Jump to content
Dogomania

Olga7

Members
  • Posts

    5410
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olga7

  1. [quote name='supergoga']No jest, ale niestety w niebezpieczeństwie. Co ja zrobie jak nikt nie da jej domu.[/QUOTE] Koteczka jest w Poznaniu chyba ? A cioteczki poznanskie nie poradza nic ,jakiś dt moze czy Bezpl.Dom Tymczas. nie jest realny ?? [B][SIZE="3"][COLOR="blue"]Bardzo ladna jest ta kotka -taka okazala i elegancka !! :p:razz:[/COLOR][/SIZE][/B]
  2. No i co z Jokerkiem ? Może dal się podejsc wieczorową porą i laskawie pozwolil się zlapać milym cioteczkom ?? :)
  3. [quote name='malinaoona']przeczytałam 17 :lol: sorry, zmęczona po pracy jestem...[/QUOTE] [B][SIZE=3][COLOR=blue] Taka śliczna pingwinka z tej koteczki [/COLOR][/SIZE][/B]:) Zdrowe i dobrze utrzymane koty moga żyć i ponad 20 lat nawet a wyjątkowo też nawet i dluzej. [B][SIZE=3][COLOR=magenta]Ta kotka śliczna jest i dostojna ,elegantka taka .Piękna kotka.:p:loveu:[/COLOR][/SIZE][/B]
  4. [quote name='Martika@Aischa']Jestem na zaproszenie Olgi ....czy wiadomo już gdzie psiak może się znajdować ? jeśli w Dąbrowie Górniczej lub okolicach zawiadomię AgusięP i pojedziemy się rozejrzeć ...[/QUOTE] Martiko -masz pewnie kontakt do halbiny ze Sląska ? ona jest od dogów...Juz poszlo pw do Halbiny ,ale dopiero teraz ..
  5. Swietnie ,że tak zrobilaś joanko i że pamietalaś o jakiej porze i w jakim keirunku jechal ten pociąg do ktorego wsiadl dog. I że zwrócialas uwagę na wyglad konduktorki. W koncu nie każdym pociągiem jezdżą samotnie i codziennie dogi .Teraz tylko utryzmywac kontakt i dopytywac się ,czy cos wiedza o tym dogu ci kolejarze? Moze sami go zachecili do wyjscia z pociagu by nie straszyl swoją posturą i obecnoscią -jako samotny ,bezpański wielki pies -podróżnych w pociągu ?? Wyglada na to ,że ten pies albo zagubil się komus w pociągu -czemu jednak przeczy brak obroży,adresówki -albo ktos jadący pociagiem pozbyl się tego doga perfidnie zostawiając go w pociagu-porzucając w pociagu albo na stacji i teraz ten biedny dog szuka swego wlaściciela wlasnie w pociagach i na stacjach ?? Ci konduktorzy z tego pociagu do Czestochowy powinni wiedzieć ,czy dog jechal do stacji koncowej -czyli Cz-wy czy tez wysiadl-wysadzono go po drodze . Najlepiej chyba rozmawiać osobiscie z zawiadowcą stacji ,gdzie wsiadal dog, by skontaktowal się z kondukotarami tego pociagu i wypytal o psa. [B]Dodam jeszcze ,że teraz wyslalam pw do cioteczki halbiny od dogów .Jest ze Slaska na dodatek[/B] :) .
