Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. A może by wojtuś jakos też pomogl w lapaniu Dumki ? Pisalam już do niego 2 dwi wczesniej ,ale chyba nie zauwazył /zauważyla mego pw albo nie może ? Od Krakowa to spory kawalek chyba jednak i ludzie pracują ,nie każdy ma czas po pracy...Zeby tylko ktoś z mysliwych albo klusowników też nie strzelal do Dumki ,bo to duże niebezpieczenstwo i zagrożenie dla niej.Może jakoś Biafra dalo by radę skontaktować się z Kołami Lowieckimi tel. i jakos przekazac im ,że szukacie takiego psa -Dumki .biegajacego blisko lasu i po polach ??
  2. Przypomnę może ,że taki pies po narkozie albo znieczuleniu do zabiego może ,zanim wybudzi się zupelnie,zalatwiać się w różnych miejscach ,gdzie popadnie ,gdyż nie kontroluje wtedy wiadomo swego zachowania. Zatem może ograniczyć mu dostęp do dywanów itp.by nie zabrudzil . Oby wszystko było w porządku po kastracji . A Amik byl i będzie nadal psem-facetem a nie dziewczynką,choć jest po kastracji.Płci mu kastracja nie zmienila,na szczęscie .:razz:
  3. Dowiemy się jutro chyba ,ale wyglada na to ,ze nastepny dzien będą cioteczki starać się zlapać Jokera ..
  4. [quote name='Nevada']Irenko, ja też już nie mam telefonu do P. Bernarda, nie mogę sobie przypomnieć kto mi ten nr dał? może Madallena? ale na 100% nie pamiętam :hmmmm:[/QUOTE] Wpisalam w Google haslo : " przytulisko p.Bernarda dogomania" oraz -"Przytulisko dla zwierząt w Dębowej " : [URL="http://www.dogomania.pl/threads/183114-FIGA-z-przytuliska-SZUKA-DOMU%21-K%C4%98DZIERYZN-KO%C5%B9LE-6-letnia-do-mieszkania-po-sterylce"]http://www.dogomania.pl/threads/183114-FIGA-z-przytuliska-SZUKA-DOMU!-K%C4%98DZIERYZN-KO%C5%B9LE-6-letnia-do-mieszkania-po-sterylce[/URL]!! a ze swego starego posta na tym wątku odszukalam : [URL]http://www.toz.opole.pl/aktualnosci/przytulisko-w-debowej[/URL] [URL]http://www.mmopole.pl/artykul/przytulisko-dla-zwierzat-w-debowej-potrzebuje-pomocy-362918.html[/URL] [URL]http://www.goldenline.pl/forum/2271874/powazne-klopoty-w-przytulisku[/URL] a Pietrucha204 pewnie zna tel.do p.Bernarda ..Napisalam juz pw do pietruchy z prosbą o nr tel.
  5. [B]Może Figu[/B] by tu pomogla chociaż w transporcie W-wa -Katowice i to bezplatnie chyba ,bo jezdzi na tej trasie często i nieraz zabiera psy o koty. Albo takze [B]i ludka z W-wy [/B]przy okazji transportu innego zwierzaka.Trzeba zapytać je,moze akurat.
  6. [quote name='nigra1981']Njangu jesteś cioteczko nie do podrobienia:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Czyżby njangu nie był jednak wujem-maratończykiem a cioteczką-maratonką ;)?? Najważniejsze ,że njangu udalo się dopaść Ami zanim zebrał się do ucieczki ogromnym susem .:razz: Inaczej następne godz. by tam jeszcze te biegi za Ami byłyby uskuteczniane chyba.
