Jump to content
Dogomania

Sasza

Members
  • Posts

    213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sasza

  1. na allegro podany jest tylko kontakt do mnie - telefonow bylo 6, z tego 3 kompletnie bez sensu. z fajniejszych - to walsnie malzenstwo z plocka, pani z 2 malych dzieci (w koncu wziela mlodego psiaka 'prawie szczeniaka' z palucha), no i Łódz. Przed chwila rozmawialam z Pania Joanna - podtrzymuje chec wyjazdu ze mna do Łodzi. Jesli chodzi o oczy - pozwolilam sobie isc do zwyczajnej lecznicy, mam krople, w ciadu 3-4 dni bedzie poprawa. W umowie nie ma zapisu, ze nie wolno mi leczyc psa;) Jesli chodzi o P. Joanne - wg mnie trzeba utwierdzic ją w przekonaniu ze łodź to nie koniec swiata.. i w razie czego (odpukac) mozna reagowac tak samo skutecznie jak w warszwie
  2. Prosiaczek ma szanse na dom, na dobry dom - z rozmowy telefonicznej wynikalo odpowiedzialny i z doswiadczeniem z psami, trudnymi też. Kiedy opowiedzialam o ewentualnych problemach z Proskiem od razu podeslali mi linka z namiarem na szkleniowca, u ktorego mogliby szukac pomocy, jesli bedzie taka potrzeba. Domek chcialby jak naszybciej zapoznac sie z nami, i ew. dostac Proska. Tu jednak pojawia sie problem - dom jest w Lodzi. Pani Joanna z Fundacji Maja niechętnie podchodzi do wywiezienia psa poza Warszawe; ewentualnie mialaby czas na wyjazd w sobote lub niedziele, ale jak znam zycie to cos Jej wypadnie. Poza tym chce jeszcze aby Prosiaczka obejrzal Garmcarz (pies ma zapalenie spojówki). czy do takiej 'choroby' potrzebny jest najlepszy okulista w Polsce, do ktorego czeka sie pare tygodni??? . Jest jeszcze pare innych 'argumentow' na NIE, ktore uslyszalam od Pani Joanny, ale juz nie bede o tym pisac, bo tylko sie zdenerwuje. Ewidentnie P. Joanna nie chce aby pies opuscil Warszawe. Obawiam się, ze samej z Prosiakiem mnie nie pusci. A to naprawde wyjatkowa, jak sie wydaje szansa dla Proska - dom, ktory chce z nim pracowac, zeby te wszystkie jego lęki i podgryzanie 'wyleczyc'. poza tym to milosnicy psow; maja dzialke na ktorej moglby sie wybiegac. naturalnie dom trzeba sprawdzic, moze to przez telefon/ maila wglada tak różowo, coc nie sadze. Poza tym jest jeszcze potencjalny dom z Plocka - młode malżenstwo - ale dla nich na pewno bedzie lepszy pies zupelnie bezproblemowy, bo kompletnie nie mają doświadczenia z psami, ale chęci bardzo duże;) No i tak to wyglada. Kto zna dobrze Pania Joanne, moze jest ktos z Was, komu Ona ufa, i zgodzilaby sie na zastępstwo w wizycie? (ja rowniez pojechalabym naturalnie). Bo cos nie wierzę w to ,ze w sobote lub niedziele to wypali. Zreszta im szybciej tym lepiej dla Prosiaka - z kazdym dniem coraz bardziej przyzwyczaja sie do mnie..
