drugim zdjęciu?:) dziewczyny no i jak mu tam jest? zmienił się choć trochę na lepsze?będą z niego ludzie?:) fioneczko wstawisz fotki Semira na jego wątek?
  7. ja nie mam:( ale fioneczka coś mówiła że ma to może tu wstawi:)
  8. no widzisz takie sa hodowle wspaniałe!! ta sunia o której tu pisałam ma tatuaż czyli hodowla powinna być cudowna, a tu nic bardziej mylnego. Zwykła fabryka. Sunia ma padaczkę, niewydolność wątroby i nerek, nie umie załatwiać się na trawę bo całe życie była w betonowym boksie i rodziła dzieci. Załatwia się w domu, nie nawiązuje kontaktu z ludźmi bo ich nie zna. Dramat poprostu dramat... mój brat tez niby kupił ONka z zaufanej hodowli... to teraz ma takie problemy ze skórą, że ledwo go odratowali:( a władowali przy tym kupę kasy:( dlatego najlepsze są...kundelki:D
  9. mam średnio dobre wieści, a raczej to nie są dobre jak dla mnie przynajmniej:( Roza nie umie załatwiać się na dworze:( nawet mimo 3-godzinnego spaceru załatwia się w domu:( a ponieważ dużo je i pije to i dużo brudzi...:( Ja już wcześniej się nad tym zastanawiałam czy to możliwe, bo gdy wychodziłam z nią z boksu to wogóle nawet nie była zainteresowana trawą, a inne psy pierwsze co robią to siku na trawce. Pracują też nad chodem w linii prostej bo Roza kręci się tylko w kółko. Uczą się też chodzić po schodach,gdyż nie umie:( Grażyna podejrzewa iż pochodzi z hodowli gdzie psy są pozamykane w betonowych boksach i najzwyczajniej w świecie trawy nie zaznała...:( Może to być prawdą, gdyż nie wiem ile w tym prawdy ale podobno hodowca, od którego pochodzi ma ponad 100 psów:( to nie hodowla tylko h..urtownia:( przykro mi, że Roza stwarza problemy, no ale jak widać jej problem jest bardzo złożony i wierzę, że Grażyna jako zoopsycholog sobie poradzi, w końcu lepiej trafić nie mogła :loveu::loveu: aha waży 25kg i jest wyprana i wyczesana:) aczkolwiek ma jeszcze mnóstwo martwej sierści do wyczesania :p Luminalu jeszcze nie zmienili, gdyż lekarz zalecił aby sunia chwilę zaznajomiła się z nowym miejscem, a dopiero potem zmieniała leki, bo to za dużo szczęścia na raz. Ale od przyjazdu ataków nie miała pomimo tylu wrażeń, czyli jest nieźle:) trzymam kciuki za tą biedną rozrabiakę
  10. oo jaka niespodzianka:0 dziękujemy bardzo:)
  11. jeezuu ależ on piękny!! i umięśniony!!:) widać że silna z niego bestia:) a to wątek Semira [url]http://www.dogomania.pl/threads/176843-**amstaff-Semir-zabrany-z-adopcji.Ju%C5%BC-pojecha%C5%82-do-NOWEGO-DOMKU-[/url]!!!
  12. super!! dzięki wam wielkie!!mogę zrobić mu ogłoszenia jak już będą jakieś info i fotki:)daj znać:)
  13. nie no jak same wzięły dianę i makao to nieźle:) a jak to ciebie nie było??same przyszły i psy brały??mówiłam im, że tak nie wolno!
  14. no i jak, nadawały się do czegoś?czy kaplica i spławiamy je?
  15. to raczej normalne bo ja też cały czas szukam tylko białego psa:( ale trzeba w końcu zostawić to za sobą, bo oni odeszli po to aby zwolnić miejsce dla bardziej potrzebującego....
  16. wow niezła dawka:) super, dziękujemy
  17. co ja poradzę że do mnie widocznie dzwonią:( kurcze to kalendarz wprowadził mnie w błąd:) albo poszła zamiana:)
  18. boksiu Daguś pojechał dziś do DT w Warszawie:) ale za to mam 7 letniego labka do wydania:(
  19. wiem, że labków jest mnóstwo ale ja mam kolejnego do wydania:( Łódź, zadzwoniła do mnie Pani i chce oddać 7 letniego biszkopta:( Zawikłana sytuacja rodzinna. Już pół roku temu się tym zajmowałam, ale zdecydowali, że jednak pies zostaje i sobie poradzą no i nie poradzili... Kilka dorosłych osób w jednym mieszkanku plus dzieci i niewybiegany labek:( [B]Frido ma 7lat[/B], lubi dzieci, inne psy, a kotów nie znam więc nie wiadomo. Je wszystko, nie wybrzydza. Zdrowy, nie wykastrowany. Macie jakiś pomysł co z tym "fantem" zrobić?:( szkoda psa, bo się marnuje. Do schroniska nie oddadzą bo za dużo psów i nie przyjmują. Czekam na fotki, więc wstawię jak tylko dostanę. kontakt ze mną 692486565
  20. dzięki Brawurko za info:) dodaj proszę na forum aby do tytułu dodawali swój login, bo wtedy jest łatwiej mi się rozliczać. A czy ta Elwira i wiko to stałe deklaracje czy jednorazowe?
  21. nigdy nic nie wiadomo:) a ja wiem tyle, że Rozynka zwiedza mieszkanko, wpałaszowała michę i jest nieświadoma tego co ją spotka jutro:loveu::evil_lol:
  22. dziękuję za przelew, a przypominam że Rozynka pojechała do dt nie do ds:0bo jak się czyta to ktoś może pomyśleć że DS:)
  23. ślicznotka pojechała sobie już w siną dal do samej stolicy:) cuchnie niemiłosiernie dobrze, że to nie ja będą to wąchała:):evil_lol: jutro ma zaklepaną pralnię i wizytę u weta i od jutra jej życie zmienia się jeszcze bardziej niż od dzisiaj :eviltong: nowe futro, nowe leki, nowe żarełko...Royal już czeka w ciepłym domku. a więc bądź grzeczna Rozynka i nie rozrabiaj:) tanitka przyjechała po nią po 15, zapakowałam ją do auta (trzeba było ją wnieść) i sobie pojechały:) Grażynko, zapomniałam ci powiedzieć przez telefon, daj jej jeść jak przyjedzie bo rano jadła tylko trochę. A wiem że śledzisz tu losy swojej przyszłej podopiecznej :loveu::cool3: ależ ona jest chuda...mówię wam! niteczka, talia osy. Myślę że nie waży 20kg:( albo tylko troszkę ponad to. Ciekawa jestem ile dokładnie, jutro się dowiemy...:-(
  24. a coo boisz się że ci chałupę podpali :evil_lol: albo może zje drzwi :evil_lol: zupełnie nie wiem skąd mi to przyszło do głowy...jakoś tak samo :loveu::evil_lol:
  25. nieufna, bo i mamusia jej nie oszczędzała. Ja to w szoku byłam jak ta suka nimi tam pomiatała:) prowadziła zimny wychów :loveu: wiecznie je poganiała, przewracała, gryzła, przypierała do ziemi, a tam pewnie nikt się nad nimi nie rozczulał, stąd nie są przyzwyczajone do człowieka.
×
×
  • Create New...