sonikowa
Members-
Posts
4389 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sonikowa
-
Dziewczyny, weszłam na apel Madcat, przeczytalam poczatek i koniec. Sorry, ze nei calość, może wieczorem zdąże. Na razie co myślę - jesli juz o tym było - to przepraszam. Wg mnie ważną rzeczą jest nie tylko znaleźć Yogiemu dom, ale także zadbać by z niego nie wrócił. Czyli popracować nad jego zachowaniem, w tym agresją. Mam agresywnego psa i wiem, że wiele spraw daje się korygować nawet dość łatwo, ale trzeba wiedzieć troche o psach.. Jeśli Yogi trafi do domu kochającego, ale nie doświadczonego, albo stosujcego wychowanie oparte na awersji to znów wróci, albo jeszcze gorzej trafi do uśpienia jako agresor. Zastanówmy się czy nie warto obok ogloszeń i szukania domku, poprosić o pomoc fachowca. Ja widzę to tak, że najpierw prosimy o obejrzenie psa na spacerku, wstępną opinię i potem ewentualnie o kilka godzin pracy z psem i wolontariuszką. Myślę, że damy radę na to uzbierać, W Olsztynie jest tez chyba pani o dużym doświadczeniu i bazujaca na metodach pozytywnych (musze sprawdzić czy dobrze kojarze, że to w Olszynie). Nie wiem co myślicie, ale ta metoda w przypadku dzikiego majka z Legnicy zadziałała.
-
Czekoladowy KONGO pojechał do nowego domku! Powodzenia Piesku!
sonikowa replied to bumel's topic in Już w nowym domu
Damy radę pociągnąc dwa wątki. Co to dla nas ;-) Zaraz wchodze na Yogulca. -
Czekoladowy KONGO pojechał do nowego domku! Powodzenia Piesku!
sonikowa replied to bumel's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny (i Grzechu ;-)), to teraz jest akcja dla Merlinka? Trzymam kciuki i będę się starała pomagać. -
Agailawa, Kamailawa, proszę dogadajcie sie precyzyjnie w sprawie zdjęc z Maszaberlą. To moze zadzialać szybciej i prościej niż niemiecka fundacja ;-) A co do Niemiec, na razie nie odezwal sie zaden domek, a jedynie jedno z niemieckich schronisk. Nie widzialam schronu w Ilawie, ale mysle, ze chyba nie jest to taka sytuacja w ktorej przenosiny ratuja psu zycie. A sama zmiana schronu i to po dlugiej podrozy moze okazac sie dla Bobika zbyt stresujaca. Czy zgadzacie się ze mną? Jesli moge wyrazic swoje zdanie, to upieralabym sie przy szukaniu od razu DS. Ewentualnie dobrego DT dla parki. Ponawiam tez wazne pytanie: co to dokladnie znaczy, ze Bobik nie toleruje innych samcow? Jak to wyglada? To bardzo wazna kwestia, przy szukaniu dla nich miejsca.
