Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. [quote name='wtatara']Pani jest zdecydowana.Czekamy teraz na odstawienie od maluszka i transport. Sunia zostanie wysterylizowana w Krakowie[/QUOTE] Widzę,że trafnie podesłalam wtatarze wątek ślicznej Gapci i doradzilam pomoc w transporcie przy pomocy niezawodnej cioteczki Figu ,ale czy maluszek nie za wcześnie zostanie pozbawiony swej mamy ?? Może nowy dom niech poczeka jeszcze ,choć 2-3 tyg. ,aby sliczny maluszek podrósł jeszcze ? Teraz będzie na pewno bardzo tęsknil za swoją mamą ...
  2. Nie zimno może jest najgorsze dla Jokera w tej chwili ,bo nie ma zimy jeszcze ,ale różne inne niebezpieczenstwa ze strony okrutnych ludzi i krzywda jaką mogą mu wyrządzić albo ktoś go Jokera zaskoczy spiącego i pojmie go ,jesli mu się uda a następnie zabierze nie wiadomo dokąd i na jaki los.... By nie trafil na jeszcze gorsze życie niż bezdomność ,gdzie jest choc dokarmiany-np. na życie na lancuchu w czestym glodzie i bez wody... [IMG]http://i55.tinypic.com/b5kzl2.jpg[/IMG] [SIZE=3][COLOR=red][B][SIZE=4]Kto może pomóc albo doradzić ,jak bezpiecznie złapać b.nieufnego, bezdomnego psa z ulic osiedla w Kielcach ?? Potrzebna konkretna pomoc w odlowieniu Jokera !!! [/SIZE] [/B][/COLOR][/SIZE]
  3. [quote name='Norel']Czy on się już nadaje do DS???.......[/QUOTE] A czyżbyś Norel byla/był zainteresowany adopcją pięknego ,przystojengo ,choć b,chudego jeszcze Rewizora ? Rewizor na pewno wart dobrych ludzi i dobrego domu . Patrząc dzis na te fot.leżącego potwornie wyniszczonego doga mam wrażenie ,że nie mial chyba nigdy dobrego domu i pozbyto się go bez sumienia i skrupułów.Inaczej wlaścieciel dawno byl go szukal i oglaszal a pies by cale m-ce nie tulal się glodując i narażając swe życie w różnych miejscach ,często niebezpiecznych dla niego jak chocby stacje PKP,perony i pociagi i cudem tylko uniknął tragicznej śmierci za przyczyną róznych sadystów, okrutnych ludzi.Tp prawdziwy cud ,że przetrwał wiele tygodni chyba na takiej tułaczce.Gdyby nie czujosc i dobre serce joanki40 to kto wie,jak dlugo by jeszcze przetrwał i pożył w taki tragicznym stanie i niebezpieczeństwach ,jakie mogly mu zagrażać.
  4. [quote name='Incia']A proszę bardzo! Tylko wiesz, tu jest kilka fajnych ciotek, co zakręcić nóżką potrafią:lol:[/QUOTE] Ale poki co to może razem ta cioteczki i wuju zatanczycie kolo Jokerka ,co by dla się porwać wam i oblaskawić ?;) Może to już jutro uda się zabrać Jokera z ulicy ? On chory biedak a noce teraz takie zimne...
  5. Bardzo i mnie ucieszyla wiadomość o zlapaniu doga-wędrownika pociagami i bywalca stacji PKP. Moze zapytajcie o miejsce w hoteliku "Raszka" kolo Katowic -u Emiś ? To bliżej was a opieka dobra . Dogi nie są psami nadającymi się do kojca i do budy-wiadomo.A tym bardziej taki wychudzony i wycienczony pies jak ten.Napisalam o tym hoteliku na wypadek,gdyby nie bylo innej możliwosci zapewnienia mu należytych,domowych warunków,tak chocby przejsciowo ,ale jesli Glutofia wzięla doga pod swoje skrzydła opiekuncze ,to zadba juz o niego należycie oraz o jego dalsze losy.