  7. "[B]Gdyby to była jesień, to pomyślałybyśmy, że to psiobranie, bo psy znajdują się jak grzyby po deszczu w lesie. Siatkami je zbierać to mało. Nagminnie wyrzucane, porzucane, wywożone jak szmaty, stare buble, dają świadectwo przerażająco niskiego poziomu polskiego społeczeństwa. To, że są lepsze od wielu ludzi, to wiadomo, ale zawsze jest przykro, bardzo przykro gdy piękny, o wspaniałym charakterze pies narażony jest na niebezpieczenstwo i utratę życia z powodu bezdusznosci człowieka" "A kiedy ostatnia godzina przyjdzie na człowieka , to na progu tego drugiego wszechświata będą nań czekać wszystkie zwierzaki,dla których był dobry.[/B] [B] Będą swym zwyczajem machać ogonami i wpatrywać się w Boskie Oblicze. A w ich spojrzeniach będzie zawarta niema prośba: Panie Boże,my wiemy,że to grzesznik,ale nie bądź zbyt surowy. On był dla nas dobry." [/B][B][IMG]http://republika.pl/blog_qg_418782/699509/tr/2.jpg[/IMG][/B] [COLOR=purple]Te przejmująco piękne słowa Zuzki mówią bardzo wiele o Niej .....Żegnaj Zuzko ....Niech dobry Bóg dojrzy wszystko ,co dobrego uczynilaś dla naszych Braci Mniejszych a ludzi także ...I przytuli Cię serdecznie tak po Ojcowsku, jak na Dobrego Ojca przystało ,do swego serca ....[/COLOR] Serdeczne wyrazy współczucia Najbliższym oraz krewnym Zuzki-Krystyny a przede wszystkim Jej dzieciom oraz Mężowi. [IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/k/kaarsen/animaatjes-kaarsen-03490.gif[/IMG]
  8. [quote name='Klaudus__'][I]Olga mając wręcz gorące szczeniaczki nie zastanawiałam się,żeby poczekać z tydzień na uzbieranie deklaracji - ratowałaś kiedyś psy w bardzo złym stanie?? Jakby tak było - wiedziałabyś,że człowiek w takiej chwili nie myśli o dogo! Litości! Nie wiem co Ci te szczeniaki zrobiły,że tak Im wszystko utrudniasz! Bo chyba nie przenosisz faktu,że za mną nie przepadasz na te szczeniaki - prawda??[/I][/QUOTE] Chyba nawet wiem,dlaczego tak napisalaś :za to ,że za glosno pytalam w tamtą niedz.łapania Ami w W-wie przez Ludkę , w rozm.tel. z tobą ,kto tam byl skierowany od was -do łapania Amika. I wcale nie utrudniam żadnej pomocy ,ani Ami ani tym bardziej tym szczeniaczkom.Tylko jestem b.zaskoczona kwotą za ich leczenie oraz trzymanie w gabinecie i domu chyba /po pracy weta/ -no a jeszcze bardziej tym,że ten wet nie uprzedzil was ,jakie to mogą byc koszty. I nie żaluje żadnych pieniedzy na ratowanie psów -oby tych funduszy bylo jak najwięcej a psów do ratowania -jak najmniej. Jest to jednak kolejna nauczka dla nas wszystkich,aby jednak wypytać każdego weta o orientacyjne koszty leczenia oraz tym bardziej trzymania u danego weta psów -by potem nie bylo takich szokujących kwot rachunków -a w tym przypadku to chyba ok.50% tej kwoty 1800 zl -to koszty hotelowania tych szczeniaczków.Może mylę się,nie wiem. Mam jednak nadzieję,że uda się zebrać potrzebną kwotę na zaplacenie tego rachunku a wet może nieco jednak obnizy koszty za hotelowanie szczeniaczków. Rachunek nie powinien chyba być taki ogolny -brak tu wyszczegolnienia chyba za co jest wystawiony-tak mi sie wydaje,ale mozę nie mam racji. Jesli chodzi o mnie to swoj skromny udzial finans.-resztę-proszę przeznaczyć na leczenie tych szczeniaczkow . [COLOR="navy"]Dodam teraz,że pisalam o tym łapaniu Amika -we dwie osoby tylko-mając na uwadze pierwszą polowę tej niedzieli wylącznie. Wiadomo,że potem -już po godz.12-13 ej dolączyly tez Figu[COLOR="navy"] z TZ [/COLOR]oraz inne osoby ,ktore wydatnie bardzo pomogly w ujęciu Amika. Za to niedomowienie -przepraszam wszystkich pomagających [COLOR="navy"]w tej akcji[/COLOR] .[/COLOR] [COLOR="navy"]a szczegolnie wysportowanego Njangu-maratończyka ,ktory zdążył dobiec do Ami zanim ten zdolal odbiec dalej .[/COLOR]
  9. Może jednak one obie zostaly "uszczęsliwione" i zabrane z dobrego schronu ,gdzie choć spanikowane i bojące się wszystkiego -jednak czuly sie bezpieczne -bo dla nich byla to bezpieczna przystan,ich dom ?? Ten schron w Koninie jest chyba jednym z nielicznych ,gdzie psy niektore czują jak się jak w domu i wolą wracać tam niż byc w DT albo w nowym domu. Dumka jest tego przykladem chyba najwyrazniej a i Maczka moze też .
