-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
[quote name='Mika31']ja bym bardzo Pika chciała ale ma zbyt chore serce[/QUOTE] siora to chciala by w ludzkiej czesci rodziny przeprowadzic ciecia jajeczne :)Atos jest bezpieczny;)
-
[quote name='Ajula']czy operowana łapka czuje się dobrze?[/QUOTE] używa jej normalnie ;) siora stwierdziła,ze jest z niej mala schizolka.boi sie jak przejezdza auto a okno jest otwarte,ze sufit sie wali i ucieka pod stół .ze dwa razy chciala siore ugrysc ni stad ni z owąd..bo ze za duzo pozwalała a przeciez jeszcze jest obca dla Hopi a z obcymi sie Hopi nie zadaje.ogolnie to Hopi b.dobrze przyjela gosci, obce psy bezstresowo odnalazla sie w wiekszym stadzie a Mele to juz wogóle polubiła.co nie znaczy ,ze najbardziej nie chciala by być jedynaczka ksiezniczka poprostu umie sie przyystosowac;) ps.wspominalam o bezdomnym co sie pojawil we wsi taki chdziak ladnie sie podpasł musial go ktos ze wsi dokarmiac niestety z kolega zagryzl kure koledze sie upiekło bo tutejszy jego zabrala policja...bidok mam nadzieje,ze nie dostanie dozywocia.
-
Lodek by powiedział,ze z rodzina to tylko dobrze na zdjęciu;) prezesunio zrobil sie niesamowicie kochany moja siora stwierdzila,ze nie wiedziała,ze wyciecie jajek moze tak zmienic samca w łagodnego i posłusznego ...planuje cięcia w rodzine:) pozatym zdrow i zwawy Lodek wieczorami to troche stawy dokuczaja po calym dniu jak sie przeforsuje za dnia no i uszy wkołko nawracajace zapalenia.wczoraj byłam u weta kupilam mu znow krople posatex po nich powinien byc spokoj na dluzej.cale stado dostalo tez zabezpieczenia p.kleszczowe i odrobaczenia.Lulka chora znow mi chudła okazało sie zapalenie gardla i powiekszone węzły chłonne.
-
[quote name='supergoga']To ja wystawiam na stronie i Tablicy. RYtka - daj znać jesli pójdzie do domu. Imię do ogloszeń potrzene. POnieważ nie będę juz poźniej przy komputerze, w ogloszeniach zanwalam Silver[/QUOTE] wielkie dzieki:) ma na imie chyba Pamela ale Silver lepiej pasuje;) dam znac jak znajdzie dom.
-
[quote name='snuszkak']ale wielkie stado :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/QUOTE] to połączone na czas przyjazdu siory stada slaskie i moje:) ja mam swego Lodka(zaadoptowany tymczas po roku kiblowania u mnie) i Hopi absolutnie do wydania cały czas i no telefonow brak. siora ma Mele i tymczasa zasiedzialego Atosa (biduniek chora watroba, oczy wg.wetow jego serce praktycznie nie pracuje a on ma to w nosie i zachowuje sie jakby nigdy nic) [quote name='Ajula']Mela jest przepiękna, czy ja dobrze pamiętam, że ona też uratowana przez Ciebie?[/QUOTE] zaraz uratowana zyła sobie warunkach dla innego psa moze dosc dobrych wolna .ta slicznota byla psem podworzowym spala w budzie lub oborze.ale nie była wizana lancuchem i miała kasze z smalcem co dzien.jednak ona czula ,ze to nie dla niej i pchala sie do domu gospodarzowi,ktory starcil cierpliwosc i zapragnal ją wydac bo juz kija nie starczalo ,zeby ją odegnac spod drzwi;)wzielam ją dla kolezanki(tej od Pikusia ale jej nie chciala nie dojrzala jeszcze do psa wtedy...czekala na Pikusia widocznie jej byl przeznaczony :))i byla u mnie az zakosiła mi ją siora i traktuje jak ksiazniczke. ps.po 3 miesiacach pojechalam z nia do tego godspodarza pokazac jak po fryzjerze wyglada Mela to warczala na niego i nie chciala wejsc do domu do ktorego kiedys tak sie pchala;) [quote name='ania z poznania']Ale śliczna ta koleżanka :)[/QUOTE] no ma uroku kunda a do tego b. madra i wierna
