Jump to content
Dogomania

rytka

Members
  • Posts

    3364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rytka

  1. [quote name='Mika31']rytko przytulam mój Maksio też ostatnio gaśnie w oczach życie jest potworne a o lekarzach nie wspomnę trzymaj się wiem jak potrafi być ciężko.Pchaj siostre na badania sama wiem jak to jest coś zlekceważyć a potem ciężko walczyć[/QUOTE] okropne 'niby'' ciezko chory Atos bryka a Lodek taki słaby o lekarzach naprawde mam coraz grosze zdanie konowały.Nie dopilnuje siory po to min.tu jestem .
  2. trzymam kciuki za jego zdrowie i Wasze,moze jest oslabiony a skora w tym miejscu uszkodzona po chorobie choc pasozytow juz nie ma.
  3. ciotki z Tych wiecie,ze przywloklam z soba swojego psa i kotke do Tych ale tez tymczasowicza kocura Madryta,Madryt jest podopiecznym fundacji Animalia pewna Pani,ktora sie nim opiekowala znalazla go podziurawionego i oddała pod opieke fundacji zostal wyleczony i wykastrowany jednak jako 'dzikus' drapiaco -gryzaco- obszczywajacy nie nadawal sie do domu, mialam go wypuscic na wsi a ten na opak...jak miał w koncu co chcial czyli wolnosc to sie rozmyslil i domu chce siedziec;)pewnie efekty kastracji:)z bardzo drazliwego niedotyklaskiego zrobil sie przymilas jakich malo.czystosc zachowuje jednak ja go widze jako kota wychodzacego mimo wszystko zapraszam na jego watek moze znajdzie tu gdzies dom w okolicy.potrzebne mu tez ogloszenia. taki ladny jest; [IMG]http://images50.fotosik.pl/1636/2b7156b6c381d07dmed.jpg[/IMG] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230067-Madryt[/URL]
  4. Lodzinek niby lepiej ma humor nawet do zabawy z Mela jednak nadal jest na antybiotyku i widze,ze jeszcze zatrzepa uszami wiec za kilka dni musze isc na kontrole pewnie jeszcze dostanie kolejna porcja:(boje sie odstawienia leku.Lepek nadal leciutko przechylony.przedwczoraj lapka go bolala utykal a dzis rano na krotki spacerek poszlismy Lodziu i Atos to sercowiec wrocil caly zadowolony a Lodek ledwo ledwo doczlapal .mimo,ze je wiecej chudnie:(soryy ,ze nie ma zdjec i jakos zasmucam ostatnio ale czarne chmury widze jak to mawia moja siora. u mamy pogotowie bylo znow 3 razy..widzimy,ze z mama cos nie tak w nocy raz tep. na drugi dzien zimna(termometr nie pokazal nic, rtec dochodzila do poczatku podzialki ,zimna ,wiotka ,nie szlo jej dobudzic jakby w spiace lekarz oczywiscie porada fachofca ;zegnac sie z mamusia..(ktoryz juz to raz)i tyle.My uparte; kuzwa leczyc sprobowac najpierw wiec w koncu laskawie zabrali zrobili badania okazało sie ,ze silne zap.pecherza leu<5oo w moczu teraz czuje sie juz lepiej bierze antybiotyk. jakby bylo mało siora sie pochorowala guz na klatce piersiowej (ma go od roku)rosnie wyganiam ja do chirurga(czeka w kolejce) i na wszelkie badania rutynowe zrobila mammografie oczywiscie guzy jakies ..zapisalam ją jeszcze na inne badania ale chyba nie puszcze jak z takimi wynikami ma przychodzic:(na dobitke szwagier od pazdziernika bez pracy w wieku 53 lat..zapowiada sie coraz weselej....
  5. dokładnie wetka tez mowiła,zeby obserwować jak bedzie reagował.podobnie z kroplami sa w tym samym stęzeniu sub.czynnej ale inny podkład .oczy Atosa nie wygladaja super zawsze przekrwione bialka,gałki lekko powiekszone sa ani lepsze ani gorsze niz kiedys za to z serduchem wg.weta ,ktory go sluchał prze szczepieniem kiepsko wg. Atosa jego zachowania, kondycji, braku kaszlu i zadnego zmeczenia wyglada,ze dobrze.Lodzek moj w duzo gorszym stanie jest mimo,ze serce zdrowe:( ps. mam cardisure 50 tab.(czyli 100 2,5 mg)125 zl -taniej o 25 zeta plus 10 tab wiecej;) 40krople taniej o benzyne(20zł.) i wiecej kropli;) 125 cardisure 15 hepatil razem 180zł. zostaje 40zł. zaoszczedzono mimo,ze wiecej ilosciowo lekow zadowolona jestem jak z promocji w hipermarkecie:)mam nadzieje,ze beda mu sluzyc rownie dobrze. laduje aparat powklejam rach.szykuje tez bazarek dla tymczasow moich czyli Tosy i Madryta mam nadzieje,ze jutro sie wyrobie i wsio bedzie;)tak tyko moge wspomoc (bazarek zaoszczedzic na lekach)niestety zaległosci w deklaracjach nie moge pokryc ..powiedziec,ze jestem w czarnej du*ie ostatnio to za malo.