  10. Moze dziś uda się zlapać slicznego Jokerka ? Oby !!! :)
  11. [quote name='Agnieszka Co.']ja proponuję to co zostanie po ewentualnej kastracji Amiego lub sterylizacji jego nowej koleżanki przekazać na pokrycie długu w lecznicy za leczenie szczeniaczków, które Klauduś uratowała - dług wynosi ok 1800 zł, do czasu jego splaty, Klauduś nie uzyska tam pomocy dla innych potrzebujących zwierzaków. Pomoc jest potrzebna na już. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214203-Szczeniaki-zwyciężyły-zapalenie-płuc-DŁUG-W-LECZNICY-1800-zł!PILNIE-POTRZEBNY-DT-DS[/URL]!![/QUOTE] A ja proponuję ,by każdy ofiarodawca sam okreslil się ,czy i jaką kwotę chce przeznaczyć ewentualnie na to częsciowe pokrycie kosztow leczenia szczeniaczkow. Moim zdaniem nie można bylo narażać się na takie wysokie i wygorowane koszty leczenia u tego weta -jesli nie bylo to wcale z nikim uzgodnione i nie bylo na to uzbieranych żadnych kwot a nawet deklaracji . Czy ten wet trzymal szczeniaczki w swoim gabinecie i domu przez 2 tyg. czy też byly one jednak pod opieką u kogos innego ? Bo ja zrozumialam ,że wet trzymal je w swoim gabinecie . I zostawaly tam przez resztę doby same ,bez opieki żadnej ? I za to liczy sobie chyba polowę tej astronomicznej kwoty 1800zl ? Bo karma dla tych maluchow nie kosztowala chyba kilkaset zl z tej kwoty ? Jesli jest to wet ,ktory leczy od dawna wam te pszczynskie psy ,to nie powinien was zaskakiwac taką b.wysoką kwotą za leczenie 2 kilkutygod, szczniaczków i opiekę nad nimi w swym gabinecie a powinien okreslic na początku ,jakie to mogą być koszty a wtedy można bylo szukać chwilowego dt na czas tego leczenia. Zarobki wetow są tak wysokie,że nie muszą sobie dorabiac w ten sposob ,licząc na to że my jako fundacja niby, pokryjemy z uzbieranych ,wyproszonych i wyblaganych u ludzi pieniędzy takie wygórowane kwoty za tak malenkie szczeniaczki chorujące na zapalenie płuc. To już chyba duża przesada ze strony weta. Chyba niemal wszyscy czytajacy ten wątek są zbulwersowani taka sytuacją i tym dlugiem u weta.