-
lodek na fotografi podczas zjazdu rodzinnego... [IMG]http://images37.fotosik.pl/1546/ee29e32eb4254ba0med.jpg[/IMG] na Atosowym lozku musze mu chyba takie kupic... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1396/99bb70a6febe8a01med.jpg[/IMG]
-
[video=youtube;VzsurCiMy8Q]http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=VzsurCiMy8Q[/video]
-
Hopi sie przypomina jest dziewczyna zajeta ma nowa kolezanke i kolege.z kolega tak chłodno(obojetna)ale z kolezanka niezle sie zabawiaja;) [video=youtube;ZmpLkpx1olc]http://www.youtube.com/watch?v=ZmpLkpx1olc&feature=youtu.be[/video]
-
szczerze to nie chcialabym 4 psow 2 kotow na stałe za mały metraz ale na wakacje ok.jest faktycznie wesolo psiaki swietnie sie dogaduja ich relacjie miedzy soba to kupa smiechu bo kazdy to jednak inna osobowosc;)chciala doniesc ,ze wszelkie wiesci ,ze Atos slabszy okazaly sie nieprawdziwe nic nie zauwazylam ale tez upałow nie ma. wesołe jest zycie staruszka... [IMG]http://images46.fotosik.pl/1541/437006c7e0ed1f14med.jpg[/IMG] moja dziewczyna mnie kocha... [IMG]http://images50.fotosik.pl/1592/fa7392cde6bca4f7med.jpg[/IMG] wgralam filmik jeszcze z Tych przed wyjazdem;) nastepne jak zawsze wkrotce to to serial w odcinkach;) [video=youtube;jNX0wZAexhM]http://www.youtube.com/watch?v=jNX0wZAexhM&feature=youtu.be[/video]
-
bardzo dziekuje obiecalam pomoc kobiecie to porzadni ludzie zawsze mieli zwierzeta ,leczyli je, dbali o nie. alergia raczej nie jest wymowka tylko najprawdziwsza prawda;) posrebrzana koteczka;) sliczna kotka w wieku 1,5 roku,szczepiona ,odrobaczona ,domowa niewychodzaca ,korzysta z kuwety.kotka wychowana z dzieckiem i psami jest lagodna ,delikatna ,subtelna.Lubi głaskanie, przebywanie na kolanach.pilnie szuka spokojnego domu.warunkiem adopcji jest zgoda na wizyte przed/po adopcyjna podpisanie umowy adopcyjneji ,ktorej jednym z punktow bedzie wysterylizowanie kotki w umowionym terminie.kotka przebywa w Zninie.mozliwosc dowozu do Gniezna,Poznania,Bydgoszczy za zwrotem kosztów.tel.ws.adopcji 696 033 879 meil [EMAIL="zdrzazga@wp.pl"]zdrzazga@wp.pl[/EMAIL]
-
Moje koty(dokarmiane )maja przekichane teraz ...madryt pilnuje swojego terytorium jak buldog jakis.terytorim zaweził do 10 metrow od domu co by wrazie czego pomoc nadeszła w pore i rzadzi szczesliwy swoim malym krolestwem.sam przegania kotki i mlode osobniki na wieksze 'drze pape' i przybiegam na pomoc.
-
Gufis normalnie ma wziecie ostatnio;) WMN bierz kota do Gniezna dowioze:)mi tez sie podoba ma chyba ciut z ruskiego- srebrne futerko i charakterek tez taki przymilny delikatny. madrtytowski ciul jeden 2 dni byl chory pewnie cos zerzarł wymiotował i nikogo nie bił.wczoraj wieczorem juz byl soba wrednym gadem.jak go szczotkuje z zniecierpliwoscia ale pozwala mi za to jak go wypuszcze po wszytskim to leci bic wszystkich..taka zemsta.siostra mowi ,ze Madryt to bardziej pies niz kot lazi za czlowiekiem przy nodze pilnuje domu podworka.Oko prawie ale cigle jeszcze nie dokonca zdrowe.