  6. [quote name='holmina']a moze jakos pkp zawiadomic,moze pomoga psa zlokalizowac...[/QUOTE] [B][B]Można by pytac na PKP ,czy jakaś drużyna/zaloga pociągu może zglosila swym szefom ,że błaka się pociągami .Możliwe ,że doga konduktorzy wygonili sami z pociągu .gdyż byl bezpanski ,zaniedbany -a taki wielki pies bez kagańca jest zagrożeniem dla podróżnych[/B] .[/B] [B]Gdziekolwiek by ten dog pojechal ,to i tak nikt sam go nie zlapie chyba -no i musi być na to przygotowany :mieć mocna smycz i obrożę a potem miec gdzie go umiescić .[/B]Chyba,że pies jest tak bezbronny i bezradny,że da się pojmać każdemu odważnemu i chętnemu do zabrania go .Dogi nie są chyba agresywnymi psami ale na pewno mają dużo siły.Np.drobna,niewysoka olalola mialaby chyba trudnosci z utrzymaniem doga ,gdyby ten chcial koniecznie pognac za innym psem albo suczką...:razz:
  7. [B][COLOR="blue"]Cioteczki -a nie mozecie zwolac do pomocy znajomych i mlodzież i z rodziny krewnych może ? mlodych sąsiadów czy nastolaty z okolicy ? om wiecej was tym lepiej !! same we 2-3 nie dacie rady chyba ...[/COLOR][/B]
  8. Ten wątek specjalny-alarmowy nie jest zalożony jednak ?? Może to by tez cos dalo ,gdyby dwa watki byly -takie wzywające do pomocy w szukaniu Dumki ?? Najwięcej jednak trzeba liczyć na tel.kontakty-prośby o pomoc ludzi z tamtych okolic ,bo nie kazdy zaglada na neta w weekendy -szczegolnie ,gdy pogoda piękan i ludzie wyjeżdzają w teren.
  9. Trzeba pisac do ciotek od dogów -na Sląsku są na pewno także . Nie pamiętam teraz nicka,ale byl w tamtym roku wątek zagionego Na G.Sląsku doga i byla tam też Alla Chrzanowska z Podlasia . Z Dabrowy Gor. jest AgusiaP -może zajrzy też tu ? Napisalam pw do Agi i do Ally oraz Martiki&Aischa ,poda pewnie kontakt do ciotek dogowych ze Sląska.Pisalam juz dziś Dogo07.,że dog mógł wysiąć na kazdej stacji .Albo też wywalono go -zmuszono do wyjscia -np.pzrez konduktora .
  10. [quote name='Incia']No jakie ustalenia. Pojedziemy i spróbujemy. Tylko nie wiem, kto może nam jeszcze pomóc.[/QUOTE] Zajrzalam nieco ,czy jakaś org.albo fundacja by nie pomogla tech. jakos w lapaniu Jokera ...: Wygląd ana to ,że w Kielcach jest chyba tylko TOZ . [B][I]Woj. Świętokrzyskie:[/I][/B] Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami Kielce, Ostrowiec Świętokrzyski, Stara Góra, Starachowice [URL]http://www.toz.pl/index.php?menu=jednostki[/URL] Sandomierskie Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt Sandomierz [URL]http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=85786[/URL] Fundacja Mon Ami [URL]http://www.fundacjamonami.org.pl/[/URL] Fundacja Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi Przytulisko [URL]http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=144966[/URL] Stowarzyszenie Obrona Zwierząt [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/[/URL]
  11. Jesli mozesz cioteczko feliksik to pewnie Biafra bylaby wdzięczna za wykonanie tel.do tych weta, nadleśnictwa,hycla itd. ,bo nie ani czasu ani głowy teraz do tego. Chyba ,że już to zrobila albo ktoś jej w tym pomogl. Lornetka jest bardzo potrzebna a nawet dobrze by bylo ,by prawie każdy ją mial albo choć kilka ich bylo ,bo ludzie rozdzielą się ,nie będą chodzic w grupie. Może uda się pożyczyć tam od kogo sie da ? Nie każdy ma może swoją. A co do wabienia -to parówki nie sprawdzą się na pewno a prędzej ta kiełbasa aromatyczna albo te szprotki ,czy wątróbka got. /ma silny zapach,aromat/ ,jakaś ryba wędzona /bez ości,obrana/..Biafra pewnie już od rana w terenie ,to i tak teraz nie poczyta pewnie.
  12. Cięzko będzie natknąć się na Dumkę w lesie,bo widać tam znacznie gorzej niż na polach i Dumka ma gdzie się skryć a nawet ,gdy biega ,nie jest tak widoczna już miedzy drzewami . Może jednak głod ją wygoni z lasu na pola ,czy bliżej ludzi ?