  12. Gdyby byla potrzeba wyslać Oczkę i Kamę razem a Donka obu nie może przyjąć,to może w tym hoteliku by znalazly obie sunie miejsce ? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/208485-Hotelik-quot-Raszka-quot-w-Sarnowie-%28k.-Katowic%29.Wolne-2miejsca-w-domu%28dziadki%29-i-2-w-kojcach"]http://www.dogomania.pl/threads/208485-Hotelik-quot-Raszka-quot-w-Sarnowie-%28k.-Katowic%29.Wolne-2miejsca-w-domu%28dziadki%29-i-2-w-kojcach[/URL]
  13. [B]Bardzo smutna ta wiadomość o odejściu Zuzki .Odeszła kobieta o wielkim sercu dla zwierząt i pomagająca im z calym sercem przez wiele lat swego życia...Będzie teraz czuwać na swymi wszystkimi psami ,ktorym pomagała ......[/B]
  14. [quote name='Agnieszka Co.'][COLOR=blue][B]Mój wet mówił mi, że niektóre lecznice bezlitośnie naciągają fundacje. Wykorzystują to, że są to pieniądze społeczne i fundacja zapłaci.[/B][/COLOR][/QUOTE] [COLOR=navy]I ten przyklad ogromnej kwoty za leczenie 2 maluszkow jest tego dobrym dowodem chyba !! Te koszty leczenia trzeba koniecznie skonsultować z innym ,solidnym wetem -nawet z innego miasta ,takim bezstronnym .Nawert liczenie za pobyt jednego szczeniaczka po ok.40 zl/doba jest bardzo wygorowaną kwotą -w przypadku tak malutkich szczeniaczkow !! Myslę,że nie powinnas Klaudus w zadnym wypadku akceptowac takich kosztów leczenia oraz pobytu szczeniaczkow a koniecznie domagać się solidnej korekty tych kosztów ! Wyglada na to ,ze tym razem wet mocno liczy na hojność nie tyle fundacji ,co dobroczyncow -darczyncow z Dogomanii ,gdyz nie są to przecież psy z żadnej fundacji . Przecież te maluszki na pewno nie mogly być zostawiane tam same po zamknięciu gabinetu weta i musialy byc miec nadzor i opiekę w domu od wieczora do rana .Nawet jesli wetka zabierala je kazdego dnia do domu ,to koszt opieki za 2 szczeniaczki za 1 dobę nie może wynosic np.50-80 zl/doba .Bo skąd urosla az taka ogromna kwota ? Trzeba bylo już na początku ustalić orientacyjnie koszty pobytu i leczenia maluchów jednak i wtedy mzoe szukać innego weta albo DT maluchom. [/COLOR]
  15. [quote name='abra43']:bye::bye::buzi:A jeszcze o schronisku w Brodnicy w czasie wakacji jest bardzo dużo odwiedzających to schronisko i każdy jest zachwycony pieski z tego schroniska jada do Szwecji no i na terenie Polski nawet do odległych miast są bardzo dobrze karmione maja duże wybiegi są kąpane i szczotkowane a przedewszystkim personel tego schroniska jest oddany tym zwierzetom koty mimo że jest kociarnia ale tylko do drzemki biegaja luzem wszystkie kotki i suczki są sterylizowane i czipowane wiem bo działam w towarzystwei ochrony praw zwierząt jak i w towarzystwie opieki nad zwierzętami i jestem czesto w schronisku zreszta na stronie schroniska to widac pozdrawiam wszystkie cioteczki a wszczególnosci Nigre i Amisia[/QUOTE] Ja mam mieszane odczucia gdy slyszę o tych adopcjach na zachód nieraz ,choc czytamy na dogo nieraz ,że niektore psy np.w Szwecji mają tam normalne,dobre doby po takich adopcjach .Jednoczesnie slyszalam tez ,że psy wysylane przez niektore fundacje do Szwecji docierają tam zmęczone bardzo a gdy okażą tylko nieco zdenerwowania lub zbyt gwaltownie jaka dla nich zachowują się /szczekanie lub lekka agresja ze strachu/ wtedy są natychmiast usypiane .I nie wszystkie psy docierają tam w dobrej formie psych.i fiz. ,co też powoduje ich eutanazję tam.Ile w tym prawdy ,nie wiem do końca.Nie bylam tego świadkiem.