  6. odebralam krople a tab. jeszcze nie bylo dzis maja byc nazwy nie pamietam . sa smakowe i podzialke na 4 maja wiec szczegolnie ekonomiczne beda dla mniejszych psów dla Atosa op. za 250 starczylo by na ok. 3 miesiace dla malego psa na pol roku;). podejde tez po hepatil do apteki jak wszystko bede miala w reku i rach to wkleje i rozlicze;)
  7. [quote name='Mika31']ciociu gratuluje przeprowadzki;)[/QUOTE] [quote name='kaja555']cieszymy się z nowej Tyszanki :)[/QUOTE] dzieki:) taka troche przymusowa i tymczasowa (ale na dłuzej)w zasadzie raz juz Tyszanka bylam klika lat wiec to powrot poniekad;)wogole Tychy to dla mnie jak drugi dom ,mam mase wspomnien zwiazanych z tym miastem;) w zw.z choroba Lodka troche zapoznalam sie z lecznicami tyskimi i postanowilam samowolnie przeniesc rowniez Atosa do innej lecznicy w Tychach do Fauny;)okazło sie,ze robia tam krople z cyklosporyna kosztuja 40zl. niby drozej ale nie trzeba jezdzic do innego miasta a dwa jest ich dwa razy wiecej w butelce czyli jednak wychodzi sporo taniej;)pozatym dostepny jest juz odpowiednik vetmedimu cenowo tak samo(90tab. 2,5 mg 150zl) ale ma forme tabl nie kapsulek wiec mozna kupic 5 mg dzielic na poł wyjdze 25 zl tanej;)
  8. na co mu dom jak ma Ciebie i cała Twoja posiadłość;) a powaznie to nieustajaco mnie zadziwia,ze nikt o niego nawet nie pyta to to okaz jakich malo :roll: moze kiedyś niedawno przejezdzalam przez Jarocin ale Ty sie chyba przeniosłas i jak Cie znajde i Oriego?
  9. i wiadomosc od Panci;) [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]byłam u weterynarza w Trzciance. Z sercem wszystko ok, leki bierze. Muszę jej zrobić teraz test czy nie jest na coś uczulona. Zmieniam jej jedzenie i patrze czy się nie czochra. Sypia ze mną w łóżku, pod kołdrą. Ostatnio przestała sie w końcu bać kotów. Była też ze mną na biwaku i była bardzo grzeczna pomijając że ukradła kiełbasę i nahaftowała siostrze w samochodzie. Na operację łapki pójdę na Polanke bo już ją tam znają prawda. Ale to po 20 września.Dostała również nową adresówkę z wygrawerowanym imieniem- żabkę:) Przywiązała się do mnie okrutnie, jak byłam u rodziców i wyszłam na noc ponoć spać nie mogła beze mnie i jak wróciłam to kompletnie zmęczona zasnęła na moich kolanach. Jak jestem u rodziców to wszystkich obszczekuje jak próbują do mnie podejść. Ja jestem jej i już. Również moją mame bardzo kocha. Lubi jezdzić autobusem (co zresztą ostatnio często robimy). Załączam zdjęcie Hopi na wakacjach:) i druga wiadomosc [/FONT][/COLOR][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]no właśnie to drapanie strasznie nas zastanawiało! Pcheł nie ma, żadnej infekcji skórnej również więc myślałam że to od jakiegoś jedzenia. Ale zauważyłam że najbardziej się drapie właśnie jak jesteśmy u rodziców a tam się stresuje mnogością zwierząt, to prawda! Mnie kompletnie rozbawia jak śpi pod kołdrą to czasami jest jej tak gorąco że sapie ale wyjść nie chce aż ją muszę wyrzucać prawie na siłę:) kupy w kuwecie są zadziwiająco bezpieczne, nawet się do nich nie zbliża. Może pani też skopiować zdjęcia z facebook'a i wrzucić na dogo. Mam jeszcze kilka to wrzucę do galerii. Jedno szczególne gdzie Hopi udaje groźną;) a z łapką nawet nie widać, że coś nie tak. Jak idziemy nad Warte i ją spuszczam ze smyczy to pędzi jak szalona, rzuca się w trawę i tarza jak szalona. Ostatnio nawet jakiegoś chłopaka co trenował biegi pogoniła xD śmiał się jak szalony, że taka mała pchła za nim pobiegła![/FONT][/COLOR]
