Jump to content
Dogomania

bico

Members
  • Posts

    8774
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bico

  1. [quote name='szafranekm']Czy skoro akcja jest na razie wstrzymana, mam odesłać Wam natychmiast pieniądze: bico, motyleqq, paniMysza, Yv1958, czy poczekamy, może uda się obłaskawić szafranka i spróbować go przetrzymać 1, 2 dni do czasu aż przyjedzie Tattoi po niego, nadal ma dla szafranka miejsce.[/QUOTE]. Ja ze swojej strony się wypowiem - mnie na razie pieniędzy nie odsyłaj, poczekajmy na rozwój wydarzeń. A co z tym przyjazdem kogoś po Szafrana? Jakie są propozycje działań?
  2. [quote name='filodendron']Litterka, ma rację - trzeba ustalić, kto prowadził pogadankę i skontaktować się z innymi rodzicami. Sama miałam niezbyt przyjemnie wrażenia po podobnych zajęciach przeprowadzonych w szkole mojej córki i ryzyko, że zabrała się za to osoba niekompetentna uważam za całkiem duże.[/QUOTE] No i po to właśnie są rodzice, aby korygować występujące w takiej "pogadance" błędy i wytłumaczyć/pokazać na foto dziecku jak zachowuje się pies łagodny, a jak agresywny i co należy robić w sytuacjach problematycznych, a nie zostawiać dziecko w błędzie, niepewności i strachu i czekać aż ponownie zbierze się grupka dzieci i nastąpi nowa, tym razem prawidłowa "pogadanka". Wściekła Fredka ma rację:happy1:
  3. [quote name='taubi']Suczki są już w Klinice weterynaryjnej. Dziękujemy wam za pomoc w transporcie :)[/QUOTE] Kto jest obecnie prawnym opiekunem tych psów? LSOZ czy Psi Anioł? Musi być jasność w sprawie faktur za leczenie i utrzymywanie tych psów.
  4. [quote name='MaDi'] Bardzo zależy mi aby znaleźć jak najszybciej DT lub DS dla: Uszatka Dla starszej grubaski....mam przeczucie,że to będą jej ostatnie dni.[/QUOTE] Uszatkowi na prawdę trzeba koniecznie pomóc, zdiagnozować te jego oczy, poza tym wygląda na przyjaznego psiaka... A czemu uważasz, że to mogą być ostatnie dni Grubaski?:-( Ile ona ma lat? Coś jej dolega? Na foto wygląda w miarę dobrze....
  5. [quote name='MaDi']A później możesz dostać Plombe.[/QUOTE] ...heheh....no właśnie:evil_lol: kolejność jakby logiczna:evil_lol::D
  6. [quote name='MaDi'] Bico:loveu: jak już wywalą Cię z domu to zapraszam na BDT.[/QUOTE] ...a że mnie wywalą to raczej pewne, tylko termin nieznany:evil_lol::D bo ja tu normalnie partyzantkę uprawiam:scared::cooldevi: dzięki za ofertę BDT dla mnie, jakby co, to się zgłoszę, może tak jak to tutaj zobrazowane::helo: :D:D:evil_lol:
  7. [quote name='Szarotka']Macie te klatke, bo Rodzice Maciusia maja i moga pozyczyc z tego co wiem. Nie wiem jak sa daleko.[/QUOTE] chyba większa klatka nadal potrzebna, Szafran jest w Opolu Lubelskim, Rodzice Maciusia mieszkają w Krasnymstawie, odległość miedzy tymi miastami to ok. 100 km, ale może jakoś przerzut klatki udało by się zorganizować. Tu musi się wypowiedzieć MaDi, teresz i szafranekm.
  8. Ja uważam, że lepiej p.Renaty do dogo jako forum nie mieszać, bo jak się nie raz przekona jakie tu mogą być przepychanki i awantury, to pomyśli, że jesteśmy "nieźle nawiedzeni", zniechęci się i może już żadnego psa nikomu więcej nie wyda.
  9. [quote name='Yv1958'][I]"Przechodząca obok Pani powiedziała,że ten owczarek niemiecki jest bardzo mądry" [/I] MaDi o jakim Ty owczarku niemieckim mowisz?[/QUOTE] o Szafranie zapewne, bo z tego z opisu dziewczyn, który mi dziś przez tel podały, wynika, że to psiak średniej wielkości i ludzie w nim widzą raczej ONka, a nie mikruska.
