-
Posts
13273 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mmd
-
Już jest chętna osoba, na razie jedna, z dogomanii. Ellig miała zrobić event, ale wstrzymamy się, bo możliwe, że mały pojedzie za tydzień. Najważniejsze, że Jonik ma dobry humor i wyraźnie z tym kaszelkiem lepiej.
-
Kamusia zamieszkała w swoim wymarzonym domku w Krakowie!!!!!
mmd replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Olena84 teraz prowadzi wątek, ale od 15.00 się nie logowała, więc może jest poza zasięgiem. Reno2001 jest w trasie chyba dzisiaj. To odpowiedzialne osoby, na pewno jak tylko dotrze któraś z nich, dadzą konto. -
[quote name='funia']mmd.....Czyżbyś myślała o ......naprawdę?Byłoby cudownie .Ale Zuzka z góry będzie się cieszyć !!![/QUOTE] O nie, nic z tych rzeczy nie o mnie chodzi:) Po obiadku pospaliśmy. Radek wyszedł, a Jonik bez pytania władował mi się do łóżka. Ukradł Kelbiemu kilka z licznych porozwalanych gryzaków (mina mojego bezcenna), po czym nawet pobawili się z 10 minut. O mało przy tym nie zaliczyłam gleby, bo musieli kotłować się pod nogami, kiedy sobie szłam przez korytarz :) Antybiotyk działa, bo kaszelek już śladowy na spacerze. Na śniadanie dałam mu kolejną saszetkę Pedigree (w końcu my też czasem jemy hamburgery), ale po południu zaczął chrupać ProNature, więc jest dobrze. Ogonek już na stałe przemieścił się z między nóżek do góry. Nie ukrywam, że liczyłam, że zajmą się sobą, ale gdzie tam, zazwyczaj wiszą mi dwa winogrona u kolan zamiast jednego :)
-
Dobrze, że kundelek, a książeczka to nie jego - wyjaśniło się. Lata po domu, macha ogonem, rozdaje buziaki :) Już jest nieźle. Trochę wącha kąty, jakby kombinował z podsiusianiem, ale dziś niczego nie oznakował :) No i chyba wizytę PA trzeba będzie organizować ;) Na razie muszę się położyć, bo padam. Później się wezmę do roboty.
-
[quote name='santino'] mmd, a Twój "prywatny" psiak spisał się na medal! Gratuluję![/QUOTE] Zyskał dziś przydomek i teraz nazywa się Kelbi Azim - czyli po naszemu "Mój Pies Wspaniały" :evil_lol:
-
Pomoc dopiero mi będzie potrzebna później - pierwszy raz przy kastracji, bo będę sztywna ze strachu. A drugi raz przy adopcji - pewnie będę nieźle świrować ;) Resztę ogarnę :)
-
[quote name='Alla Chrzanowska']Zameldowałam się na wątku.[/QUOTE] Dziękuję bardzo :) Mamy się dobrze :)
-
Kamusia zamieszkała w swoim wymarzonym domku w Krakowie!!!!!
mmd replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Zapisuję się do małej. Na razie nie bardzo mam jak pomóc, ale będę czuwać :) -
Wróciliśmy. To charczenie wzmaga się na dworze - normalnie wstyd z nim iść, bo ludzie się gapią ;) Na szczęście brzmi gorzej, niż psu dokucza. Jonik ma trochę podrażnione drogi oddechowe, możliwe, że i zatoki. Dostał antybiotyk, pokazać się mamy w sobotę. Jest też ryzyko, że ma lekko zapadniętą krtań, yorki tak miewają. Teraz mamy szeleczki, więc nic mu nie uciska. Uszy - trochę tam było, ale bez tragedii, doktor obejrzał pod mikroskopem, są drożdżaki, więc kropelki mamy do wpuszczania, ale takie raz dziennie, żeby chłopina się nie denerwował. Ząbki - śliczne jak na 6-latka, ponoć w tym wieku już bywa tragedia, a tu poza niedużym kamieniem i co za tym idzie lekkim zapaszkiem wszystko ok. Ząbki wyczyścimy przy okazji kastracji. Kastracja - w przyszłym tygodniu, na razie gardziołko musimy wyleczyć. Oczywiście doktor wie, jaka sprawa, że z jajcami oddawać to ryzyko, więc działamy po kolei w hierarchii od najważniejszego. Szczepienia i czip - pierwsze już po zagojeniu po kastracji. On zapewne szczepiony był, tylko musiał mieć albo drugą książeczkę, albo było tylko w kompie u jego lekarza, Zuzka pewnie tego nie zaniedbała. Tylko ja nie mam śladu po tym. Czip jest chwilowo przepisany na mnie, ale to się znów przepisze na właściciela. No i na bank jest to kundel - od razu mi lepiej, bo to moja ulubiona rasa :) Aha - waga ciut ponad 5 kg. I odrobaczyliśmy się. Za dwa tyg. drugi raz - to już chyba nie u mnie ;) I najważniejsze - macha do mnie ogonkiem :)
-
Myślę, że tak. Oczka jest bardzo fajna. To dobra psina. Widziałam ją kilka razy tak po pół godziny. U Zuzki te psiaki mieszkały w zasadzie w jednym pokoju, powierzchnia nieduża, żadnych konfliktów.
