Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. Njangu, zrobiłeś coś tak pięknego i niezwykłego, że mogłes dobiec ostatni, a i tak jesteś wielkim zwycięzcą dla nas wszystkich :) No i Nutusia, samochód się rozkraczył na amen?
  2. [quote name='wawer']No! Im więcej "ciotek" się zlatuje, tym bardziej lubią się pokłócić :diabloti::angryy::evil_lol:, a wtedy wątek ożywa :eviltong:[/QUOTE] Ale one nie chcą się lać, nic z tego ;) Jestem mocno zawiedziona....
  3. Mi się też ten podział podoba :) Oleno, dziękuję Ci bardzo za pamięć, ale sunie są bardziej długoterminowe, Jonik bezpieczny i już z domem. Zapytam dziś weta o rachunek i ew. wystawię bazarek (jednak) na kastrację.
  4. Czułam, że długo szukać nie będzie :) Przecież on nawet ogłoszeń nie miał, a tyle chętnych domów się zgłosiło! Mały, ładny, niekłopotliwy, no i ta smutna historia... Najważniejsze jest, że dom, do którego pojedzie wydaje mi się wymarzony dla niego. I bardzo szanuje się tam zwierzaki. Mimo astmy córki, kocina dożyła swoich dni, nie wywalili jej. Ktoś powie, że to nieodpowiedzialne, bo dziecko itd., ale dla mnie to wielkie serce dla - po prostu innego domownika. Kotka odeszła w maju, stąd chęć adopcji, żeby znów były dwa zwierzaki i dlatego york, bo podobno mniej uczulają. Pani mi się mocno tłumaczyła, że to nie dlatego, że modne :) I w torebce nie będzie go nosiła :) Ich własna sunia rasy "co obok yorka leżała" waży 7kg, a Jonik po odjajczeniu też będzie miał tendencje, więc Pani już myśli, którą karmę kupić - oczywiście od Royala w górę ;) Ogólnie - podoba mi się bardzo. Takie właśnie ogólne wrażenie mam bardzo pozytywne, nawet przez telefon wyłapuje się drobiazgi, prawda?
  5. [quote name='aniawawa']Mam pytanie - czy mam mam zamawiać karmę dla Oczki na podany mi adres czy się jeszcze trochę wstrzymać??[/QUOTE] Jeśli masz adres Dogo07 to zamawiaj. Oczka dojedzie jutro.
  6. Ciekawe tylko, czy podtrzymuje, chyba o to Olenie chodziło :)
  7. Szkoda, że wcześniej nie dała znać, nerwów mniej... No nic, na to, co cenne, trzeba poczekać ;) A mój szkrabunio możliwe, że już w piątek wyjedzie, chlip chlip - ja się nie bardzo nadaję na DT
  8. Biorąc pod uwagę porę, to już jutro ;)
  9. Ale nie można też psiaka męczyć, jeśli będzie mu bardzo źle. Wszyscy chcemy, żeby żył, ale... On to "powie". Możliwe też, że bardzo się stara, bo widzi, że komuś zależy na nim. Dobrej nocy, piesku.
  10. Ludwa, ale tu nerki jeszcze na szczęście nie stanęły. Przerabiałam to i przypominam sobie, że taki moment, kiedy wiadomo, że już nic się nie da zrobić to kiedy nie siusia. Chociaż nie ma co mieć zbyt wielkich nadziei, bo faktycznie psiak wycieńczony mocno, stary i zabiedzony. Może jednak jeszcze troszkę mu jest darowane. Dokąd nie widać cierpienia, dokąd nie widać kompletnej obojętności na bodźce, ta nadzieja się tli. Nescca wiem, że zrobisz co trzeba, cokolwiek to będzie. Wiem też, że taka walka jest potwornie wyczerpująca psychicznie, bo człowiek ma raz nadzieję, a za chwilę już myśli, że koniec. To jest najgorsze. Chyba większość z nas to przeszła i teraz stają przed oczami te wspomnienia....
