Jump to content
Dogomania

mmd

Members
  • Posts

    13273
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mmd

  1. U mnie też dobre :) Dobrze nasze psiaczki trafiły :)
  2. Trzymam kciuki :) A argumenty teściowej? Nie, bo nie, czy jakoś bardziej konkretnie? ;)
  3. Dziewczyny, która ma kontakt z Igiełką? Nie było jej na dogo od 9 września.... na razie to nie problem, ale co się dzieje?
  4. Nescco, tak chciałabym napisać coś pocieszającego. Każdy dzień jest darowany i z każdego trzeba się cieszyć. Wszyscy musimy się tym cieszyć i muszą nam wystarczać pojedyncze dni, pojedyncze godziny. Jeśli Duszek odejdzie, odejdzie kochany, jemu niczego do szczęścia nie trzeba, jest teraz w raju, śpi w łóżeczku, o nic nie musi walczyć.
  5. Wszystko się MUSI ułożyć. Po prostu musi :)
  6. Splash :) Takie małe toto i fajne. Dostałam 5k upustu i 50% zapłacę za rok :) W dodatku kolor dokładnie taki, jak mam dzisiaj na pazurach :evil_lol: Dzwoniłam do Jonika, trochę się pogadało ;) Zdjęć na razie nie będzie, bo Jonik ma być bez kaftanika, wesoły, ostrzyżony i piękny. Czyli do czwartku musimy wytrzymać. Pani dziś mu kaftanik uprała i.... uprasowała. Jest super, już się wita, rozdaje buziaki, domownicy zachwyceni, że taki grzeczny, taki słodki no i w ogóle "to jest prawdziwy pies" :) Już siedział na biurku przy komputerze, więc warunki zbliżone do panujących u mnie ;) Nie chciał żreć Royala :mad:, nie chciał Bozity, chciał Pedigree (co on ma z tym Pedigree???) ale wieczorem pochrupał normalnego Royala a już ma zamówionego dla kastratów i będzie musiał go jeść. Oczywiście w nocy robił to co zwykle, dostał reprymendę i obrażony poszedł spać w odległy kąt łóżka :evil_lol: Czuje się dobrze, z koleżanką troche się poganiali po ogródku, no i chyba więcej nie pamiętam :evil_lol:
  7. [quote name='Roszpunka']Na razie wszystko na to wskazuje :)[/QUOTE] To nie wyjemy? Ale nam nie wyszło ;)
  8. Nie zapłakane, Jonik zadowolony, ja sobie nową bryczkę kupiłam, ale chustecznik się przyda, bo mogę usmarkać się ze szczęścia :) Mam suzuki :multi::multi:
  9. Jaki mąż, jaki mąż? Aż tak narowisty nie jest :evil_lol: Roszpunko, mi się też nie chce ryczeć - domek super :) Dla zasady możemy się umówić, no nie wiem sama, na kiedy to wycie ustawiać :evil_lol:
  10. Pies który jest w Krakowie ma jechać do Warszawy, a ten co pod Warszawą do Krakowa :evil_lol: ... chyba Zuzka z zaświatów Wam psikusy robi ;) I chyba pilnuje psiaków, bo to się tak fajnie wszystko układa.
  11. [quote name='Nutusia']Tak dobrze jak u mmd to Jonik już miał nie będzie (i dotyczy to wszystkich naszych tymczasów, zdaje się ;)), ale rzeczywiście fajny domek mu się trafił - szczęśliwego życia, chłopaku![/QUOTE] Będzie miał fajniej :) U mnie chłopak, a tam dziewczyna, w dodatku o 4 ręce więcej do głaskania. No i babcia...
  12. [quote name='rita60']Ok ciotka:lol:bede miala do adopcji 6-letnią yoreczkę,już jej nie chcą:shake:[/QUOTE] To na szczęście nie problem :) Yoreczka wyadoptujesz w dwa dni.
