Jump to content
Dogomania

bico

Members
  • Posts

    8774
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bico

  1. [quote name='Ra_dunia']A nie sądzicie, że takie teksty i przepychanki sprawią tylko, że wszyscy przestaną tu zaglądać. Ja szczerze mówiąc jestem już zmęczona tym wątkiem. Żal mi psa ogromnie, ale jestem za daleko, więc nie mam prawa się wypowiadać. Myślę, że skoro jest takie podejście to najlepszym wyjściem jest zamknięcie wątku (w końcu i tak nie będzie informacji o próbach łapania a wszelkie sprawy będą załatwiane przez telefon albo pw). Załóżcie nowy wątek jak psa złapiecie, albo jak odejdzie za TM. Tak będzie najuczciwiej. Zaproszenie wszystkich i proszenie o pomoc a teraz stwierdzenie "siedźcie cicho i czekajcie, może wam coś powiemy, albo i nie" wydaje mi się dość niestosowne. Życzę powodzenia. EOT[/QUOTE] Po pierwsze, ja nikogo na ten wątek nie zapraszałam, tylko sama zostałam zaproszona. Po drugie większość dogomaniaków z Lublina także jest tym wątkiem już szczerze zmęczona, bo zamiast wsparcia, spotykają się tu jedynie z krytyką wszelkich podjętych działań lub z lamentami jak to "nikt nic tu nie robi" i doszło do tego, że wątek owszem jest przez część lublinian czytany ale już raczej z pozycji bezradnego obserwatora, bo po co się wychylać...? To, że o czymś nie piszę wszem i wobec i nie składam "codziennych raportów" by zadowolić wiecznie niezadowoloną część dogomaniaków, nie świadczy o tym, że nic nie robię w danej sprawie. Jeśli nie mam dobrych wiadomości lub nie mam nic konstruktywnego do napisania, co by mogło pomóc w danej sprawie lub ją ułatwić, to też nie piszę. Od kiedy hopanie, narzekanie i zadawanie dziecinnych pytań jest miernikim czyjegoś zaangażowania i zainteresowania danym psem, jego sprawą i jego wątkiem...?:roll: Sądzę, że każdego tutaj obchodzi jedynie sukces, czyli złapanie psa, a więc jak zostanie złapany, to jasne, że się o tym fakcie tu napisze i dla mnie oczywiste jest też to, że jeśli psa złapać się nie da, to wątek zostanie zamknięty. Natomiast jeśli pies umrze, to wybacz ale z tego powodu, to mnie wydaje się niestosowne zakładanie nowego wątku o tej właśnie tematyce...:shake:
  2. [quote name='bico'] [B]Im więcej jątrzenia i podpuszczania, tym mniej wiedzy na wątku...proste:evil_lol:[/B] Uda się, to pies będzie złapany, a jak się nie uda, to nawet o tym wiedzieć nie będziecie i spokojnie sobie polamentujecie, jaka to szafranekm sama sobie pozostawiona:evil_lol:[/QUOTE] Zacytują sama siebie i zaproponuję czytanie ze zrozumieniem - jeśli pies będzie złapany, to jak najbardziej się wszyscy o tym dowiedzą - wtedy i tylko wtedy się dowiedzą, ale jak się nie uda, w przypadku działań podjętych lecz nieskutecznych(a taką możliwość dopuszczam, bo niestety nie mam optymizmu przedszkolaka), to okoliczności te nie zostaną na wątku podane, bo po co...? Żeby się kolejne steki bzdur i "dobrych rad" komuś na głowę posypały... Tym sposobem nawet nie będziecie wiedzieć czy i ile takich prób złapania tego psa było czy będzie lub kto np. został proszony o pomoc, co odpowiedział itp. ...i ja ze swej strony kończę tą jałową dyskusję, choć wiem, że inni dopiero zaczną się w niej "rozsmakowywać". Życzę wszystkim zgromadzonym miłej nocki:bye:
