-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
[quote name='What May NN']piękny, ale budzi RESPEKT :-)[/QUOTE] budzi ale po bliższym poznaniu to taki duzy cielaczek ,jak mu nadepnęłam na łape niechcacy to tak zawodził jakby słoń mu na nodze stanął a ja szczuplutka;) .Pozwala robic z sobą wszystko jego charakter jest rownie piekny jak wygląd zew.Według mnie zdecydowanie do domu sie nadaje,chce byc przy człowieku wtedy jest spokojny(jednak zostawiony sam moze niszcyc,raczej nie szczeka )oby szybko znalazl cudny dom zasługuje na najlepszy. -
[quote name='togaa']Takiego cudaka to ze świeca szukać...;)[/QUOTE] jest fajny wczoraj byl w sklepie i oczywiscie robi słupka dla pani ekspedientki a ta za lady nie widzi wiec zaczął szczekac ej babko podziwiaj daj jakies ciacho ...widac ,ze za te słupki był chwalony bo robi je non stop ,widac tez ,ze byl bity bo boi sie nieraz gwaltownych ruchów.
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
własnie Ori potrafi sie przytulac całym sobą , delikatny ale nawet delikatny mase swoja ma...ze tez nie chce tak dostojnie lezec w kojcu (tylko kombinuje stale) i sie opalac jak jest słonce na spacerze to co innego poleguje sobie... [IMG]http://images37.fotosik.pl/335/f6e1fd89b0808f78med.jpg[/IMG] nie chciał pozowac jutro zmusze go do pozowania bo w hotelu pewnie nie bdedzie tyle czasu na zdjecia...choc mam nadzieje,ze jak bedzie ogloszony to moment ds sie znajdzie. [IMG]http://images38.fotosik.pl/354/28b26d72f4e422d0med.jpg[/IMG] -
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
taka grożna mina Oriego:) [IMG]http://images46.fotosik.pl/339/ebd3dc88e5a8df2amed.jpg[/IMG] kochane ciotki Ori to skarbus i jak na ironie moj wymarzony pies a niestety nie moge go wziaść do domu.za to w kojcu,ktory nie jest kojcem z prawdziwego zdarzenia byc nie moze-własciwie ten ala kojec ma 2 slabe punkty i ori odrazu na nich skupil cała swoja uwage i siły-bystrzak.wypuszczony z budynku czy po powrocie z spaceru chwile poszczeka na mnie i całą energie skupia na wydostaniu sie stamtad-raz mu sie udało patrze nie ma Oriego otworzył sobie dzwi-pedze go szukac a on pod dzwiami do domu.drzwi zabezpieczyłam kłódka ale jest miejsce,ktorego nie dam rady zabezpieczyc przed takim spryciarzem.trzymanie go cały czas(poza 3 spacerkami) zamknietego samego w budynku to nie dla psa-choc ori i tam znalazł sobie zajecie-za punkt chonoru uznał zmienic tapicerke w kanapie:)Na spacerach ,przy człowieku jest powolny,flegmatyczny ,posłuszny,nie zaczepia nikogo i niczego ,nawet na lince 10m.nie oddala sie od człowieka oglada za nim.nie widziałam jeszcze zeby biegł,smyczy wcale nie napina i jest sliczny i najkochanszy. -
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
[quote name='BeaBono']75 ryciu, 75... :loveu:[/QUOTE] końcówka zawsze urywam:evil_lol: -
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
kupilam właśnie zestaw 70 ogłoszeń u BB dla Oriona. -
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
bardzo piękny i dostojny-taki reprezentacyjny psiak dla szpanerow ,ja lece na jego urode przyznaje sie... -
ooo... trzymam kciuki Lordzik to niesamowity przytulak i grzeczny psiak(zero kłopotów poza humorkami,ktore oslably - kolezance daje sie brac na rece i wsadzic sie na kolanka za kazdym razem)i naprawde mądry. ps.zapomnialam dodac,ze kolezanka zawsze siedzi przy stole pijac kawe i podjadajac ciastka wiec lord pewnie liczy na jakies korzysci;)czasem mu sie opłaci... z kolei bratu pozwala zrzucac sie z kanapy raz na 20 probuje capsnąc ale raczej tylko straszy.. mi za to pozwolił pogłaskac sie po brzuchu kiedy leżała koło niego kość wprawdzie wykładał sie do głaskania a jednocześnie warczał-taka sprzecznosc Lordowa chce dwie rzeczy naraz:) mam filmik jak bryka na dworze ale nie potrafie wstawic.
