-
Posts
5410 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Olga7
-
[quote name='wtatara']pati ale co sądzisz o powrocie psa do włascicieli, oraz czy warto spróbować z DT z Orlenu[/QUOTE] Cioteczki ,z tego co ja zrozumialam z dość dlugiej rozmowy z Pati -to ta kobieta z Orlenu nie chce adoptpwać tego Vanilka a jedynie przygarnąć go na jakiś czas ,by szukać mu domu.Mają chyba swojego psa już a to rodzina z malym dzieckiem chyba.Nie wiadomo ,czy mają psa czy sunię i jakie mają warunki mieszkaniowe oraz finansowe. Dwa psy w mieszkaniu np.w blokach/ i male dziecko .Może mają domek-nie wiem.Jesli obydwa psy ,to same-może być problem.A co będzie jesli szukanie domu potrwa m-ce albo rok ,czy dluzej? Czy ta rodzina będzie trzymać Vanilka tak dlugo ? Może posiadanie i utrzymanie 2 psow na dluższą metę bedzie zbyt uciązliwe w jednym mieszkaniu i przy malym dziecku ? Kobieta pewnie myśli ,że znajdzie Vanilkowi dom za kilka dni albo tydzien-dwa a nie zdaje sobie sprawy ,że trudno jest tak z marszu znalezc psy dom ,gdzie nie bedzie psem w budzie,na lancuchu.Pisalam o tym juz dziś. Trzeba by sprawdzic ,czy ta rodzina ma warunki do posiadania 2 psow glownie mieszkaniowe,bo cięzko slkazywac ich rodzinę i psy na życie np.w malutkim mieszkaniu/ no i szukanie psu domu też zajmuje czas a przy malym dziecku i pracy zawodowej nie jest to latwe. Mam mieszane odczucia co do tej opcji przekazania Vanilka tej kobiecie a także do jego bylego domu. Jesli pies walesa się latami z tzw.menelami i jest wychudzony a stracil wczesniej swego pana /ktory też chyba do nich należal/ -to bedzie to dla tego psa powrót do takiego ciezkiego życia na ulicy przeważnie i o glodzie. Jego wlaścieciel zginął pod kolami sam.,gdy pijany przechodzil przez jezdnię.To wiem od Pati.
-
A ja już wypytalam Agusię o szczególy lapania psa staruszka .Chyba za dlugo rozm.,ale może Aga mi daruje,jakos może się odwdzięczę .Wąsala a nie Wąsal ? :) toż to pies nie sunia ..Ano ma tak to ma ..Przypominam swoj [B]/[/B]nie tylko moj /sposób na podawania tabl. -nawet rozkruszonych: w ugotowanej wątróbce drobiowej . Malo ktory pies oprze się zapachowi i smakowi gotowanej wątróbki drobiowej /delikatniejsza niż wieprzowa / .
-
Cieszy nas dobry dome dla Foresta a państwo ci powinni zabezpieczyc siatkami z palikami wszystkie krzewy i drzewa -inaczej Forest sprawi,że uschną te krzewy i drzewa a pies będzie goniony za szkody a nawet może wrocić z adopcji /w najgorszym razie/. No i kwiatki tez chyba trzeba odgrodzić jakoś ,by nie kusily psa ..:roll: Oby bylo jak najlepiej Forestowi w nowej rodzinie :).
-
Juz o tym mowilam także z Pati a nawet wypytalam ,czy ma tel. dom. ,bo wtatarze duzo tanie/ bezpl.polączenia/ jest dzwonic na tel. dom.-a my nie wszyscy mamy juz tel. dom. Prosilam wtedy Pati ,aby podala nr tego tel. wtatarze na pw . Uzgodnienia najważniesze są miedzy Truskawą a Wtatarą -wiadomo ,bo ktoś zupelnie obcy,teraz jakby z doskoku /ta kobieta z Orlenu/ narobic może wiecej zamieszania i problemow ,niż ta opcja jej pomocy jest warta a ucierpi na tym glownie pies .
-
Przyznaję ,że zapomnialam o tym,iż twoj tel. Truskawo -ten adopcyjny zle dziala ,pisalas o tym dziś na wątku a nie pytalam Pati ,czy chce nr tel.prywat. do Ciebie,a Pati prosila ,aby dzwonić do niej. Mowilam jej tylko ,że masz wyciszony tel. ze względu na malutkie dziecko. A pies ,jesli wróci tam to nadal będzie wędrować glodny z miejscowymi menelami chyba znow ..Nie rozumiem juz w koncu-czy ci ludzie tego psa trzymają u siebie i choć ma tam jakiś kąt ,czy tez clay czas ten pies błąka się glodny ,bo widać ,że jest wychudzony mocno.:shake: i żyje jak bezpański pies .
