Jump to content
Dogomania

Agmarek

Members
  • Posts

    3854
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agmarek

  1. No a u nas jak w kalejdoskopie i właśnie świat stanął na głowie. Wariackie życie w szalonym mieście. [B]Ogłosili wściekliznę[/B]. Przeczytałam w gazecie że mamy trzymać psy i koty w domu, nie chodzić z psami po lasach, bo jakiegoś faceta zaatakował w Otwocku wściekły nietoperz. Moja kotka bojowniczka miała ranę na policzku, więc oczywiście upolowałam ją dzisiaj i zawiozłam do weta. Nie wiem z kim się biła, ale to że jest bojowa to wiem z własnego doświadczenia. Mnie oczywiście nigdy nie zaatakowała, ale kiedyś oprawiła amstafa znajomych i sprawiła łomot Szansie jak tylko ta biedna postawiła po raz pierwszy nogę na podwórku... No więc zawiozłam ją do weta. Droga koszmarna. Cały czas darła się w transporterze jak obdzierana ze skóry. Potem nie chciała dać sobie zajrzeć do pyska, zmierzyć temperatury, zrobić zastrzyku i oczywiście przemyć rany. Przy tym ostatnim już nawet nie ukrywała wściekłości. Machała łapami na wszystkie strony i fuczała... Aha...wściekłość. Wetka powiedziała że wścieklizny to ona raczej nie ma, bo by miała temperaturę. Rana została oczyszczona, w domu mam przemywać rywanolem i smarować loridenem. A ile ja się dziś nerw najadłam to już moje... do tej pory nie mogę się uspokoić, bo jak dojdzie ta wścieklizna tutaj, to ja nie wiem co zrobię! Jak ja mam upilnować 5 WYCHODZĄCYCH !!! kotów ??? To niemożliwe !!! A jak ogłoszą że i tu będą usypiać wszystkie nie szczepione zwierzęta? Skąd będą wiedzieli że moje koty są moje? Nie rozumiem tego rozporządzenia, ale jestem przerażona jak chyba większość ludzi w tym mieście :-( i mam jeszcze w gębie pełno białych kłaków. O bluzce nie wspomnę :shake:
  2. Jestem i ja. W obecnej chwili nie mogę niestety pomóc finansowo, ale będę zaglądać i czekam z niecierpliwością na zdjęcia :lol:
  3. [quote name='bonsai_88'][B]Zmierzchnica[/B] widać moi rodzice potrzebowali wyraźniejszych sygnałów, że dorosłam... Dopiero teraz, po tygodniu, zaczyna docierać do nich, że do domu nie wrócę. Cóż, mogli pomyśleć jak zareaguję na słowa "jak ci się nie podoba to się wyprowadź" - w końcu jestem ICH córką ;)[/QUOTE] O rany. Jak czytam o Twoich rodzicach, to tak jakbym słyszała swoją matkę :oops: nie mieszkam z nią już od trzech lat a mimo to dzwoni do mnie codziennie i potrafi się sfochować jak nie zadzwonie z wieczornego spaceru z psami :evil_lol:
