Jump to content
Dogomania

rytka

Members
  • Posts

    3364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rytka

  1. [quote name='Ajula']szczęściarz z tego kota :)[/QUOTE] no własnie temu to sie trafilo jak slepiej kurze...;)choc kurcze nadal zdjec nie widze . Madrtytowski powolutku lepiej zakraplamu mu oko, nadal kicha, pokasłuje ale dzis apetyt mu wrocił i humor nawet pobawil sie z Lulka chwilke wiec ku lepszemu chyba. wreszczie zechciał wyjsc na dwor na dluzej niz 5 mi. tj z godzine posiedzial przed domem sam bez naszej obstawy(mojej i psow).
  2. no to ja bezczelnie lece juz z prosba do stonki zdjecia prosimy;)
  3. jak majówka to majowka.... troche chłopaki sie za nma ogladaja no nie? [IMG]http://images49.fotosik.pl/1498/b3d4d1dabdf812b9med.jpg[/IMG] ale ja tam wole z pania na kocyku...nie moge jeszcze tak biegac za duzo poprosiłam pania co by sie ze mna pobawiła a ta... [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/f228a7d5de0188f6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1553/a2f44a084813656emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1356/e3b51f45f4d45152med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1501/c522d47dd1de7a0cmed.jpg[/IMG] tak mnie wygilgała... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1356/a984a98c49ca7ddfmed.jpg[/IMG]
  4. ja tam nie lubie zostawiac pod opieka facetów psa . czy oni zauwaza jak sie bedzie cos działo niepokojacego w koncu to faceci no ale dziewczyna siostrzenca bedzie zagladac to zawsze cos;)ostatnio pierwsze 2 dni troche tesknil ale spokój przynajmniej bedzie mial i nikt nie bedzie go wyganial z lozka jak nie bedzie siory;)u mnie z Atosem bylo by 4 psy i dwa koty(mam psa i kota na dt i swojego psa i kota) latalby jak nakrecony a potem chory...o ile po samej podrozy by sie nie pochorował.prawdopodobnie w sobote pojade do Tych i w sobote powrot.
  5. Miszczu Madryt był u weta grzeczny jak baranek dał sie obadac,zakroplic oko, zapodac se zastrzyki itd. wet podejzewa chlamydie .uszkodzenia oka nie widac mechanicznego a obrzek duzy.pozatym jest osowialy (lezy stale, nie chce na dwór) i zaczął mi dzic kichac .pewnie stres zw.z walkami z kocurami,zmiana miejsca i spadek odpornosci nastapił. teraz lezy sobie na parapecie na sloneczku ani mysli na dwor moze jak wyzdrowije bedzie inny;)
  6. to moja Lulka musi byc potwonie niedopieszczona bo jej wisi ile kotow czy psów sprowadzam do domu . mi tez sie wydaje ,ze czasu i sie dogadaja.
  7. [IMG]http://images37.fotosik.pl/1502/a6d0e6265299d473med.jpg[/IMG] ona niebezpieczna on nieobliczalny razem zupelnie niegrozni;) klopoty jednak to jego specjalnosc mozna dac taki tytuł oglosznia...wrocil po nocce z takim okiem .wczoraj mu łzawilo a dzis tak wyglada bez weta sie nie obejdzie. [IMG]http://images41.fotosik.pl/1486/b3f9242121557347med.jpg[/IMG][IMG]http://images35.fotosik.pl/1353/cb9df974c269b5admed.jpg[/IMG] KB sie nie martw nie wydlubie mu oka zeby poszedł do adopcji;)jutro pojde do weta. normalnie jest mu dobrze u mnie naprawde . [IMG]http://images46.fotosik.pl/1497/4792761d4c81ce2amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1353/0878da97d86b30damed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1549/5cac921fe58166b2med.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Ajula']fajnie, są efekty Twoich działań na wsi! poprawiłaś sytuację biednych kotów jesteś super Rytka[/QUOTE] to prawda czesc kotow polepszyła se i to widac;)Julita ale Ty masz jakies rozowe okulary ws.do moej osoby;)dzieki ale wiesz dobrze ,ze gdyby nie łaskawośc fundacji nie kiwnełabym palcem koty by rozmnazaly i zdychały pod moim oknem taka prawda. a koty pewnie tak sobie mysla o mnie i moim domu:evil_lol: [IMG]http://img1.demotywatoryfb.pl/uploads/201204/1335784443_by_Doknic_500.jpg[/IMG]
  9. Atos słaby od kiedy cieplej troche na dworze . ps.jest plan; ja nie moglam jechac do siory(mama za slaba)siora przyjezdza do mnie z tym,ze Atos ostatnio b.ciezko zniosl podroz a spamopoczucie mial wtedy jeszcze lepsze. teraz jak jest slaby to mogloby sie kiepsko skonczyc pozatym jednak u mnie jest bardziej podekscytowany i to tez nie jest bez wplywu na jego b.slabe serduszko.wiec zorganizowalismy to tak,ze zostanie w domu u siebie pod opieka meza i syna i p.synowej ;) ja niebawem pojade po siore to narobie zdjec Atosowi.