  3. super, wiedzialam ze nie ma to jak pożalić sie na dogomanii:) podeslij mi pls nr telefonu na PW, to pogadamy i opowiem o Tobie p. Joannie - ze mam na 'w razie czego' miejsce gdy mnie nie bedzie dzieki! (moj wyjazd bedzie w okolicach 22.07, moze 25.07, na dnaich sie wyklaruje)
  4. dzis bede widziala sie z P. Joanna z fundacji i musimy o tym pogadac. z tym ze problem gdzie indziej - Fundacja w ogole nie ma miejsc da psow. ja mialam po prostu dom dla Prosiaczka, ktory nie przeszedl przez 'sito' p. Joanny (wg mnie bezpodstawnie), a jak on juz wyszedl z tej szopy to nie moglam tego tak zostawic i pozwolic mu tam wrocic. moze to byl błąd. pisze o tym na wątku bo to zwieksza szanse ze ktos bedzie mogl go na te kilkanascie dni przygarnac (choc nie wiem jeszcze czy w ogole bede musiala wyjechac, jesli tak to kiedy, to nie ode mnie zalezy, na pewno totka moge wziac ale 2 psow to juz nie) nie zmienia to faktu ze na razie nie wiem co robic
  5. prosiaczek na gore nikt z ogloszen nie dzwoni.. ja niedlugo bede musiala tyjechac na 2 tygodnie, nie wiem jeszcze kiedy, co robic???:(
  6. Paros - dziekuje bardzo, w imieniu Proska i wlasnym jeden telefon - ale Pani ma 2 dzieci (rok, i 3 lata) i pytala czy nie mam innych psow z niebieskimi oczkami - nie interesowal i nie maial zadnych innych wymagan co do np charakteru.. porazka prosiaczk znajdz dom..
  7. mgie - bardzo bardzo WIEEEELKIEEE DZIĘKI!! przypomne sie na PW Paros coby allegro zrobila, jak obiecala:razz: oj dobrze byloby zeby juz wywialo go do domu, jest slodki i smieszny i kochany, ale razem tak niesamowicie sie nakrecaja, ze mam nieraz wrazenie ze nie potrzebuja odpoczynku w ogole
  8. [quote name='mgie']Sasza pewnie,że zrobię :cool1: Ogłaszać takiego oryginała to czysta przyjemność.;)[/quote] Super:loveu: tekst do ogloszen (nie potrzefie pisac wzruszajacych tekstow, wiec sa tylko fakty i opis, jesli chcialabys cos zmienic to naturalnie welcome) Pastelowy psiaczek - błękitne oczy, różowy nosek, kremowe futerko - szuka dobrego domu Młody - półtoraletni, mały piesek o rzadko spotykanym wyglądzie szuka najlepszego pod słońcem domu. Jest bardzo podobny do Prosiaczka, Przyjaciela Kubusia Puchatka, co sprawia, ze jest wyjątkowy nie tylko z charakteru, ale również z wyglądu. Został odebrany w ramach interwencji od własciciela, ktory wykazywał się wyjątkowym okrucieństwem wobec swoich zwierząt - m.in innego psa zakopał żywcem w ziemi. Psa, roboczo nazywanego Prosieczek przejęła Fundacja Maja, obecnie przebywa on w domu tymczasowym. Prosiaczek jest grzeczny, zachowuje czystość w domu, ładnie chodzi na smyczy. Równocześnie jest bardzo energiczny - na pewno najlepszym właścicielem bylaby dla niego osoba aktywna, przy której mógłby się wybiegać. Ze względu złe traktowanie u poprzedniego "właściciela" jest w pierwszym kontakcie ostrożny wobec mężczyzn - potrzebuje paru dni, aby oswoić się. Kobiety kocha bezgranicznie od pierwszego wejrzenia. Kontakty z innymi zwierzętami poprawne, male psy i