Jump to content
Dogomania

Sasza

Members
  • Posts

    213
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sasza

  1. Wpadniesz do mnie z tym malym, ktory sklada sie z wieeelkich oczu i malego szkielecika? Przygotuje dla niego jakis prezecik na droge;) poza tym za moment nie bede miala netu (w domu w wawie awaria), wiec pls daj mi znac telefonicznie 606 99 45 44, o ktorej mniej wiecej bedziesz/ bedziecie. pozdrawiam i do zobaczenia
  2. no to od razu w niedziele; dla mnie, a tym bardziej dla psa - im szybciej tym lepiej. Wtedy we wtorek (w poniedzialek musze byc w fabryce, inaczej swiat sie zawali:angryy:) bede mogla po niego jechac - jesli Panie z tego schroniska beda mogly mi pomoc i dowioza go do przemysla EDIT: czytam teraz rozne historie z roznych watkow, ja wiedzialam ze jest zle, ale ogrom OGROM tego co siedzieje, to straszne okrucienstwo - o tym sie na codzien nie slyszy, to przeraza, paralizuje ale tez daje kopa do dzialania. ciesze sie tylko z tego ze w niedziele sie spotkamy, porozmawiamy o tym co ja moglabym robic, i gdzie, pomozecie mi- prawda? wiem ze mozna jezdzic na paluch i tam wyprowadzac psy. wyszukiwac te najbardziej pokrzywdzone; ja wiedzialam przeciez ze o zwierzeta w PL sie nie dba- i zwykly polak mysli 'pies to pies - jak nie tem to bedzie inny', ale to celowe okaleczanie, rozmnazanie, znecanie sie- potworne-a le nie zaluje ze sie o tym z tych watkow dowiedzialam. Jestescie ostatnim przyczolkiem ludzkiej godnosci, czlowieczenstwa, dobroci - dzieki w imieniu tej nieswiadomej czesci spoleczenstwa za toco chyba juz od dawna robicie
  3. Orpha - no jasna cholera wiedzialam ze z tymi wizytami to jest jakis haczyk - Stowarzyszenie Sadystek wybiera sie do mnie:eviltong: ale nic to; na szczescie mam obronnego kota, ktory w ogien za mna skoczy jak wspolnie ustalicie godzine to dajcie znac izzie1983 - i na poadopcyjny i na kazdy inny bardzo chetnie sie pisze - ja mieszkam przy pl. na rozdrozu - moze jestesmy sasiadkami, albo chociaz z tej samej czesci Stolycy?
  4. Korenia - z wypozyczaniem Twojego psa do biegania to moze byc prpblem, bo mieszkam w Warszawie;), ale jakbys chciala z nim dojezdzac to zapraszamy:) Co do wizyty - teraz jestem u mojej rodziny, z powrotem w Wawie bede w niedziele rano - i moge dostosowac sie do terminu zaproponowanego przez Was. Rozumiem ze po wizycie zdacie relacje Albiemu relacje i wspolnie zadecydujecie? Umowa bedzie ze schroniskiem (jesli bedzie ok?) ? taka jestem ciekawa co z tego wyjdzie! ja na psa jestem zdecydowana na 100% - tez doszlam do wniosku ze jakos z trybem zycia sie nawzajem dostosujemy; poprzedniego psa tez mialam ze schroniska (bez udzialu wolontariuszy), nic komplatnie o nim nie wiedzialam - po pewnym czasie,jak juz sie 'rozgoscil' u mnie - po ok 5-6 miesiacach, bo byl b. wystraszony i niestety chyba dręczony przez ludzi - okazal sie naprawde najmądrzejszym i najwierniejszym psem. Wystarczylo skinienie glowa, zeby od razu wiedzial o co chodzi, wiem ze kazdy tak mowi, ale to byl wyjatkowy pies, wyjatkowo dobry i mądry. Wiem ze kazdy pies jest inny, i wiem ze z Rekim bedzie pewnie tez super, ale pewnie inaczej. I nie moge sie juz doczekac!
