-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
Pilnie szukam dt dla spaniela lagodnego slodkiego psa ktory kocha inne psy zarowno suczki jak i samce:) i koty tez kocha i ludzi i wszystko i zostaje sam grzecznie i nie szczeka. ciotki puscie wici moze ktos akuratnie na wolne dt .Tofik opuszcza klinike jest zdrowy ja go zabrac nie moge raz zabrany byl interwencyjnie na moja prosbe prze fundacje z mojej wsi powrot do wsi ale do mnie w to byłby jak policzek dla wlasciciela bylego drugi juz:) i nie wiem jak by sie to skonczylo dla mnie;)dwa i tak nie ma mnie w domu i nieredko wroce:(
-
Tofik -spaniel z kurnika ze swierzbem znów prosi o pomoc..Szukamy DT / DS.
rytka replied to rytka's topic in Już w nowym domu
[quote name='emilia2280']hmmm, gdyby Tofik nie zarazal, to mogé spytac mój domowy hotelik czy wziálby spaniela, choc teraz majá okres wakacji i przepelnienie. Jaka jest diagnoza weta na dzisiaj?[/QUOTE] dzis wet wydał zaswiadczenie,ze Tofiniu jest zdrowy nie zaraza i moze opuscic klinike :) trzeba mu na gwałt dt hoteliku .najlepszy byłby domowy dt. -
[quote name='SkarpetKa']wcale, że nie tylko do siebie :eviltong: z tego co pamiętam to Madryt miał chlamydię tak? no to cholerstwo się ciągnie długo u nas ze wszystkich kropli i maści najlepiej działał dicortineff, te krople są chyba z neomycyną, która dobrze leczyła to paskudztwo, niestety typowej maści do oczu o nazwie neomycyna nie mogliśmy stosować bo kotom oczy puchły straaaasznie od niej :shake:[/QUOTE] super,ze ktos jeszcze polubil tego kocura;)on sie robi coraz to fajniejszy jutro przysiade mu porobic zdjec takich przy czlowieku bo on przytulak .wykapalam go wczoraj i dostal nowa obroza fioletowa z diamentami ;)wolamy teraz do niego diamentowy chlopcze;)a propo Madryt przychodzi na kazde wolanie biegiem i duzo siedzi w domu natomast moja Lulke widuje rano i wieczorem i udaje ,ze mie nie zna ..wolamy na nia dziw*a. wet.wtedy napisal podejzenie chlamydi no moze to i od tego .napisalam ,ze nieestetycznie wyglada to nie ,ze mi sie nie podoba ( tylko wiecie on lazi ludziom po domach nie kazdy lubi koty a jeszcze jak zobaczy ,ze lzawi to powie ,ze jaka 'zaraza'.dlatego tez go ukompala i kupilam nowa obroza,zeby wiedzieli,ze zadbany i czyjs ;) ps.z cyklu co gupiego zrobil dzis M oczywiscie niezdara nie lubi przeskakiwac plotow tylko cisnie sie pod plotem i dzis utknał wiec co zrobil polozyl sie i zasnąl pol u sasiada Madryta pol u nas:)
-
sama do sie pisze ;) ale napisze co nowego u M podpalil by sie dzis...wieczorem na dworze na stoliku palily sie swiece...reszte sobie latwo wyobrazic M na stole z ogonem w swiecy..tez kot to chodzace klopoty. martwilam sie o niego bo kilka dni byl jakis osowialy do tego ciagle lzawi mu oko co zreszta widoczne jest jak sie przyjzec na wiekszosci zdjec.na szczescie humor i apetyt mu wrociły .oko probowalam sama podleczyc mascia ale bez efekt długotrwalego przynajmniej. dzis podpytalam weta jesli to czyse lzy jak u M to nie radzil stosowac, zadnych kropli,masci z antybiotykiem .problem z lzawieniem jest juz dlugo jesli nie przejdzie w ciagu miesiaca trza bedzie M zbadac u weta.napewno mu doskwiera plus wyglada nieestetycznie.
-
tam wyperfumowany niektore babki tak sie kropia,ze jak dotkna zwierza to smierdzi potem dlugo;)
-
[quote name='magda222']Rytka, czyli mam Ci przelać 35 zł? Czy coś więcej? Danusiu bardzo dziękuję :loveu: Jutro zamieszczę aktualne rozliczenie.[/QUOTE] wydalam narazie 35zl. 30zł. szczepienie p.wsciekliznie 5 zł.obciecie pazurow po krople i vetmedin trzeba jechac dopiero.