  3. [quote name='dusje']Jakos tak kabaretowo sie zrobilo[/QUOTE] Kabaretowo to już jakoś wcześniej było:evil_lol: bo na prawdę niektórych dogomaniaczek lamenty i naiwne, w kółko te same pytania na poziomie 5-latki mogą nieźle rozbawić:D
  4. Ja nie muszę się spowiadać z tego co robię, żeby jakoś tego psa złapać, bo jeśli się to uda, to efekt będzie raczej widoczny i namacalny - schwytany pies, a jeśli się znów nie uda, to ponownie zacznie się mądrzenie na odległość, co by można lepiej zrobić i że szafranekm znów została pozostawiona sama itp, itd. Im więcej jątrzenia i podpuszczania, tym mniej wiedzy na wątku...proste:evil_lol: Uda się, to pies będzie złapany, a jak się nie uda, to nawet o tym wiedzieć nie będziecie i spokojnie sobie polamentujecie, jaka to szafranekm sama sobie pozostawiona:evil_lol:
  5. [quote name='Yv1958']A po co bylo to machanie obroza - petla przez plot?[/QUOTE] No jak to po co!?:crazyeye: Dla rozrywki, żeby sobie pomachać...:diabloti: Przecież dziewczyny tylko po to tam jechały...:razz::D:D
  6. [quote name='Yv1958']Masuimi33 nie pisz w liczbie mnogiej, bo Szafranekm jest sama z psem! Zostawiona sama sobie![/QUOTE] Zapewniam Cię, że nie jest pozostawiona sama sobie...:razz: Nie muszę na okrągło klepać w klawiaturę i lamentować, żeby innym udowadniać, że coś robię w tej konkretnej sprawie. I nie będę tutaj wszystkiego pisać, bo już się przekonałam, że nie opłaca się tego robić, ponieważ cokolwiek się zrobi w sprawie tego psa i tak zawsze tym samym osobom na wątku to nie odpowiada. Łatwo jest się mądrzyć na odległość, narzekać na innych i pisać patetyczne slogany....
  7. [quote name='MaDi']Nana przytyła 5,5 kg:crazyeye:[/QUOTE] No to nieźle!:crazyeye::evil_lol::D:multi:
  8. [quote name='MaDi']Udało się załatwić ogłoszenia dla laseczki?[/QUOTE] Jeszcze nie, ale na pewno to zrobię w dniach najbliższych:) Plakat Zuzki już ktoś gdzieś na tym wątku robił i rozsyłał na maile...nie mogę sobie przypomnieć kto się tym zajmował...:roll: Może ktoś podpowiedzieć...?:cool3:
  9. oby przy okazji cegiełek ktoś sensowny wypatrzył te psiaki:happy1:
  10. Maaatko, jakie fafle wiatrem rozwiane!:crazyeye::loveu::loveu::loveu: Normalnie fafle Linek może sobie na głowę zarzucić, jeśli zechce:evil_lol::loveu::D Ja nie wiem czy Iwonka komuś Lincolna odda, bo oni razem na tych fotach wyglądają jak Pańcia ze swoim ulubieńcem:cool3::evil_lol::loveu:
  11. [quote name='Arwilla'][B]Ojasia[/B] - ciekawa jestem, czy i Tobie Bico napisze, że "wyolbrzymiasz"...:razz:[/QUOTE] ja tylko Tobie lubię to pisać...:razz::razz:
  12. [quote name='szafranekm'] [B]Może wiecie gdzie można wypożyczyć klatkę - łapkę, może ktoś posiada?[/B][/QUOTE] natrafiłam tu na dogo na temat klatek-łapek, ale wątek nie dotyczył kwestii ich wypożyczenia tylko kupna-gdzie je kupić i za ile: [url]http://www.dogomania.pl/threads/127087-Klatka-%C5%82apka-gdzie-kupi%C4%87[/url]
  13. [quote name='Arwilla']Czy napisałam, że tacy ludzie nie istnieją? Jeśli nie kwestia pecha, to czego? Ja mam to szczęście, że nie spotykają mnie takie sytuacje... [/QUOTE] Jak widać mamy pecha w w różnych dziedzinach życia - ja w dziedzinie panikujących na widok psa mam/babć z dzieciakami, Ty na zawodach agility, na których to Twoja pociecha została obrzucona nieprzychylnym spojrzeniem.