  11. Oczka jeszcze bardziej urzeka przy bliższej znajomości :) Ona jest taka mega pozytywna, taki zadowolony kluseczek. I ma słodki ryjek :) Aha - nie było relacji: Jonik po wczorajszych harcach, tak po 10 minutach, miał dosyć, zasapał się biedak i położył. No a mój tym cielskiem hop! na niego. Jonik się wkurzył, skoczył z ząbkami, Kelbi odskoczył, popatrzył i najwyraźniej stwierdził, że ten kolega jest [B]naprawdę[/B] [B]beznadziejny[/B] i poszedł zawracać mi głowę :diabloti: W nocy Radek skarżył się na nadmierną ruchliwość Jonika (w tym drugim znaczeniu też ;) ). Coś Jonika pobudziło i ...yyyy... kołdrę, no wiecie... jakby to powiedziec.... zapalczywie łomotał :evil_lol: Od rana w wyśmienitym humorze, podskakuje, biega, podgryza mi ręce zabawowo, biega za piłeczką (czegoś się u mnie nauczył;)). Sporo je. W dzień swoją Bozitę puszkową, a w nocy wyjada ProNature. Uszy ciągle smarujemy, kaszelek opanowany już całkiem. Radek nauczył go nowej komendy. Kiedy Jonik chce na kolanka, patrzy - Radek mówi "wbijaj" i Jonik wskakuje :) Jutro będziemy się umawiać na ten straszny zabieg. Jonik już nie kombinuje z podsiusiwaniem od czwartku po południu, jest u siebie, co bedzie zaznaczał... Martwię się trochę, bo on się do nas bardzo przyzwyczaja. Znowu będzie mu smutno. Ale domek naprawdę cudo :) Rozmawiałyśmy z p. Asią po południu, tam jest taki "mój" standard, więc spoko :) [I]Głaski i takie tam - tak lubimy :) [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/9060/jonik25wrz1.jpg[/IMG] A tu uczę się grać w nogę ;) [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/3569/jonik25wrz.jpg[/IMG] [/I]
  12. Te zdjęcia z pierwszej strony.... matko, nie wiadomo, gdzie ogon, gdzie nóżka.... Faktycznie wyglądał strasznie, biedny psinek, oby dane mu było pożyć jeszcze choć parę miesięcy, wygrzać pupkę w łóżeczku....
  13. Myślę, że kontakt na Donkę, ale ona miewała kłopot z telefonem chyba. Trzeba dopytać.
  14. [quote name='Olena84']Tak juz wyjasnilysmy sprawe z mmd, dotarlo 30zl, choc bylo napisane na Jonika;)[/QUOTE] Wiesz co, ja już w piętke gonię :roll: Teraz wiadomo, dlaczego na razie mogę wystawić bazarku, przecież ja bym zrobiła na własnego psa albo męża ;)
  15. Jeszcze nie dojechały? Noc zaraz...
  16. Ja też nie obejrzę, bo u mnie lokalne idą...
  17. Holmino, piękna historia :) Wierzę w takie rzeczy, może nasze umysły nie odkryły czegoś, co jest zwykłą fizyką lub chemia, żadne tam moce nadprzyrodzone, może jest coś, czego o psach i o zmarłych nie wiemy....
  18. Już dzwoniłam :)
  19. Mam transport :) Jesli nie będzie innych opcji, LaraS pojedzie ze mną i z Jonikiem za zwrot kosztów :) No i lux, Krysia czuwa :)
  20. Jak nikt się nie zgłosi to ja wystawię ten bazar, tylko ciut później. Chciałabym mieć dwa tygodnie po wywiezieniu Jonika. No i pewnie będe ryczeć ;)
  21. [quote name='Ellig']Dziekuje [B]nescca[/B] :)[/QUOTE] A ja zapomniałam :) O matko, jestem nieprzytomna. Sprawdziłam połączenia - jakby co mam utobus, jedzie 3,5 godziny, tylko nie wiem, jak wróce. Tam niedaleko gdzieś jest Lu_Gosiak, najwyżej się jej do chaty wpakuję na noc ;)
  22. Wiecie co - na pogrzebie pomyślałam, że Zuzka musi pokierować mną w tej sprawie. Może to głupie, takie myślenie, ale.... Wcześniej kiepsko spałam przez te dni i ciągle coś mnie gryzło, czy to, co zrobię, bedzie dobre. Już po rozmowie rano z tą Panią czułam spokój.
  23. Trzymamy i będziemy zaglądać do Was :)
  24. Zbieraj fanty, za miesiąc-dwa pewnie będzie jak znalazł. Kurz wokół Kamy opadnie, zostanie garstka do pomocy, zawsze tak jest i trudno. Na razie nie wystawię Ci bazarku, bo zwyczajnie już ledwie żyję, całe lato robiłam jeden za drugim, a teraz jeszcze ten mój pierwszy w życiu tymczas i wszystkie związane z tym emocje, naprawdę muszę odetchnąć ;) Kto to przeżył, ten zrozumie.... na szczęście chyba wyklarował się jeden potencjalny dom dla Jonika :)
×
×
  • Create New...