-
bardzo dziekuje za pomoc w leczeniu i diagnozowaniu Lodka. cudownie,ze ktos jeszcze o nim pamieta:)na lecznie dziada w tym miesiacu wydalam ponad 800zł masakra;/ (wkleje rachunki co mam jeszcze nowe)wiedzial kiedy ma zachorowac w najgorszym momencie jak bida najwieksza:( dzis bylam na kolejnej wizycie (50zl forthyron na miesiac .)plus recepty wykupilam na miesiac 2 op.antybiotyku i oslonowe (50zł) gnidosz antybiotyk ma brac miesiac najmniej jeszcze. forthyron i enarenal do konca zycia prawdopodobnie .za to efekty lecznia sa przynajmniej;) Lodziu odzyskuje sily juz zaczyna buczec na Atosa i jest znow soba:) oczywiscie teoria ,ze nieszczescia lgna ostatnio do mnie działa dalej moja Lulka tez chora i tez zaliczyla wizyte u weta .na wsi bylam z nia kilka razy z tym problemem wet stwierdzal kalciwiroze a to plazmocytarne zap.dziaseł.dostala zastrzyk ale choroba moze skutkowac nawrotami i tak w kolko .
-
[quote name='__Lara']Świetna psia paczka :)[/QUOTE] w sumie nie tylko psia mamy dwa koty(jeden moj ,jeden tymczas) niestety koty nie szkolone nie chca pozowac do wspolnych rodzinnych zdjec ale probowalam ;) jeden juz zwial drugiemu w trakcie ucieczki;) [IMG]http://images43.fotosik.pl/1498/ab013c065f65ca18med.jpg[/IMG] to sa kloty nasze;) [IMG]http://images38.fotosik.pl/1755/719d8c60a2ff101cmed.jpg[/IMG]
-
bezsilnosc tez , potem pogodzenie sie ale teraz zaobserwowalam pewien rodzaj obojetnosci/odretwienia w takich sytuacjach :( stan zapasci wygladal gorzej niz wszystkie inne 'okropnosci zdrowotne' jakie widziałam utrata przytomnosci ,bezdech a chwile wczesniej wcinala chrupki i rozmawiala z nami...cienka linia dzieli nas od tu i teraz do tam i na zawsze. mimo wszystko smierc jest 'niedoogarniecia' ktos jest potem go nie ma ....nie do pogodzenia. ja nie wierzylam i nadal nie dowierzam w zycie po ..ale miałam zdarzenie po smierci brata.dokladnie jak tego dnia posprzatalam stare kwiaty ,wience itd.rano o 6 obudzilam sie przewrocilam mame na bok (wiec zaspana nie byłam) i poszłam na swoje wyrko ,odwrocilam sie do sciany a tu halas na komodzie szklo, metal ciezkie przedmioty zaczeły dzwonic..nic mysle kot wskoczyl .zabije zaraz pozwala wszystko..wstaje zakladam bryle a tu nic koty spia grzecznie.zartowalam,zeby brat dal znac czy cos Tam jest czy nic mozna to potraktowac jako znak;)a jak nadal nie do konca przekonana.
-
[quote name='Mika31']współczuje rytko trzymaj się[/QUOTE] w ciagu 7 lat 'przezylam' wsrod najblizych tj. domownikow dwa zawały ,4 udary,pekniecie tetniaka ,obrzek pluc,niewydolnosc nerek, itd. itp. normalnie nienormalne dla mnie zaczyna byc normalne.szczescie mama czuje sie dobrze.
-
[quote name='danka1234']Rozliczenie bazarku wystawionego na Atosa i Lodzia [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230127-Na-2-staruszki-jamniki-do-8-08-2012r?p=19450154#post19450154"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...4#post19450154[/URL] Z uzyskanych z niego dochodów w wysokości 160zł po podziale na pół- połowa czyli 80zł poszła ode mnie dla Atosa na zaległe deklaracje (lipiec,sierpien-40zł) oraz przyszłe (wrzesień,pozdziernik-40zł) Dla Lodzia jako wsparcie w leczeniu przypadła druga połowa dochodu 80zł Proszę zatem o konto do przelewu pieniędzy dla Lodzia.[/QUOTE] dziekuje bardzo:) zaraz wysle pw z nr.konta . za ostatnia wizyte placilam 30 zl plus 20 w aptece. mielismy w niedziele wracac do domu ale chyba jeszcze zostaniemy. wczoraj mama niespodziewanie dostala zapasci czula sie dobrze,zjadla sniadanie i nagle odlot; stracila przytomnosc, przestała oddchac . reanimowalismy ja z siora , jak przyjechało pogotowie byla juz przytomna a cisnienie miala 40/20.udalo sie ja odratowac wyniki ma dobre zmian w ekg nie ma wypisali ja do domu.