  13. Ale fajny rudasek :) Będę kibicować.
  14. [quote name='obraczus87']LILI - bardzo mi przykro :shake: A ja chciałabym zaprosić do Krugerka... który będzie moim [B]pierwszym psem na DT.[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213422[/URL] Tremę mam ogromną, ale już nie mogę się doczekać kiedy do mnie przyjedzie.[/QUOTE] Pozazdrościłaś mi? ;) Mój już pojechał. I nie jest mi smutno, bo ma czadowy domek :) A w zasadzie to był mój trzeci tymczasik, pierwszy został na stałe, drugim był jeż i po 3 tyg. poszedł do leśniczego, a Jonik to już kolejny tak naprawdę ;) [quote name='Nutusia']Jaki fajny chłopanio! Gratuluję Obraczus i trzymam kciuki. No, to teraz będziesz Baloniara pełną gębą! ;) [B]Lili, życie toczy się dalej. Tamtej psince już nie pomożesz - i tak zrobiłaś dla niej wszystko, co mogłaś. Na Twoją pomoc czekają kolejne i to jest najlepszy sposób na odreagowanie[/B] (przynajmniej dla mnie). Gdy odeszła moja Tosia, następnego dnia myślałam, że oszaleję! W domu zostały 2 małe psiaki i ziejące rozpaczą miejsce po posłaniu ONki Tosi. Kolejne dwie tymczasowiczki pojawiły się dopiero prawie miesiąc później i wtedy na ich wątku ktoś napisał "to jest to, czego Nutusi było do szczęścia potrzeba". Racja, święta racja![/QUOTE] Święte słowa, Nutusiu. Lepiej bym tego nie ujęła. Nie rozumiem, jak po śmierci psa można się zamknąć na kolejnego - toż to jedyne lekarstwo. Nie rozumiem chociaż nie potępiam, nie krytykuję, bo każdy inaczej przeżywa żałobę.
  15. Ja pierniczę :) Oczka jest u Dogo07, może ona zrobi wizytę ;)
  16. [quote name='rita60']Powodzenia mały...:loveu: mmd szkoda,ze nie zadzwoniłas zgodnie z umowa:roll:[/QUOTE] A miałam dzwonić? Boże, przepraszam strasznie... Wczoraj naprawdę nie myślałam, a po tym wszystkim już nie mieliśmy siły jechać za Piotrków w dugą stronę, zresztą sama mówilaś, że jej raczej nie złapię. Naprawdę mi bardzo przykro, zwykle nie nawalam :(
  17. Chyba wszystkie psiaki od Zuzki zachowują się podobnie. Oczka jest super psiną w dodatku łatwo nawiązuje kontakt, nie jest zestrachana, podchodzi na głaski. W nowym domu też szybko się zaaklimatyzuje :) To nie ma żadnego kota w Krakowie? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Zobaczcie - to już są jaja - Kama też od Zuzki potrzebuje wizyty w Krakowie: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206929-***UWAGA!***-Kama-ma-szans%C4%99-na-DOM!-PILNIE-WIZYTA-PA-KRAK%C3%93W!!!?p=17724210#post17724210[/url]
  18. Radzę sobie nadzwyczaj dobrze. Myślałam, że będę ryczeć, ale ten dom Jonika taki zarąbisty jest, że nie mam powodu :) Wczoraj mi tylko gardło ścisnęło, jak tak patrzył, odjeżdżając, ale - jak pisałam - weszłam do zajazdu, poprosiłam łyskacza, walnęłam przy barze jak prawdziwy kowboj i puściło :diabloti: Komfort jeżdżenia z kierowcą ;) A tak BTW - dopiero teraz mi zaświtało, że mogliśmy wziąć drugi samochód (TZ-ta), który stał w śródmieściu. Wiecie co, w nerwach rozum się wyłącza naprawdę :evil_lol:
  19. [quote name='Wunia']Gratuluję ciociu mmd :) chociaż wiem, że nawet czołgiem. ale byś tego dokonała :) na miejsce byś dojechała :) to i tak jak zwykle zresztą same przeciwności losu :D[/QUOTE] A Ty jak zwykle przeceniasz mój upór :) Dostałam wieczorem mail, ale nie mogłam wejść na dogo, a o 23 już spałam :) [I]Na razie jest super.W samochodzie był bardzo grzeczny, siedział na kolanach, przytulał się bo chyba bał się że zaraz znowu może byś gdzieś przekazany. Byliśmy na pierwszym spacerku. Jonik zaznaczył teren.Idąc trzymał ogonek do góry i był bardzo wesoły. Chłopak nie ma dzisiaj apetytu ale być może to z powodu ilości wrażeń. Jest grzeczny i opanowany czego nie można powiedzieć o naszej suni. Piłeczka to naprawdę jego ulubiona zabawka, ciągle jej pilnuje. Faktycznie pięknie chodzi na smyczy i jest bardzo posłuszny. Jest kochany i baaaaardzo zmęczony. Zdążył się pochwalić męskim temperamentem. Do Miki się nie dobiera.Ta od razu pokazała granice w sprawach intymnych.[/I] [I] Pozdrawiamy, jutro dołączymy fotki. :) [/I]
  20. [quote name='ataK']No wiesz, Agilę na bruk... Tylko dlatego, że się zestarzała... ;)[/QUOTE] I zrobiła się złośliwą staruchą :) Właśnie oglądamy w necie malutkie suzuki splash, w weekend sobie poszperam. Teraz nawet nowy nie wyjdzie drogo, bo na jesieni zawsze upusty. No i Jonik nam samochód zorganizował :) Pewnie sobie słodko śpi teraz. Jutro zadzwonię, dziś niech odpoczywają.
