-
Posts
2579 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by stzw
-
Uszatek już w DS robi furorę swoimi wielkimi uszami :)
stzw replied to diana79's topic in Już w nowym domu
On się robi coraz bardziej "kumaty". Sam wchodzi do wiatrołapu, żeby sobie pooglądać. Nie ucieka też przed ręką. No, może od czasu do czasu. Jakiś taki bardziej towarzyski się zrobił. -
Kaukazka Gerda w DT u biafry. Potrzebne $ oraz ogłoszenia !
stzw replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jest tam kto? -
To, co może być w ogłoszeniu: PIES - IDEAŁ, bezproblemowy, zachwycający, grzeczny, inteligentny, towarzyski, miły i kochany. Nie jest szczeniakiem więc: nie brudzi, nie niszczy, nie gryzie, nie szczeka, wszystko rozumie. Nie jest stary więc: nie trzeba go nosić, biegać z nim po lekarzach, karmić specjalną karmą, pilnować na spacerach i martwić się na zapas. Wady - każdy, kto lubił porucznika Colombo pokocha i Rudaska :-)
-
[url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240402-P%28-%29dt[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/215029-Oferuj%C4%99-DT-okolice-Warszawy[/url]! To tak na szybko. Oba dosyć logiczne.
-
Ciekawe kiedy unicestwi dysk :-D Pani Maria go spuszczała na spacerach i nie uciekał. A może raczej przychodził na wołanie. Z drugiej strony biegał po terenie, który znał. Daj mu adresówkę i tyle. On te obrociki robi w powietrzu czy na gruncie? Bo w powietrzu umie robić salto - zawsze jak chciał wyjść z kojca to robił.
-
Zrobił facet obciach przed Dogo007... Zaczął się trząść i generalnie zero reakcji. A chwilę potem na spokojnie w kuchni bezproblemowo zrobił siad. Dzisiaj był z p. Marią znowu na spacerku. Tydzień temu był przerażony i nie chciał iść a dzisiaj się wyraźnie cieszył. I wrócił bardzo zadowolony. Tylko jeszcze mycie łap go przeraża - na sucho może być, ale na mokro to dla niego tragedia. Jakbym mu chciała te łapy potopić. Cały czas się wyrywa i coś warczy pod nosem. Dosyć dziwnie sygnalizuje, że chce wyjść - podchodzi do drzwi ale jak się otworzy, to nie wychodzi. Dopiero jak mu mówie: maszeruj na spacer i to już! to wybiega i zawsze produkuje cały zestaw.
-
eee,wezwanie do sądu z fb graniczy z cudem :-) Na ostatniej rozprawie sędzia powiedziała, że pól roku czekała na odpowiedź a na koniec dowiedziała się, że fb w Polsce nic nie wie i trzeba napisać do USA :-). Oskarżenie prywatnoskargowe to koszt ok. 300 zł więc nie majątek.
-
Maniuś cudny labradarowaty 14-letni staruszek za TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie było widać w kojcu jakichś specjalnych sensacji w ciągu nocy. Ale chyba nie podobało mu się siedzenie, bo dzisiaj na miskę czekał przed swoją budą. -
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
stzw replied to monika55's topic in Już w nowym domu
E, może nie. Może to tylko tłuszcz się przesunął?:eviltong: -
Co u Czecha? Sika jeszcze?
-
Strasznie zabiedzony jamnikowaty staruszek ZA TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://www.youtube.com/watch?v=bRLn1O_A-9U&feature=youtu.be -
Maniuś cudny labradarowaty 14-letni staruszek za TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Toczy się :-) Wzbudza zainteresowanie, bo "taki biedny piesek, po wypadku chyba". Parę dni temu odkrył jak się wyżywić lepszym żarciem. Jak są otwarte kojce to melinuje się w jakiejś budzie bo wie, że na koniec będzie micha z normalnym jedzeniem a nie z tym jego dietetycznym syfem. Jak już ma pewność, że wszyscy są pozamykani a nas nie ma w zasięgu wzroku to wyłazi i obżera się. Już się kilka razy zdarzyło, że szukaliśmy go po okolicy bo myślałam, że znowu zwiał a rano okazało się, że tkwi w kojcu razem z Uszatkiem. On się sam kiedyś wykończy. Jak będzie cieplej ( oby jak najszybciej) to go muszę wykąpać, bo jest niemiłosiernie brudny. -
Mnie osobiście też trochę dziwi 'nagonka" na schronisko. Czy to jedyna w kraju nieudana adopcja psa ze schroniska? Oczywiście, że nie. Schronisko wydało psa Julii a po 2 dniach pies był u LM. Nikt o tym nie wiedział. Po kolejnych dwóch tygodniach pies przeszedł na własność LM i zrobiła się afera. A co schronisko jest winne, że ktoś adoptujący przekazał kolejnej osobie psa? Przecież trudno wymagać, żeby wizyta poadopcyjna miała miejsce w pierwszych dwóch dniach od adopcji. To by się mijało z celem, bo problemy pojawiają się z czasem a nie od razu. Sam fakt możliwości przekazania psa przez adoptującego innej osobie pod rygorem powiadomienia schroniska także jest sensowna - jeżeli ktoś zachoruje albo ma problemy to chyba lepiej, żeby znalazł psu nowy dom niż zwracał go do schronu.