  6. [quote name='dorobella']A może ktoś z Gliwic dowiedziałby się na jakiej trasie jeżdżą drużyny konduktorskie, z Gliwic dokąd. Może ta ładna blondynka była kierownikiem pociągu i może wie co się z psem stało. Oni pracują w turnusach, jest szansa spotkania.[/QUOTE]... Najlepej osobiscie udac sie do dyz.ruchu na tej stacji gdzie byl dog i podając datę i godz. oraz trase pociągu ustalic nr pociągu i namiary na tych kolejarzy -konduktorow i kier. pociągu .. No i pkp przez tel. swoje sluzbowe i krótkofalowki chyba /tel/ mogą zaraz porozumiec się na wet przy was -joanka ,czy cos wiedzą o tym dogo albo do innych niech dzwonią po linii kolejowej i sluzb. -do tych w trasie jadacych takze..
  7. [quote name='joanka40']Nikt nie dzwoni,żadnych informacji. Pies zapadł się jak kamień w wodę. Założyłam jeszcze raz wątek na INFO KOLEJ /w dziale przewozy regionalne - śląsk/ oraz na ForumKolejowe , też w dziale przewozów regionalnych. Niestety nie umiem kopiować poszczególnych wątków, tak aby można kliknąć np.na ForumKolejowym na wątek zamieszczony na dogomanii.[/QUOTE] Moze wysadzono go gdzies na trasie i blaka sie teraz po wsiach ? Oby tylko ktos go nie zlapal i nie uwiesil na lancuchu przy godpodarstwie albo jeszcze gorzej -na polach ,zeby np.odstraszal dziki od kartofli itp. -moze tam prędko pasc taki wycienczony i chory moze a tam zostawiony i rzadko byle czym karmiony albo wcale ...:shake: [B]Miejmyy jednak nadzieję ,że wroci na tę stacje albo inną czy w okolice pkp gdzies ,chocby na tych stacjach i ktos zawiadomi dyzurnego ruchu albo jakis kolejarz-konduktor zglosi ,gdzie akurta go widzial ..Gdyby tak ci kolejarze wiedzieli o nim i przetrzymali go w wagonie pocztowym albo slużbowym i odstawili do tych,ktorzy chcą mu pomóc !! Moze poprosć Joanko o taką wersję -takie przetrzymanie doga w danym pociągu ? Nieraz ten sam pociag wraca tego samego juz dnia . A moze obiecac jakąś nagrodę za zlapanie tego doga ?? chocby np.100 zl ? [/B]
  8. [quote name='AgusiaP']Jestem na zaproszenie Olga7 zapisuje jak tylko będę miała chwilkę wrócę[/QUOTE] Agusiu,jesli tylko mozecie -moze z Monicą -pomoc w czyms joance i innym -nie tylko osobiscie ,ale choc przez net ,to bardzo chyba przyda się ta wasza pomoc.Pisalam do Mysza1, ale nie wiem ,czy to dobry nick a chodzilo o ciotkę mysia_? Ta Mysza1 miala byc zwiazana ze schronem,wolontariatem chyba.
  9. Moze to i lepiej,że nie ma kto posluzyc sie chwytakiem ,bo po takim lapaniu psu zostaje chyba ogromna trauma na cale życie ...Siatka jest chyba lagodnieszym sposobem odlawiania psa. Ale siatki TOZ nie ma chyba? Jednak Sedalin jest moze mniejszym zlem w takim lapaniu psa ..Szkoda tego Jokerka i boję sie ,by ci pijani albo ini okrutni ludzie nie skatowali go..
  10. No to obyśmy dlugo młode i piekne byl-wszystkie;) .A kwotę moze nieco wyolbrzymilam i zaokraglilam mocno...:razz:
  11. Chyba biega tam jednak glodna ,jesli nie żywi się tą padliną cuchnącą i z robalami ...Moz eten glod ją zmusi do przyjscia na teren posesji gdzies i da się zlapac ...
  12. [quote name='Randa']Przecież miałaś tylko umówić się na wizytę przedadopcyjną, wcześniej przecież Pani rozmawiała z Ronją?:lol: Sama Ciotka sobie winna jesteś:lol:[/QUOTE] To wlasnie w celu ustalenia terminu wizyty byly te tel.do niej A ty ciotka nie musisz byc tak rodosnie zlosliwa ,bo to urodzie szkodzi,szczegolnie w wieku średnim.:evil_lol::lol:
  13. Trudno dziwić się wystraszonemu wielkim miastem Amikowi -byc moze psu ze wsi ,ktory nie byl moze nawet nigdy w domu /mieszkaniu ,że prowadzony w srodku nocy -po ok.6 godz. jazdy autem . Najlepiej by bylo by kazdy adoptujacy psy mogl zabierac je osobiscie do nowego domu.