  21. Wszystko będzie :) O to się nie martwcie :)
  22. [quote name='dorobella']A tam cud ;) Trzymałam do dojazdu i wydobrzenia w nowym domu. Czułam zabieg będzie okay, a pomyślałam, że to jednak kawał drogi.[/QUOTE] A widzisz, Twoje trzymanie zawsze daje wyniki, tylko musiałaś puścić koło 11 i dlatego tak się porobiło ;) Ode mnie to 170 km, ale pani Jonika jechała grzecznościowo, więc pół Polski objechała, zanim go dostała :) A - i jeszcze mi mówiła, że do 14.00 mąż dzwonił chyba 5 razy, a córka 3 (albo na odwrót), czy już go ma i jaki jest, no i w ogóle jak tam :) Czyli cała rodzina nie mogła się doczekać, kiedy Jonik u nich będzie. Będzie miał dobrze - mój kochany maleńki chłopczyk :)
  23. I właśnie przyszedł sms: [I]Już od godziny w domu.Joni i Mika już się dogadali. Podróż była ok. Teraz wszyscy odpoczywamy.[/I]
  24. Prawdziwy cud, że to się w końcu udało... Takiego wkurzenia u siebie nie pamiętam od dawna. W dodatku nikt nie mógł jechać - zadzwoniłam chyba do 10 osób, albo w pracy, albo bez samochodu do 16tej, albo co innego, mój mąż u rektora na posiedzeniu, no kicha, a kierowca p. Asi rozlicza się z km i nie mógł zboczyć z drogi.... W końcu Młody pojechał do wulkanizatora, a że mamy rozgarniętego i życzliwego to ekspresem koło zdjęli, rdzę skrobnęli, zabezpieczyli, koło podpompowali no i mogliśmy jechać. Weta w Łodzi jeszcze zaliczyłam, wszystko się goi przepisowo, Jonik już chrupał suchą karmę, nic go nie boli. Dostał antybiotyk na 48h i jest ok. Pani Asia już czekała na nas, Jonik wpadł w jej objęcia, trochę smętnie patrzył za nami przez szybę, jak odjeżdżał, mi gała urosła, ale poszliśmy zjeść, strzeliłam kielicha i przeszło :) Po tym wszystkim już nie pojechałam szukac suni, bo ona dzika i złapać jej i tak nie miałam szans sama. Jonik pewnie już dojechał albo dojeżdża. Wieczorem jakoś się zdzwonimy jak tam u nich domu :) A później jutro... :D Moja ukochana Agila tak mnie dziś wkurzyła, że to plus jej wiek (11lat) sprawiło, że zapadł wyrok - rozstajemy się. Martwiłam się co będę robić po Joniku, a będę szukać samochodu ;) A Jonik osikał akurat to koło aż dwa razy - mądry piesek :D [B]W drodze :)[/B] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/838/obraz004ch.jpg[/IMG] [B]I z nową panią :)[/B] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/6725/obraz006bk.jpg[/IMG] A teraz idę się relaksować :)
  25. [quote name='ataK']A co z tym koczującym w Piotrkowie?...[/QUOTE] Już nie pojechałam. Wybaczcie, ale dzisiaj już nie dało rady. Jonik już pewnie niedaleko domku, Zdjęcia mam wstawię później, na razie muszę odzipnąć.
×
×
  • Create New...