-
Widziałam zdjęcia. Z żadnego nie wynikało, że pies nie chodzi po schodach. Może Tyxxxx52 mi wskażesz zdjęcie, z którego wynika to jednoznacznie. Wszak oblatana jesteś jak mało kto tutaj i nie tylko tutaj. Więc ponawiam pytanie - skąd wiadomo, że pies nie wchodzi po schodach samodzielnie? No, chyba, że umie liczyć i wejście do czyjegoś domu po 4 schodach i na piętro po 15 będzie miało dla niego inne znaczenie niż wejście w bloku na 2 piętro. Miałam niewidomego psa i wejście do sypialni na piętrze pierwsze dwa razy zajęło mu trochę czasu. Później wchodził tak samo jak widzące psy. Nie było żadnej potrzeby wnoszenia go na rękach.
-
Strasznie zabiedzony jamnikowaty staruszek ZA TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Głodny Riki http://www.youtube.com/watch?v=wndvPo34LlQ&feature=youtu.be -
Które schroniska w Polsce robią wizyty przedadopcyjne i uzależniają od ich wyniku wydanie psa do adopcji?
-
Strasznie zabiedzony jamnikowaty staruszek ZA TM:(
stzw replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mdk8']przepraszam- zajrzałam tu 1-szy raz i nie bardzo mam czas czytać cały wątek - na co potrzebne są pieniądze? Na pobyt, karmę, leczenie...????? W miarę możliwości pomogę dlatego poproszę nr. konta.[/QUOTE] Jakby co, to Riki nie jest leczony. Dostał dawkę preparatu na wzmocnienie wątroby a teraz łyka tabletki z żelazem. Za 2-3 tyg ( nie pamiętam, ile tych tabletek jeszcze zostało) będzie miał ponownie zrobione badania krwi. Obecnie nie ma go na co leczyć, bo starość jest nieuleczalna, niestety. Na razie nie sprawia wrażenia, że cokolwiek go boli, nie ma żadnych objawów chorobowych. Apetyt mu dopisuje aż zanadto. Niestety, słabo wchłania ale to jest bardziej związane z wiekiem a nie z chorobą. Kupy od samego początku miał bardzo fajne. Nie ma wcale dolnych kłów więc musi dostawać albo puszki z dosyć dużymi kawałkami albo średnio rozmoczone suche bo innego nie umie nabrać do mordy. Jak jest za małe albo zbyt rozmemłane to mu wylatuje bokami. Jada co 4 godziny i co 4 godziny jest koopa. Jak jest głodny to próbuje złapać w mordę wszystko, co się rusza ( czyjś ogon, jakiegoś kota, ręce itp.) Śmieszny taki staruszek. -
Przecież Czesław genialnie się skupia...przez jakieś dwie nanosekundy :-) Z wróblem chciał się tylko pobawić - to starzy znajomi, którzy w jego misce mieli stałą jadłodajnię. Czechu nie chciał go skrzywdzić tylko zaprowadzić do miski. Zakładam, że na szkoleniu Czechu będzie bezkonkurencyjny!
-
Pani Maria to taka miła starsza pani, która przyjeżdza co niedzielę ze smakołykami i zabiera psy na spacery. Trzeba przyznać, że ma dobrą rękę - jak tylko zaczyna z jakimś wychodzić to on znajduje dom. Do tej pory chodziła z Czesławem a w ostatnią niedzielę zaproponowałam jej Rudaska. Może przyniesie mu szczęście. :-)
-
Krzyk rozpaczy - Bronka,ma BDT, wsparcie na karmę potrzebne.
stzw replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Hera też ma takie wielkie brzuszysko z tłuszczem i bez mięśni i ja jej zakładałam na opatrunek pas ocieplający ściskając na siłę. Pierwszy był od córki z treningów a później udało mi się dokupić drugi na wymianę w lumpeksie. Super działało bo rzepów nie da się tak łatwo zdjąć.