  10. [quote name='Dropsik77']He he, tak się zachowuje szczenior sąsiadów ;) Pracujemy nad spokojem przy psach. Głównie za pomocą spasionego i leniwego beagla który mieszka koło teściów i za smaczka zrobi wszytko ;) Jednak mojemu dziecku ewidentnie tą pogadanką ( zresztą może i słuszną, tyle że nie wiem, jak dramatyczną) zrobiono kuku. Bo zaczął się bać psów, na ich widok albo chce uciekać z wrzaskiem albo zwijać się na ziemi.[/QUOTE] weź dziecko do psychologa... ...skora sam/sama nie chcesz porozmawiać z dzieckiem, wytłumaczyć mu pewnych rzeczy i wypełnić luki i nieścisłości, które mogły w tej słusznej i pożytecznej(tak uważam) pogadance zaistnieć. Mam wrażenie, że bawi Ci sytuacja, gdy Twoje własne dziecko źle interpretuje słowa "pogadanki" i na widok maltańczyka "zwija się w kuleczkę... Podczas realnego ataku dużego psa, "zwinięcie się w kuleczkę" może Twojemu dziecku uratować życie...
  11. [quote name='_Migotka_']Wybacz dusje, że miałam czelność wyrazić swoje obawy i wątpliwości na publicznym forum! Nie wiem, dlaczego czujesz się od razu w obowiązku bronić dziewczyn - jakkolwiek wspaniale pomagają zwierzakom [/QUOTE] Każda z rozsądnie myślących osób broniła i będzie tu bronić dziewczyn - to jasne. Znamy je i wiemy jak działają. To jest życie, a nie wesoła zabawa... [quote name='_Migotka_'] zostawiły psa z pętlą na szyi i jest to niebezpieczeństwo dla niego - po prostu. [/QUOTE] A myślałaś może o ich własnym bezpieczeństwie!!!??? A bezpieczeństwo innych psów, przewożonych dziś lub w późniejszym terminie tym samym autem..?Pogryzł Cię kiedyś obcy agresywny pies, chory na jakąś niezdiagnozowaną chorobę..!? Wiesz jakie skutki zdrowotne i formalno-administracyjne ma takie zdarzenie...? [quote name='_Migotka_'] Gosiu, mam nadzieję, że będziesz mieć dla nas jutro dobre wieści![/QUOTE] A jak nie będzie żadnych wieści albo będą tylko złe, to co...???:razz: Życie to nie bajka...niestety....
  12. [quote name='_Migotka_']Przepraszam, czy to znaczy, że pies został tam z pętlą na szyi i dziewczyny po prostu odjechały? A jeśli zahaczy o jakies krzaki i się udusi? Sam chyba sobie pętelki nie da rady zdjąć... Nie rozumiem...[/QUOTE] Tak, no po prostu dziewczyny sobie odjechały w siną dal:grins: Na wakacje sobie pojechały w końcu jest majowy weekend, no nie?:razz: Aaaa, zapomniałam jeszcze dodać, że przed odjazdem wypiły kilka drinków z parasolką ze szczęścia...:cunao: Czego nie rozumiesz? Może poczytaj ze zrozumieniem co się działo, jakie działania zostały podjęte i jakie one miały potem przebieg i skutki. Pies był nieufny, potem stał się agresywny, próbował gryźć, rzucał się - jak w tym stanie chcesz go złapać i zdjąć mu po dobroci tą pentelkę..!? Dziewczyny robiły co mogły, MaDi nieraz co kilka dni wyłapuje psy i jeździ na interwencje, to nie są 5-latki, tylko dorosłe kobiety, obyte z psami na tyle, by wiedzieć kiedy wycofanie się i puszczenie psa jest koniecznością chroniącą ich same i inne psy, które z nimi w dniu dzisiejszym jechały. Ile można pisać i tłumaczyć ciągle to samo...?:niewiem: Nikt z nas nie jest szczęśliwy z powodu dzisiejszej niemożności złapania psa, jego złego stanu zdrowia, a już tym bardziej z pętelki, która została na szyi Szafrana, ale zdarzają się sytuacje, których nie da się przewidzieć i co do sekundy "wyreżyserować". Najbliższe dni to też jeden wielki znak zapytania, a dogo to raczej nie miejsce na "huura optymistów", przekonałam się o tym na własnej skórze, przekonasz się i Ty;)
  13. [quote name='muzzy']Niech będzie Nana, Plomba zostanie na jakąś kolejną bidę :) A Drop oprócz Ugryzia przez chwilę miał też być Browarem :) Ale żeby już mu w głowie nie mieszać, to pozostał przy imieniu, które dostał jak tylko zaczął szukać domu. I chyba dobrze :)[/QUOTE] powinno być "Ugryź Browara":D:D:D:evil_lol:
  14. [quote name='Nanhoo'] [B]kto ciekawy wie, inni nie muszą.[/B] [/QUOTE] ...i tego się trzymajmy....
