Tarzanka
Members-
Posts
398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tarzanka
-
:) labuś cudeńko jaki śliczny i grzeczny, anioł nie pies. Na przystankach robił siusiu niemalże na zawołanie, ładnie pił a resztę drogi przespał. Jak po niego poszłam na mój widok zaczął się cieszyć, grzecznie dał się zapiąć w obrożę i do auta. Tak jak mówiłam już Basi borysek był pogryziony - na łapce, mordce - tak na szybko zobaczyłam, poza tym kuleje na łapkę. Łapczywy nie jest - Grażynko zjadł niecały śmierdziuszkowy przysmak więcej nie chciał. Spokojny normalnie prawie się zakochałam :D Chyba nic więcej nie mogę o nim powiedzieć, bo nie miałam jak się z nim zapoznać skoro cały czas jechałam. Pani od której brałam boryska zarzuciła mnie gradem pytań, kto, skąd po co, gdzie i czy mu dobrze będzie, czy do schronu go nie chce wywieźć itp.
-
Wiem ale w tygodniu chłop w robocie :( no nic zobaczę jeszcze czy dziś wpadnę na chwilę. Jakby co to mogę dziś kogo zabrać z Wro i podrzucić do Sobótki. Sądzę, że za jakieś 2 godzinki bym wyruszała :)
-
[quote name='dogomanka_'] to wpadnij.;pp tylko chyba od razu bys musiala za nocleg zapłacic.:diabloti:[/quote] Nie ja bym nie nocowała jeśli już to tylko za parking bym zapłaciła, bo nawet jeśli bym coś spożywała % to w razie czego w ciągu 15 minut przyjeżdżają po mnie i zabierają mnie i auto :P ( mam babuszkę zaraz pod Sobótką :D - dziś robi festyn na wsi (jako sołtysowa :P ) więc nie wiem co wybrać :P )
-
..........................
-
Pytam, bo może mogłabym dziś tam podjechać :D albo zaproponować im festyn wiejski :P Planuję wpaść tam pewnego pięknego dnia poznać ludzi nie wiem kiedy to będzie :)
-
Z postów co czytałam to już dziś niektórzy tam będą??
-
Wrocław- znaleziono owczarka niemieckiego dł. Znaleźli się właściciele!
Tarzanka replied to Atena's topic in Już w nowym domu
A nie wiesz gdzie mieszkają? Bo mój sąsiad ma sukę wręcz identyczną tylko chyba starszą... -
Azor został sam, teraz szuka domu! Wrocław/Sobótka
Tarzanka replied to irysek's topic in Już w nowym domu
[quote name='irysek']dokladnie, sa ludzie i wiedza. jadac w te krzaki ostatni raz spytalam sie ludzi siedzacych pod bloczkiem, ktory sie mija po drodze czy wiedza cos o tych psach itd.? wiedza, wiedza czyje sa, gdzie sa - nikt sie tym dokladniej nie interesuje. [SIZE=3][COLOR=Red]jest to w starej czesci sobotki (sobotka zachodnia) gdzie mieszkaja ludzie mniej wyksztalceni, tacy bardziej z marginesu, piwo jest ich zyciem, to czego od nich wymagac! [/COLOR][/SIZE] ja z brzuchem raczej gadac z nim nie bede, bo jeszcze mnie z piesci uderzy, albo kopnie i powie, zebym sie nie interesowala nie swoimi sprawami! no a druga sprawa, narazie nie ma gdzie psa zabrac... takze i tak sprawa utknela.[/quote] Nie żebym chciała się kłócić czy coś ale czy znasz tych ludzi? Bo widzisz mieszkałam pod Sobótką parę lat i tak bym nie powiedziała, że to ludzie z marginesu. Alkoholicy trafiają się wszędzie na wsi w miescie itp. Dlaczego posądzasz tych ludzi, że są mniej wykształceni? (papier a wiedza to dwie różne rzeczy). Nikt się tym nie interesuje, bo Ci LUDZIE Z MARGINESU tam mieszkają, lepiej znają tego "właściciela" i wiedzą do czego jest zdolny jakby dowiedział się, że któryś z sąsiadów maczał palce w sprawie jego psów... Zwyczajnie się boją i wolą być obojętni... -
Witaj Giselle :) Mam nadzieję, że już wszystko ok z Twoim zdrowiem. Czyżbyś zakładała hotelik? Możesz mi powiedzieć o formalnościach zgodach itp.?