  10. bardzo dlugo sie jedzie mozna sie zdrzemnac;) [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/283725_452080191489320_1115442044_n.jpg[/IMG] juz u babci [IMG]http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/392109_468012343229438_1855590314_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/284535_468012416562764_509127639_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/217865_468010049896334_1479886520_n.jpg[/IMG]
  11. Hopi na biwaku [IMG]http://images35.fotosik.pl/1600/331a4452497d2428med.jpg[/IMG] Hopi z Pania pierwsze dni razem;) [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/483992_450309231666416_1733393867_n.jpg[/IMG] smakuje arbuza [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/526431_450309858333020_2071514083_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/524061_452079851489354_1542738201_n.jpg[/IMG] jedzie do babci [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/599522_452080058156000_804530753_n.jpg[/IMG]
  12. ja sie nie moge doczekac poniedziałku :)
  13. [quote name='magda222']Dostałam PW od rytki. Pozwolę sobie zacytować fragment: [I][COLOR=#000000]"trzeba Atosowi jechac po krople(o.30zł) hepatil(ok 20zl) vetmedin (ok150zl)beznyna ok.40 km."[/COLOR][/I][COLOR=#000000] Przelewam w związku z tym 220 zł. Niestety nie wiem ile pali auto pani Grażyny więc w tej kwocie mieści się 20 zł na paliwo. Jeśli nie wystarczy to dopłacę.[/COLOR][/QUOTE] 20 zł napewno wystarczy choc jest problem bo auto sie zepsuło ale jakos dotrzemy do Bierunia;)pisze ok.bo ceny sa rozne na hepatil vetmein krople raczej zawsze tyle samo.rachunki wkleje zamiast wozic do magdy222 bo jestem teraz w Tychach na dłuzej(tymczasowo na stałe)wiec ja operuje zwierzami tj.siora wreczyła mi jak tylko przyjecalam ksiazeczki leki i powiedziała zwierza sa na Twojej głowie;)
  14. [IMG]http://images35.fotosik.pl/1594/6aa83a63233e11c8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1741/f86f4691d8f028cemed.jpg[/IMG] [video=youtube;qYYqmiFHnlc]http://www.youtube.com/watch?v=qYYqmiFHnlc&feature=youtu.be[/video]
  15. mozna by tak zrobc ogloszenia M na slask gdzie aktualnie przebywa(dokladnie Tychy)ktos moze i chce sie to b.prosimy;)tekst ten sam chyba wprawdze M cały czas ewoluuje bardziej do ludzi sie robi - che miziania sma prosi,bardziej cierpliwy tez az za bardzo (normalna ciapa)moge go kapac szczokowac wyrywa sie jak za dlugo troche ale nie drapie ani nie gryzie.Do psow tez ma cierpilwosci duzo nawet 2 razy widzialam jak zaczepial Lodka do zabawy. troche fot [IMG]http://images36.fotosik.pl/265/276d962e2f6fe623med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1636/e857aebb11d91b8bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1636/2b7156b6c381d07dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/551/4b8e3f248e3bf556med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/265/627a23a41c33aea8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/378/394eec8bb39439edmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/378/72f722b4a65bdfa6med.jpg[/IMG]
  16. szczerze zdenerwowała mnie kobieta(wacicielka Siver)bardzo roszczeniowa absolutnie ona nie moze do Poznania srele morele z Znina do Poznania jest bezposrednio kilka pksow, jest na emeryturze wsiada w autobus i jest na miejscu po 2 godz.koszt 20zł.za bilety potencjalny ds by zwrocił.
  17. Tofik tez znalazl ds i mialam tel ws.Silver bardzo porzadny dom(nie wyłsałam ankiety ale przepytalam dobrze)niestey Pani Silver nie chce sie odwiesc kota do Poznania(propozycja byla,spotkania w polowie drogi w Poznaniu oni sa z Wolsztyna).