  10. [quote name='Ajula']niezły numer z tym Madrytem..... chyba Gosia musi go wystawić do adopcji? bo co z nim zrobić?[/QUOTE] no niezły poczekajmy jeszcze troche co by sie upewnic co do jego charakteru czy sie nie zmieni ;) z miesiac i bedziemy oglaszac.napewno nie jest to pluszak do mietoszenia ale sznujacy sie kot ja takie lubie jak taki mnie trąci glowa to co to za zaszczyt;)on potrzebuje ludzia cieszy sie na moj widok ,chodzi za mna i nie chodzi mu o jedzenie ;)potrzebuje napewno wysc na dwor ale ludzia i domu tez mu trzeba .poznał komfortu podusi i pelnej michy i zaprzedaje swoja dzika nature w koncu lata swoje ma bardzo duzo lezy poleguje juz go nie nosi tyle jak zapewne kiedys.
  11. pytałam wetki o to samo mowiła,ze juz zawsze leki musi brac.
  12. Popa nadrabia stracone punkty na poczekalni u weta najgrzeczniejsza w gabinecie przy wyciaganiu szwow ani pisku ani sladu histeri;)na serducho dostała Karsivan,Benacor,i jeszcze cus co musze wykupic w aptece. w ekg obnizony odcinek ST-niedokrwienie miesnia sercowego.w rtg zaokraglenie i powiekszenie sylwetki serca. Pani dr. wpominala,ze za miesiac mozna druga noga reperowac.
  13. kiedy mysle o Madrycie przychodzi mi do głowy tekst z kreskowki jakiejs''mama nie pojde dzis do szkoły zostane w domu i bedziemy piec ciasteczka"....nie wiem czy teraz nie jest soba czy u KB nie był..ktory jest prawdziwy bo ten moj to kicha na dwor domku lubi:) rano o 4.oo wyrzucilam Madryta niech se pochodzi o 7.00 wychodze z psami Madrtyt juz czekal na wycieraczce ,zeby go wpuscic .przesiedział cały dzien w domu kombinujac gdzie najwygodniej sie lezy ..najbardziej preferuje legowsiko w klatce ale i pod stolem i na stole, na fotelu i na drapaku wszedzie dobrze.nie chcial za chiny z domu wyjsc za to bardzo wita sie jak ktos przychodzi (wpakowal sie kolezance na kolana)mnie tez wita jak wchodze do domu;)pilnuje tez domu jak Hopi podbiega do dzwi i lodek,ze cos sie dzieje to on tez miedzy nimi jedna druzyna. teraz o 18.00 wywalilam go na siłe -wykopalam normanie wychodze z psami a ten za nami i ze spaceru juz wracał z nami pierwszy pod dzwiami.ledwo wszedł i do kuwety prosto..bo on sie na dworze nie zalatwia jak wiesniaki on miastowy toaleta musi miec w domu.
