Jump to content
Dogomania

Romina_74

Members
  • Posts

    3188
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Romina_74

  1. Się tyczy :) Tak, że no ... :) Ale ja tu w innej sprawie niestety. Przed sekundą wróciłam z Frędzlem z dyżuru u weta :( Frędzel nagle dostał drgawek, nie dawał się dotknąć, zaczął słabnąć, skuczeć ... Mierzę temperaturę a tam 40.7 :( No ... Zdajesie za wcześnie Pani wet wprowadziła jedzenie :( Co prawda co 2 godziny po łyżce jedynie i to Royal Intensinal - ale efekt piorunujący :( Tak więc dostał lek przeciwgorączkowy, przeciwzapalny, kroplówę i jesteśmy w domu. Ale zaś słabiutki taki - prawie jak na początku :( Dzisiaj pozwolę mu spać w łóżku ... Jutro jedziemy na 9.00 do weta. Taka sytuacja powiem Wam do DUPY!
  2. [quote name='soboz4']na czwartek przyniosę Ci umowę o dt do podpisania, tak jak wcześniej mówiłam bez żadnych problemów możemy pokryć leczenie Frędzelka. jak z karmą dla psiaka? Na pewno przez długi czas będzie jadł tylko specjalistyczną karmę a może i do końca życia, czy zamówić większą ilość? No i jakiej?[/QUOTE] w czwartek mnie nie będzie nie kupuj Bożenko na razie żadnej karmy, nie wiem jaką lekarz poleci po pierwsze, a po drugie Pani Ania ma z darów Prescription Diet Hills - zapytam weta o ta czy może być jeśli już
  3. [COLOR=#000000]Cytat z mojej fejsowej wymiany wiadomości z pewnym Panem ... [/COLOR];-) [COLOR=#000000]I co powiecie?[/COLOR] [COLOR=#3E454C][FONT=Helvetica Neue]Ja jestem w domu cały dzień praktycznie (taka praca) a jeżeli mnie nie ma to jest żona , co do reszty to mieszkamy w kamienicy w Sosnowcu ,ogródek na którym nasza Pika bawi się z dużą częstotliwością .Prócz tego spacery (wiadomo) i wyjazdy (częste) na działkę w górach z ogrodzonym terenem do zabawy dla psiaka i dziecka[/FONT][/COLOR]
  4. a niech to!!! wkleiłam do złego wątku!!! to dla Frędzelka!!!
  5. Cytat z mojej fejsowej wymiany wiadomości z pewnym Panem ... ;) I co powiecie? [COLOR=#3E454C][FONT=Helvetica Neue]Ja jestem w domu cały dzień praktycznie (taka praca) a jeżeli mnie nie ma to jest żona , co do reszty to mieszkamy w kamienicy w Sosnowcu ,ogródek na którym nasza Pika bawi się z dużą częstotliwością .Prócz tego spacery (wiadomo) i wyjazdy (częste) na działkę w górach z ogrodzonym terenem do zabawy dla psiaka i dziecka [/FONT][/COLOR][COLOR=#3E454C][FONT=Helvetica Neue][/FONT][/COLOR]
  6. [quote name='Patrycja*'] tylko się oglądał co jakiś czas i zerkał na nas czy idziemy za nim, bo reszta towarzystwa taka szybka nie była ;) [/QUOTE] Bo oprócz tego, że PAN to jest to również SZYBKI BILL :evil_lol: Bardzo dziękuję za spacerek Billowy :) Bardzo Cię już dzisiaj proszę o czwartek, bo na 100% mnie nie będzie z powodów i tu rebus: :crazyeye:wistych ;)
  7. I jeszcze jedna aktualizacja :) Kasia K-O (fb) 20.12.2013 wpłaciła przez pay pal 25 zł Darmuśce. Aktualizuję dopiero dzisiaj bom zapóźniona z pay palem :ices_bla: W związku z tą oto wpłatą stan skarpety Darmowej to 309,51 zł :cool3:
  8. Acha! Zapomniałam wspomnieć o bardzo ważnej rzeczy! Łapki przestały się już pocić :)
  9. Wczoraj dostałam maila od Pani Agaty S., która napisała, że chciałaby zostać wirtualnym opiekunem Darmy :) Zadeklarowała miesięczne wpłaty w wys. 50 zł i pierwszą już przelała :) :) :) BARDZO PIĘKNIE jej podziękowałam, bardzo się cieszę i skoczę sobie HOP WYSOKO :multi:
  10. [quote name='saphira18']widzę że jest posiadaczek czipa;) Wygląda super![/QUOTE] No tak :) Zaczipowany został jeszcze w sosnowieckim schronisku :) Tak nawiasem mówiąc, mam nadzieję, że pojawi się na wątku Gosia... Gosiu, czy Ciebie można prosić, żebyście zmienili w bazie adres Bladego z sosnowieckiego schronu na jego obecny dom?
