Jump to content
Dogomania

sonikowa

Members
  • Posts

    4389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonikowa

  1. Jestem pod wrażeniem, jak wszyscy się angażują w sprawę Kongusia. Trzymam kciuki za wizytę przedadopcyjną. Zaraz sie okazę, że nie zdążę nic na jego hotelik powpłacać bo do domu pojedzie :cool3:
  2. Czy ta działka jest ogrodzona? Upierdliwie zapytam po raz kolejny, może spróbować postawić jej tam budę? Skoro i tak tam śpi, to co to szkodzi, żeby miała kawałek dachu nad głową i schronienie od wiatru?
  3. A, jeszcze mam taki pomysł, zainspirowana przez historie Inki z 11 szczeniakami, żeby choć budę jej kupić, żeby miała jakieś schronienie. Co myślicie?
  4. Trzeba gdzieś spod ziemii wyciągnąć im domek, bo i suka wymaga opieki i małe. Szczepienia itd.. Pod warką są? To najbliżej będzie Warszawa z dużych miast.
  5. matko, do poniedziałku to mnie nerwy zjedzą... Trzymam kciuki, Bamabryłku!
  6. Czyli Fibi, Kiki i Milka są w DT? Piękne zdjęcia, po prostu niesamowite! I boksiu z taką czułością i troską w oczach, powalające... [B]Pani Ewo[/B], proszę nie znikać z wątku. Czytam pani wpisy jak nałogowiec, czytam też Państwa stronę, ale mam wrażenie, że tu jest więcje informacji. Proszę pisać dalej :placz: Czekam też cierpliwie na info w sprawie adopcji wirtuanej, pewnie po weekendzie pani Kasia będzie mogła odpowiedzieć? [B]Gosiu[/B], jeszzce nie zakończyłam rozmowy z synkiem na temat zamiany Yoko, ale obiecuję, że dziś dam ci znać co i jak.
  7. Basia, konieczne pokaż fotki jamniczki sąsiadowi. Jest taka piękna, że może przełamie żonę... Może jej powie, że pies w schronisku cierpi, więc niech pomogą sobie nazwajem ;-) Piękna jest naprawdę i taka delikatna. Czy może Rozdziałkowi pomógły osobny wątek?
  8. [quote name='agata51'] Żeby jeszcze ktoś zapragnął czekoladowego pieska zamiast czekoladowego zajączka na święta![/quote] To świetne hasło do ogłoszeń !
  9. Cudownie, widać, że im zależy i że się przygotowują. Super, że majki będzie tym jednym, jedynym pieskiem w domu.
  10. [quote name='agata51']Skąd ten kaszel? On taki golutki, może się przeziębił? [/quote] Pytałeście może weta o ten kubraczek dla niego?Może nosić? Bo bez kudełkow on rzeczywiście może marznąć..
  11. [quote name='Agata69']Dzisiaj rano dostałam maila z decyzją: [B][SIZE=4]rodzina pani Doroty z Krakowa chce adoptować... Inkę z jednym maluchem.[/SIZE][/B] Normalnie nie wierzę:placz::placz:...[/quote] Wspaniale :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  12. Wstrzymuję oddech z wrażenia. Bambaryłeczku, powodzenia!
  13. [quote name='Erazm']Ja tak troche z innej beczki, chcialaby wirtualnie wspomagac dwa najbrzydsze( o ile pekin moze byc brzydki:eviltong:) i najbardziej poszkodowane. [/quote] Witaj w klubie :lol: Na razie Gosia wybrała Gremlinkę, a ja Yoko, ale trwa między nami dyskusja na ten temat :cool3: Bardzo poszkodowana jest z pewnością Luna vel Malwinka (ale według mnie przepiękna, z tym dziwnym kolorem futra) oraz chyba Gejsza z tymi łapkami powykręcanymi. No i Egon, niewidomy, ale bardzo czadowy. Wszystko o nich oczywiście wie pani Ewa :-).
  14. maximus rules :lol: słodkie są szalenie. Tyle przeszły, mama taka dzielna, domki muszą być super.. Ja wiem, że łatwo napisać, trudno znaleźć więc się na mnie nie wkurzajcie :oops: Co jest teraz najbarzdiej potrzebne? poza domkami? hundeshilfe polen to super fundacja niemiecka, która bardzo pomaga i ładnie się zachowuje. Może gdybyście napisali do niej, przedstawili sytuację to pomogliby ze szczepionkami itp? Oni się koncentrują na schronach, ale może doraźnie coś będą mogli zrobić.
  15. Bozie, jaka bidulka... A te wielkie coś przy niej to który pies? I jak reszta stada na rekonwalescentkę reaguje?
  16. jestem Agatko, tak jak prosiłaś na wątku Sary. Wiem, my mamy tylko dwa, ale już baardzo duże szczeniory... Nie mogę dziś zebrać myśli, jutro wrócę i może coś wymyślę..
  17. [quote name='irenaka']Widzę, że Sanikowa wpadła jak burza na wątek szukać kasy.:evil_lol: Miałam Jej podrzucić listę jeszcze nie spłukanych ludzi, ale szczerze przyznam, że nie znam już takich.[/quote] Irenka, jak ja będę czekać na ciebie z żebractwem, to ta impreza nigdy nie dojdzie do skutku :cool3: Spoko, parę osób nam pomoże, będzie dobrze :-) Ty się zajmij Krzyczkami i szukaniem domków, a ja pohulam po dogo po prośbie ;) Co do Majka, to jestem pewna, że schody nie będą tak wielkim problemem. On po prostu ich nie zna, ale myślę, że przy cierpliwych właścicielach i zachętach (a Majk u Madziek juz sie na pewno naczył tej motywacji i chyba lubił się uczyć) da radę. Psy mają czasem problemy, które naprawdę przerastają nawet behawiorystów, ale skoro Majki tak się uspokoił ostatnio, to pokona i schody.