-
10-o letni staruszek. Potrzebny dom i pieniądze na weterynarza.
rytka replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Kajtus chyba przeszedł na sucha karma sadzac co konstystecji i ilosci kup:)Ja mam szczescie do spacerow w deszczu z nim ostatnio schowalismy sie pod drzewem to pracus postanowil wykopac drzewko .Innym razem schowalismy sie na klatce przed najwieksza nawalnica to sie slodziak przytulal sam lep pod pache mi pchal fajny jest.Bez kolczatki tez ladnie chodzi nie ciagnie wcale nic tylko brac psa. niestety w ta sobote lub niedziele wyjezdzam juz takze moj 'dyzur' sobotnio nedzielny zostanie pusty kto moze mnie zastapic? -
[video=youtube;QPLRTesPsjI]http://www.youtube.com/watch?v=QPLRTesPsjI&list=UUrOvWzPZq6eMFS3MBp40pUQ& index=1&feature=plcp[/video]
-
na zdjeciach wyglada marnie ale naprawde czuje sie całkiem dobrze jak na takie przejscia poprawia sie powoli ale systematycznie.Boje sie jedynie co bedzie po odstawieniu tabletek teraz ciagnie na sterydach p.zapalnych antybiotykach itd. a propo tabletek krotki film o lekomanach starych;) [video=youtube;Z9-21nc3QvY]http://www.youtube.com/watch?v=Z9-21nc3QvY&feature=youtu.be[/video]
-
Tosa czuje sie b.dobrze.Moj Lodziu powoli dochodzi do siebie choc wesolo nie jest:( Atosowi koncza sie szczepienia dzis ide zaszczepic go p.wsciekliznie. czy wirusowki u starszego psa co roku maja sens bo roznie gadaja?Tosa 3 lata z rzedu byl szczepiony jak uwazacie szczepic? ps.Tosa zaszczepiony p.wsciekliznie plus obciecie pazurow i wzielam recepte na krople do oczu vetmedin jeszcze jest tak za 2-3 tyg bedzie potrzebny dopiero dzis placilam 35 zł. swiniak Tosa w domu nie pozwoli sobie lap dotykac wytrzec bo warczy, gryzie a u weta aniolek ani mru mru...cfaniak madry tylko w domku. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1753/19dbe19452a8515fmed.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://images35.fotosik.pl/1569/0e45d1ec6317b93dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/529/322e8d3035de1d90med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/529/c4f1e189687a3d4dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1753/19dbe19452a8515fmed.jpg[/IMG]
-
Madryt zdradzony..Lulka znalazla sobie przystojnego czarnego z sasiedniego bloku.jako,ze Lulka b.niesmiała boi sie obcych to zaprosiła go do nas M był oburzony ale nieagresywny poprostu urazony. [video]http://img2.demotywatoryfb.pl/uploads/201207/1343656510_by_NinjaAssasin_inner.gif[/video]
-
[quote name='Mika31']ciężko się tego pozbyć[/QUOTE] a no powiadaja ,ze nawet niemozliwe. Lodek mial kilka guzkow na ciele 'od zawsze' wiecie ,ze po leczeniu teraz poznikały lub pozmiejszaly sie..to po sterydach. encortonu dawki mam zmiejszac stopniowo(za 2 tyg.odstawienie calkowite) za to zwiekszac forthyron( tętno Lodka to 115 )metronidazol jeszcze do niedzieli.enarenal tak jak był. niby Lodek lepszy z objawopw pozostala lekko przechylna glowka pozatym niby ok ale przejdzie spacerek tylko krociutki dzis jak auto 'wyschlo' i czekalam na dowoz benzynki wyszlam z nim,zeby nie siedzial w aucie to kawalek uszedl i połozył mi sie na chodniku,ze nie bedzie chodził:(poztym schudl wazyl na poczatku 13kg.w zeszłym tyg 12,3kg dzis 11,7kg.matko tak sobie mysle siora jak tylko przyjechalam mowila,ze kiepsko wyglada ...czy ta bakteria tylko w uchu?czy taki słabszy z powodu niedoczynnsci tarczycy? czy bedzie ok.znow zaczynam sie martwic:(
-
[quote name='ciapuś']Dobrze że już wiadomo co w tym uchu siedzi i teraz można lepiej dobrać leki a nie działać w ciemno[/QUOTE] prawda na szczesnie Lodkowa jest wrazliwa na sporo antybiotyków wiec bylo w czym wybierac.narazie dostal dousty(do ucha narazie nic co by nie pchac zakazenia głebiej ale za 2 tyg prawdopodobnie cos bedzie) jutro wykupie bo dzis juz nie zdazyłam benzyny mi braklo i miałam postoj 2 godz.az mi dowiezli troche w kanistrze..pierwszy raz mi sie zdarzyło;) ja juz chyba wszystkie paskudzwa zarazliwe musze przerabiac na tych stforach; grzyb był na kocie microsporum canis( zarazilam sie )gronkowiec zlocisty był na psie(nie zarazil sie nikt)paleczka ropy...oby sie nikt nie zarazil zawsze sie boje bo w domu starsze malo odporne osoby ....