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
Olga7 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaglądam często do staruszki Gabi -pamiętam o niej. -
Myslę ,że ta pierwsza wersja -bezplatny Dt u Wtatary jest najlepszym wyjściem oraz pozwoli na spokojnie szukanie Vanilkowi domu stalego .Będzie bezpieczny u Wandy a ona zadba by dom byl odpowiedni a ma dobrą rękę i doswiadczenie w pomocy takim psom. Nie można miec gwarancji ,że ta pracownica Orlenu zapewni psu odpowiedni dom potem ,gdyż nie wiadomo jak potoczą się sprawy,choć kobieta może i ma dobre serce i chęci ,ale różnie potem może być z tym psem. Najwiecej o przeszlosci Vanilka wie Pati ,ja tak ogolnie opisalam sytuację z tego co ona mi tel. mowila ,gdyż pojechala chyba do pracy i nie ma czasu opisywać tego na wątku teraz.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Olga7 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i ta patologiczna, pijacka rodzinka juz szykuje gehennę następnemu psu-tym razem szczeniaczkowi ,ktory podzieli los tego doroslego psa : będzie umęczony siedział przy wannie ,bity i kopany na pewno -tym bardziej ,że nieraz nabrudzi im w tej melinie i nasika-to będzie powód ,żeby psu dolozyć ...a i jeść pewnie będzie byle co i rzadko -a jak podrośnie nieco-to będzie szukal sobie jedzenia na śmietnikach -jak ten Onek.... Czy nie można tych podlych ludzi jakoś postraszyć ,aby oddali szczeniaka i nie brali juz żadnego psa ...? Pewnie nie ma na nich silnych -za dobrze znają prawa obywateli ... Zwyrodnialcy-muszą mieć psa ,by mieć na kim pokazać swoją "wyższość" i wyżywac się. Nienawidzę takich podlych ludzi a do tego ograniczonych do tego stopnia i cynicznych. Niech sami się przykują do tej wanny,okladaja się i kopią a także szukają jedzenia na śmietnikach.:angryy: -
[quote name='GrubbaRybba']Wczoraj zadzwoniła sensowna pani w sprawie adopcji Spensera. Spotykamy się w sobotę. Może okaże się, że to docelowy domek? Trzymajcie kciuki![/QUOTE] Zagladamy kazdego dnia do pięknego Spencerka.Zyczymy mu jak najlepszego domku i rodziny ...
-
Florek,juz niczego nie potrzebuje:(
Olga7 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to dobrze ,że nie są to slady po szarpaniu go przez inne psy .Ale i tak ,lepiej by dożyl gdzieś spokojnie swych lat ,choć u was w schronie w Dzierżoniowie -bo tam chyba jest Florek ? -psy ,mają dobrą opiekę i warunki -o ile wiem i widać ma fot. oraz na dogo .Poczciwy staruszek z tego Florka ..... -
[quote name='pati123487']odezwijcie sie do mnie wyjasnie wam wszystko pies to na pewno ten odemnie poazywalam zdjecie rodzicom i znajomym wszyscy potwierdzaja ze to on : moj nr 603272806[/QUOTE] Cioteczki kochane - dzwonilam teraz do Pati ,ktora ma b.duzo inf. na temat tego psa i jest jeszcze ważna inf. o pracownicy Orlenu,ktora dokarmiala tam tego psa ,polubila go i teraz go szukala ,by nie trafil do schronu .Byc może ona by szukala Vanilkowi domu i molgaby wziąć na dt do siebie-ma też psa u siebie. Mówi,że to b.mily pies i chce mu pomoc ,ale co bedzie jesli jej pies /chyba ,ze to sunia?/ nie zaakceptuje tego Vanilka a dt u Tatary nam w tym czasie ucieknie ? Pati twierdzi,że ta rodzina ,gdzie byl Vanilek raczej by psa nie wyrzucila a ten pies przez te lata ,gdy tam żyl w jej wsi /teraz to rozbudowane osiedla domków nowych i dzialek/ ,chodzil luzem z tym towarzystwem bezrobotnych i meneli.Możliwe ,że pies siedzial gdzieś przy drodze a ktoś wziął go za bezdomnego a potem podrzucil do Orlenu.. Ta kobieta /prac.Orlenu/ szukala Vanilka chyba też w schronie w Myszkowie,gdzie pracuje Pati. Najwięcje o tym wszystkim wie Pati i prosi by zadzwonić do niej -a szczegolnie te najbardziej zainteresowane ciotki -czyli Truskawa i Wtatara. Co jednak ,gdy ten dom znaleziony ewent. przez tę kobietę z Orlenu -uwiąże psa do budy na podwórku albo na dzialce pustej jeszcze ,czy takiej ogrodniczej -na cale rok ? Bo tak też moze pies trafić,a ten pies zawsze byl wolny. Trzeba koniecznie rozmawiać z Truskawą i Pati oraz Wtatarą -najlepiej -gdyby one wszystkie uzgodnily między sobą ,co robić z psem .