  13. [quote name='gazzy']oj jofracy... to trzeba widzieć na żywo. Zapraszam ;) We wtorek minął równo 2 miesiąc odkąd Kacperek jest z nami :) Z poprzednimi rodzinami był 2 dni...[/QUOTE] [COLOR=navy]Sama widzisz gazzy: Kacperkowi potrzebny był taki dom ,jak wasz ,gdzie może żyć szczęsliwie i radośnie wśród was i razem z Dianką ,ale trzeba mu dać czas i dużo cierpliwości nieraz ,a może i przez następne nie tylko m-ce,ale i lata także,bo przeciez Kacper to JAMNIK -a co za tym idzie ,ma swój charakter jamniczy i z tym trzeba się pogodzić i kochac każdego jamniczka takiego ,jakim jest. Z jego zaletami i wadami także. I ten uch upór ,czy wyskoki jamnicze także.Za to wszystko każdy jamnik potrafi się odwdzięczyć calym swym serduszkiem jamniczym -tak jak tylko potrafi . I Wasz Kacperek też odwdzięcza się za okazywane mu serce i dom ,jaki mu daliście. Robi to tak ,jak potrafi. Raz radośnie w domu zasypując caluskami i skacząc z radosci i szczęscia a raz na dworze obszczekujac kogoś ,czy inne psy by pokazać ,że jest taki odważny,gdy idzie ze swoją pania, ma obroncę w niej i w ogole jaki to jest ważny i ma coś do powiedzenia.Niech wszyscy widzą ,że Kacperek to nie byle kto i czasem rowerzysta albo inny pies ma czuć przed nim respekt -a co ? Tak to jest z tymi jamniorkami.:razz: To są bardzo proludzkie psy i b.identyfikują się z ludzmi. Jamnik to jamnki -to więcej niż pies .Są b.inteligentne ,dumne ,uparte i mają swój charakter. Za to serduszko jamnika jest pelne milości i wdzieczności do swoich wlascicieli i potrafia docenić to ,że są kochane i szczęsliwe.:loveu::p[/COLOR]
  14. [quote name='PaSja Hera']Ja jak spotykam takich ludzi to pozniej pol dnia placze,bo kazdego rozpoczetego dnia budzi mnie mysl,jacy ludzie potrafia byc okrutni!Wierze,ze kiedys swiat sie zmieni i takie psiaki jak Joker nie bede pozostawiane same sobie! Joker kazda noc spedza pod tym jednym blokiem,mam nadzieje,ze jutro da sie schwytac!!![/QUOTE] Zaby tak znalezc sposob może i jakoś go podejść nocą sprytnie i delikatnie Jokera ,tam gdzie nocą koczuje...? Tak po godz.22 już. Tylko jak i komu by się to udalo? Myslalyście cioteczki o tym ? Może Roszpunka razem z wami coś wysmyśli ? Nocą jest mniejszy ruch ,może jakoś na tę kielbasę i pachnące watróbki by dal się zlapać ? Tylko on glodny tam chyba nie chodzi i może nie połakomić się wcale ...
  15. Oby więcej ludzi zajrzalo do Dumki i moze ktos jeszcze cos doradzi albo dolączy się ?? Prosimy o pomoc wszystkich ,ktorzy mieszkają niedaleko -w okolicach albo mogą poświęcic swoj czas w poszukiwaniu Dumki !!!!
  16. [quote name='ocelot']Pies nigdy nie zapomina jesli jest łapany na chwytak.[/QUOTE] Lepiej zatem unikać takiego szoku i strachu dla psa -moze uda się zlapać na tę kielbasę i wątróbkę ?? OBY !!! Ja tez nie jestem za taki stresowaniem psow ,ale jak nie da rady inaczej ??? Chyba ,ze czekac i następne tyg. polowac -oswajac ?? Bo zarzucenie siatki na spa jest też b.stresujace ...Nalepiej by dal sie zlapac tak zwyczajnie ..