  16. [quote name='AgaG']Ja odkąd przeczytałam o Promyku nie mogę spać spokojnie.. a co do jego przyszłych losów. jest osoba w Krakowie gotowa go adoptować.. i uratować z tego miejsca, gdzie jest.. Ale czy ci, którzy zgotowali mu ten los, oddadzą go?[/QUOTE] Można starać się o odzyskanie Promyka ,gdyż jego pobyt w tym niby "hospicjum " jest niezgodny z warunkami adopcji ,do jakiej zostal wydany z Polski .Tu juz prawnicy mogą wypowiedzieć się ,jaka jest szansa uratowania Promyka i zabrania go stamtąd,by mogl godnie i normalnie żyć ,nie jako material doświadczalny dla bezwględnych chirurgów .
  17. [quote name='AgaG']Wpisz go po prostu w post, który piszesz, zaznacz, że chcesz się podpisać. Jeśli imieniem i nazwiskiem, dopiszę do listy.njesli tylko nickiem, też podkreśl, że masz takie zdanie jak sygnatariusze. Już mailowo prosiła mnie o to Tamb i jej mąż. Dopisałam ich :) Patia, Olga 7 podałyście linki do wątków, które uwzględniliśmy w liście otwartym w załączniku, gdzie są linki. To, co się tam czyta, daje do myślenia. Przeraża to, że wolontariusz pokocha psa, któremu szuka domu, a potem jeśli ten pies wyląduje w Niemczech, to często wszelki ślad o nim ginie.. Współczuję wszystkim wolontariuszom, których to spotkało i pewnie codziennie myślą o tym, co się dzieje z tym czy tamtym psem. Mnie chyba szczególnie przeraża wątek psa Promyka ze złamanym kręgosłupem. oto link: http://www.dogomania.pl/threads/135543-Niepe%C5%82nosprawny-Promyczek-znalaz%C5%82-dom-w-Niemczech-%29/page56 Rzekomo otrzymał dom stały, w rzeczywistości przebywa w hospicjum, w tym celu, by w klinice pewnego doktora były na nim przeprowadzane bezsensowne operacje w celach ćwiczeniowych, bo psu oczywiście zdrowego kręgosłupa to nie wróci.. Hmm ludzi na wózkach, gdzie diagnoza jest jedna: uraz kręgosłupa jest nieodwracalny nie męczy się operacjami, po których tak wielki jest ból gojenia się itd.. ale ci, którzy zgotowali tak straszny los Promykowi, śmią postrzegać się jako jego dobroczyńcy. Ciekawe, gdyby byli na miejscu tego nieszczęsnego psa. Na dodatek to hospicjum prowadzone jest przez osobę niestabilną psychicznie, całą w sznitach po samookaleczeniach, która sama na stronach niemieckich przyznaje się do swych problemów psychicznych.. Zerknijcie na wpis welington z tego watku: napisała tak: "diuna_wro, pytalas sie czy Promyk bedzie mial inne zwierzeta do towarzystwa? Tu masz odpowiedz : http://www.kleintierpraxis16515.de/gelaehmt.html To jest strona tzw. Gnadenhof - hospicjum dla zwierzat" To wciąz szokujące i wstrząsające,co czytamy-jaki los może często spotkać psy /nie tylko z Polski/ gdy zamiast adopcji i normalnych domów -skazywane sa na torturowanie w rękach takich oprawców i wyrachowanych sadystów -jak chocby ten przyklad oprawcy Promyczka !! Bo jak inaczej nazwać to katowanie psów oraz innych zwierząt w imię tzw.wyższej koniecznosci niby a w gruncie rzeczy dla ogromnych zysków firm oraz koncernów ,nie tylko farmaceutycznych ale i różnych innych. Np.producentów karm i odżywek dla zwierząt itp. To ogromne ciepienie Promyczka wpakowanego w łapy tego psychopaty niem. nie może zostac niezauważone . Nie ma pewnie żadnej szansy by wyrwać Promyczka