-
Nasza koleżanka zuzka odeszła....(*) (*) (*)
mmd replied to rita60's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Przepraszam Was bardzo, coś chyba rozpętałam. W Łodzi nas w ogóle jest niewiele, a pogrzeb o takiej porze, że kto pracuje, będzie w pracy. Jeśli ktoś jeszcze da radę być, to byłoby miło, ale jeśli nie - będziemy reprezentować dogomaniacka rodzinę we dwie. Wiem, że mnóstwo z Was będzie myślami przy Zuzce :( -
[quote name='Olena84']Na watku Kamy ktos sie zglosil dac malemu ds, moze warto sprawdzic ta osobe, ponadto Abrakadabra wyslala zdjeia malego babce z Warszawy, moze bedzie chetna. Zobaczymy moze jak znajdzie szybko ds, nie bedzie znowu za jaksi czas taki zestresowany zmianami.[/QUOTE] Bardzo dobrze by było. Jeśli ma kto sprawdzić dom, to super. Chciałabym go może jednak ciachnąć, chyba że dom na 100% znany. Gdyby wyjechał prosto ode mnie do DS byłoby dla niego najlepiej, mniej stresu. [quote name='ciapuś']Dobrze że Yonik już bezpieczny. Co do jego charakterku to myślę że się jeszcze rozkręci bo u Zuzki też mu to trochę czasu zajęło ale pod koniec to juz na smyczy wychodził na spacery bo gonił przechodniów i za spodnie łapał.[/QUOTE] Te strachulce chyba tak mają. Dziś oczywiście spał u Radka, rano poszłam po niego, żeby zabrać na spacer i mnie obszczekał ;) Pilnuje mi syna. Mój syn ma 23 lata i na pewno potrzebuje obrońcy ;) [quote name='Alla Chrzanowska']Jestem! Mmd! Zrobiłaś piękną rzecz. Niski ukłon! Jak coś trzeba, daj znać. Będę kibicować...[/QUOTE] Myślę, że każdy z nas, gdyby miał taka możliwość, zrobiłby tak samo. Cały mój "heroizm" to walka z mężem, do której mogło dojść, ale chłopinę mam dobrego, rozumie sytuację. Jonik na smyczy chodzi idealnie. Jest mądrym, dobrze wychowanym pieskiem. Nie jest nachalny, nie hałasuje, nie piszczy. U Radka nie nabrudził, chociaż Zuzka z nim wychodziła chyba o 6, a ja o 10. Poza jego pokojem niestety osikuje albo próbuje każde napotkane dogodne miejsce - trzeba go pilnować. Myślę, że to jakieś odczynianie uroków względem Kelbiego. Od wczoraj zrobił 4 ładne kupki, raczej bez obiektów żywych. Najchętniej je puszkowe. Suche tak w ostateczności. Ucho wieprzowe rozmemlał, więc mu pasuje. Dalszy ciąg po wecie :)
-
Nasza koleżanka zuzka odeszła....(*) (*) (*)
mmd replied to rita60's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Wygląda na to, że na pogrzeb jedzie ciapuś ja i.... ??? -
Na FB ludzie też coś deklarowali. Nie wiem, trzeba będzie to ogarnąć. Może jakieś bazarkowe wsparcie będzie potrzebne. No ale to już, jak wszystko się uspokoi.
-
Wzięłam go właśnie dlatego, że go poznałam i znam swojego psa. Jonik co prawda momentami warczy na Kelbiego, ale to oznacza "odejdź potworze, boję się". Kelbi jest psem pozbawionym agresji, nic mu nie zrobi. Zresztą zapunktował mi strasznie, bo jeszcze tu obcych psów nie było, absolutnej pewności nie miałam. A znosi mu zabawki, ciągle macha ogonem, daje buzi, przypada na przednie łapki, zachęcając do zabawy. I jak widzi, że nic z tego, przybiega do mnie, daje mi buzi, chyba chce pochwał.