  11. Dzisiaj. Noc spokojna - śpi jak zabity, z tym że już nie na dywaniku puchatym obok łóżka, ale na fotelu :) Na poranny spacerek Frędzelek wybiegł radosny - już nie kaleczył tak po schodach, szedł o wiele lepiej. Przed wyjściem szczekał z podniecenia i zauważyłam, że lepiej nie zwracać uwagi na takie jego zachowania, bo się wówczas nakręca. Lepiej zachowywać się tak, jakby się tego nie zauważało - wówczas szybko się uspokaja. Spacerujemy w ciuszku - od Państwa, którzy zaadoptowali w ub. roku Tosię, a nosił go w schronie Pazurek ;) Ciuszek grzeje Frędzelka, co by kosteczki nie zmarzły ... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-I24Ka47F3kM/UtqfSNOW7HI/AAAAAAADnDA/uvdevNSyxac/s640/Zdj%25C4%2599cie1006.jpg[/IMG] ... bo jak nie wiecie ile Frędzelek ma kosteczek - to proszę porachujcie sobie :( Ważą 7,10 kg [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-2LB9XXuJTPQ/UtqfUnPpk-I/AAAAAAADnDk/fVSAm1HxJG8/s800/kostek.jpg[/IMG] O godz. 9.00 pojechaliśmy na kroplówkę i zastrzyki. Dzisiaj przyjęła nas Pani Doktor i żałowała Frędzelka mówiąc, że zapalenie trzustki jest bardzo bolesna dla psa ... Więc możecie sobie wyobrazić co ten pies przeżywa już od tak dawna :( Podejrzewam, że to jego ponowne wycie w domu nie było spowodowane jedynie lękiem sparacyjnym. On musiał się źle czuć - jego bolało, a ludzie zostawiali go samego z tym bólem :( A kroplówa dzisiejsza zniesiona bardzo dzielnie... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-riQ6LigARBc/UtqfS-UUSmI/AAAAAAADnDE/gbhIbZrrGUU/s640/Zdj%25C4%2599cie1012.jpg[/IMG] Przy zastrzykach Frędzel dał koncert wycia - jak go boli to wyje. I tu znowu sytuacja się powtórzyła - gdy się go próbuje uspokajać, ojoj biedny pies - to on się nakręca i zapamiętale wyje, użala się nad sobą strasznie, a jak się przestaje na niego zwracać uwagę to zapanowuje cisza ... Druga połówka czeka na wieczór i "podaż" w warunkach bardziej przyjaznych, bo domowych. Jeszcze ze dwie godzinki i się podłączymy. Od wczoraj wieczora Frędzel zaczął strasznie śnupać za jedzeniem - muszę pilnować go bardzo, żeby czegoś nie chwycił z ziemi. Wczoraj już stoczyliśmy walkę - wydarłam paskudzie jakieś paskudztwo z gardła FE. Dzisiaj dostałam u weta puszkę Royala Intensinal i co godzinę dostaje Frędzel po łyżce jedzenia, żebra okrutnie, a te oczka tak patrzą ... :( Tutaj przy szufladzie z jedzeniem psim z drugim - zawodowym sępem ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-YME3XoF3bxg/UtqfTK-k-0I/AAAAAAADnDc/0rz5XNGycf8/s576/daj.jpg[/IMG] Badamy też kupę na obecność pasożytów. Dzisiaj nastąpił drugi "pobór" ;) Po powrocie z kroplówy, po żebractwie, kilkunastominutowej zabawie z Kasią jej kołtunkami, tak się zwinął w kłębuszek i spał, spał, spał ... Bida taka :( [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-IGW1mbsSiEg/UtqfSwAzUcI/AAAAAAADnDg/81jGAJQubgo/s640/Zdj%25C4%2599cie1016.jpg[/IMG] A ja po godz. 12.00 pojechałam na wizytę do Bladego :) Wróciłam po 15.00. Jak wychodziłam to skuczał sobie cichutko pod drzwiami. Jak wróciłam była cisza jak makiem zasiał ... Będę miała okazję to zapytam sąsiadów, czy słyszą niepokojące wycie ... Jednak mam nadzieję, że Kasia mi pomaga z całych sił - moja kochana socjalizatorka tymczasików ;) Na jutro dostaliśmy kroplówę do samodzielniej podaży rano i wieczorem, a na 15.00 jedziemy na zastrzyki. Taka nasza leczniczka mała ;) No to na dzisiaj chyba tyle ...
  12. [quote name='maciaszek']Zmienić namiary w jego karcie na stronie Fundacji i w tej schroniskowej też?[/QUOTE] Maciaszku, zmieniać może nie, ale proszę dopisz namiar na dt: 790 420 278 i może gdybyś zmieniła na stronie schroniska, że w domu tymczasowym Spróbuję zmienić tekst to podeślę niedługo i jakieś zdjęcie może takie smutne z kroplówką - to działa chyba ...