  17. [quote name='PaSja Hera']DODZWONILAM SIE!!!!!! [B]A wiec,tak:PSA SIE LAPIE NA KIELBASE:mmmmmmhhhhhhh z tym psikiem nie przejdzie!!!! Pomoc w odrobaczeniu,odpchleniu bedzie,ze szczepieniem zobaczymy! Chwytak moga pozyczyc?Tylko kto Go na ten chwytak zlapie? Na chwile obecna mam czekac na telefon![/B][/QUOTE][B] To ja może jeszcze dodam ,aby zabrać procz kielbasy może z garsc ugotowanej wątróbki drobiowej albo wieprz. -mają mocny ,nęcący psy i koty -zapach i smak ?? kielbasa /a nie parówka/ musi miec też wyrazny zapach kielbasy /byle nie z czosnkiem / .Parowki nie pachną tak i nie ma sensu dawac w takiej sytuacji. [/B]Do chwytaka musi byc silny facet ,by utrzymal psa i nie doszlo do ucieczki z zaciagnietym chwytakiem .. A może ostatecznie jakiegos hycla poprosic o pomoc ??? :roll: Odplatnie.
  18. No tak ,ale ktos musi byc caly czas w domu wtedy -przy tel. i kompie prawie caly dzien . Zapytam jednej cioteczki z Krakowa ,albo innej czy by mogly ...Ostatecznie zawsze ktos sie znajdzie chętny pewnie. Na watku krakowskim byl juz ten aple umieszczany i odzew byl nieduży -niestety... bo to jest kawalek od Krakowa -ile tam km jest do Dumki -do okolic Biafry?? A Maczka na 2 smyczach koniecznie - najlepiej -w obrozy i w szelkach musi być !!! No wlasnie -i koniecznie adresówkę trwalą -nie taką mazakiem na obrozy .
  19. A może zalozyć zaraz osobny wątek alarmujący z prosbą o pomoc -jak to zrobila Ellig ,gdy uciekl Amik w drodze od auta do bloku w W-wie ? http://www.dogomania.pl/threads/214426-Alarm-odwo%C5%82any!-Ami-z%C5%82apany! Taki osobny watek i duże litery czerrwone -ludzie predzej wypatrzą na dogo i zajrzą !! I to juz teraz zrobić -bo moze na sobotę by ktos dolaczyl do lapania ? Albo chociaz faktycznie wpisac w tytule -ze pomoc na sobotę i niedziele pilnie potrzebna . Podać trzeba chyba koniecznie w tym tekscie nr tel. do kogos kto by zbieral inf. oraz chętne osoby do pomocy -by nie tracil ktos czasu na czytanie i szukanie na wątku !! Np. do ciebie feliksik i do martki1982 przede wszystkim ,bo będzie na miejscu !! No i do Biafry -wiadomo .
  20. A co będzie jak i Maczka zerwie się i jak Dumka ucieknie spanikowana ? Swoją drogą może jakimś cudem Dumka by odważyla się wtedy podejsc nieco albo ujawnić się ,ale i tak ciezko będzie golymi rękami ją osaczyć i zlapać ....Tylko cud chyba tu pomoże albo desperacja Dumki glodnej już chyba ?? Ja tu nie przydam się do biegania po lesie ,niestety.Bo i daleko dosc mam ,ale stawy nóg juz na biegi,czy dlugie km do przebycia po lesie nie bardzo juz sprawne.