-
Ajula pierwsze co powiedziała to 'ale on wcale nie jest taki gruby' juz musisz mi na słowo uwierzyc niecały miesiac temu był;) jego odchudzanie idzie rewelacyjnie...caly czas je tylko brita senior- light i raczej nie głoduje,je 2 razy dziennie i przewaznie w miseczce zostawia pare chrupek... na spacerach musze go hamowac bo chce skakac,fruwać,biega a przyspieszenie ma takie ,ze hej..nozki przebieraja szybko a pies jakby w miejscu stoi... wczoraj odebralam rach.od weta.na nieziemska sume 214zł.to za dwie wizyty pierwsza w gabinecie szczepienie,odrobaczenie,fripex i badanie ogólne czyli podotykanie i osłuchanie...druga wizyta dom. kiedy Lordzik nie mógł wstać i piszczał..zaaplikował mu kila amp.leków p.zapalnych i p.bólowych,w razie braku poprawy miał odbierać serie zastrzykow ale naprawde nie widze juz potrzeby bo Lordzik szleje nie ma sladu po tym zdarzeniu..tylko rachunek został do zaplacenia.Faktura wystawiona na fundacje Pomagajmy Razem Zwierzeta w Potrzebie.
-
fantastyczna wiadomość:)to miał Maksiu przygode i wlaściciel też...
-
dzis spuszczony ze smyczy biegał w najlepsze-jednak nie bede mu narazie kija rzucać ,wskakiwanie na kanapy tez sie ograniczy,bardzo ta przygoda stresująca była i mogła sie zle skonczyc.ciapuś nie uwierzyłabyś ile juz mniej tego ciężaru-nie pozałabys go postaram sie film nagrac.
-
a ktos sie niedawno skarżył,że nie ma 'szczęścia' bezdomnego psa spotkac...:evil_lol: sliczny , nieduzy ,przyjacielski w razie czego o dom łatwiej bedzie..
-
był wczoraj te.pani z Ostrowa Wiel.ale chyba raczej niepowazny...wnusia 7 letnia tak sie zakochal i dla niej chcieli by psiaka.pytała czy czystosc utrzymuje pies tylko.powiedzialam ,ze Lord jest jak najbardziej domowy i z zachowaniem czyst.nie ma problemu,jest niekłopotliwy,przytulasny zabawny ale nie jest zabawka i wnusia nie bedzie mogla go nosic,tarmosic..poprzytulac tak ale nie maltretowac.miała zadzwonic jeszcze po konsultacji z mezem. Lordzik napędzil mi wczoraj stracha po spacerze połozyl sie na swoje i piszczał nie mogł wstac...przyjechał wet.podał zastrzyki.p.zapalne i p.bólowe.dzis Lord jakby nigdy nic sie nie wydarzyło.Mysle,ze zapomniał sie(ja tez, teraz bede ostrozniejsza) ,ze jest starszy grubszy poszalał mi kiedys podskakiwał do kija itp.on przez roku nie miał ruchu za duza dawka naraz i cos strzykło na szczescie przeszło bez konsekwencji bo dzis wporzadku.jak to jamnik w tym wieku musi uwazac na siebie tzn. ja musze uwazac kiedy znów poczuje sie Lord za lekko powstrzymac go troche.
-
.................................................
-
szok to za mało powiedziane...zamurowało mnie totalnie.na dogo same wzruszajace historie ale mi sie pierwszy raz oczy zaszkliły...taki wystraszony, taki agresywny...gdyby mnie bylo stac potroiła bym deklaracje bo warto .
-
ja niedowidze ale są te same zdjęcia tylko jedno zmienione .najladniej chyba wyglada lord jak pozuje w lisciah tak mlodo i to jak sie rozwala w fotelu tez ma swoj urok bo pokazuje jaki specyficzny jest Lord.
-
oj jest przesmieszny maniery prawdziwie lordowskie gdze sie wpychasz,nie widzisz,ze zajete?Lordzik byl pierwszy-czeka na kawe;) [IMG]http://images39.fotosik.pl/352/a9189a0b52bc2f42med.jpg[/IMG] no kobieto tu sie wypoczywa-przeszkadzasz Lordzikowi... [IMG]http://images45.fotosik.pl/357/71cc26a0d694ca1cmed.jpg[/IMG] ps.ale dwa brzuszki sie dobrały...