koty toleruje bardzo dobrze. W stosunku do dużych psów może być agresywny - ze strachu (jak większośc małych psów) Bardzo szybko aklimatyzuje się oraz okazuje czułość - jest wyjątkową przytulanką. Ze względu na wcześniejsze przeżycia szukamy dla niego domu, gdzie pozostanie już do końca życia, będzie łagodnie traktowany. Pies przebywa w Warszawie, w domu tymczasowym i zostanie wydany tylko odpowiedzialnej osobie. Jest wykastrowany. więcej informacji i kontakt dla osób, które chciałyby dać dom Prosiaczkowi - Marta 0 666 082 862
  9. mgie - jest u mnie, szaleja razem z moim Totkiem, jak 2 male huragany. w sumie jest troche przypadkowo, nie planowalam zadnego 'tymczasowicza', ale tak jakos wyszlo. Siadam teraz do tekstu o Prosiaczku (moze mu imie zmienic, reaguje tez na Bisia; chociaz teraz pomyslalam ze adekwatne do wygladu byloby Pinki;) Jak juz podam aktualne dane (tekst) to moglabys wrzucic go do ogloszen na portale gdzie jestes zalogowana? plis, plis, plis (podczytalam gdzies ze jestes debesciara w ogloszeniach:cool3:
  10. [quote name='Doginka'] [IMG]http://i44.tinypic.com/2iacqc0.jpg[/IMG] [/quote] Zocha jes piemkna:) i wcale nie gruba (tylko nogi ma troche grube:evil_lol:, czy tam umiesnione) A na tej fotce ktos zoche zauwazyl? ogonek jak kotek; a pancia hipnotyzuje;)
  11. [quote name='Piromanka']Dziękuję za PW. Przydało się, bo jakoś długo do prośka nie zaglądałam. Jak to jest, on jest w DT i szuka stałego tak? Kurcze, on jest boski. Muszę się przespać z tematem... I przeanalizować wszystkie za i przeciw. Jest jeszcze współlokatorka, która ma kota. I ogromnego świra na punkcie tego kota. Wystarczy, że kot by się najeżył na widok tego psa, to obawiam się, że pies musiałby zniknąć z domu.... Prosiaczek musiałby być niewiarygodnie spokojny i nie zaczepać kota. Kurcze.... On jest teraz cały czas w wawie?[/quote] Czesc:) jesli chodzi o koty - kompletne ignorowanie stworzen ze strony Prosiaka (mam 2, w tym jednego neurotyka, ktory na widok kazdego nowego zwierzaka robi awantury. Prosiaczek co prawda chcial go powachac, jak okazalo sie ze ze kot nie ma na to ochoty, to od razu odpuscil. Ale wiesz - nic na sile, jesli mialby po raz kolejny po jakims czasie zmieniac miejsce, to szkoda go po prostu, tych zmian mial juz wystarczajaca duzo, a bardzo szybko sie przywiązuje.. (u mnie jest na DT) tak jak piszesz - przemysl sprawe:)
  12. [quote name='Piromanka']Strasznie, okropnie mi się ten prosiaczek podoba! Ale mam w domu psa - dużego. Prosiaczek tego chyba nie zaakceptuje....[/quote] hej, wysle Ci jeszcze na PW, bo nie wie czy tu zagladasz: Prosiaczek najprawdopodobniej zaprzyjazni sie z duzym psem rowniez - teraz ma doczynienia z malymi i duzymi, samcami rowniez - raczej nie ma problemu, a jesli sa to tylko do momentu gdy przekona sie ze nie zjedza go zywcem. Poza tym takiego przytulaka jak prosiaczek w zyciu nie spotkalam - niezaleznie od 'zaproszenia' pcha sie na kolana, wtula pysk w szyje - ZAWSZE na ma to nastroj, nie wazne co robil przed chwila:) Super psiak! A gdyby trafil do 'dogomaniackiego' domu to byloby po prostu super! No i wiem ze to moze nie najwazniejsze - ale wzbudza reakcje od zachwytu przez zdziwienie po zamurowanie;)