w łap tych .ktorzy skazują go na te okrutne doświadzczenia ? Czy odebranie tego Promyczka nie jest jednak możliwe ?? Ile tysięcy takich zwierząt jest katowanych/męczonych tylko po to ,by bezwzgledni ,okrutni ludzie mogli zarabiać na ich cierpieniu ?? Na pewno wiele setek ,tysiecy każdego roku . Czy Promyka powinno się podawać kolejnym cierpieniom by dokonywac kolejnych doświadczeń na nim ?? Czy tak wyglada jego adopcja i "nowy dom " w Niemczech ? Gerade angekommen. OP ist beendet. 8 Stunden warten und bangen endlich vorrüber... Co mozemy zrobić by choc utrudnić i nie pozwolić na skazywanie następnych zwierząt na udręcznie w ogromnym cierpieniu ?? Zróbmy co tylko można,by nie skazywać zwierząt na okrutne metody doświadczeń dokonywanych każdego roku na kolejnych tysiacach ich ofiar -na tysiącach różnych zwierząt -nie tylko psów ,kotów ,królików ale i wielu innych . Ocalmy przed takimi cierpieniami choc nasze polskie psy !! W tej kadencji sejmowej nie ma już szans ani sensu na licznie na to ,iz sejm jeszcze zajmie się sprawami bezdomnych psów . Teraz trwa walka o wygranie wyborów i mandaty poselskie i obecni poslowie nie mają ani czasu ani glowy a ostatnie posiedzenie sejmu odbylo się niedawno. Trzeba walczyć o nowe ,lepsze ustawy i ochronę zwierząt juz w następnej kadencji sejmu-po wyborach .
  18. [quote name='Klaudus__'][I]Ze mną się nikt nie kontaktował... [/I][/QUOTE [B]Fw: adopcja Didi z Pszczyny .. [/B][INDENT] [COLOR=blue] [B]Napisał [B]Kaas1[/B][/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]jeszcze nikt się nie kontaktował. Czekam na wiesci i pozdrawiam Kasia[/B][IMG]http://www.dogomania.pl/images/misc/quote_icon.png[/IMG][/COLOR] [B][COLOR=navy]Może jednak warto zastanowić się i sprawdzic ,czy to bylby dobry dom dla Didi i skontajecie się Klaudus i Budresek z Kaas1 w spr. tej ewent. adopcji Didi ??? Czas ucieka i adopcja może byc niedlugo nieaktualna . :shake: Ja widac Kaas czeka na kontakt z waszej strony a Wy na kontakt z jej strony -i tak nigdy mozecie się nie skontaktować- w takim sposob .. :razz:[/COLOR] [/B][/INDENT]
  19. [quote name='Jaaga']Jest tchórzem, nie ma żadnej zawziętości teriera. Jedynie jest głośna. Jak widziałam teriery niemieckie, to całkiem się od niej rózniły zachowaniem. Były odważne, pewne siebie. W domu jest super grzeczna i spokojna, na zewnątrz uwielbia pilnować domu i obszczekuje z daleka każdego przechodzącego człowieka. Jednak nie zbliza się do ludzi. Erko, a może ją ostrzyc dla odmiany? Tylko nie wiem, czy to coś dałoby, bo przecież znowu odrośnie, a nie każdego stać na regularne wizyty u fryzjera. Sama już nie wiem, czy jest jakiś sposób na jej wyadoptowanie. Przez swoja nieufność i szczekliwość w nikim odwiedzającym mamę nie wzbudza sympatii. Jak ktoś wchodzi do mamy do mieszkania, to od razu o tym wiem, bo słychać tylko ujadanie z dołu.[/QUOTE] Może jednak nie strzyc jej teraz na zimę ,bo będzie jej zimno .Ona nie jest aż takim futrzakiem przecież a wyglada b.ladnie w swym na turalnym futerku. Zgubilam banerek Teri ,chyba gdzies byl na wątku ...No i żeby Teri nie trafila do budy w kojcu ,bo ona koniecznie musi mieszkać w domu jednak ,nie na podwórku zima-lato ...