-
Azor został sam, teraz szuka domu! Wrocław/Sobótka
Tarzanka replied to irysek's topic in Już w nowym domu
A widzisz nie dzwoniłam, bo okazało się że jutro jadę ale nie dzwonię do niej bo jutro nie jestem pewna czy samochodem czy autobusami :( -
Nareszcie :) Miło widzieć łaciatą taką uśmiechniętą :) Pozdrawiam.
-
Ah... Kociaka... Tak wzięłam mam teraz dwa biały wicek [HTML]http://allegro.pl/item653182932_kotek_do_adopcji_unikalny.html[/HTML] A drugiego - pryszczu - mam od siostry TZa biało szary :) Już oswoiły się z psami. Pryszcza mam jakoś 5 tygodni czasu a Wicka jakieś 3,5. Jeśli ruszałabym z jakimś hotelikiem to niedużym i myślę, że prace nad tym jak wszystko dobrze pójdzie mogłyby się rozpocząć z końcem wakacji. Muszę się dowiedzieć jakie formalności trza pozałatwiać i czy w ogóle mogłabym się tym zająć.
-
[quote name='gameta']Tarzanko, oczywiście, że chętnie się z Tobą zobaczę, jak będziesz w okolicy - jeśli tylko czas i siły pozwolą ;) Powiem szczerze, że ucieszył mnie Twój post i ufam, że jest napisany szczerze :) Ja także z chęcią zobaczyłabym fotki małej. Liczę na to, że Grażka się taym zajmie, jak już będzie w formie ;) O szczegółach jej pobytu pisać nie będę - upoważnienia nie mam ;) Wierzę, że szybko odzyska dobrą formę i mocno za to trzymam kciuki :) I wiesz, myślałam wczoraj o Tobie - przygarnęłaś już inną bidę ?[/quote] Od pobytu gab u mnie nie zajmowałam się żadnym innym psem - gab była moją pierwszą tymczasowiczką. W chwili obecnej nie mam warunków żeby brać jakiegoś jeszcze psa - chyba, że naprawdę awaryjnie na kilka dni - brak ogrodzenia, i kompletny brak funduszy. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni, bo ogólnie zastanawiam się czy nie otworzyć jakiegoś hotelu albo DT płatnego, bo chcę pracować, ale ze względu na Mamę ( przyszłą teściową ), która nie może zostawać sama przez długi czas muszę myśleć o jakiejś pracy w domu. Tz poszedł ostatnio do pracy i robi po 12 h (od 7 do 19) więc ja nie mam jak się ruszyć.