  13. Zostalam dzis z towarzystwe psio-kocim w domu, coby mi sie nie pozjadaly jak same zostana na 8h. I Prosiek, jak nie ma zadnego faceta w poblizu - wyraźnie sie uspokaja. Na kolana sie rzeczywiscie szybko laduje - a ze totek tez wtedy chce, to zwykle konczy sie to dwoma kotlujacymi sie i burczacymi na siebie cielskami na kolanach. A i Edi kot tez by sie akurat wtedy chetnie pomizial.. generalnie - trzeba poprawic relacje Prośka z facetami, i przekonac, ze jak np. ja chce zabic komara na scianie, to nie jest zamach własnie na Prosiaczka (mimo ze machalam gazeta w zupelnie innm kącie pokoju, i nawet nie w poblizu psiaka - to wystraszyl sie smiertelnie). Jest otwarty na nowe - wiec mysle ze szybko wjdzie z tych lękow. SBD - moze sąsiad jakos nogą wierzgnął nieswiadomie przy Prosku? i chlpak sie bronil..on takie nadinterpretacje robi;) [SIZE=1]dowiedz sie o tego buta, zeby facet żalu nie miał..[/SIZE] mimo upalu psiaki sie wybiegaly w parku -choc prosiek na taśmie - w koncu toti ma kolezke rownego wzrostem i o rownie niespozytej energii
  14. hej Prosiaczek panicznie boi sie mezczyzn, na pewno jakis zwyrodnialec znecal sie nad nim! wczoraj troche kłapał paszcza na mojego przyjaciela, ale uznalizmy ze to przemeczenie zmianami. Ale dzis - jak moj facet siegnął za Prosiaczka po pileczke, bo sie chlopakom zaklinowala pod szafka - to Prosiaczek posikal sie ze strachu. Wbil oczy w podloge, znieruchomial i zrobil siusiu! poryczalam sie, jak to zobaczylam, ile ta psinka musiala przejsc, ze teraz tak reaguje. Bedziemy go bardzi ostroznie i delikatnie 'przekonywac' ze ze strony Artura nic mu nie grozi, ale to chyba dluga droga
  15. Hej:) prosiaczek od piatku do dzis był u Sleepingbyday - KTOREJ BARDZO DZIEKUJE- ja musialam wyjechac i dlatego byl tymczasowy dom tymczasowy) - wlasnie Pani Joanna przywiozla go do mnie. Rzeczywiscie jest niesamowity, i wyglad i piaszczoch:). Moj Totek probowal sie zaprzyjaznic, ale na to jeszcze za wczesnie. W ogole - po wyjsciu P. Joanny Prosiaczek stracil chyba oriantacje w tym wszystkim co sie dzieje - a zmian mial ostatnio sporo - zadekowal sie pod stołem i warczy. Ale jedzonko zjadl - mysle ze musi odpoczac, wiec niech sobie tam lezy. Wieczorem jeszcze wyjdziemy na spacer i mysle ze jutro rano bedzie juz pogodniejszy (jak byla P. Joanna, to chetnie do mnie przychodzil, i na Totka tez nie burczal za bardzo). Ale to naturalne, ze po tylu zmianach w ciagu ostatnich dni - pierwsze godziny na nowym miejscu sa stresujace. Teraz zostawilismy go w spokoju. Koty zachowuja sie tak jakby go nie bylo, moje odwazne tygrysy. Zdjecia i Tocia i Prosiaczka niebawem (bo Totka zaniedbalam totalnie, jesli chodzi o zdjecia:oops:, a P. potrzebuje do ogloszen. Widac, ze Pani Joanna bardzo jest do niego przywiazana..