  21. Zaryzykuję dalej stwierdzeniem/powtarzam się /,że te posiadane palety ,plyty styropianowe i miękka wyściolka na wierzch -powinny mieć tam te psy przez caly rok.Nie tylko na chlodniejsze dni -czyli okres jesienno-zimowy .Bo chodzi w tym o to by psom bylo cieplej i miekko leżeć i spać przez calą dobę.Noce latem też nie są upalne a to są starsze psy,nieodołężne często i chorujące na różne choroby kostno-stawowe oraz niedomagające z innych powodów.Tam nie musza być stare dywany ani chodniki,bo są dość sztywne ,twarde ,ale powinny być bardziej miękkie ,przytulne wyściolki -np.mięsiste koce ,czy derki a nawet chocby stare puszyste kurtki itp.Cos w tym stylu itd. No i kazdy pies powinien mieć chocby plastikowe,ale swoje oddzielne,wyścielone legowisko -jakiś kawałek kącika wlasnego jakby.To w takim legowisku winny być te grube koce ,czy derki. Przecież można zakupić choćby używane koce ,kurtki miękkie o wyścielać nimi ,albo derkami, takie plastikowe chocby legowiska kazdemu psu .W razie zniszczenia ,wymieniać na nowsze. Na te koszty są przecież przesylane pieniadze przez darczyńców i takie wydatki to normalne koszty ponoszone przez prowadzącego taki hotelik -prawda ? Trzeba zapewnić troche wygody tym starszym juz psom tym bardziej.Jak i zresztą kazdemu psu-nawet mlodemu. Mam nadzieję,że nie bedzie to moj kolejny post usunięty . Jeśli mam rację w tym co piszę wyzej- poprzyjcie proszę moje prośby -postulaty jakby i niech zostaną one spelnione ,jako sluszne -dla dobra tych psów. Bo po to piszemy tu o tym wszystkim ,by zmienić na lepsze to ,co winno być zmienione a nie tylko po to by pisać i nic z tego nie wynikal dla psów w tym hoteliku. Podkreslam wyraznie,że piszę tu o psach-ONkach w hospicyjnym hoteliku u Czarodziejki i zapewnienie im wygodniejszych warunkow a także cieplych pomieszczeń na okres jesienno-zimowy-wiosenny.
  22. Biafra a nie pytalaś Asior by poradzila choć gdzie zwrocic się o pomoc ?? Może do TOZ Krakow by się zwrócic -choć doradzą ,jesli sami nie pomogą w czymś ?? Nawet inf. i namiary sa b.potrzebne !!! Izdebnik nie jest blisko Krakowa ale może kogos z Krakowa polecą czy z innych miejscowosci ?? Może jakaś fundacja krakowska coś pomoze i doradzi ?? No,kurcze tyle ludzi nieraz czyta albo wie o problemie ale Biafra zostala prawie sama z tym szukaniem i łapaniem Dumki .....:shake: Może feliksik dolączy w sobotę choć i już będzie was tam wiecej ...Odlowienie Palmerem to duży koszt -ok.700 zl chyba ,bo to wet musi byc chyba proszony .No i Dumka przemieszcza się ciagle ,nie jest na zamkniętym terenie ,by jakos ją zlokalizowac i namierzyć ...
  23. Mnie ciągle martwi to ,by nie okazalo się ,że nagle pies zniknie z tego terenu gdzie bywa często -bezpowrotnie ,jak ten piękny pies z ulic Jaworzna niedawno ... I nigdy nie dowiemy się ,co z nim się stalo i gdzie jest ....:shake::shake: [B]Kogo tam jeszcze można poprosić z dogo albo z fundacji moze ,a nawet SM by jakims sprzetem może pomogla go zagonić ?? Może jakaś fundacja czy organizacja by pomogla bardzie fachowo ,bo golymi rękami może nie uda się Jokerka zlapac ??[/B]:shake: Wczesniej np.BajkaB może by pomogla ze swymi ludzmi lapać ... [B]Kto zna może ludzi majacych doświadczenie w wyłapywaniu -odlawianu psów z ulicy ?? Może ktos niekoniecznie z samych Kielc ale też z okolic ? Pasja-kogo tam jeszcze znacie ,cioteczki kieleckie ??[/B]
  24. Także chcialabym symbolicznie mieć skromny udział w wiązance dla Zuzki.Poproszę o inf.na pw.
  25. Już o tym dziś pisalam własnie . I to jest ważne ,bo wiele psow domowych nawet biegajacych luzem po polach czy kolo wsi jest zabijanych przez tych mysliwych .Nieraz nawet blisko zabudowań czy domu psa. Trzeba ich uczulić ,by nie strzelali do Dumki / a do innych psow takze /. Tym bardziej,że ona biega spanikowana pewnie często i wyglada wtedy tym bardziej na dzikiego albo bezpańskiego psa .
×
×
  • Create New...