  14. [quote name='BeaBono'] Teraz, gdy mógłby do woli zażywać wolności, to woli siedzieć z psem w klatce :splat:. [/QUOTE] ja tak opowiadam wesoło ale jego aklimatyzacja z kotami na wsi idzie okropnie bojki co 5 min.jest tak wykonczony,ze woli w klatce z psami siedziec.nie wiem czemu wiem,ze musza poustalac co i jak ale on nie atakuje pierwszy..znaczy probowal atakowac pierwszego dnia teraz ewidentnie sie broni. [quote name='KateBono'] Rytka za ochroniarza to mogłabyś trochę jeszcze być dla Madryta?;) Niech mu tak dokładnie urosną pazurki to wtedy pomocy i ochrony nie bedzie potrzebował. A mówiłam ,że to cwana bestia:lol: widocznie spodobało mu się twoje podejście do zwierząt:evil_lol:[/QUOTE] no musze bo by go zjadły wsioki narazie;)wiem,ze moga tak przepedzic kota z wsi bywalo tak taki stale atakowany odchodzi w nne miejsce a madryt nie poradzi sobie sam. madry z niego kot. moje poejscie do zwierzat czyli robta se co chceta..komu by sie nie spodobalo;) [quote name='Ajula']może go ogłaszać i jednak szukać mu domu trzeba?[/QUOTE] mozliwe powody moga byc dwa; jest mocno napastowany i zestresowany na dworze dlatego taki spokojny w domu pewnie. własnie wolalam Lulke do domu ta tez czuje lato i coraz pozniej do domu wraca i slysze charakteryczne warczebnie z krzakow Madrytowe mysle sobie znowu kocie co ty robisz ...no i stal nad nim jeden osobnik zagaduje choc do domu Madryt a ten warczy dalej warczal juz nawet na samice z mlodym,ktore nawet nie podeszly do niego tylko na moj glos przyszly(mala sterylizowana z Farinellim kastratem) po chwili jak ruszylam on za mna .siedzi w domu w dzien jest lepiej wiec na noc bede sie starala zeby byl zamkniety;) a drugi powod no faktycznie drugi kot to dla mnie wydatek i zobowiazanie,ktorych unikam.
  15. [quote name='wapiszon']Toż to domowy pieszczoch ;)[/QUOTE] Lodka przypomina mojego psa on tez uwazał tylko pieszczoty sa dobre kiedy on ma ochote i tez nic wbrew jego woli nie szło zrobic...pozbawilam go jajek udowodniłam ,ze ja jestem alfa i zrobil sie mieczakiem :) mysle,ze jest zestresowany tym co kocury z nim robia na wsi przemyslawszy sprawe -sam w obcym miejscu postanowil narazie byc przymilny do nas.
  16. chyba mu sie u mnie spodobało:evil_lol:pancia bije sie za niego psy uległe-moje brzydza sie kotow jak nie musza to nie dotkna a mu to pasi własnie ale tez nie gonia wiec ideal .Hopi to odrazu polubił...nawet nie zjezyl sie jak ja zobaczył lodkowi pomachal przed nosem raz na powitanie wiecej juz lapy nie podniosł na zadnego a Hopi pozwolil jesc z soba z miski.mam smieche z niego jak on udaje macho; jestesmy wszyscy w kuchni my tj.ja ,psy, Luka,poszliumy do pokoju on po 5 min.za nami .stoi podchodzi do mnie niby ,ze sprawdza co pod fotelem i sru do mnie za pleckami połozyc sie.po pewnym czasie my do kuchni on za nami i ten sam manewr,ze niby usiadlam akurat tam gdzie on chciał patrzy ,ze tak mało miejsca zostawilam do siedzenia bedzie kotakt bliski:diabloti:stoi na poreczy fotela mysli myje sie i sru pakuje sie mi prawie na kolanka:evil_lol:taki z niego macho... i filmik... [video=youtube;5n24f94yJIU]http://www.youtube.com/watch?v=5n24f94yJIU[/video]
  17. krakowskim targiem powiedzmy,ze 7,5;)dzwonila do mnie p.Ania i mowiła,ze wet.własnie ,który robil rtg łap mówił,ze pow.8 lat ma. Madrycik spędzil caly dzien wdomu wykonczony po nocnych wojazach .z psami sypia na jednym lozku i je z jednej miski...coz chyba stwierdził ze koty na wsi sa straszniejsze niz te psiaki u mnie;)nie przepada za kontaktem bezposrednim nie lubi jak go psy dotykaja..dystans musi byc normalnie czysty Lodek w kociej skorze:) nigdzie nie znaczy narazie, byl raz do kuwety ;)wieczorem postanowil pojsc szukac klopotów...znalazł po 5 min.słysze leja sie koty ide a to oczywiscie Madrt piluje swoich posiadlosci(gospodarczych) przegnalismy intruza.ide do domu za 10.min.znów tym razem na ogrodzie przegnalismy tj.ja przeganiam Madrty sie gapi i mu sie podoba.ide sciagnac pranie to samo ,polozylam sie spac do wyrka a pod oknem...to samo ostatni raz robilam za bodygarda dzis .ide spac niech sam sobie radzi. Beata jak nie teskni jak tęskni pcha sie uparcie do klatki... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1347/843b125692661790med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1525/e7c1cfd65dd7a67fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1543/36fe146999e53310med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1491/4de3f6a5b17eed62med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1491/73f74c0c7da355e8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1480/a3007cdaf39647f1med.jpg[/IMG]
  18. dobra była to zjadł;)
  19. [quote name='Mika31']kocham cię Lodku ugryź Rytke bo za mało cię pokazuje:diabloti:[/QUOTE] nie podpuszczaj go narazie jeszcze ma czyste konto ale kto wie czy gdzieś, kiedys w koncu nie wytrzyma i nie dziabnie mnie choc teraz udaje takiego' nawróconego' moze chce uspic moja czujnosc i zaatakowac w nocy...