  16. [quote name='paros']Nie pojechał :shake: czekał gotowy pełen nadziei na nową szansę, na nowe życie ale ani nikt nie pojawił się ani nie zadzwonił aby odwołać wyjazd :-( Pani Joanna dzwoniła do mnie ale ja też nic nie wiem co się stało :shake:[/quote] prosze nie antropomorfizować mnie tu prosiaczka;), mysle ze nie wiedzial ze czeka go nowy dom akurat w srode. Mamy maly poslizg, zdechnieta komorke (czasem cos wypada niespodziewanie i brak jest kontaktu) i zmiane planow - piesio bedzie jutro o 17.00 u mnie i u mnie zostaje na DT. juz sie umowilysmy z p. Joanna po zrobieniu fajnych zdjęć poprosze Was o pomoc w ogloszeniach - pomozecie? szczegolnie by sie allegro przydalo, a ja sierota nie mam konta. zreszta o tym bedziemy rozmawiac jak juz wiecej sie o nim dowiem, co to za różowe ziólko:)
  17. hej najprawdopodobniej w srode Prosiatko jedzie do domu:) - na probę, jesli wszystko bedzie ok, to bedzie to DS, jesli beda jakies problemy z sunia labkiem, ktora jest w tym domu - to zostaje tam na DT jestem wstepnie umowiona z p. Joanna na odbior psa, potencjalny domek tez sie wybiera z nami
  18. SBD - musze przyznac ze zycie moje checi zweryfikowalo i skorygowalo. I przyznaje sie ze w tym momencie nie dam rady aktywnie szukac mu domu. Przyznaje sie do tego otwarcie, nie ma co obiecywac, bo beda to obietnice bez pokrycia. Za duzo sie dzieje - w pracy, w domu, nie ogarniam rzeczywistosci juz prawie. Jedyne tylko pociecha, ze u Beluli rekin ma bardzo dobrze - ale wiem ze im dluzej tam jest, tym trudniej mu bedzie.. (btw. do 10go zrobie przlew na kolejny miesiac, zgodnie z nasza umowa). Belula - wszystko jest ok., prawda? liczylabym troche na Wasza pomoc w oglaszaniu Rekinka, pomozecie? jakos, kiedys - na pewno sie odwdziecze.. EDIT: zeby nie bylo nieporozumien - kociaki siedza z moeja kuzynka - przyjechala na sesje do wawy czy cos tam i pomieszkuje u mnie; a Totek, zwany tez Romanem - ze mna w fabryce..
  19. halo dziewczyny halo do znajomych jak widac nie pojechalam, i sorki za brak kontaktu (kiedys w wolnej chwili podczytalam, ze same sie wybieracie bo domek napiera). ja moj pryw nr telefonu na razie zawiesilam (tzn wylaczylam na jakis czas), ze wzgledow zjebiscie niefajnej sytuacji z miom prawie bylym mezem, i jego prob dreczenia psychicznego przez tel. rowniez ja przyciagam psycholi, to fakt. nr sluzbowego raczej nie uzywam do innych kontaktow, bo to niezdrowe. jakby cos to raz na pare dni zagladam na forum. sorry jeszce raz za te warke, ale do niczego nie mialam glowy, jeszcze mam problem z dokumentami, mialy byc u rodziny ale wyparowaly, przez to musielismy rozprawe przesunac, a ten psychol mysli ze robie to celowo. jasna cholera jak mnie to zycie juz męczy. wierze ze barakuda trafi w rece najlepsze na swiecie.
  20. no, wiesz, bylam juz z Orpha na wspolnej wizycie w cudnym domku Kornelisza:), ale to byl przyklad rodziny idealnej (btw. mam nowe fotki Kornela - i dzis je wstawie) A w ty przypadku an pewno musialabym spisac sobie wszystkie sprawy, o ktore nalezy umiejetnie wypytac/ sprawdzic; a jesli bedzie ktos doswiadczony to chetnie potowarzysze
  21. [quote name='sleepingbyday']nie widzę nikogo z warki ani z grójca -chyba, ze jest bez wpisu, skąd.... na mapie też nic nie znalazłam...[/quote] moi przyjaciele maja dzialke pod warka, wybieram sie do nich w najblizszy piatek - jesli nie znajdziesz kogos do tego czasu to sluze pomoca. Do warki moglabym stamtad dostac sie w sobote, to tylko 2 stacje (jesli naturalnie nie jestem zbyt swieza na robienie takich wizyt;)
×
×
  • Create New...