  18. To najgorsze za nią. A przed wami pilnowanie, żeby sobie czegoś nie zrobiła... Biedna malutka.
  19. [quote name='BIANKA1']Sonikowa , coś mi się zdaje , że Twój syn wyniesie z wirtualnej adopcji 2 nauki :cool3::roll: Ile chłopak ma lat ?[/quote] 9 lat i twierdzi, że w przyszlości najpierw pojedzie do USA pracować, żeby kupić sobie Subaru. Kiedy pytam po co? mówi, że po to, żeby hodować niufy i mieć je w czym wozić :cool3: Ale na dogo też mi zagląda przez ramię, nie tylko rasowce go interesują. Robi plakaciki potrzebującym pieskom i wiesza u siebie w szkole. Bo on jest komputerowo uzdolniony,w przeciwieństwie do matki :oops::oops: Gosiu, kiedy Adas wróci ze szkoły, to z nim pogadam. No i czekamy na wieści o biedulkach, ale bardzo, bardzo cierpliwie :-)
  20. [quote name='Gosiapk']A może się zamienimy i obejmiesz opieką innego psiaczka? Bo ja też chciałam objąć opieką Yoko, już od kilku dni :razz:[/quote] Trochę z tym klopot, bo Yoko wybierał mój 9-letni synek, który ma się dorzucać z kasą (a co, niech się dziecko uczy, że komiksy to nie wszystko ;-)). Mogę z nim pogadać, choć chyba mu na Yoko zależało. Myślał jeszcze nad Ajszą, ale ona jest w stosunkowo dobrej formie, a Yoko może bardziej potrzebować opieki.. Jeśli jednak będziesz zdecydowana, to będę z nim negocjować ;) A kiedy jedziecie ze Zmysł?
  21. Na zwyklych zdjęciach nie było widać, że Gremlinka ma aż takie kłopoty,... Niesamowite, pytanie czy to wada wrodzona czy coś sie stało czy zaniedbanie. Dzielnie sobie malutka radzi, ale pytanie czy nie cierpi? Gosiu, a ja mam pytanie do ciebie jako do wirtualnej opiekunki Gremlinki. Wyslalam wczoraj mailowe zgloszenie do wirtualnej adopcji Yoko. Czy coś powinnam jeszxze teraz zrobić (poza przelaniem pieniędzy, rzecz jasna) czy czekać na odpowiedź?
  22. Mam też prośbę do świętujących tu ciotek. Wiem, że Irenka pewnie by mi na to nie pozwoliła, ale zaryzykuję malego offa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/sara-jej-dzieci-mamy-ogromny-dlug-w-hotelu-prosimy-o-pomoc-127868/index64.html[/URL] Na tym wątku została Irenka i garstka osób (delikatnie mówiąc) oraz długi, które rosną. Suka już jest w nowym domu, ale są jeszzce szczeniaki, no i dlug, ponad 200 zł... Jeśli któraś z Was mogłaby nas poratować najdrobiejszą nawet sumą, to bardzo prosimy. Irenaka się odgraża, że sama wszystko zapłaci, ale wiecie, nie można jej na to pozwolić :angryy:
  23. A ja mam pytanie: czy Majki już WIE? I co on na to? Merda tym swoim króciutkim ogoneczkiem? Pakuje się? Na poważnie, to kiedy Majki jedzie? Czy dobrze zrozumiałam, że jego nowi opiekunowie przyjadą po niego osobiście?
  24. Właśnie się miałam zapytać jak noc psicy minęła ;) Strasznie dogo mi dzis wolno chodzi... To dobrze, że Merry dużo śpi, teraz tego bardzo potrzebuje. Dzielna jest strasznie, że wytrzymuje taki ból. Dokieyd będzie w klinicie?
  25. Nie wiem co napisać. Jeszcze kilka miesięcy temu oburzyłabym się na wspomnienei o usypianiu ślepych miotów, czy sterylkach aborcyjnych.. Teraz, po doświadczeniu z dogo, przyznam, ze czasem dopada mnie myśl o usypianiu nawet dorosłych psów, jeśli są bardzo schorowane, i już nie maja kontaktu z otoczeniem. Są wielkie akcje, które im pomagają, ale co potem? mają dom albo nie mają... A co z takimi jak Bury, który nie jest medialny, ktory "tylko" spędził 10 lat w schronie? Im niewiele osób chce pomóc.. A takich jest przecież większość. A co ze schronami gdzie warunki są straszliwe, a pracownicy obojętni? Bo Ruda to też wyjątek... Nie wiem co robić, nie wiem już jak pomóc, niewiele mogę zrobić, a nawet wysilek wiele, wielu osób nie jest w stanie zmienić całości sytuacji. Chciałam też napisać, że właśnie dlatego, że jest tak beznadziejnie, to mam olbrzymi szacunek i wdzięczność, że sa takie osoby jak wy, które pracujecie bezpośrednio przy schronach, na tej pierwszej linii i że wytrzymujecie to psychicznie tyle czasu. Może za rzadko się o tym tu pisze i za rzadko to slyszycie, ale to wielka, wielka praca.
×
×
  • Create New...