  15. jakie fajne foty!:loveu: Panna nabrała ciałka i widać, że jest szczęśliwa i zadbana:lol: Muszę ułożyć jakiś tekst i zawędrować na bazar ogłoszeniowy, by "zmasowaną akcją ogłoszeniową":D pokazać światu jakim dobrym domownikiem będzie Zuzka:cool3: furciaczku, przelałam kolejne 300 zł za hotelowanie suni.
  16. [quote name='ladySwallow']Dziękujemy i zapraszamy częściej :)[/QUOTE] postaram się "monitorować" w miarę na bieżąco;)
  17. Kto w końcu jest prawnym opiekunem Yoku - Madallena, LSOZ czy jeszcze ktoś inny?
  18. Bardzo trafiona inicjatywa:happy1: Gratuluję pomysłu.
  19. ...ledwo zajrzałam na wątek i poznałam Morela, a tu już wątek zamykają...:niewiem: Fajny psiak i wierzę, że jest w dobrych rękach, po co te przepychanki...??
  20. [quote name='motyleqq']dziewczyny, jeżeli któraś z Was jest na wydarzeniu na FB, błagam pomóżcie! zarzuty znowu, zaraz po prostu rozwalę z nerwów laptopa! dla tych, co nie mają FB, cytuję: [B]"a skąd wy wiecie że on ma chorobę zakażną tacy specjaliści na odległość on naprawdę cierpi [/B]teraz jeszcze bardziej bo prawdopodobnie się juz dusi bo tchawica opuchnięta,ty zacznij kaszleć nie bież leków to zobaczymy jak się będziesz czuła,pierw problem pieniędzy,teraz znów jakaś choroba nie sprawdzona,co potem,potem już nic bo pies się udusi" "ta pomoc trwa już ponad tydzień na początku nie był w tak fatalnym stanie,można go było ratować,a teraz?" rety...[/QUOTE] co za debile!:angryy: My nie wiemy czy i jaką on ma chorobę zakaźną ale jeżeli ją ma to znacznie więcej psów będzie cierpieć i tego chcemy uniknąć. To się nazywa odpowiedzialność i posiadanie wyobraźni, a im się wydaje, że "pstryk" i pieseczek bezproblemowo złapany i wyleczony w 5 sekund. Jeszcze tylko im popcornu dać i coca-coli i fajna to będzie rozrywka dla gawiedzi, przyglądać się wysiłkom innych i wszystko krytykować. Widać, że Ci ludzie nie mają pojęcia o kosztach leczenia, transportu, utrzymania psa itp, myślą, że 650 zł to już forsy jak lodu... Nie warto nawet z nimi polemizować i tłumaczyć, bo to jest jak kopanie się z koniem - i tak od początku wiadomo, że się ma się żadnych szans....Dobrze, że nie mam konta na tym fb.....
  21. mogę podrzucić 50 zł jednorazowo, poproszę o konto na pw.
  22. [quote name='paniMysza']kurcze, szkoda. ale pieniedzy troche sie uzbierało. nie dałoby rady go w jakiejś klinice umieścić na kilka dni? może on ma nosówke albo parwo?[/QUOTE] Tu chodzi przede wszystkim o to, żeby umieszczając psa w klinice, przy okazji" nie zarazić innych psów i nie przenieść "przetrwalników" choroby zakaźnej do auta, ubrań i sprzętów, z którymi później styczność mają inne psy, bo np. MaDi jeździ na interwencje, a takie "przetrwalniki" choroby zakaźnej są bardzo trudnej do wytępienia i odkażenia.
