-
Posts
8774 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bico
-
[quote name='filodendron'] Dogo to prawie subkultura ;)[/QUOTE] No jasne!:evil_lol: W końcu nazwa "Dogomania" mówi sama za siebie:D Fora o dziecich, dla matek lub ojców, to też odrębna subkultura. [quote name='Arwilla']Chyba nieco pomyliłaś pojęcia... Zawody agility to jednak nie sesja ONZ, czy kasyno... :lol: To impreza sportowa, na którą chętnie przychodzą rodziny z dziećmi...[/QUOTE] Zapewniem Cię, że nie pomyliłam się ani trochę, a jedynie wpisałam się w konwencję wyolbrzymiania - [B]patrz "rozdeptana na chodniku kupa"...[/B]:evil_lol: Tak czy inaczej agility to impreza organizowana przede wszystkim z myślą o psiarzach i psach, dzieci, publiczność są owszem, ale nie są najważniejsi.
-
[quote name='Arwilla'] Większość patrzyła na moje (i nie tylko moje, wiele rodzin przyszło z dziećmi oglądać te zawody) dziecko jak na rozdeptaną na chodniku kupę...[/QUOTE] Zła wiadomość jest taka, że w taki sam sposób patrzyliby na dziecko ludzie, którzy np. byli by w danym momencie w: kasynie, uczestniczyli by w sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ, słuchali by wykładu na uniwersytecie itp, itd. Bo nie cała publiczna przestrzeń "należy" do dzieci. Są miejsca dla dzieci nieprzeznaczone w ogóle lub takie, w których to nie dzieci "grają pierwsze skrzypce". Rodziciele z każdego miejsca na ziemi, chętnie uczynili by plac zabaw - ze sklepu, z kościoła, z kina, wnętrza lecącego samolotu czy urzędu, a jak się coś dziecku stanie, to wszyscy dookoła są winni tylko nie dziecko, a już na pewno nie oni. Dziecko, jak coś przeskrobie lub zachowa się niewłaściwie, zawsze jest "TYLKO dzieckiem", ale jak zachodzi potrzeba nagiąć otoczenie do potrzeb dziecka, to wtedy jest to "AŻ dziecko". [quote name='Arwilla'] może ze trzy razy spotkałam się z pogłaskaniem psa bez zapytania... w każdym innym przypadku dzieciaki pytają najpierw czy można...[/QUOTE] ...a jaka "święta obraza" mamusiek, jak się okaże, że nie można...:D:D Z milutkiej, "słodko ćwierkającej Matki Polki", następuje błyskawiczna metamorfoza w niezadowoloną z ogólnego istnienia wszystkich zwierząt, kobietkę...:razz: Dyskusja pewnie troszkę się jeszcze potoczy i przygaśnie, bo jeszcze nikt z mamuśkami nie wygrał....:D
-
[quote name='MaDi'] Zwróćcie uwagę,że leży w serduszku:[/QUOTE] Romantic...:evil_lol:
-
Dobrze, że jaszczurka po "starciu" z Dropkiem i Aferą, prócz ogona, nie pogubiła także nóg:D:D:evil_lol:
-
[quote name='Arwilla'] To już chyba wolę pokręcone mamuśki, niż pokręconych psiarzy...[/QUOTE] ...z dwojga złego, ja jednak zostanę przy psiarzach, nawet tych pokręconych....:D:D Rozumiem, że dla kogoś kto ma dzieci, cały świat dookoła i przestrzeń publiczna się wokół tych dzieci "kręci", dla bezdzietnych z wyboru tak być nie musi. Matka z dzieckiem, kobieta w ciąży mają wiele uprawnień prawno-administracyjnych, niewidomy czy osoba na wózku z psem przewodnikiem, często nawet do urzędu czy sklepu nie jest wpuszczana, mimo obowiązującego prawa i specjalistycznego przeszkolenia psa w zachowaniu porządku w przestrzeni publicznej.
