-
Posts
3854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agmarek
-
[quote name='dota&koka']dziękuję,czuję sie dobrze.choć nie do końca-z pamięcią nie najlepiej :)[/QUOTE] A czemu z pamięcią nie najlepiej? Zapomniałaś Szwagra na spacer wynieść? :razz: Jak mogłaś?! :evil_lol:
-
No tak...a ile się kotek przy tym nacierpiał biedny. A na takiego skur... niema rady. Dla mnie najgorsza jest ta bezsilność i niemoc.
-
[quote name='Akrum']Welsh przepraszam, że cię od piątku nie odwiedzałam, ale walczyłam o mojego kocurrrka, jakiemuś sąsiadowi chyba przeszkadza, że moje koty chodzą po ich ogrodach, ktoś go próbował otruć jakimś środkiem chemicznym i jeszcze w brzuch go kopnęli... ;( Ale dzielni weci z kliniki w Poznaniu walczyli i walczyli i chyba się udało :) Teraz tylko żeby u ciebie Welsh było wszystko ok, żeby ta kontrolna wizyta wypadła rewelacyjnie :) czekam z niecierpliwością na wiadomości :)[/QUOTE] Współczuję Ci sąsiadów. Ja mam podobnego wariata za płotem :-( codziennie się denerwuję czy aby wszystkie koty wrócą do domu :-(
-
Dota to chyba mnie prze wątek Welsha zaraziłaś, bo w sobotę obudziłam się z wielką kluchą w gardle :placz: Kurujmy się razem :drink1: :evil_lol:
-
[quote name='dota&koka']wow jaki fajny wierszyk z rana :) Agmarek,masz talent :klacz:[/QUOTE] [B]się ćwiczy :razz: przygotowuję się do pisania tekstów do ogłoszeń :cool3:[/B] [quote name='dota&koka']na razie na "spacerki" chodzi z nim marcin.dzis po południu będzie musiał znieść go szwagier trzęsidoopa hihi[/QUOTE] [B]Zrób mu parę fotek. Plisss...:lol: muszę to zobaczyć :evil_lol:[/B] [quote name='dota&koka']ja także bardzo się cieszę że chłopaczyna już nie znaczy nic w domu.nie zdarza mu się absolutnie nigdzie nie pstryknąć,nawet w nocy po kryjomu :) na dzień dzisiejszy,Welsh to bardzo grzeczny,bezproblemowy pieso.oby było tak dalej[/QUOTE] [B]Nie dziwi mnie że Welsh już nic nie obsikuje, bo chyba wszystko co było do naznaczenia, to już naznaczone :evil_lol:[/B]
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[B]Asinek [/B]ja kupuję karmę Brit dla mojej suni. Jest dla starszych psów na odchudzanie :roll: i byłabym z niej bardzo zadowolona gdybym bardziej skrupulatnie odmierzała porcję czego zrobić nie umiem jak ta bestia się na mnie patrzy :shake: zawsze mi się więcej sypnie :oops: [B]lilk_a[/B] widzę że masz nie tylko zdolności malarskie, ale i pisarskie :crazyeye: Ja nie wiem w której ja kolejce stałam :roll: Ani po wzrost, ani po rozum :evil_lol: -
Witaj z rana mordeczko kochana :loveu: Dbaj o Dorotkę żeby szybko wyzdrowiała i na spacerki z Tobą piesku latała :evil_lol:
-
Dota zachowanie Welsha jest chyba typowe dla tej rasy :cool3: moja małpa jak do nas przyjechała to mój TZ (wielkości Twojego szwagra) nie chciał z nią zostać nawet na minutę sam bojąc się że go zagryzie. Przez pierwsze dni nawet straszyłam go że psem poszczuję :diabloti: Niestety sytuacja zmieniała się z dnia na dzień i moja małpa która z mojej ręki jadła smakołyki :mad: była głaskana :mad: i miziana :mad: zapałała wielką miłością do mojego TZa :crazyeye: co prawda boi się jeszcze jego donośnego głosu, ale tylko wtedy gdy ja jestem w pobliżu, a jak mnie nie ma to się kładzie obok niego na dywanie :angryy: zero wdzięczności :angryy: Lecz się kobieto i do roboty, bo jak Cię będą chcieli naprawdę zwolnić to Welshem poszczuj :diabloti: możesz jeszcze dla podkreślenia swoich słów pożyczyć moją sucz bojową :evil_lol: Trzymam kciuki, cieszę się że Welsh nie rozrabia (oprócz straszenia Twojego szwagra)
-
Sunia zostaje w DT na zawsze:)Dziękujemy Wszystkim!!!:)
Agmarek replied to Aleksa.'s topic in Już w nowym domu
Przybywam na zaproszenie Aleksandry i bardzo się cieszę że sunia pojedzie do DT. [B]Xelka [/B]chwała Ci za to :multi: dasz radę kobieto :p -
[quote name='Akrum']wskakuj pod kołdrę, zaproś do łóżka Welsha i niech Cię grzeje - od raz wyzdrowiejesz :)[/QUOTE] Oby tylko nie chciał zrobić Docie gorącej kąpieli :evil_lol: [quote name='dota&koka']trzeba być zdolnym,żeby się tak przeziębić w maju :([/QUOTE] Nie trzeba. Wystarczy odrobina szczęścia :lol: ja dwa lata temu miałam zapalenie płuc na weekend majowy :diabloti:
-
Ja jeszcze tylko czekam aż dla tej cudownej suni znajdzie się cudowny domek i chyba zacznę wierzyć w ludzi :p
-