  14. Cioteczki -nie robmy znów problemow na watku Amika .Każdy ma swoje racje ,ale musimy stwierdzić ,że nieslusznie oskarżono Ludkę o to ,że to z powodu jej braku odpowiedzialnosci Amik wyslizgnął się z PORZADNEJ ,MOCNEJ OBROZY -a tak nie bylo. Zatem prosimy Nutusię ,by pokazala nam fot. tej obroży zalożonej Amikowi na podróz do Ludki -do W-wy i kazdy bedzie mogl zobaczyć ,czy można bylo oskarzać Ludkę o zaniedbanie w doprowadzeniu psa z parkingu do bloku -w srodku nocy ,an obcym psu terenie w stolicy .
  15. [quote name='Roszpunka']Czytaj posty wyżej - Pasja dostała radę żeby łapać go na kiełbasę albo gotowaną wątróbkę... Taką pomoc zaoferował TOZ.[/QUOTE] Czytam pospiesznie -ale pamietam ,że to ja pisalam o tej wątrobce got. -na wabia do lapania psa . /zaraz musze jechać i nie mam kiedy czytac kilku str./.. [B]To co robi tam TOZ w Kielcach ??? Daje tylko dobre rady -wyczytane na wątkach dogo ??? [/B]
  16. Dusia i Misia to takie piekne kudlaczki ..Dziwię się tej p.E. z Cz-wy ,że jednak odwrócila się od Dusi i nawet nie raczyla chyba skontaktować się także z Ronją -. Za to b.chętnie uskuteczniala ,na moj koszt mile opowieści ,jaki to super dom będzie mieć Dusia u niej . Czasem nie warto chwalić dnia przed zachodem slonca . Dusia nie jest zatem warta tej pani i doczeka lepszego ,bardzie odpowiedzialnego domu . Rozumiem,że ktoś wycofuje się z obietnicy adopcji danego psa ,ale wypada choć napisac na wątku albo odp.na wiad. -sms lub zadzwonić na 1 min. do Ronji albo Pipi czy do mnie. I po co byly te prosby o liczne fot. Dumki -nawet po tych na watku ? Tylko zabieranie czasu nam i robienie pustych obietnic .
  17. [quote name='Incia']Kochane, właśnie rozmawiałam z bardzo miłym Panem ze Straży Miejskiej. Ale niestety...nie mają ŻADNYCH możliwości pomocy w złapaniu pieska. Nie posiadają siatki ani chwytaka, i w ogóle uprawnień do pomocy w tego typu sprawach. Tylko i wyłącznie TOZ!!![/QUOTE] [B]A co na to TOZ w Kielcach ?? Przecież tam macie TOZ !!! Poprosic trzeba jak najpredzej -inaczej nie zlapicie cioteczki Jokera ...[/B]
  18. J[B]esli można i nie jest to niebezpieczne -to moze dac mu ten Sedalin ale większą dawkę jednak ?? To w żelu jest chyba ? Joker nie jest zdrowy zupelnie jak widac a z kazdym dniem stan lapy i chorych oczu oraz depresja -nasilają się ...:shake: No i nocami tam marznie ,teraz takie zimne noce już są .. i mogą tam pobic go sadysci albo pies pogryzc ...:shake:[/B] [B]Trzeba jednak jakos okresli jego wag chyba ,by dostoswoac ilosc Sedalinu ...[/B]
  19. [quote name='olga7'][B][SIZE=3][COLOR=blue] Taka śliczna pingwinka ,grubasek z tej koteczki [/COLOR][/SIZE][/B]:) Zdrowe i dobrze utrzymane koty moga żyć i ponad 20 lat nawet a wyjątkowo też nawet i dluzej. [B][SIZE=3][COLOR=magenta]Ta kotka śliczna jest i dostojna ,elegantka taka .Piękna kotka.:p:loveu:[/COLOR][/SIZE][/B][/QUOTE] To niedobrze,że ta kotka dostaje hormony. Takich hormonów nie można dawać kotok i suniom zbyt często ,a tylko sporadycznie i nie moga one zastępować strerylizacji .Te hormony nie sa obojętne dla zdrowia zwierząt a podawnaie ich częściej niż raz nawet powoduje duże szkodliwe zmiany w organizmie.