-
[quote name='Alaa'][B]A ja nie pozwalam podchodzic dzieciom do moich psow poniewaz zarowno ja jak i moje psy za dziecmi nie przepadamy[/B], najczesciej udaje mi sie dzieci powstrzymac od glaskania, gorzej bywa z mamusiami , ktore nie rozumieja jak mozna nie pozwolic pieska poglaskac, ale szybko im to tlumacze;-)[/QUOTE] ...u mnie to samo - krótko, zwięźle i na temat;) choć rozsądne podejście xxxx52 też mi się podoba:happy1:
-
Bernardyn_Iwan Groźny,czyli MILUŚ_wspaniały pies JUŻ MA swój dom!
bico replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Wreszcie i Milusiowi się udało i ma swój domek!:multi: Oby było mu tam dobrze już na zawsze i oby się wszystko w tej rodzinie układało:) -
[quote name='furciaczek']Kto ma nr tel do Madi, ja znowu zapodzialam a sprawe mam....dosc delikatna ehh[/QUOTE] Podałam na pw, mam nadzieję, że Zuzka nic nie nabroiła.
-
[quote name='furciaczek']W niedziele/poniedzialek pojedziemy z Zuzka w gosci, zobaczymy jak to zniesie i jak bedzie sie zachowywac. Moja mamuska napewno bedzie "zachwycona":diabloti:[/QUOTE] ...oby tylko Twoja mama nie zrobiła Zuzce "śmigusa-dyngusa":D:D:evil_lol:
-
[quote name='muzzy'] Mi ciarki przechodzą na samą myśl :D[/QUOTE] ...czyli, że tęsknisz za tym po prostu..!:evil_lol: Muzzy, oj pisz wprost, nie wstydź się tej tęsknoty:evil_lol::D
-
[quote name='MaDi']To jak zabierasz?:diabloti:[/QUOTE] Ja bym chciała, ale w domu mi już grożą eksmisją...:D:evil_lol:
-
Pręgowana podlaska sunia JESSY - była bezdomna, ale ZNALAZŁA DOMEK :)
bico replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że piszę dopiero teraz, a nie wczoraj, ale tak jak powyżej pisała Murka, wizyta okazała się kompletnym niewypałem, ponieważ...w ogóle się nie odbyła...:mad: Tym razem niestety nie miałam "szczęśliwej ręki"....:placz: Umówiłam się z panem wczoraj na 15.30 i prosto po pracy do niego pojechałam, bo mieszka w śródmieściu. Byłam punktualnie, dzwoniłam domofonem pod wskazany adres, ale nikogo nie było. Czekając około 15 min pod blokiem, dzwoniłam do niego ok. 5 razy na komórkę prywatną, a potem służbową. Prywatnej w ogóle nie odbierał, a służbową odebrał ktoś z pracy tego pana i poinformował mnie, że dziś go w pracy nie było, czyli raczej to nie nawał nagłych zajęć służbowych spowodował brak kontaktu i niepojawienie się pana na wizyce.... Do chwili obecnej pan się ze mną z własnej inicjatywy w ogóle już nie kontaktował, nie tłumaczył, nie chciał innego terminu... Może po prostu zapomniał o tej wizycie, ale jakby mi na czymś zależało, to ja bym raczej o tym nie zapomniała...Można zapomnieć odebrać stolika ze sklepu meblowego, ale zapomnieć, że się chciało adoptować [B][U]drugiego psa[/U][/B], a częścią składową procesu adopcji jest wizyta...:???: To tak, jak zapomnieć, że w ogóle ma się psa w domu i trzeba np. go nakarmić czy z nim wyjść...No ale ja może jestem zbyt "ostra", bo mierzę ludzi własną miarą w psich sprawach, a mierzyć własną miarą innych ludzi podobno się nie da lub wręcz nie można.... Podsumowując - dla mnie ten potencjaly dom jest już nieaktualy, nawet jakby pan dzwonił i nowe cuda opowiadał, zachował się niepoważnie, wiec poważnie go traktować raczej nie sposób i nie wróży to dobrze na przyszłość, nie warto ryzykować...:shake: Szkoda, że się tym razem Jessy nie udało, ale fajnie, że gazecie jest jej nowe, kolorowe ogłoszenie, to może tym razem zainteresuje się nią ktoś odpowiedzialy, no i dobrze, że Jessy i tak obecnie jest w dobrych rękach u Murki;) -
nie wiem czy ja dobrze zrozumiałam, to co było napisane gdzieś na początku wątku, ale czy Perełka ma być adoptowana za ok. 5 miesięcy przez kogoś tu z dogo...?