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
sonikowa replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Irenko, jak dobrze, że jesteś :loveu: To teraz czekamy na dalsze informacje. Madcat, dzięki za szybką reakcję :multi: -
Maszaberla, pisałam i wcześniej i w poście o Niemczech i podkreślam to i teraz ;-), że trzeba próbować wszystkiego. Zwłaszcza, że im bliżej psiaki trzeba przewieźć, tym lepiej dla nich, nie są przecież juz młode. Kamilawa też w swoim dziesiejszym poście napisala, że spróbuje jutro zrobić nowe zdjęcia - dla Ciebie przecież, a nie do Niemiec :-) Nie wiem więc dlaczego chcesz wycofać swoją propozycję. To bardzo ważne, a być może to będzie ta jedyna szansa. Mam nadzieję, że to jakieś nieporozumienie i o psiakach będziesz pamiętać :-)
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
sonikowa replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję za zaproszneie na watek, choc na razie nie wiem jak moglabym pomoc. Jedno jest pewne, Gazzy sobie z tym nie poradzi sama. Taks, świetne podsumowanie, można na jego podstawie zebrać myśli. Według mnie, z tym usypianiem psów lub trzymaniem ich przy zyciu, jest tak, że trzeba walczyć póki pies ma wolę życia i póki czerpie z niego jakąś przyjemność. Żebym nie była gołosłowna, to powiem, że uśpiłam (czy też raczej moim rodzice bo byłam wtedy nastolatką) swojego jamnika. Wysiadl mu kręgosłup, tylnie lapy ciągnął za sobą, na spacery wynosiliśmy go na ręczniku przeciągniętym pod brzuchem. Wszyscy pukali się po głowie na nasz widok, ale Kuba był szczęśliwy z nami, na swoich podusiach, przytulany i głaskany, dalej próbował brykać. Potem jednak pojawiły się kłopoty z moczem, który trzeba było wyciskać ręcznie. I wkrótce zaczęło siadać serce i cała reszta, pies sie dusił... Jak jest z Albertem? Gazzy pisze, że ma wolę walki. Jeśli ją ma i jest szansa na w miarę przyzwoite funkcjonowanie, to trzeba walczyć. Ale znowu - ONek to nie jamnik, jego nikt nosić nie da rady.. To wszystko są jednak gdybania, ktore nic nie rozstrzygną. Potrzebna jest dorosła osoba, która pójdzie do schronu, pogada, zapropobuje zabranie psa do Olsztyna na prześwietlenie i konsultacje. Czy na dogo jest ktoś z Olsztyna? Koszty są tu mniejszym problemem, niż organizacja.. Potem, już z tymi wynikami, można zastanawiać się nad DT.. Według mnie, jedyne co teraz można zrobić dla Alberta jest fachowe oszacowanie jego stanu i szans. -
[quote name='ewatonieja']KTOS MNIE UBIEGŁ I BARDZO DOBRZE (NIESTETY PRZYGOTOWANIA PRZEDŚWIATECZNE ZAJEŁY MI MNÓSTWO CZASU :-( ) [url=http://www.hundehilfe-polen.de/html/notfalle_des_monats.html#bobikkladka]Notf To ja ;-) Kiedy pisalas o fundacji niemieckiej, nie wiedziałam, że o te sama chodzi.. Myslalam, ze zadzialamy na dwa fronty, dlatego sie nie wtracalam na watek Bobik, a pisac na Kladkowym. Ale to fajnie, ze o tym samym myslalysmy, bo ty masz o wiele wiecej doświadczenia niż ja :oops: Wlasnie opisywalam co i jak u kładki wiec tylko przekopiuję: Dostalam odpowiedz z Niemiec, Bobik i Kładka sa już oglaszani na ich stronie internetowej jako przypadki nagłe :-) Skorzystałam ze zdjęc psów umieszczonych na ich wątku, jeśli macie coś przeciwko to dajcie mi znać, poprosze o ich usunięcie, myśle jednak, że zdjęcia w takich sytuacjach sa potrzebne. Mozna zobaczyc info o psach na stronie hundehilfe polen. Wrzuccie do googla, a potem wejdzie w nagle przypadki miesiaca. To jest po polsku. Dziewczyny z Niemiec nie robia nam jednak wielkich nadziei - dwa stare psy na raz maja małe szanse na dom, ale jeszcze większa komplikacją niż wiek jest fakt, że Bobik nie toleruje samców. A ludzie, ktorzy takie stare psiaki biora mają często już inne psy w domu.. No, ale cuda się zdarzaja i ja wierzę w to, że własnie jakiś domek jest bez psów i ktoś zechce taką piekną parke z historią. Bardzo ważna rzecz - jesli domek by się pojawił, to trzeba będzie sprawnie działać. Psy trzeba będzie dowieżć do Pabianic lub Piotrkowa Trybunalskiego. Pytanie: kto weźmie psy ze schronu? kto potem je przewiezie? Po raz kolejny też chciałabym zapytać jaki jest stosunek kierownictwa schroniska do takich akcji, żeby potem nie było niepotrzenyhc kłopotów i nieporozumień np, że dom będzie, transport będzie a psy nie zostaną wydane.. Bardzo proszę, aby Agailawa, Kamailawa oraz ciotki z dogo z okolic Iławy się dogadały, co kto może w razie czego zrobić. Przygotujcie sobie plan działania. Fakt ogloszenie psów w hundehilfe nie powinien tez wstrzymywac staran w innych fundacjach. Im wiecej akcji, tym lepiej. Swiatecznie pozdrawiam.