  20. Może jednak uda się zlapać tego pięknego kudlacza Jokera bez narażania go na Sedalin ,ktory nie jest wcale taki zupelnie nieszkodliwy dla organizmu ? Jesli daje podejsc do siebie blisko i robic fot. to moze zdobędzecie jego zaufanie i da zalozyc sobie obrożę jednak albo pojdzie za kims do mieszkania ?? Tak kombinuję sobie ...:razz: A Roszpunka lap tego cudnego Jokerka do siebie ,poki ktoś cię nie uprzedzi ..;)
  21. Nie sposób nie widzieć na tym forum tego cytowanego też wątku ,na ktorym umieszczone są także różne wypowiedzi oraz informacje w temacie wywozu psów zagranicę oraz ich bardzo różnych losach -nieraz b.tragicznych być może.Mogą trafiać nie tylko do zach.laboratoriow ,niestety. Fakty i dane tam podawane nie ukrywają b.smutnej prawdy ,byc może o smutnym i b.tragicznym losie niektorych psów trafiających na zachód Europy ,a glownie do Niemiec chyba.Kto wie,czy nasze polskie psy nie wędrują potem transportami do chińskich rzeżni,jesli tysiące psów z Niemiec są dostarczane do Chin na mięso...Musimy zrobić co tylko jest możliwe ,by udaremnić wysylanie naszych psów na dręczenie,katowanie oraz cierpienia z rąk wszelkich oprawców i psychopatów -pracujących we wszelkich laboratoriach ,czy pseudodoświadczalniach niem. http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzie%C4%87-wyadoptowuj%C4%85c-poza-granice-Polski!!!
  22. [quote name='Agnieszka Co.']ja proponuję to co zostanie po ewentualnej kastracji Amiego lub sterylizacji jego nowej koleżanki przekazać na pokrycie długu w lecznicy za leczenie szczeniaczków, które Klauduś uratowała - dług wynosi ok 1800 zł, do czasu jego splaty, Klauduś nie uzyska tam pomocy dla innych potrzebujących zwierzaków. Pomoc jest potrzebna na już. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/214203-Szczeniaki-zwyci%C4%99%C5%BCy%C5%82y-zapalenie-p%C5%82uc-D%C5%81UG-W-LECZNICY-1800-z%C5%82%21PILNIE-POTRZEBNY-DT-DS"]http://www.dogomania.pl/threads/214203-Szczeniaki-zwyciężyły-zapalenie-płuc-DŁUG-W-LECZNICY-1800-zł!PILNIE-POTRZEBNY-DT-DS[/URL]!![/QUOTE] Zajrzalam na wątek maluszków i wpisalam nawet kilka zdan: Taka b.wysoka kwota za 2 tyg.leczenia i pobytu 2 szczeniaczków w tej lecznicy ??? To bardzo wysoka kwota -tym bardziej za tam malutkie szczeniaczki . Może ta wetka jakos uzasadni tę kwotę astonomiczną jednak ? Bo chyba polowa tej kwoty to naleznosć za trzymanie tej maluszkow w kontenerze w gabinecie weta ??? Czy nie bylo innej możliwosci leczenia u innego weta -no i wstepnego okreslenie przez weta kosztów ?? Prawie 2 tys. zl za niezbyt skomplkowane chyba lecznie -bez żadnych operacji chyba itd.- to b.duza suma jednak . Wiemy o leczeniu zapalenia płuc ,ale to i tak wysokie koszty. [url]http://www.dogomania.pl/threads/214203-Szczeniaki-zwyci%C4%99%C5%BCy%C5%82y-zapalenie-p%C5%82uc-D%C5%81UG-W-LECZNICY-1800-z%C5%82!PILNIE-POTRZEBNY-DT-DS[/url]