  14. [quote name='evel']Ale chyba chodziło o to (bico, popraw mnie jak źle myślę ;)) że każdy pies ma prawo do własności, do zabawek. [COLOR=seagreen][B]Nie może być tak, że wkracza jedna suka i kradnie wszystkim psom zabawki a właściciele uważają, że wszystko jest OK. Bo nie jest. Nie może być tak, że jeden pies terroryzuje inne.[/B][/COLOR] Ja w takich momentach po prostu zabieram zabawki, bo wiem, że może być burda, a nie chcę, żeby psy załatwiały to po swojemu, bo Zu zwykle jest najmniejsza z towarzystwa, więc mam w nosie gadki, że "psy sobie poradzą" - bo mój na tym wychodzi zwykle najgorzej. Tak jak ja gaszę zuzowe akcje pt. "wpierrr... temu psu i już, bo tak!" tak samo wymagam od innych tego, żeby panowali nad swoim psem i jego reakcjami, a jak się za bardzo rozkręci to żeby go hamowali. [COLOR=seagreen][B]Mnie osobiście kradzieże zabawek doprowadzają do szału, bo zwykle zabawki wracają w opłakanym stanie. Ale wiem, wiem, ja jestem kosmitką :evil_lol:[/B][/COLOR] [COLOR=seagreen][B][SIZE=3]I to nie jest do końca tak, że Dropek "się zafoszył". Bardzo słusznie z jego strony, że unika konfliktów z suką, która za bardzo na niego napiera. Bo to, że właściciele się lubią i dobrze dogadują, nie znaczy, że mają tolerować takie wyskoki swoich psów względem siebie - tak w skrócie[/SIZE][/B][/COLOR], jakby się komuś nie chciało czytać ;) - uważam, że to było nie fair w stosunku do Dropiastego.[/QUOTE] Uffff, ulżyło mi, że jest ktoś kto mnie rozumie!:multi: Jest ktoś, kto wie o co mi chodzi:crazyeye::evil_lol: Wow!:lol: Jestem w szoku dosłownie!:cool3: Nic dodać i nic ująć;)
  15. [quote name='muzzy']Tu się nie zgodzę :) Luśka daje wcześniej bardzo jasne sygnały i wszystkie psy je rozumieją.[/QUOTE] Mnie po prostu nie odpowiada zachowanie psa, który rozstawia inne psie "towarzystwo" po kątach i jest z tego powodu usprawiedliwiony, bo "daje jasne sygnały" i każdy inny pies lub człowiek ma się z nim obchodzić jak z jajkiem. Jasne, że psy rozumieją takie sygnały ale tu chodzi o kwestię wychowania psa, tak by jego życie nie składało się tylko z wysyłania otoczeniu "jasnych sygnałów" i ogólnie pojętych różnych form dominowania nad otoczeniem.
  16. [quote name='Arwilla']Zawsze mieszkałam w mieście i nie zauważyłam takich akcji... Nigdy nie spotkałam się w uciekającą matką z dzieckiem, czy paniką na widok psa... Nie wiem, może macie jakiegoś wyjątkowego pecha... W razie czego zapraszam na południe... ;) Ale jeśli chodzi o pochodzenie ludzi, a ich podejście do zwierząt, to coś w tym jest...[/QUOTE] To, że Ty się nie spotkałaś z jakimś określonym rodzajem ludzkiej reakcji nie znaczy, że ktoś inny się z tym nie spotkał lub że taka reakcja w ogóle nie istnieje. I nie jest to kwestia "pecha" czy "szczęścia".
  17. [quote name='muzzy']Trzecią :)[/QUOTE] Tak, bo chodzi o fotki Nany takiej troszkę...podtuczonej...bo takiego "szkieletorka" to większość ludzi niestety nie będzie chciała adoptować:-(
  18. [quote name='MaDi']Zapomniałam, byłyśmy dzisiaj na spacerku i Perełka zostawiła pełen pakiet;)[/QUOTE] To na prawdę poprawa i sukces:happy1:
  19. [quote name='MaDi'] Jest ktoś z tej fundacji na dogo?[/QUOTE] Raczej nie ma na dogo nikogo od nich. Dla mnie też sprawa jest bardzo niejasna....