-
Dostalam odpowiedz z Niemiec, Bobik i Kładka sa już oglaszani na ich stronie internetowej jako przypadki nagłe :-) Skorzystałam ze zdjęc psów umieszczonych na ich wątku, jeśli macie coś przeciwko to dajcie mi znać, poprosze o ich usunięcie, myśle jednak, że zdjęcia w takich sytuacjach sa potrzebne. Mozna zobaczyc info o psach na stronie hundehilfe polen. Wrzuccie do googla, a potem wejdzie w nagle przypadki miesiaca. To jest po polsku. Dziewczyny z Niemiec nie robia nam jednak wielkich nadziei - dwa stare psy na raz maja małe szanse na dom, ale jeszcze większa komplikacją niż wiek jest fakt, że Bobik nie toleruje samców. A ludzie, ktorzy takie stare psiaki biora mają często już inne psy w domu.. No, ale cuda się zdarzaja i ja wierzę w to, że własnie jakiś domek jest bez psów i ktoś zechce taką piekną parke z historią. [B]Bardzo ważna rzecz - jesli domek by się pojawił, to trzeba będzie sprawnie działać. Psy trzeba będzie dowieżć do Pabianic lub Piotrkowa Trybunalskiego. Pytanie: kto weźmie psy ze schronu? kto potem je przewiezie? [/B] [B]Po raz kolejny też chciałabym zapytać jaki jest stosunek kierownictwa schroniska do takich akcji, żeby potem nie było niepotrzenyhc kłopotów i nieporozumień np, że dom będzie, transport będzie a psy nie zostaną wydane..[/B] [B]Bardzo proszę, aby Agailawa, Kamailawa oraz ciotki z dogo z okolic Iławy się dogadały, co kto może w razie czego zrobić. Przygotujcie sobie plan działania. [/B] Fakt ogloszenie psów w hundehilfe nie powinien tez wstrzymywac staran w innych fundacjach. Im wiecej akcji, tym lepiej. Swiatecznie pozdrawiam.
-
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
sonikowa replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
[quote name='black_madonna']cały jest sympatyczny :D[/quote] Ma się rozumieć! -
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
sonikowa replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Alez ma sympatyczną mordkę! -
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
sonikowa replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Kochany Romeczek :loveu: -
Romeo po 10 latach w schronisku MA WSPANIAŁY DOM.
sonikowa replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Co u Romeo? Biega po zielonej trawce? -
A już było dobrze... :-( Sawuniu [*]
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
sonikowa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Niesamowite zdjęcia ! Bamaryłek rzczywiscie cierpliwy jak poczciwy wujaszek Fiedja ;) -
Zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków- wszystkie w domkach!!!
sonikowa replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa Pikulska'] Na kolejnym przeglądzie były też Suzi i Ajsza. W tej chwili badania wyszły cudnie i wszystkie elementy w normie. [/quote] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: -
MAKSIK W NOWYM DOMU!!! Powodzenia, łysa gienia!
sonikowa replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Ale czad! Jeszcze wczoraj sytuacja beznadziejna, a teraz możliwosć za możliwoscią, szansa za szansą. Najważniejsze, ze tak czy siak pies będzie bezpieczny. -
Czekoladowy KONGO pojechał do nowego domku! Powodzenia Piesku!
sonikowa replied to bumel's topic in Już w nowym domu
[quote name='Grzecho']Właściciel od Czesia z Warszawy mówił że cena za kastrację w stolicy to 300 zeta!!! :crazyeye:[/quote] Dokladnie, ja wczoraj ciachnełam swojego Sonika i razem z kolnierzem zapłaciłam 310 zl...