-
Florek,juz niczego nie potrzebuje:(
Olga7 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zagladam dziś do staruszka Florka ,pobieżnie na caly wątek i żal serce ściska,gdy czytam slowa giselle i innych ciotek. Na fot. z początku wątku widac ,że Florek ma poszarpane na udach futerko ...? To chyba ślady gryzienia go po tylnych łapach -obawiam się,niestety...Pewnie silniejsze ,mlodsze psy gryzą go ,by go nękać ..Oby nie skonczylo się to tragedią dla Florka i psy z kojca nie wyeeliminowaly tego slabego, spokojnego, o resztkach zębow juz Florka ...:shake:.Jak dam radę w pol.pazdziernika dorzucę jednorazowo choć kilka zl-inaczej nie dam rady. Byle tylko Florek doczekal tego hoteliku ..:shake:.Trzeba go zabrac jak najprędzej -to ładny jeszcze pies ,może cudem ktoś go wezmie do siebie i da mu kąt na resztę życia .. -
Rufi wygrał swoje życie-znalazł swój własny, właściwy dom
Olga7 replied to Kasia77's topic in Już w nowym domu
[quote name='coronaaj']No to szczesliwie sie zakonczylo, a juz sie martwilam co z tym domkiem...czekamy na foty z nowego domku.Zycze powodzenia Rufi w nowym domku.[/QUOTE] Pamietam ,że niedawno prosilam coronaaj o pomoc w szukaniu Rufiemu domu Cioteczko coronaaj ,ja jeszcze bardziej cieszę się chyba ,bo niejako przyczynilam się nieco do zabrania z tamtej wsi Rufiego z niewoli ,gdy Pies wolny zapewnial nas ,iż ma dobry dom dla niego i tylko trzeba psa tam dostarczyć. Dopingowalam Kasię ,bo obie uwierzylysmy w ten rzekomy,dobry dom.Niestety,prawda o tym nowym domu prędko okazala się niewypałem a Kasia zostala z kolejnym bezdomnym psem na DT-już siodmym wtedy.Jakoś przetrwala ,choć utrzymanie Rufiego spadlo na jej barki głownie-niestety .Dzięki Kasi jednak pies został wybawiony od bijących go ludzi i mógł żyć wolny,biegając kolo domu a nie wbity ze strachu przed bólem -w budę. -
Rufi wygrał swoje życie-znalazł swój własny, właściwy dom
Olga7 replied to Kasia77's topic in Już w nowym domu
Cioteczko coronaaj ,ja jeszcze bardziej cieszę się chyba ,bo niejako przyczynilam się nieco do zabrania z tamtej wsi Rufiego z niewoli ,gdy Pies wolny zapewnial nas ,iż ma dobry dom dla niego i tylko trzeba psa tam dostarczyć. Dopingowalam Kasię ,bo obie uwierzylysmy w ten rzekomy,dobry dom.Niestety,prawda o tym nowym domu prędko okazala się niewypałem a Kasia zostala z kolejnym bezdomnym psem na DT-już siodmym wtedy.Jakoś przetrwala ,choć utrzymanie Rufiego spadlo na jej barki głownie-niestety.Po m-cu prawie żadnej kasy na dt Rufiego nie przybywalo, ja jedynie b.skromnie kilka zl podsylalam ,ale to na ratlerka na kilka dni ledwo by starczylo a Rufi to kawał psa jednak.Dzięki Kasi jednak pies został wybawiony od bijących go ludzi i mógł żyć wolny,biegając kolo domu a nie wbity ze strachu przed bólem -w budę. -
Z tego co ja rozumiem z kilku rozm.tel. z wtatarą ,to Vanilek ma jechać do niej na bezpl. Dt ,ale już oglaszać chcą psa ciotki ,aby jak najpredzej szukać mu domu . Chyba ,że coś się zmienilo w ustaleniach ,ale to już cioteczka wtatara wie najlepiej .