-
[IMG]http://images46.fotosik.pl/337/4f414d63c47bf06dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/332/0864574048ce1343med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/337/62ad50c950c62f4amed.jpg[/IMG]
-
myśle ,ze dom z malenkimi dziecmi odpada z większymi swiadomymi,ze pies to nie zabawka moze być.W zasadzie problem po stronie Lorda jest niewielki(wystarczy wiedziec i nie 'trącac' psa to nie agresja to szanowanie swojej osoby;)niestey problem tu lezy raczej po stronie mojej mamy,ktora jak małe dziecko nie uszanuje, nie zapamieta(a mamy sie nie pozbede raczej;)pozatym Lordzik napawde potrzebuje tylko miejsca do spania i grzeczniutki,nie natretny przyjdzie sie pomyziac i idzie do siebie,cicho siedzi,nie drapie ,nie niszczy, nie szczeka ...spacerujemy 3 razy dziennie po parku trupta powoli kury go draznia -jakis mieszczuch z niego widac.ładnie chudnie az mie zazdrosc bierze...
-
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
aby zakonczyc temat Leny.Jak latwo oceniac i radzic znajac Lene tylko z przypadku Samsunga -ja zanim bym odwazyła sie doradzać i osadzać musialabym poznac wiecej szczegółow prowadzonej przez kogos działalnosci, od 2 lat sledze poczynania Leny czytam watki jej psow na fbwp zangazowanie ,poswiecenie .To fakt Samsung wymagał innego podejscia i lena,kiedy zobaczyla ,ze nie zdziala wiecej sama prosiła o zmiame dla Samiego bo szkoda jej psa było a nie potrafila mu pomoc tak nie postepuje osoba nastawiona na zysk i majaca w nosie los psa.profesjonalizm to tez przyznanie sie do błedu i szukanie pomocy a nie udawanie wszechwiedzacej ...brak wiedzy ,doswiadczenia tego ja bym nie napisala o lenie . -
ata skrzynke juz mam dawno wyczyszczona;) czekam na pw. z nr.konta przeleje obiecane 20zł za transport. a poniewaz szczęka mi opadła czytajac i ogladając zdjecia chciałabym zadeklarowac 10zł. miesiecznie dla Samsunga ale narazie tylko przez 6 miesiecy:oops:
-
Tułaczka zakończona!!!Bobi we wspaniałym domu!!!
rytka replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
moj malutki u mnie tez pierwsze dni siku i biegiem do domu kiedy sie juz utwierdzil,ze z domu nie wyrzucaja to chcial wiecej na dwor-mysle,ze jeszcze nie poczul sie całkiem u siebie;) a ,ze z niego łamacz serc to wiadomo..taki przytulak domowy piesek jak on ie pasował do budy:shake:i nik tego wczesniej nie zauwazył musiał biedak pod koła sie rzucić... -
Siemens już w swoim domku, Samsung ma nowy hotel i wątek.
rytka replied to ata's topic in Już w nowym domu
ehh...trzeba by poznac inne psy,ktore sa u Leny z tego co sie orientuje zajmuje sie nimi bardzo dobrze hoteluje psy z fbwp bywaja tam regularnie osoby z tej fundacji ma psy trudne czesto agresywne ,chore.W przypadku Samsunga sprawa przeniesienia ,zmiany hotelu ruszyła na dobre dopiero kiedy Lena własnie napisala,ze jest za przeniesieniem psa bo jej metody nie sa skuteczne... -
nie tylko na kanapach ale np.jego nie mozna chwycic( jak nie ma chumoru )za obroze w pociągnąć w wybranym przez nas kierunku itp.pierwsze dni był bardziej zestresowany to sie tak nie rzadził jak poczuł ,ze nic mu nie grozi zaczął wprowadzac swoje zasady... w nocy mial sraczke(nie wiem po czy dostał tylko suche i odrobine mokrej karmy z puszki-od dzis tylko suche spróbuje) i 2 razy nawalil w pokoju a jak udawał ,ze to nie jego ,on spi i nic nie wie,raczej napewno był bity bo boi sie ze oberwie ....