  20. Liczymy zatem ,że te psy Soemy może akurat sprawdzą się przy szukaniu Dumki ?? Kto wie ?? Czasem nawet takie psy nie mające do tego przygotowania ani charakteru -predyspozycji do pomocy w takich poszukiwaniach -mogą okazać się pomocne .Może jakimś cudem tak się zdarzyć . Gdyby jednak więcej ludzi z tamtych okolic czy Krakowa moglo się przyłączyć do was -to szansa odnalezienia Dumki bylaby duzo większa ....Może te cioteczki by wzięly choc jednego sprytnego psa ze sobą ,jesli mają takie ??
  21. No wlasnie !!! Bardzo przydają się w takich poszukiwaniach inne psy !! W przypadku np.Ami po ucieczce w W-wie na terenie osiedla w i okolicachdużym terenie gdzie biegal -wlasnie jamniczka Nutusi wywąchala go w krzakach i to pozwolilo go zlokalizować !! Także w szukaniu Dumki wszelkie psy towarzyszące poszukującym mogą bardzo ,bardzo byc pomocne w wręcz niezastąpione !!! Moze teraz psy Soemy także uratują Dumkę i odnajdą slady do niej ??? OBY !!!
  22. Wyslę zaraz wątek i dzwonilam już do ciotki pracujacej na PKP . Niestety-jdzie teraz do Lublina pociagiem i jest zly zasięg ,ale zdązylam ogolnie przekazac inf.i tez radzi by osobiscie chodzic w tej spr. do zawiadowcow stacji gdzie przemeieszcza się dog,bo takie rozm. i zostawianie tylko konduktorom inf.oraz nr tel. do joanki to za malo .Trzeba w to zaangazaować szefowstwo danej stacji albo tych stacji ,gdzie może jezdzić ten pies -np.PKP Częstochowa-zawiadowcę . [SIZE=3][COLOR=blue][B]Dowiedzialam sie teraz od nescci kto z ciotek jest tam na Slasku i moze ewent. pomóc : Justyna85 -Ruda Sl.-schronisko , Aneta-SOS dla zwierzat-Katowice , Mysza1- Schronisko oraz AgusiaP i Monica26 -z Dądrowy Gorniczej -obie .[/B][/COLOR][/SIZE] AgusiaP jest poza domem teraz.pisalam wczoraj pw.
  23. Joker chyba duzo krzywdy zaznal od ludzi ,jesli jest taki nieufny ...moze to i dobrze z jednej strony ,bo trwa tam juz jakis czas i jakos żyje ale teraz nie da się za to zlapac ..
  24. Choć opisywana sytuacja i bląkającv się po dworcu -peronach oraz jeżdzacy pociagami samotny ,bezpanski dog wydaje się malo prawdopodne ,to po rozm. tel. z joanką wiemy już ,że tak jest faktycznie .Trochę niedowierzalismy by taki wielki dog tak samopas wloczyl sie po stacji pkp i wsiadal do pociagu ,ale taka jest chyba prawda a cioteczka joanka jest osobą dorosla .Nie jest to żart-niestety.Pies potrzebuje natychmiastowej pomocy ,bo jest b,wychudzony i oslabiony chyba.Dokarmiają go przypadkowi ludzie -jesli ulitują się nad nim i wyżebrze cos od kogos. Byc moze ktos go porzucil na stacji czy w pociągu i teraz trzyma się pociągow i stacji. Pisalam juz dzis do AgusiP z Dabrowy Gorniczej ,ale ma teraz net tylko w pracy.Jutro zadzwonię. Jest stamtad chyba Monica26 takze ..
  25. Zeby tylko Dumka nie trafila w tych lasach na jakies wnyki albo inne nieszczęsie ...:shake: Moze poszla juz gdzies dalej albo kręci się za teren lesnym ,bliżej zabudowan ,bo glodna jest pewnie juz bardzo ....:shake: Moze w niedz. uda się ją znalezc ...
×
×
  • Create New...