-
Jesli są tacy podli ,że wywiezli psa bezczelnie i wywalili na stacji benz.to na pewno nie darują życia temu psu ,gdybyśmy kazali im tego psa zabrac, pozbyli by się go tym razem już bardziej skutecznie.Nie ma innego wyjścia jak szukać temu psu nowego domu .
-
Odliczamy dni do szczęsliwego wyjscia Dusieńki na wolność -w objęcia jej wybawicieli -rodziny p.Marty !!!
-
Rufi wygrał swoje życie-znalazł swój własny, właściwy dom
Olga7 replied to Kasia77's topic in Już w nowym domu
Wszyscy bardzo ,bardzo cieszymy się ,że piękny,mądry i skoczny Rufi ma w końcu kochających go właścieli i szczesliwy dom u nich !!! Kasia i jej rodzina nie musi już martwić się wyczynami sprytnego akrobaty Rufiego i jego dużym temperamentem ,ktory znacznie rozwinął się w domowych ,wolnościowych warunkach u nich. Teraz niech nowa rodzina Rufiego docenia tego pięknego psa -a Rufi -swych państwa i nowy ,wlasny dom !!! Dużo ,dużo szczęscia im wszystkim życzę !!!! :p:loveu::loveu::loveu: -
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
Olga7 replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='olalolaa']Jak na razie nic sie nie ruszyło, chgyba czekamy na ten transport z mężem Pani Asi na poczatku pazdziernika.[/QUOTE] Nie wiem ,czy ta inf się przyda ,ale na bazarku Kociejbandy widzę w jej profilu inf.,że [B]oferuje 25-09 transpost W-wa-Poznań .[/B]Nie jest to za bardzo po drodze wam i Olkowi może ,ale może cos pokombinować jakoś ? Krakow-W-wa-Poznań ?? -
Uciekinier ze schronu.Cudny Teodor na kanapie u Małgosi....
Olga7 replied to togaa's topic in Już w nowym domu
A ja tam będę zawsze pamiętać także Teodora ,pięknego kudlacza o poteżnym futrze ,ktory zmienil się w ślicznego ,aksamitnego pluszaka -Teosia : z powaznego ,dojrzalego kudlacza w ślicznego ,mlodziutkiego aksamitengo misia o pięknym futerku ..:loveu::p -
[quote name='wtatara']tytuł musi być rzucający sie w oczy [COLOR=Red][B]Tragedia Vanilka ze stacji benzynowej[/B][/COLOR] A w 1 poscie po tym opisie na kolorowo pogrubione napisać jaka jest sytuacja- na co zbieramy pieniązki i jako kwoty jednorazowe wpisac osoby [B]mozna poprosic o pomoc w ogłoszeniach i może bysmy pozapraszali osoby na wątek[/B][/QUOTE] Wtatara -bardzo dobry tytuł chyba podalaś :) Krótko ,zwiezle a treściwie !!
-
OBROŃMY zwierzęta przed cichym katem- DOŚĆ OKRUCIEŃSTWA!!!
Olga7 replied to gonia66's topic in Okrucieństwo
[quote name='dusje']Osoby przez Ciebie wymienione jak najbardziej mile widziane :lol: Zaprosisz Je do nas ?[/QUOTE] Myslę ,że bardziej ucieszą się te cioteczki, jesli zalożycielka wątku to uczyni.Satysfacja też większą będzie. -
OBROŃMY zwierzęta przed cichym katem- DOŚĆ OKRUCIEŃSTWA!!!
Olga7 replied to gonia66's topic in Okrucieństwo
[quote name='dusje']Witamy. Jestem zdania, ze powinnismy wyslac zaproszenie do wszystkich fundacji dzialajacych solidnie i uczciwie. Ich glos jest rowniez bardzo wazny.[/QUOTE] Ja też oczywiście tak uwazam : Każdy ma prawo walczyć o ratowanie zwierząt -zarowno osoby zupelnie prywatne ,jak i te związane z ruchem prozwierzęcym ,fundacjami ,stowarzyszeniami oraz wszelkimi organizacjami. Ja tylko ze swej strony podalam przykladowo kilka osób z tego forum ,jako te ktore byc może potrafią w tej walce dużo pomóc,dzięki swej wiedzy oraz doświadczeniu w obronie zwierząt.