  20. wiem ale mimo wszystko jej reakcje 'obronne' były przesadzone walczyła jak o zycie;) tak bede z Hopi w poniedzialek na 12 na Polance;)
  21. no kurcze ale Lodka dawno nie pokazałam ani nic...a lodek nadal soba czarujacy dran jak był zawsze;) przystojniaczek... [IMG]http://images35.fotosik.pl/1344/86665209915ce202med.jpg[/IMG]
  22. [quote name='Poker']Ale sie uśmiałam ,aż monitor zaplułam.Dzięki.[/QUOTE] Hopi ma duzy repertuar fochów;)moze jeszcze zaprezentowac cos... tak sobie wczoraj rozmawialam na temat Hopi z znajoma,ktora przyszla na kawe.pierwszy raz widziala Hopi na oczy usiadla w kuchni a Lodek i Hopi odrazu ją oblegly i wymuszaly glaskanie, Hopi pchala sie jej na kolana.kobieta pyta sie mnie one wszystkich tak serdecznie witaja?ano witaja.nigdy nie widzialam Hopi wscieklej ale moge sobie latwo wyobrazić ,ze jak wpadnie w szok to sie niekontroluje. probowal ktos dac jej w pysk jak tak szalala?to szok przerywa podobno:diabloti: wczoraj widziala sie z psem przez kraty nagle odskakuje i piszczy jak oparzona...jej wyobraznia podpowiedziala jej ,ze moglby ją ugrysc i to moglo by bolec i zabolalo prawdziwie:roll:podobnie zapiszczała na widok malego dziecka wyciagajacego reke do niej.poza tymi 'schizami' malymi to jest najgrzeczniejszy i najslodszy psiak .bezproblemowy w domu nie niszczy nie szczeka nie brudzi(teraz juz ...ale w momencie stersu sie moze wracac sikanie w interesie wlasciciela jest jej nie denerwowac)siedzialaby stale na kolanach i dawala buzi jednak jest usluchana i lezy na swoim legowisku grzecznie.nijak nie pasuje do tej besti co w nia wstapila w lecznicy chyba,ze to taki dr.Jekyll i pan Hyde.ja znam tylko ta lepsza strona jej supergoga miala okazje poznac obie;)
  23. wygląda na to,ze mam kota Madrtyt czuje ,ze ma włascicela w mej osobie .Obawialam sie,ze wieksze ciele z niego skoro po 3 godz. na' wolnosci 'musialam go ratowac z opresji (walka z kocurem)bidok caly z rzepach,ucho zadrapane(te ladowanie sie w klopoty jego). do tej pory noce spedzal zamkniety ale wczoraj lazil w nocy rano sprawdzam w gosp. a on wylazi zaspany z tunelu(mam tam welurowy gruby tunel dla kotow)i domaga sie glosno jedzenia i glaskania normalnie bestia prawdziwa:) ps.a tak wogóle to on chyba starszy niz 5 lat ja by mu dała ok.10 lat .słabo skoczny strasznie moj kocur taki był w wieku 10 lat.b.słabo sokoczny wlazł na daszek ok.2metry nie mógł zejsc miałaczał jak mu sie udało wlazł w al'a kojec ktory słuzyl Bulinie (siatka ok metr)i nie mogł wyjsc musiałam go wyciagnac....
  24. acha...taka sliczna obrazona poza przyjmuje zawsze jak ja chce z wyrka zwalic....normalnie tak sobie slicznie nie lezy w takiej pozycji;)
  25. profilaktyka podstawa zdrowia:) a klateczka była jego domem schronieniem na bank teskni troche pewnie sobie kombinuje w głowie z jednej strony bezpieczenstwo ,pelna micha z drugiej taki swiat ciekawy co tu wybrac i jak sobie zapewnic obie te rzeczy naraz.... lubi sobie co kawałek polezec jak to kot leniuch i troche widac ,ze miastowy kladzie sie na kaflach (na schodach)a wsioki to leza na gnojowniku bo to grzanie z 2 stron od gory i od dolu...sie nauczy mam nadzieje;) troszku sie obawiam o niego ..ta sklonnosc do pakowania sie w klopoty ale bede miec baczenie ...
×
×
  • Create New...