-
[quote name='muzzy']Bico, ale się w Tobie poetka odezwała :D[/QUOTE] Taaaa...poczułam wenę, bo mnie Zuzka tak natchnęła:D Dzięki Fur za info:)
-
Fur, a Zuzka bez problemów zostaje sama w domu? Nie szczeka, nie piszczy, nie wyje, nie niszczy? Czy jest może tak, że np. cały czas ktoś z nią jest - Ty, inny domownik lub pies/kot?
-
Pręgowana podlaska sunia JESSY - była bezdomna, ale ZNALAZŁA DOMEK :)
bico replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wstępnie umówiłam się z Panem na środę ok. godz. 16, bo ja nie mogłam do niego pojechać ani dziś ani jutro, a on z kolei z powodu pracy, nie mógł się ze mną spotkać w niedzielę, wtedy, gdy ja mogłam. Pan brzmiał przyjaźnie i konkretnie, więc mam nadzieję, że Jessy wkrótce znajdzie dobry dom już na zawsze:happy1: -
[quote name='MaDi'] Na tyłach z boku jest stary [B]niby podhalan on chyba nie ma zdjęć.[/B][/QUOTE] Na dogo podhalanami "zajmują się" Szarotka i mc_mother, Fundacja Bono. Chyba warto zrobić kilka fotek temu psu i może właśnie tym dogomaniaczkom je pokazać, a nuż i dla niego jakaś szansa może się trafi....:roll:
-
Pręgowana podlaska sunia JESSY - była bezdomna, ale ZNALAZŁA DOMEK :)
bico replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Dzisiaj miałam poważny i konkretny telefon w sprawie Jessy. Prawdopodobnie na weekendzie przyjedzie zapoznać się z nią bardzo miły pan z Lublina, który ma już suczkę ONkę. Jutro poszukam kogoś kto mógłby wykonać wizytę przedadopcyjną.[/QUOTE] Jaka fajna ta Jessy..!:loveu: Jutro, tzn w piątek ok. 10 zadzwonię do Pana, Murka podała mi jego namiary i umówię się na weekend na wizytę przed adopcyjną:cool3: I Murce i na wątku dam znać kiedy idę, no i potem, już po, jak poszło na wizycie;) -
[quote name='AniolStroz']jak ustawić sobie banerek? bo chcialam sobie marcinka ustawić ale niemam pojecia jak...[/QUOTE] Zaznaczasz u kogoś np. u mnie, gotowy już baner, prawym przyciskiem myszy, zaznaczasz "kopiuj"(nie kopiuj obrazek, tylko samo kopiuj), potem wchodzisz na ustawienia swojego profilu w opcję "edytuj sygnaturę" i tam klikasz w ramkę podpisu, następnie opcja "wklej", potem "zapisz sygnaturę" i gotowe;)
-
[quote name='Pies Wolny']To właśnie dobra wiadomość, no i żeby nie było błękitnie (pałeczki ropy błękitnej - cholerstwo straszne i czemu błękitne ?)[/QUOTE] Tak, pałeczki ropy błękitnej to istny horror - najczęściej poprzedza je długotrwale nieleczony gronkowiec, trudne do zwalczenia, niszczą u psów słuch, powodują całkowite zalanie przewodów słuchowych, a nawet ich zrośnięcie, a co najgorsze, w ostrej fazie mogą spwodować śmierć zwierzaka, bo zakażają cały organizm, coś jak sepsa, a umiejscowienie ich w uszach powoduje duże zagożenie dla mózgu...Błękitne dlatego, bo ropa w tak dużej ilości i o tak dużej gęstości i toksyczności miewa siny, "błękitny" odcień....obrzydliwośc....:( Tak z grubsza o tym czytałam i po amatorsku opisałam.
-
[quote name='ANETTTA']no czekamy an rozliczenie oby było zeroooooooooo lub na plusik !![/QUOTE] Nawet jak wyjdzie na zero, to i tak głównie ze względu na to, że zuzlikowa w większości z własnej kasiorki za Pudzianka hotel płaciła...:( Oczywiście dziękuję raz jeszcze tym wszystkim ,którzy pomagali Pudziankowi i zuzlikowej choćby jednym grosikiem, bo taki grosik płynie zawsze z serca i jest to zawsze ogromna pomoc i wsparcie:)