-
Lodek ma pałeczke ropy błekitnej w uchu:( powiem wam ,ze z zewnatrz nic nie widac ucho czyste nawet smodu nie ma charakterystycznego do badania paleczke trza by o gleboko wsadzic...to paskudztwo siedzi głeboko leczy sie opornie:(grzyba nie wychodowano.
-
był tel.ws Madryta niestety z cyklu nic z tego...
-
Lodziu napewno kocha i napewno nie ma nic przeciwko naszym wywodom nie zawsze na temat jego Lordowskiej mosci. Kazdy ma swoj krzyz...pewnien zakonnik twierdzil,ze kazdy dostaje 'tylko'tyle ile moze uniesc co mozna rozumiec im jestes silniejszy tym wiecej dostajesz do dzwigania.
-
[quote name='Ajula']Mika skóra mi cierpnie jak tak piszesz :( zorientowałam się, że jesteś chora, ale nie myślałam, że aż tak :( a Twoje psiaki mają swój wątek?[/QUOTE] mnie to zawrze zatyka wtedy jak Mika tak napisze.taka gaduła jak ja i nie wie co powiedziec;)głownie dlatego,ze zawsze wstyd mnie ogarnia sama jestem zdrowa mam wszelkie mozliwosci,nie jestem niczym ograniczona a niewykorzystuje(niekorzystam)z zycia w pelni ..bo mi sie nie chce bo jestem malo ambitna,zawsze sie asekuruje, nie lubie ryzyka i wyzwan. wlasciwie z wyboru prowadze takie a nie inne zycie jedak gdyby mi te 'wolnosc wyboru' zabrano to nie wiem nie wiem...
-
[quote name='Mika31']przeszłam to samo z dziadkami to boli tak bardzo starość jest okropna cieszę się że mnie nigdy nie dotknie boję się o rodziców nie mam wiele rodziny :-( tylko oni i psy[/QUOTE] medycyna idzie do przodu my bedziemy zyc dlugo i szczesliwie;) mama jest taka nieporadna sama nie zje nie przewroci sie na drugi bok, ledwo trzyma kontakt ze swiatem itd ale kiedy udaje ,ze bije siore a ona mowi mama ona mnie bije to mama choc od 3 dni slowa nie powiedziala reaguje zawsze nieraz pelnym zdaniem powie np. 'co jej robisz zostaw' a siora kiedy prosi przytul mnie mama głaszcze ja i przytula..tak ma tylko matka.
-
[quote name='Mika31']biedny Lodziu:-([/QUOTE] ja wierze,ze jeszcze bedzie dobrze starosc nie jest fajna:-( ps.pobyt u siory bardzo sluzy mojej mamie ma wiele bodzcow wiec nie jest taka otepiala okazuje sie ,ze rozumie bardzo duzo tylko nie zawsze moze powiedziec (brakuje jej slow ale widac reaguje logicznie) czasami wie kim ja jestem ,kim siora gdzie jest. cieszymy sie jak głupie kiedy uda jej sie cos powiedziec i widac,ze to ma sens,bezprzerwy ja calujemy przytuamy co bardzo lubi:diabloti:takie molestowanie bezbronnego:evil_lol: cieszymy sie,ze jest ale tak dzis rozmawialismy jak inaczej by to bylo gdyby mogla chodzc mowic i byla taka jak kiedys zdrowa:-(