  23. [quote name='Klaudus__'][I]Przed momentem rozmawiałam z Panią doktor i zapytałam ile leczenie wyniosło - o mało nie zemdlałam.... Ja pierdziele - oszaleć idzie!! Błagam o wydarzenie na FB - sami nie damy rady - to szaleństwo...[/I][/QUOTE] Taka b.wysoka kwota za 2 tyg.leczenia i pobytu 2 szczeniaczków w tej lecznicy ??? To bardzo wysoka kwota -tym bardziej za tam malutkie szczeniaczki . Może ta wetka jakos uzasadni tę kwotę astonomiczną jednak ? Bo chyba polowa tej kwoty to naleznosć za trzymanie tej maluszkow w kontenerze w gabinecie weta ??? Czy nie bylo innej możliwosci leczenia u innego weta -no i wstepnego okreslenie przez weta kosztów ?? Prawie 2 tys. zl za niezbyt skomplkowane chyba lecznie -bez żadnych operacji chyba itd.- to b.duza suma jednak . Wiemy o leczeniu zapalenia płuc ,ale to i tak wysokie koszty. Piszę tu ,gdyz ma to zwiazek z watkiem Ami i chodzi o pomoc finans.tym maluszkom. [B]Jak na moj babski rozum -to kwota jest zawyżona o 2/3 przynajmniej -a nawet o 3/4 ..Ile można policzyć za leczenie zapalenia pluc i trzymanie oraz karmienie takich maluszków kilku tygodniowych w gabinecie ?? Niechby to bylo np.500 zl już ,ale nie 1800 zl !!! :roll::crazyeye: Dwa tyg. trzymania maluchow i leki -antybiotyki oraz nieco karmy . [/B]
  24. [quote name='Leszek Sokołowski']Witam, wraz z żoną poznaliśmy dzisiaj Fuczi jest słodka i kochana ;) faktycznie nie jest ufna jednakże mamy nadzieje,że pomału się zaprzyjaźnimy ;) za tydzień jedziemy ponownie z naszym psiakiem zapoznać ich ze sobą,jeśli wszystko pójdzie dobrze i Fuczi nas zaakceptuje to w przyszły weekend będzie miała nowy domek i kochającą rodzinkę. Pozdrawiam[/QUOTE] To b.dobra wiadomość dla Fuczi i dla nas takze !!!:) Dodam jednak ,że byc może poznawanie się obu psow może wymagać wiecej czasu i najlepiej sprawdza się to juz w nowym domu chyba-gdzie psy znajdują się w domowej atmosferze i bez presji oraz stresu.Ale pierwsze wrażenia też sa ważne,wiadomo.
  25. Myslę,że Dumka nie tak latwo dalaby się zlapac samej Martce albo Biafrze ,bo jest jednak nieufna bardzo i jej głowną myślą od czasu zabrania jej ze schronu jest chyba chęć panicznej ucieczki i powrotu do schronu ,ktory byl dla niej bezpiecznym domem chyba,bo innego cale swe życie 11 lat ,nie miala.Wątpię,czy dalaby się zlapać przypadkowym,obcym ludziom ,ale czasem cuda się zdarzają,kto wie. Moze być juz b.zmęczona i glodna i sprytne ,spokojne podejscie jej i zlapanie może jakimś cudem uda się predzej.Chyba jednak nie obędzie się bez żmudnego szukania i namierzania Dumki-oby tylko się udalo i Dumka wrócial do Biafry.Dumka wyraznie nie czuje się bezpieczna poza swym rodzinnym schronem i wszystko inne napawa ją strachem.Może jednak z biegiem czasu uda się zmienić jej życie,ale wymaga to b.wiele cierpliwosci i serca oraz zrozumienia jej psychiki-psa wymagajacego dlugiej chyba socjalizacji. A teraz żeby tylko Dumka nie zaplątała się gdzieś w lesie we wnyki ,bo wtedy to już chyba nikt jej nie znajdzie żywej ...:shake:
×
×
  • Create New...