  4. [B]Bela [/B]ja się nie dziwię Janeczce że strzeliła focha, bo pewnie byłyście na działce gdzie panna mogła się lansować na świeżym powietrzu, a tu musi w bloku siedzieć. Też bym się obraziła :roll: [B]Bonsai [/B]O Matko Boska! To ja chyba przestanę wyjeżdżać, bo jak pewnego dnia wrócę do domu to może się okazać że moja Szansunia już zajada parówki, ale jak Corso zacznie pić mleko to... :eek2: Miałam śmieszną sytuację, bo jeden dzień mieliśmy przestój kiedy my już wyjechaliśmy, a moja mama jeszcze nie wróciła i Teściowa była ze zwierzyńcem. Nie mogła znaleźć makaronu dla Szansy, więc dała jej koci makaronik z dwoma łyżkami puszki. Sunia była tak głodna że z wielką radością przywitała moją mamę, a kiedy się dowiedziałam o tym jak Teściowa ją przygłodziła, to się śmiałam że biedna cały dzień na głodniaka i jeszcze koci makaron dostała, to dobrze że nie zaczęła miauczeć :evil_lol:
  5. Joasiu jak sobie radzicie z Manią? Czy już wszystko w porządku? Ja ze swoją sunią też na początku miałam kłopoty, a pomogła mi dogomaniaczka i to przez telefon :roll: jeśli chcesz mogę ją zapytać czy i Tobie pomoże. Poza tym poleciła mi też dwie książki. Jak chcesz to ich poszukam.
  6. Witam bardzo serdecznie. Ja już po wczasach :-( wczoraj wróciliśmy i przywitał mnie bardzo serdecznie Corsiczek i rudy ogon zwany Szansunią :lol: Stęsknione skarżyły się jak to moja mama je biła, głodziła, nie głaskała i jak to dobrze że już jestem w domu :evil_lol: Szansunia na moje pytania czy jest głodna i czy moja mama ją biła odpowiadała cichutkim popiskiwaniem które przechodziło w skomlenie. Corso od razu przeszedł do rzeczy i zaczął wyć :eviltong: Moja mama powiedziała że więcej z nimi nie zostanie :evil_lol: A dziś rano nasypałam Szansuni suchej karmy do miski, a ona w tył nazad i w podskokach pobiegła do kuchni! :crazyeye: Oznacza to że moja mama karmiła ją puszkami z psim pokarmem :mad: Tak ruda małpa za mną chodziła że w końcu zabrałam suchą karmę z miski i nałożyłam pyszotki z puszki. Niech no tylko moja mama się pojawi :mad: Mówiłam że można dać Szansie puszkę ale raz na jakiś czas, a nie codziennie :mad: a teraz rudy małpiszon nie będzie chciał jeść suchej karmy :shake: I to by było na tyle.
  7. [quote name='ani@']już niedługo nowa odsłona tej cudownej suni[/QUOTE] No nie mogę się już doczekać :lol:
  8. Mój wet powiedział że po piątym roku życia psu zaczyna siwieć mordka, więc jeśli Kora takowych objawów nie ma to pewnie jest młodziutka :lol:
  9. [quote name='MaDzIk27']co tu tak cicho :))[/QUOTE] No właśnie :mad:
  10. Niestety nie :placz: zostałam brutalnie przywrócona do rzeczywistości :angryy: ale jak dobrze pójdzie to zaraz znowu zrobię mały wypad :razz: dlatego dopominam się o konto, bo jak pojadę w świat...:lol: Cieszę się że sunia jest już bezpieczna. Z tego co się doczytałam jest u Czarodziejki. Nie znam kobiety, ale słyszę na jej temat same ochy i achy, a to oznacza że trzeba się cieszyć. Nie rozumiem tylko co z tymi ludźmi. Moja oneczka też była bita i uraz został jej do dziś. Czy durni ludzie myślą że jak duży pies, to trzeba go bić żeby nad nim zapanować? Nie wspomnę już o schroniskowych opiekunach :angryy:
  11. A ja to co? :mad: Też kasę mam w kosmos wysłać? :diabloti:
  12. Agmarek