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
trzeba mu nalezyta reklame zrobic bo to naprawde grzech ,zeby taki piekny, madry ,grzeczny pies po holetach sie szlajal .Julita masz racje ja zakochałam sie w nim w dwa dni cudny pies . miałam troche tymczasow a zaden tak mi sie nie spodobal,zebym szczerze zalowala,ze nie moze byc moj....z reka na sercu to jedyny ,ktorego chciala bym zatrzymac gdybym mogla;) -
[video=youtube;VzsurCiMy8Q]http://www.youtube.com/watch?v=VzsurCiMy8Q&feature=youtu.be[/video]
-
Tosiek przyjechal ze swoim łóżkiem...[IMG]http://images50.fotosik.pl/1577/eb7f8e7f05eb5fc6med.jpg[/IMG] wicej zdjec wkrotce;)
-
Madrytuniu nawet kranowi nie popusci woda tez oberwie;) [video=youtube;PFCsg2kpnIc]http://www.youtube.com/watch?v=PFCsg2kpnIc&feature=youtu.be[/video] lezie miedzy psy nie patrzy maja mu zejsc z drogi bo jak nie bedzie bic:evil_lol: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1523/88068cc6e66dbeadmed.jpg[/IMG] ciotki pilnie domu potrzebuje taka oto kotka domowa szczepiona poltoraroczna (na tabletkach antykoncepcyjnych) nie streylizowana straszna przylepa .znaleziona jako maly kociak na smietniku teraz okazalo sie,ze dziecko ma alergie i musza pilnie oddac kocice.piekna jest .chowana z dzieckiem malym i psem delikatna lagodna i przytulasna. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1577/710e6a1fdbc54c69med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1577/af3bf63d359320c6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1514/6d673237d16708femed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1559/f94739d7809230c8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1578/7783ec235af55364med.jpg[/IMG] KB zgodziła sie zrobic kilka ogł. szkoda kici jej Pani chciała ,zebym ją odrazu zabrała ale w koncu zgodziła sie poczekac troche az znajdzie sie ds.
-
Madryt troche sie podkochuje chyba we mnie a przynajmiej jest oczarowany narazie;)muisalam mu zaimponowac bardzo tymi walkami z kotami co za niego toczylam.kiedy wyjchechalam na jeden dzien tesknil ,szukal mnie a po powrocie nie odstepowal mnie na krok ,nawet do toalety za mna chodzil ,nie chcial wyjsc na dwor ,zeby mnie z oczu znow nie stracic i mruczal mi jak traktor. mam goscinnie dwa psy Madrtyt oczywiscie powitał je dajac po mordzie jednemu drugi uciekł to go gonil go zeby mu wtluc.nie boi sie psow, nie stresuje ich obecnoscia moja Lulka jak jest tyle psow to siedzi na wysokosci i unika ich a Madrytuniu pcha sie w sam srodek pomiedzy nie...musi byc z nami i koniec .oczko lepsze prawie juz dobrze i nie kicha.
-
Tosiek u mnie;)za długo byłby sam pod nieobecnosc szwagra cale nocki w pracy a siostrzeniec wyjechał na delegacje.podroz zniosl nadspodziewanie dobrze i dzis tez ok.jechał bez tabletek zmulajacych ...i był grzeczny;)dostali tylko aviomarin.zdjecia i wiecej info jak sie ogarne po podrozy a jutro jeszcze uroczystosci rodzinne( moja chrzesnica idzie do komuni )wiec troche potrwa zanim sie ogarne czasowo;) ps.wkleje tez rachunki za leki bo ja wykupowalam i nie wiem czy nie zgubi siora zanim dojedzie do Tychów spowrotem;)
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
moze i niedosłyszy ale z tym psem to ja mialam podobna sytuacja był w kojcu maly go obszeczkiwał nic , jak znalazl sie poza kojcem mały nadal blachocze Ori nic , az sie wkur**l i wyrwal mi sie i zacząl 'dominowac malego czyt.probowal wybzykac' .male to chyba dla niego nie konkurencja,nie godne uwagi jego, bardziej do wiekszych serio podchodzi. trzymanie michy w pysku to jego specjalnosc a na smyczy od poczatku chodzil rewelacyjnie sama przyjemnosc spacer z nim no nie?:) -
ja niestety wcale nie zawiele bo mozliwosci; miejsca /srodkow brak :( u mnie na wsi własnie raczej sporadycznie sie bezdomne zdarzaja 2-3 rocznie a koty to sa samowystarczalne za wyjatkiem mlodych,ktore choruja czesto. tego nie przygarne bo nie mam miejsca a do tego siora przyjezdza z psami jakos sobie radzi nie jest natretny(trzyma sie z daleka od ludzi) wiec nikt mu nic nie powien zrobic no ale wiadomo...