  18. [quote name='Mamba2210'] nie można mieć pretensji do psa który całe zycie spędził w chlewie, kurniku i na polu że nie wychodzą mu na dzień dobry pewne rzeczy.Jego życie zmieni się o 180* z podwórka na kanapę, może mu się pomieszać:) ................... jakie nauki mają jego dzieci? ano takie...[/QUOTE] Tofik bywał w domu u mnie czasami pojadł powachał i prowadził mnie do dzwi,ze chce na dwor spragniony był biegania po wypuszczeniu własnie nieraz kilku dniowym lub kilkutygodniowym wiec nie ma dziwne.Kiedys w domu mialam psy,ktore wczesniej nie mieszkały w domu nigdy(Mopikowa znanego co niektory Gufa i Sabe;) i zaden w domu sie nie załatwial i nie sprawiał problemow Tofik napewno tez . Co do dzieci owego pana to gupote juz oddziedziczyly.trzy /cztery lata wczesniej jego synusiowi,ktory mieszkal obok mnie fundacja boksery w potrzebie zabrała sunie boksera .Diana miała jeszcze gorsze warunki niz Tofik lato w szopie pokrytej papa gdzie temp.siegała zenitu po 16-tej.wypuszczona na zagrodke na kilka godz,bez zadaszenia wody czesto. zima w piwnicy(gdzie sie zalatwiala cala zime tez)jedzenie to zlewki jak były.Pan Tofika chociaz karmil go lepiej i czasem wypuszczał w tym wyadku ojciec byl nieco lepszy od syna. to Diana (zdjecia z str.fundacji robione w dniu interwencji) [IMG]http://images38.fotosik.pl/512/f31cd080d4cfdfb9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/354/b8aba5d43471f34fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/519/f312827507b5c41dmed.jpg[/IMG] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]A to było jej legowisko, bardzo często jedyne suche miejsce, w którym przebywała[/FONT][/COLOR][IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG][COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] Diana była psem idealnym dt i ds nie mogl sie jej na chwalic. Diana byla starsza w ds spedzila dwa cudne lata otoczona opieka. [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/9979/diana2m.png[/IMG]
  19. [quote name='Asia & Ginger']A ja coś wiem! A ja coś wiem! :multi: Pani, która chce adoptować Tofisia chciała go adoptować już wcześniej, wtedy kiedy właściciel nie zechciał go oddać. Rozmawiałyśmy wtedy na jego temat, niestety do adopcji nie doszło i Tofinio musiał zachorować, żeby się wyrwać z tego kurnika. Mam nadzieję, że teraz się uda! :p[/QUOTE] i juz mi sie Pani podoba;)wielki szacunek juz na wstepie,ze chec pomocy Tofikowi nie umarła po pierwszym porywie serca,ze pamietala.
  20. [quote name='Helga&Ares']Szukamy osoby do wizyty przed/a w Łodzi ;)[/QUOTE] [quote name='Ajula']ale wiadomość :-o może Majqa?[/QUOTE] super wiadomosc;)moze ciapuś zaraz napisze pw .
  21. jeszcze nie zapieknie bo siersc odrasta ale duzo lepiej;) gdybym przebywala w domu u siebie wziełabym go na dt choc bylo by to kontrowersyjne posuniecie-wiadomo czemu;)ale wiesz sytuacja mi sie skompikowała i narazie do domu nie wracam a w obecnym miescu pobytu mamy razem 5 stfora(3 własne 2 tymczasy)i nie ma zgody na wiecej.
  22. ja oczywiscie pisze haotycznie przepraszam. chodzi o Tofiika spaniela z mojej wiochy trzymanego w kurniku( w chlewiku bez wybiegu) nigdy nie bylo mu lekko w zyciu biedak zmkniety nieraz cale tyg.lub wypuszczony samopas na 3 dni a niech sobie polata...zapchlony zabiedzony.Czara goryczy przelala sie kiedy zachorował zobaczylam go lysego obolalego w ranach .wlasciciel nie zamierzal go leczyc powiedzial mi cyt.samo przyszlo samo przejdzie ba nawet nie pozwolil mi zabrac go do weta(chcialam sama zawiesc go przebadac go i kupic leki).Wkurw*ł mnie ostatecznie poprosilam o pomoc fundacje glosem zwierzat bo oni przeprowadzaja interwencje Gonia przyjechala zabrala psiaka zawiozla do kliniki okazalo sie,ze mial swierzba drazacego.biedyny skonal by w meczarniach w tym chlewie a to aniol nie pies jest juz zdrowy(nie zaraza) trzreba go zabrac z kliniki a nie ma gdzie. Tofik ma watek na dogo [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228664-Tofik-spaniel-z-kurnika-ze-swierzbem-prosi-o-pomoc/page2[/URL] i wydarzenie na FB [URL]http://www.facebook.com/events/437485702940519[/URL] ma wspaniały charakter tylko dt nie ma:(
×
×
  • Create New...