-
gameto sorry nie zrozumiemy się. Nie wiedziałam, że Grażyna jest w szpitalu - życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia - czy możesz mi powiedzieć z jakiego powodu? Nie wierzysz mi, że interesuję się tym pier...nym psem, i że robię to złośliwie z nudów, bo mam wakacje. Mnie one nie obejmują. gameto zrozum, że od pierwszych dni gab u mnie zastanawiałam się jak zatrzymać ją tylko dla siebie. Było kilka za i przeciw. To co się później stało, sprawiło że nie chciałam jej mieć u siebie. Wspomniałaś, że przywiązywałam ją do łańcucha przy budzie i że pewnie cały czas tak u mnie była uwiązana. gameto myslisz się. Powiedziałam prawdę wszem i wobec, że ją uwiązałam bo rzucała się na piłę spalinową co mogło się skończyć tragedią ( nie pamiętam czy mówiłam o budzie, bo wiem że raz sama weszła do pustej budy, z tego co pamiętam na pewno to przybiłam palik pod wiatą zadaszoną i zabudowaną z trzech stron, żeby tam była i żeby mnie widziała jak drewno zwoziłam do szopki, bo jak znikałam jej z oczu na chwilę to za mną wyła. gameto mam nadzieję, że jak będę w 3mieśćie ( w najbliższym czasie na pewno ) to się spotkamy i wyjaśnimy sobie parę spraw(naprawdę na to liczę), może zmienisz swoje zdanie o mnie jak poznasz mnie osobiście. Co do tych pytań "Czy sądzisz, że gdyby było cokolwiek nie tak, Nel by się odezwała? Po co miałaby to robić ???" Sądzę, że jak już mówiłam gab była ok tygodnia w domu, który chciał sprawdzić jakie będą ich relacje. Ten dom nie wypalił, mimo to ustaliłyśmy z Grażyną, że do czasu aż dom dla niej nie będzie 100% pewny, nie ma o czym mówić na forum. Wtedy nadal pisałam tak jakby psina była u mnie tylko mniej i nie wklejałam zdjęć - bo starych dawać nie chciałam. Może teraz zrozumiesz dlaczego nalegam na zdjęcia ( z własnego doświadczenia ). Zakończmy ten spór, bo jeśli i Tobie chodzi o dobro psa to trzeba nalegać na świeże fotki, a nie się kłocić jeśli masz jeszcze jakies pytania bądź uwagi napisz mi na PW a ja Ci wszystko wyjaśnię krok po kroku. Pozdrawiam i mimo złych chwil mam nadzieję, że nastaną lepsze.
-
Azor został sam, teraz szuka domu! Wrocław/Sobótka
Tarzanka replied to irysek's topic in Już w nowym domu
Ma numer do Asi - chyba, że to nie jej, ale miałam kiedyś dobry ;) - 789783... -
Azor został sam, teraz szuka domu! Wrocław/Sobótka
Tarzanka replied to irysek's topic in Już w nowym domu
Podrzucić do psów i zabrać tylko, że ja docelowo jadę do Świdnicy więc albo by na mnie czekała tam albo by pojechała ze mną na urzędy -
Azor został sam, teraz szuka domu! Wrocław/Sobótka
Tarzanka replied to irysek's topic in Już w nowym domu
W poniedziałek mogę ją podrzucić do tych psiaków jeśli chce, ale gdzieś tak koło 10-11 byśmy jechały z Wro -
[quote name='zuzlikowa']Tarzanko...mylisz się,co do nas!Interesuje nas los Gabi,bez względu na to gdzie jest! Mam nadzieję,ze Ciebie też,jednak wymowa Twych słów jest co najmniej rozliczeniowa i prowokacyjna.Bardzo proszę- martwiąc się Gabi,nie wywołuj niepotrzebnych kłótni!Nie wnikałam wcześniej w istotę sporu i nie chcę robić tego dziś.Mnie interesuje Gabi,a nie rozliczanie...kogokolwiek! Nell...dalej podtrzymuję propozycję wklejenia fotek jeśli mi je prześlesz.:lol:[/quote] Masz rację, że piszę żeby sprowokować przede wszystkim Nell do wklejenia zdjęć. Wierz mi lub nie ale zapadła mi gab w pamięci i chciałabym ją zobaczyć choćby na zdjęciu od czasu do czasu. Tylko zobacz kiedy