    Metamorfozy

    O Rany!!! Jakie cudo! Niesamowite! :-o A to drugie ciemne stworzenie które siedzi grzecznie w łóżeczku podobne do mojego, tyle że mój sznaucerek pożarł swoje wyrko i śpi w naszym :mad: ostatnio nawet próbuje awansować na poduszkę :diabloti:
  13. [B]Witaj Joasiu :lol: [/B]Bardzo się tu wszyscy cieszymy że postanowiliście dać domek Mani, bo jest ona cudowną psinką i w pełni na to zasługuje. Czekaliśmy z niecierpliwością na jakieś wieści od Was i cieszymy się że do nas w końcu dotarliście :p Mam nadzieję że wkrótce staniecie się pozytywnie zakręceni. Tak jak my tu wszyscy :razz: Mizianko dla Mani i całej Twojej Rodzinki.
  14. [quote name='kado']Teraz już sobie nie przypomnę, ale na jakimś wątku był podany nr telefonu i adres tego potwora p.Eli (oczywiście ze względu na ochronę danych osobowych nr podany był bez 2 ostatnich cyfr a adres bez nr domu).Jeżeli ktoś trafi na ten wątek, to bardzo proszę, żeby wpisał go na jamniki, bo jeżeli to rzeczywiście ona szuka starszej jamniczki, to trzeba być czujnym.[/QUOTE] Może jej dane były podane na czarnych kwiatkach? Jezu! Co jest z tą kobietą? Nie potrafię zrozumieć motywów jej postępowania :shake:
  15. [quote name='ciapuś']Nowa Pani obiecała zalogować sie na stronie i dzielić się z nami informacjami :multi:[/QUOTE] Czekamy czekamy. Z niecierpliwością :multi: [quote name='Akrum']uf... no to super że pierwsze chwile przebiegają dobrze i Mania zadowolona i nie tęskni za hotelikiem u Ani :)[/QUOTE] Oby tak dalej. Oby tak dalej :lol:
  16. Ja tu czegoś nie rozumiem...co to znaczy że pojadą na wiochę i ślad po nich zaginie???
  17. Kobieto! Zlituj się i napisz coś, bo od tej ciszy oszaleć można :placz:
  18. Pewnie się urlopują leniuchy na działce w taki upał :lol:
  19. [quote name='ciapuś']Wreszcie udało mi sie dotrzeć do internetu Państwo podeszli bardzo poważnie do tej adopcji więc myślę że będzie dobrze.Wieczorkiem zadzwonię i wszystkiego sie dowiem ,oraz zaproszę nowych Właścicieli Mandarynki na wątek[/QUOTE] Jak Państwo podeszli bardzo poważnie do tej adopcji, to bardzo, bardzo dobrze :lol: Jak będziesz do nich dzwoniła wieczorem, to powiedz że wszyscy tu trzymamy za nich kciuki i czekamy z wielką niecierpliwością na ich przybycie na dogo :multi:
  20. No i właśnie dlatego te biedne psiaki tam jeszcze siedzą :angryy: Ja nie mówię żeby psy oddawać za darmo, ale już kiedyś słyszałam tak niebotyczną sumę za psa że można by kupić takiego prawie że od hodowcy :angryy: paranoja. Te psy nie mają wtedy żadnych szans na adopcję :placz: Izuniu mam nadzieję że dzisiaj się uda. Czekamy z niecierpliwością na wieści.
  21. O rany! Ja to się tak denerwuję jakbym sama miała iść do adopcji :oops: Wszystko będzie dobrze Wszystko będzie dobrze :multi: :multi: :multi: Kiedy będziemy mieli jakieś wieści o Mani? :razz:
  22. Mam podobne doświadczenia, tyle że moja sunia była trochę bardziej zintegrowana kiedy do nas przyjechała i mam trochę "bogatszy" inwentarz ;) 5 kotów i dwoje dzieci :p dogadali się :eviltong: Najważniejsze że psinka zostanie zabrana z miejsca gdzie przebywa :oops:
  23. Bela dzięki za zaproszenie. Sunia śliczna, maleńka i chyba wiele zła w swym życiu zaznała :-( oby Czarodziejka naprawiła nasze ludzkie błędy... Oferuję 50 zł miesięcznie przez pół roku, bo nie wiem jak będzie dalej. Proszę o info co i jak. Izuniu czy dałoby radę zrobić suni więcej zdjęć? Czy ona tak cały czas? :-(
×
×
  • Create New...