  13. [quote name='JeyJey']Jestem u Pana Billa. :D Łapki to może krzywe ma ale to nie przeszkadza mu w uzyskaniu "prędkości światła"... :D[/QUOTE] to prawda najprawdziwsza :razz: he he - chyba widziałaś mój pęd korytarzem za Panem Billem ... ;) Krzywe łapki mam - komuś je na pewno dam!!! Czy Pan Bill miał dzisiaj spacerek? [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ilbrqyK8URk/UtWD1eUk5_I/AAAAAAADmzU/ZR57gaElJr0/s512/DSC_9944.JPG[/IMG] Dziękuję za tę fotkę - jest piękniusia ;) Taki właśnie jest PAN BILL ;)
  14. Dzisiaj, po pół roku od adopcji Bladego wreszcie udało mi się go odwiedzić :) Kochany mój Bladysław (Bary) poznał mnie prawie od razu!!! Jak wylazłam z samochodu to szczekał okropnie przez siatkę, ale jak się odezwałam to jakby go zamurowało :) Trzy sekundy w bezruchu i tak się zaczął cieszyć i skakać do mnie po siatce. Lizał mnie gdzie popadnie :) Tak bardzo się cieszył!! Kochany, kochany pies! Wygląda pięknie :) Jest taki potężny chłop z niego. Blady ma sporych rozmiarów ogród do biegania. Uwielbia zabawy z piłką. Rozszarpał już chyba z tuzin :) Gra w piłę z Panem - podobno oboje to uwielbiają, a po grze zmęczeni leżą sobie razem - Blady z łapą na Pana ramieniu :) Państwo go kochają i on kocha swoich Państwa. Dzielnie pilnuje domu!!! Nie wpuszcza nikogo :) Wszyscy obcy się go boją ha ha :) Państwo bardzo go chwalą, że jest fantastycznym, mądrym psem. Bardzo grzecznym. Blady średnio lubi przebywać w domu. Trochę posiedzi, pokręci się i chce już wracać na zewnątrz. Ma swój kojec i budę, w której śpi. Państwo na noc zapinają go na długiej lince i zostawiają uchylony kojec ponieważ Blady nie wali sobie w kojcu kup tylko na zewnątrz :) Rano ok. 6.00 go odpinają. Państwo mówią, że jak się tak cały dzień wytłucze, bo energii ma jak za dwóch Bladych, to wieczorem już się cieszy idąc do kojca :) No to chyba tyle ... Żal mi było odjeżdżać. Patrzył na mnie cały czas jak odjeżdżałam, stał w bezruchu i merdał ogonem. Jakby miał rękę to by nią machał - jestem pewna :) I takie małe foto - story z dzisiaj: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Hhm2Mybq1JU/UtqgpYlFiFI/AAAAAAADnEA/ZJHz-BJdgyI/s720/Bladymir.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Qw7Z7mbxR_o/UtqgrM4nBoI/AAAAAAADnEc/RJtjbUyZRE0/s640/P1190752.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-xLQLhbE5dZE/Utqgpvr3UpI/AAAAAAADnEE/XTuCpMNjDK4/s640/P1190763.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-rXRscgq4oZM/Utqgq02wTvI/AAAAAAADnEU/uMcywlvbVM4/s576/blado.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0nf6s4sd6To/UtqgrOuKpBI/AAAAAAADnEY/WOc-PyBvUbA/s640/z%2520pania.jpg[/IMG]
  15. Pierwsze i ostatnie ekstra :)
  16. ale on śmieszne miny sadzi :)
  17. :( :( :( o mateńko :( biedaczek ... tyle cierpienia :( oby było tylko lepiej rany! trzymam kciuki mocno ... biedny :shake:
  18. Wyszłam dzisiaj z domu dwa razy. Raz na ok. 45 minut, a drugi raz na 10 minut. Za każdym razem Frędzelek poskukiwał pod drzwiami, a za pierwszym razem nawet podrapywał w drzwi. Postałam kilka chwil nieopodal drzwi i poszłam ... Zarówno kiedy wróciłam po 45 minutach, jak i po 10 w domu była cisza ... Kasia się nie obija mam nadzieję i tłucze mu do mózdżku małego ... Dzisiaj pod drzwiami do innego pokoju, do którego weszłam i zamknęłam drzwi zaskuczał tylko raz. Później już tylko pod nimi stał ... No nic ... Jutro jak wrócimy z porannej kroplówy to wyjdę gdzieś na ok. 3 godziny, bo jadę odwiedzić Bladego ... Cała jestem w strachu :( A teraz właśnie się odżywiamy drugi raz dzisiaj : [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-wsqyYNdO484/UtlrBCKMeeI/AAAAAAADnBg/kAv4VEeFwbo/s640/P1190713.JPG[/IMG] Taki mamy domowy statywik kroplówkowy ;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FnDg8BFy7xg/UtlrBHsynGI/AAAAAAADnBc/mnBwawfSlq8/s512/P1190711.JPG[/IMG]