-
Przed chwilą wysłałam 32zł i to ostateczne rozliczenie bazarku.
-
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
mmd replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='inka33'] No..., nie iskanie. Tylko takie podgryzanie. "[I]Ja cię będę podgryzał, a ty mnie podgryzaj - świetnie się będziemy bawić![/I]" albo "[I]Jak fajowo, że wreszcie wróciłaś - czy pobawisz się ze mną w podgryzanie?[/I]" albo "[I]Jejku, skoro zakładasz spodnie, to znaczy, że idziemy na spacer? Ekstra![/I]" albo "[I]Jak ja uwielbiam jak mnie drapiesz po zadku! Jeszcze, jeszcze! Mam na ciebie chętkę.[/I]" [/QUOTE] Nooo, to właśnie jest takie iskanie. Mój Kelbi też tak podgryza, tak jakby sobie pchełkę wygryzał. Tylko później usiłuje z moją reką robić różne nieprzyzwoite rzeczy. Więc ja myślę, że to jest gra wstępna. -
Oczka chyba coś będzie miała. Gorzej z tą Kamą, co do Donki jedzie, bo ma mało deklaracji... Obiecałam Reno2001 że popatrzę tam na wątek, co dałoby się zrobić. No i zapraszam do kibicowania mojemu sierocie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214985-Yoni-sierotka-po-Zuzce[/url]
-
Uratowany ze schroniska Fuksik zasiedzial sie w dt NA ZAWSZE :)
mmd replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
E tam gratulacje To mój pierwszy tymczas, a okoliczności bardzo przykre. To pies zmarłej dogomaniaczki. -
[quote name='obraczus87']Na okoliczność szczepień itd :)[/QUOTE] Jakoś mi niezręcznie. Wzięłam malucha na swoją głowę i odpowiedzialność, a jest wiele potrzebujących psiaków. Poczekajmy co wet powie, ok? Najbardziej potrzebuję wsparcia moralnego, bo to mój pierwszy tymczas.
-
Uratowany ze schroniska Fuksik zasiedzial sie w dt NA ZAWSZE :)
mmd replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, będzie mnie może trochę mniej chwilowo, bo mi też się trafił tymczasik. Muszę pobiegać do weta, jakoś się ogarnąć.... ale Fuks na razie ma to, co trzeba. -
[quote name='obraczus87'] MMD podaj nr konta - wysupłam jakiś grosik dla chłopaka.[/QUOTE] A na jaką okoliczność chcesz supłać? Wikt i opierunek ma.
-
[quote name='ataK']Chłopak śliczny, znajdzie swojego ludzia na pewno. Dziewczyny od Zuzki natomiast strasznie mi leżą na wątpiach...[/QUOTE] Na pewno te same? Wiesz, ja staram się być daleko od wszelkich animozji, raz tylko wdałam się w awanturę i nigdy więcej. Teraz zresztą naprawdę trzeba się było ogarnąć i pozbierać te psiaki. Od początku się martwiłam o tego malucha, bo te z DT miały opiekunów, a te dwa własne Zuzki od razu mi stanęły przed oczami. Tylko modliłam się, żeby to był ten a nie ten drugi większy, bo nie poradziłabym sobie z nim i moim. No a ponieważ ten sierota jest taki, że gdzie go posadzisz, tam siedzi - to może mój TZ przekona się, że DT to nie koniec świata.
-
[quote name='obraczus87']Zapisuję.... nie wiem co masz na myśli ;/[/QUOTE] Właśnie wyedytowałam, bo zbyt enigmatyczne było. i znów muszę edytować, bo w książeczce była hodowla, ale książeczka nie jego ;) wyjaśniło się wszystko - był drugi psiak Yoni i to jego książeczka, rodzina mi dała pierwszą z brzegu. Jonikowi muszę założyć nową. Nie jest więc z hodowli, był znaleziony faktycznie no i yorkiem nie jest.
-
edit: Mix czy nie - za bardzo w typie rasy i ryzyko, że trafi do rozmnażalni jest zbyt duże. Trzeba go ciachnąć i dopiero szukac domu. Warto jednak już sie rozglądać. Wykąpałam go, zapakowałam w kocyk, poleżał. Później poszedł zwiedzać dom, podniósł dwa razy nóżke przy futrynach :p, na stanowcze "nie" darował sobie dalsze znakowanie terenu. Nie chciał jeść suchego, a mam ProNature Holistic, najwyższa półka, za to saszetkę Pedigree opędzlował, az się miska kręciła.