-
dzieki;)szkoda,ze tak mam daleko do Poznania troche wyszło za paliwo w sumie 3 razy byłam z ksiezna :roll: przyjezdza moja siora z swoim psem lub psami(zalezy jak Atos bedzie sie czuł czy zdolny do podrozy)oj piora beda l leciały bo siory sunia Mela to krejzolka w sesie zabawowa:razz: psiurek nadal sie blaka nadal nieufny ale skumplowal sie z swoim sobowtorem(naszym wsiowym psiakiem) i z nim gania. poddalam mu jesc znow dzis ale nie jadl tak lapczywie jak wczoraj chyba ktos go podkarmil juz.kurcze moze ktos go przygarnie ze wsi zdarzało sie . piekny nie jest ,troche krzywus jedna noga jakas powypadkowa pod dziwnym katem stawia(ale to stare bo nie utyka nie boli go).
-
[quote name='BeaBono']Jeśli Madryt pokazuje różki, to znak, że zdrowieje ;)[/QUOTE] jesli to miara jego zdrowia to by znaczyło,ze wyzdrowiał(oko jeszcze nie ale to sie ponoc długo leczy wiec nie panikuje) bo dzis bzikował masakrycznie to kot strózujaco- pilnujacy .zadnego kota nie wpusci na swoj teren juz wie co jest jego(a co nie) i pilnuje swego zawziecie .szczegolnie swojego garazu i auta ...przed garazem mam pelno kociej sierci koloru białego ciekawe komu natrzaskał.uwielbia jak siedzimy razem (łazi za mna jak pies )jest ciepło wiec pije kawke na podworku itd.a on wtedy przy mnie to agersywny jak bitbul rzuca sie na wszystko co sie rusza a jak nie daje rady to włancza taka syrene ,ze chyba go w Poznaniu słychac...i wtedy pomagam i razem przeganiamy.apetyt tez juz ok.po niedzieli trza napisac jakis tekst do ogłoszn; charakterny kot poszukuje posiadłosci do pilnowania.. ps.ale niektorym lekko popuszcza kotom juz;)chyba miał na dworze spiecie z Lulka bo jakas obrazona na niego jak wrocili wieczorem wszyscy do domu.
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
dzieki dawno nie było go widac;)zapomniałam jaki piekny jest i poprawił sie /przytył wkoncu:) -
rano napisalam posta juz nieakutalny Madrty rozwija skrzydła ;)on biegac potrafi brykał jak zrebak.powoli wyczaja jak to jest z kotami (stał w grupie 3 samcow niekastrowanych i tylko chwile poburczal, niestety potem je pognał a one takie lagodne ciapy -cham z niego)...zdziwiona bylam tymi wojnami bo w zasadzie to jeden macho na wsi Eliot.reszta tak raczej spokojna i Madyt zaczyna kumac,ze nie trzeba sie z kazdym bic odrazu .dluzej dzis obserwowalam go to gnida jest z niego zwyczajna słabszych goni ,odgania od miski mlode koty .msciwus... Lodek przypadkiem usidal na niego na fotelu ale tak szybko zeskoczyl,ze Madryt nawet nie zdąrzyl zareagowac to po chwili zaczal go gonic Madryt .Lodek sie odgryzl jak wracalismy ze spaceru wszyscy na klatke sie pchaja Hopi Lulka Lodek Madryt... a Lodek sie cofa i spiedzielaj ty z nami nie idziesz do Madryta;)bardzo podobni do siebie są:)wredne, msciwe, egoistyczne gnojki. ps.wiecie czym min. rozni sie kot od psa ;psa zawołasz to przybiegnie odrazu,kot odbierze wiadomosc i skontaktuje sie z toba w wolnej chwili;)
-
slicznotka domku potrzebuje gdzie bedzie czyjas ksiazniczka a tak sie marnuje u mnie pod stolem lezy...no nie przystoi carycy. dzis na wsi pojawil maly czarny jamnkiowaty psiak . brzuch przyklejony do kregoslupa, zebra na wierzchu albo dlugo sie błaka albo zerwał sie z lancucha bo ma siersc tak wytarta na szyji.bardzo nieufny ale glod zwyciezył nakarmilam go ale pojsc za mna nie chcial dalej. lezy w krzakach przy parkingu mlody a zniszczony- jednak mysle raczej lancuchowy.obacze go jutro szkoda biedaka.