wcześniej Nell się wypowiadała ( ostatni i przedostatni post ), że o wklejeniu zdjęć nie wspomnę. Czy się mylę w związku z tym, że nieinteresuje Was los psa? Myślę, że mam dużo racji może nie całkowitą ale dużo. 08-06-2009, 20:24 tejże daty Nell napisała: "[I]Witam Przepraszam ze tak dugo sie nie odzywałam ale [COLOR=Red]wiecie jak to jest[/COLOR]" [/I]01-07-2009, 11:07 "[I]witam was drogie cioteczki [COLOR=Red]skoro tak bardzo sie przejmujecie losem gabi[/COLOR]" Co do pierwszego cyt. mogę napisać, że [COLOR=Red]NIE WIEM JAK TO JEST [COLOR=Black]a co do drugiego to moim zdaniem ta odpowiedź ma świadczyć o tym, że [COLOR=Red]SKORO TAK BARDZO PRZEJMUJE ICH LOS PSA NAPISZĘ KILKA SŁÓW ŻEBY NIE BYŁO ŻE SIĘ NIE ODZYWAM, ZDJĘĆ I TAK NIE WSTAWIĘ BO I PO CO ? [COLOR=Black]Nell taka zabiegana ale dla świętego spokoju weszłaby na dogo raz na tydzień ( nie wierzę, że przez 7 dni nie ma ani chwili wytchnienia ) i wkleiła zdjęcie, napisała kilka słów byłoby ok. każdy byłby zadowolony. Tak jak mówię mogę się mylić, ale myślę, że jest kilka osób na wątku, które myślą podobnie ale się nie [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/I][I][COLOR=Red][COLOR=Black][COLOR=Red][COLOR=Black]przyznają. Jak to możliwe, że jak "dolałam oliwy do ognia" to nagle Nell się tu znalazła? Ktoś zadzwonił do niej powiedzieć żeby weszła na wątek? Jeśli tak było to dziwne, że szybko czas znalazła (pośród natłoku zajęć)... Grażynie na wizycie poadopcyjnej aparat wysiada dlaczego więc Nell nie wklei zdjęć? Dlaczego Grażyna mówi, że wszystko ok i prawie nic więcej? Tych DLACZEGO jest dużo więcej tylko odpowiedzi na nie nie dostanę. Tak więc zaglądam i licze na zdjęcia [COLOR=Red]( Nell wymiganie się od wklejenia zdjęć daje powody by myśleć, że psa nie ma - bo to nie jest tydzień czy dwa tylko ponad 2 miesiące, i nie tylko ja chcę zobaczyć zdjęcia )[/COLOR], bo sądzę że gdybym nawet chciała odwiedzić Nell - z czystej ciekawości - to pewnie adresu bym nie dostała. Zuzlikowa przepraszam za wywołanie kłótni, lecz mam nadzieję, że w końcu zdjęcia się pojawią wraz z pojawieniem się Nell na wątku ;) [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/I]
-
[quote name='gameta']Czyżbyś nie mała planów na wakacje ? Nudzi ci się? To jedź w odwiedziny :) Jakoś trudno mi uwierzyć w Twoją dobrą wolę i chęci - pewnie bardzo byś chciała, żeby Gabi było źle i cierpisz, że nie jest :cool1:[/quote] Wiesz co szkoda słów, bo gdybym chciała żeby było jej źle to mogłam ją oddać do ludzi co chcieli ją rozmnażać ( miałam umowę podpisaną przez Grażynę ), jak nie rozumiesz co ktoś chce przekazać przez swoje literki to się nie udzielaj bo robisz z siebie głupka i tyle..:stupid::stupid::stupid:
-
Zdjęć jak nie było tak niema... Ciekawe tylko czy gab jeszcze jest, bo skoro ma taki raj na ziemi i jest tak kochana to nic tylko się chwalić a od ponad dwóch miesięcy żadnych zdjęć nie widać... Jak widać te "cioteczki", które tak się przejęły losem psa u mnie nie są w ogóle zainteresowane co się z nim teraz dzieje.
-
Wrocław-4 letnia amstaffka proszę o pomoc! grzeczna Ma dom
Tarzanka replied to wersowa's topic in Już w nowym domu
I jak z suczką? Znalazła domek? -
Wrocław-4 letnia amstaffka proszę o pomoc! grzeczna Ma dom
Tarzanka replied to wersowa's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam kilka ogłoszeń dla suni, ale net mi siada (iPlus) w razie czego jutro jeszcze będę ją ogłaszała