  5. [quote name='izzie1983']Witamy na dogo :-) Ja niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, ale dziewczyny zajmujące się bliżej Rekińczykiem na pewno Ci odpowiedzą. Ja ze swojej strony życzę Rekinowi dobrego domku. U Ciebie? :-)[/QUOTE] Hej:) kurcze nie moge przestac o nim myslec - zobacz - jesli jednak do mnie trafi (wizyta przedadopcyjna przede mna;) wiec nie wiadomo, a tym moim bieganiem chyba nie ma sie jednak co przejmowac, moze niepotrzebnie o tym pisalam, zobaczymy co powiedza Panie, ktore go znaja) - to W TYM MOMENCIE moj pies siedzi w schronisku, jest mu zimno i zle. on w zimnym boksie, a ja zaraz klade sie do cieplego lozka:shake: taki maly, pysio biedny.. wiec jesli wszystko bedzie ok z ta wizyta - to ja nie bede czekac na zaden transport, tylko przyjade do przemysla pociagiem - to 7h jazdy, powrotny jest jeszcze tego samego dnia, tylko ktos stantad musialby pomoc mi i dowiezc go na dworzec ze schronu, zebym zdazyla wrocic tego samego dnia. chyba da sie to zalatwic?, szkoda kazdego dnia
  6. Tak, tak, ja bardzo poproszę o wizytę:) Dobry Wieczor, to o mnie (mam nadzieje) pisala Albiema - rozm z Nia, i bardzo chcialabym aby psiak u mnie zamieszkal. Poczytalam troche rozne watki, i wiem mniej wiecej czego zawsze oczekujecie - przedstawienia sie, i opisania warunkow; Mieszkam sama, obok parku ujazdowskiego (nie wolno z psami) i lazienek (tez nie wolno) - ale zaraz za tymi parkami jest super teren skarpy i Agrykola, gdzie moge z psem wychodzic. A na soboty-niedziele wyjezdzamy czesto na wies do znajomych. Moj poprzedni psiak, Pufcio - zginal w wypadku samoch., - zerwal sie karabinczyk w smyxczy i wybiegl na ulice... Dlatego - jesli Reki do mnie trafi - to po nauce czystosci i ogolnej adaptacji, na pewno bede uczyc go BEZWZGLEDNEGO zatrzymywania sie przed ulica - to ze moj pies tego nie robil to moj blad, i drogo oboje za to zaplacilismy:-( Smycz nie zapewnia bezpieczenstwa. Wracajac do mnie - pracuje 8-9h dziennie, ale charakter mojej pracy pozwala na 'urywanie sie' na spacer (pracuje 15 min od domu pieszo), lub zabieranie psa do pracy - jesli naturalnie do tego sie Maly bedzie odnosil pozytywnie - generalnie uwazam jednak, ze psa wszystkiego mozna nauczyc. przyzwyczaic do nowego otoczenia. Wyjazdy - albo razem (preferowane), jesli nie to mam sasiadke, ktora sie nim zajmie; ja zajmuje sie jej psem podczas jej choroby,czy wyjazdu, i wiem ze nie bedzie z tym problemu. Kastracja, odpowiednie zywienie, wet - to sprawy oczywiste, wiec nie ma co o tym pisac dluzej;) Mam kota, ale to pewnie nie bedize problem. Poniewaz jest to jednak (z mojej strony) powazna decyzja, i na kilkanascie lat - poradzcie mi pls w takiej sprawie: wieczorem lubie 40min-1 h pobiegac - tak dla zdrowia, i zeby tyłek zrzucic:razz:Wcześniej towarzyszyl mi Pufcio ('prawie' terier-charcik-cholera wie co). Byloby super gdybym mogla tez biegac z kolejnym psiakiem; czy mix pekinczyka bedzie mogl biegac ze mna? nie znam sie na tych psach, ale poczytalam troche i moga miec klopoty z oddychaniem? czy to prawda? jesli tak to moze nie bedzie to przeszkadzalo bo Reki to rekinczyk i ma dluzsza kufe? W ogole ja jestem dosyc aktywna (po 8h w pracy naturalnie) - i psa lubie brac ze soba wszedzie - a moze rekinczyki wola tylko spac na kanapie? Poniewaz zakochalam sie w nim, to moze on bedzie spal, a ja bede biegac z psem sasiadki?;) Sama nie wiem , co o tym myslec...
×
×
  • Create New...