  20. [quote name='Sybel'] W sumie rzadko się spotyka mamusie,a juz w ogóle babcie, które mówią "patrz, jakie śliczne pieski". Zwykle jest chowanie za sobą, panika w oczach i "uwazaj, ugryzie!". Przy czym jakos mniejsze natężenie tego zjawiska jest u ludzi z miast (od pokoleń), niż przeprowadzonych ze wsi. Może ze względu na typowe zachowanie psów wiejskich (wynikające ze złego traktowania)[/QUOTE] trafne obserwacje;)
  21. [quote name='evel']Uważajcie na siebie - następnym razem może już nie być tak fajnie, a psie uszy bywają podatne na urazy właśnie podczas "spięć". [B]Ja tam jestem jednak zdania, że gdy się robi za gorąco to jednak ludzie powinni wkroczyć do akcji[/B], zwłaszcza, że te psy nie tworzą jednorodnego stada (tj. nie mieszkają ze sobą itd.)... Dropciu, niech Ci się goi ładnie uszko! Aha, jeszcze jedno - bronienie zdobyczy, zabawek jest całkowicie naturalne. Zu za nic w świecie nie da innemu psu podejść do swojej zabawki na dworze i ja to szanuję, pies też ma prawo do własności. [B]Ogólnie "dużo psów i mało zabawek" często ma niefajny finał...[/B][/QUOTE] evel ma rację. A właścicele Lusi powinni troszkę hamować swojego psa w zabieraniu innym psom wszystkiego co tylko jej się spodoba.
  22. [quote name='_Migotka_'] Dziewczyny pojechały zupełnie nieprzygotowane, nastawione na sukces - jakby myślały, że, cytuję pewną mądrą osobę: pies przewróci sie na grzbiecik czterema łapkami do góry i powie "bierzcie mnie"; spowodowały utratę zaufania psa wobec Gosi, więc tym bardziej trzeba wziąć jego stan psychiczny pod uwagę.[/QUOTE] To wg. Ciebie sytuacja rozwinęła by się lepiej gdyby "dziewczyny" w ogóle tam nie jechały!?:crazyeye: Co by się mianowicie mogło wydarzyć bez pojechania tam i zrobienia tego co nastąpiło? Jaki "cud" by zaistniał, że akcja zakończyła by się sukcesem i złapaniem psa. Kto w ogóle miał by to robić? Sama jedna szafranekm? Wydaje mi się, że nie raz prosiła tutaj o pomoc dodatkowych osób. Może podasz jakiś swój scenariusz - wiesz jeszcze nic straconego - wcześniej się nie udało, ale teraz poczekamy na rozpisany przez Ciebie, najlepiej punkt po punkcie, poradnik dla "dziewczyn" i może wtedy, dzięki Tobie i Twemu geniuszowi uda się Szafrana złapać. Przypominam, że jak dotąd była to jedyna próba złapania tego psa! "Dziewczyny" specjalnie się tam pofatygowały i podjęły realne działania. Czy zdajesz sobie sprawę jak trudno znaleźć kogoś chętnego do sprawdzenie potencjalnego domu dla psa w nawet dużym polskim mieście, a co dopiero znaleźć jedną lub dwie(!) osoby chętne do pomocy i jechania by tej pomocy udzielić 50 km w jedną stronę. Czy Ty myślisz, że to była jazda oszołomów lub 12-letnich dziewczynek żeby sobie pojeździć dla rozrywki po woj. lubelskim i może przy okazji jakiegoś napotkanego po drodze psa złapać i do auta zapakować!? Może czasem zastanów się co Ty piszesz, do kogo i czy to ma w ogóle sens i logikę, bo czasem mam wrażenie, że piszesz bez zastanowienia, mimo, że chętnie cytujesz "pewną mądrą osobę". Wymądrzanie się na odległość "pewnej mądrej osoby", to sobie darujmy, bo są to puste gadki bez pokrycia w realu.
  23. Norel jak się czujesz? Jak Twoje zdrowie? Jak tam koniki? No i co z tą Sojką?:D:cool3: Widzę, że masz nowego podopiecznego na DT: [url]http://www.dogomania.pl/threads/204656-Melman-dog-o-w%C5%82os-unikn%C4%85%C5%82-%C5%9Bmierci-g%C5%82odowej.SZUKA-DS[/url]
  24. [quote name='MaDi']Uszatek i Nerysia opuszczą przytulisko a wszystko dzięki: [URL]http://www.fundacja.jakpieszkotem.org/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=10[/URL] Kto zawiezie do Wawy?[/QUOTE] Super, że Uszatek i ta sunia zostały zauważone:multi:
  25. A ta rana to skutek zagłodzenia, odleżyna czy poparzenie? Jak już sunia się podtuczy,to trzeba im sesje foto zrobić;)
×
×
  • Create New...