  23. [quote name='MaDi'] Będzie Nana, ok?[/QUOTE] No ja nie mam nic przeciwko!:D:D:evil_lol:
  24. [quote name='MaDi']O kurcze wpadasz i od razu doładowanie:crazyeye:[/QUOTE] Zupełnie jak w Mix Plusie:evil_lol::D:D:D Mnie się Plomba podoba, z tym imieniem faktycznie mogło by być zabawnie:evil_lol::D A wiesz MaDi, że Muzzy na początku chciał "ochrzcić" Dropka równie urokliwymi imieniem "Ugryź"...?:cool3: Szedł by Muzzy po osiedlu, pies by się oddalił, Muzzy woła "Ugryź, Ugryź!", a każdy przechodzień tylko by psa zobaczył i od razu w nogi:megagrin::mdrmed::D:cooldevi: To są dopiero pomysły!:evil_lol::D
  25. Niedawno dzwoniła do mnie MaDi i prosiła aby przekazać, że na akcję pojechały we trzy, umówione razem: MaDi, teresz i szafranekm. Podjechały na cmentarz, psiak był tam gdzie zawsze. MaDi udało się zarzucić psu pentelkę ze smyczy na szyję lecz natychmiast po tym fakcie Szafran zareagował bardzo nerwowo i próbował gryźć na oślep kogo popadnie. Ta z kolei jego reakcja uniemożliwiła spokojne prowadzenie psa na smyczy do auta i w ogóle uniemożliwiła założenie kagańca czy obwiązanie mordki bandażem. Psiak rzucał się i nie dawał się ułagodzić ani dotknąć. [B]Najgorsze jednak okazało się, to, że Szafran na prawdę jest na coś poważnie chory, z nosa cieknie mu wydzielina, charczy i nie może odkrztusić:-( Są to objawy prawdopodobnie jakiejś zakaźnej choroby, kaszlu psiego lub jeszcze czegoś innego, a to w chwili obecnej uniemożliwia zabranie psa w takim stanie w sposób bezpieczny dla innych psów, bo musi być zaprowadzony wprost do izolatki w celu diagnozy i leczenia.[/B] MaDi, teresz, szafranekm nie mogą ryzykować styczności z tym psem siebie i innych psów w dniu dzisiejszym przewożonych, ponieważ choroba ta może być bardzo zaraźliwa i przenosić się nie tylko w bezpośrednim kontakcie psa z psem ale np. może zostać zakażona odzież, wnętrze auta, transportery, smycze itp. Dziewczyny często korzystają z takich sprzętów z racji interwencji, które podejmują, mają do czynienia z psami o obniżonej odporności, chorymi itp i nie mogą ryzykować rozniesienia potencjalnej choroby. Oczywiście wszyscy okoliczni wecie zostali "obdzwonieni" z prośbą o pomoc i radę ale nie byli skłonni udać się na cmentarz, pomóc złapać psa i odizolować go. Teresz mogła by spróbować namówić wetów z Kliniki na ul. Stefczyka w Lublinie, by umieścili Szafrana w izolatce, diagnozowali go i leczyli, ale po pierwsze: pomoc w złapaniu psa musi zaoferować wet lub inny specjalista, po drugie: transport psa musi się odbyć autem gdzie później nie będą już przewożone inne psy, po trzecie: izolatka, doby w hotelu-klinice, diagnozowanie, leczenie, wyżywienie pociągnie za sobą duże koszty. Dziewczyny na prawdę zrobiły dziś wszystko co mogły, sprawa będzie dalej prowadzona, ale dziś jednak musiały odpuścić złapanie i transport Szafrana, z powodów jakie podałam powyżej. Pewnie wieczorem, jak już każda z nich wróci, to zajrzą tu i napiszą od siebie jak to dziś wyglądało. Teraz zrobiłam to ja, ponieważ dziewczyny prosiły mnie o to, bo wiedziały, że czekacie i się Szafranem przejmujecie.
×
×
  • Create New...