  19. [quote name='Patrycja*']A jak z Twoim psiakiem się dogaduje? Może towarzystwo pomoże mu w zostaniu samemu w domu?[/QUOTE] To mnie tylko trzyma przy pozytywnym myśleniu ... Ze wszystkimi zwierzakami moimi jest OK. Mam ogromną nadzieję, że obserwując moją sunię Kasię, że nic sobie nie robi z zostawania samej w domu jakoś do niego przemówi. Rozmawiałam z Kasią poważnie, że trudne przed nią zadanie :) Jak nie ona, to jestem skończona. Co prawda planuję się stąd wynieść w niedługim czasie ... ale jednak wolałabym, aby mnie sąsiedzi nie przeklinali :(
  20. Noc przespana w pełni - jak suseł. Łapki wylewają z siebie wodę na potęgę :( Spacer poranny - klapa, ledwo zszedł po kilku schodach, od razu siku - sika jak dziewczyna i baaaardzo długo, no i kupa ciemnozielona dziwna - nawet trzy kupy do teraz ale bez biegunki. W samochodzie bardzo grzeczny, słabiutki. U weta no cóż - panikarz, płacze przeokrutnie! Dwie godziny sączyliśmy kroplówę, na wieczór dostaliśmy jeszcze pół flaszeczki. Z kroplówką poradził sobie bardzo dzielnie. Powtórka leków czyli trzy zastrzyki - tu pisk i płacz :( Po powrocie chwila ożywienia, ale teraz śpi ... Jutro powtórka z rozrywki. Ale to wszystko nic, najbardziej się boję tego wycia, szczekania i płaczu jak wyjdę z domu ... A niedługo wyjdę ...
  21. I jeszcze po weterynarzu: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-ICNRUf3kfWc/UtkgdRG3PQI/AAAAAAADm_8/ksBPjH8TBfQ/s640/P1190704.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-rYzqKve-Nd4/UtkgdHvp4wI/AAAAAAADm_0/mmYRoXEmdWA/s640/P1190701.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-FXWyx_yUEy4/UtkgcSJW5kI/AAAAAAADm_o/LI_fi7z0I0M/s512/P1190699.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OHOsz9Ml5pk/UtkgfXjZwVI/AAAAAAADnAg/xzwuGoAoCFc/s640/fredzel.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-bPQUMTPFyjY/Utkgdnz2G6I/AAAAAAADnAE/5MAHCzNcfso/s640/P1190708.JPG[/IMG]
  22. Zdjęcia z dzisiaj: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PhnL_G5zoCs/UtkgfvAHx0I/AAAAAAADnAo/9x4PlOV8OjM/s720/fredzelek.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-p4qOSIzCXLY/UtkggW8GBPI/AAAAAAADnAs/i17lBAMLsT4/s640/Zdj%25C4%2599cie0982.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fO8UToj5q2g/UtkgePwhGyI/AAAAAAADnBE/ubLxEjW7tBg/s512/Zdj%25C4%2599cie0983.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-WM3Tnx7jpKM/UtkgeZwbABI/AAAAAAADnA8/V0OBLK6kjcg/s512/Zdj%25C4%2599cie0985.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NvqiqvZWIME/UtkgeyagbyI/AAAAAAADnAc/yFv9Df7kDHs/s640/Zdj%25C4%2599cie0996.jpg[/IMG]
  23. [quote name='Patrycja*']Karbon też ma krótkie nóżki a skoczek z niego taki, że cho cho :eviltong: ale teraz już będę wiedziała, że trzeba zakasać rękawy i chłopaka trochę ponosić ;) zresztą już w sobotę będę miała okazję :D[/QUOTE] Karbon ma krótkie łapki w stosunku do swojej budowy, ale wysokość łap Karbona w stosunku do wysokości łap Pana Billa to jakby długonoga sarenka ;) A tak w sobotę masz dyżur z Mości Panem ;) Może zabierz go i odprowadź od strony wybiegu - będzie zdecydowanie łatwiej :)
  24. [quote name='klaudiaaa']W dniu operacji było bardzo dobrze i myślałam, że tak zostanie. W nocy jest w porządku-śpi całą noc. Wczorajszy dzień cały przeleżał, stękał z bólu i drżał. Nie mogłam patrzeć na niego. Dzisiaj jest podobnie, na szczęście nie drży już z bólu. Mam nadzieję, że jutro będzie już lepiej.[/QUOTE] A dostaje środki przeciwbólowe?
×
×
  • Create New...