[quote name='bela51']Agnieszko, zapraszam na bazarek z książkami Chmielewskiej [URL]http://www.dogomania.pl/threads/185225-Bazarek-dla-milosnikow-J.-Chmielewskiej-na-Szarusie-i-inne-psiaki-do-15.05.2010[/URL][/QUOTE] Już tam jestem :diabloti: A u nas nic nowego się nie dzieje. Szansa na spacerach nadal próbuje zagryźć mojego biednego, małego Corsika, ale ten na szczęście szybko biega :evil_lol: Wydaje mi się że po tych tabletkach lepiej się czuje. Już opracowałam sobie taki system że najpierw tabletka, a potem suszone płucko, więc jak już odkręcam pudełko z lekami to szalona przestępuje z łapy na łapę i merda ogonem siejąc spustoszenie wokół siebie, bo po tabletce będzie przysmak. Niedługo już będzie pobierać draże prosto z ręki, a nie tak jak teraz prosto do gardła :roll: Błoto tu mamy nieziemskie, sąsiad umila nam życie jak może :angryy: teraz przeszkadzają mu psie kupy w lesie i na łąkach. Nie pomaga nawet moje tłumaczenie że nie tylko ja mam tu psy :angryy: chyba zrobię przed jego domem piknik dogomaniaków z pupilami :evil_lol: Ech...zawsze się musi taki element gdzieś trafić :-(
-
[quote name='dota&koka']mam złą wiadomość... nie mam o czym pisać!:evil_lol:[/QUOTE] Małpa :mad: ludzi straszysz. Mnie też serce stanęło na moment :evil_lol:
-
Ja jeśli chodzi o sikanie to mi kot sąsiadów przychodzi znaczyć teren :angryy: chyba go w końcu wykastruje :mad: używam urineoff i jeśli już zdecydujesz się Dota kupić ten preparat, to doradzałabym Ci ten dla kotów, bo jest silniejszy. Bardzo dobry, godny polecenia.
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
Agmarek replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
[B]Lilka [/B]filmik cudo :loveu: [B]Kosu [/B]jak chcesz kase to podaj mi jeszcze numer konta na które mam ją wpłacić :evil_lol: -
Nasza słodka ślicznotka :loveu: u Ciebie Aniu Mania pięknieje z dnia na dzień.
-
I tak trzymaj Dota :lol: Mówisz że zaatakował bez wyraźnego powodu...a może on miał powód? Może Koka próbowała wejść na jego posłanie, a Ema go najnormalniej w świecie wystraszyła? Wierzę w to że tak jest :roll: Moja Laska była przecudnym psem który patrzył na mnie z taką lubością jak nawet TZ nie patrzy :evil_lol: a jak tylko za mną się drzwi zamknęły to uuu...:oops:...ciuchy, kapcie, listwy przypodłogowe tylko furgotały :shake: Wszystko to oczywiście było tylko i wyłącznie moją winą, bo nie potrafiłam jej od początku pokazać kto kim rządzi.
-
Cop racja to racja, a Anawa dobrze mówisz. Czas pokazać chłopakowi co mu wolno a czego nie. Uwierz mi Dota że kiedy Welsh zrozumie jakie miejsce zajmuje w Waszej rodzinie będzie szczęśliwszy. Moja Onka nigdy nie pozwoliła sobie na pogonienie dzieci. Wręcz przeciwnie. Na początku uciekała od nich jakby się bała. Pogoniła natomiast kota i była z tego faktu bardzo zadowolona. Niestety do czasu :mad: dostała taki opierdziel że nigdy więcej tego nie zrobiła. Chyba że w zabawie. Dota może Welsh uważa że ma chronić tylko Ciebie, a reszta to wróg? :roll: Naprawdę nie wiem. Wiem tylko że od początku musisz walczyć z jego niestosownym zachowaniem, bo potem może być ciężko :oops: Widać Welsh nie chciał Emie zrobić krzywdy. Może się przestraszył? Nie zmienia to jednak faktu że dobrze zrobiłaś "chwaląc go" za takie zachowanie. Musi wiedzieć że dwie nogi są ważniejsze od czterech łap.
-
[quote name='dota&koka']tak,w moim avatarze jest właśnie nasz kokulec.tyle że ona ma tylko wygląd teriera,spokojna jest jak baranek a jej najukochańszym zajęciem jest spanie:evil_lol: im dłużej myślę i czytam Wasze rady,tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że popełniamy podstawowy błąd-za bardzo "trzęsiemy się" nad Welshem. cholera ciężko będzie,bo on taki biedny... ale jak tak dalej będziemy się z nim pieścić,to może z niego "wyrosnąć" niezły łobuz :diabloti: przed chwilą pierwszy raz usłyszałam jak szczeka![/QUOTE] To dziwna ta Wasza Koka. Z reguły takie małe cudeńka to niezłe gagatki :evil_lol: Zgadzam się z Tobą że za bardzo się wytrząsacie nad Welshem. Ja robiłam to samo, a kiedy dostałam radę żeby czasem podnieść głos, to stwierdziłam że nie umiem tego zrobić bo ona taka biedna, ale kiedy pożarła dziesiątego kapcia i zimowe buty mojego dziecka zrozumiałam że tak być nie może. Zamknęłam oczy żeby nie widzieć tego przepraszającego wzroku i...wysłałam TZ-a żeby dał jej reprymendę :oops: Pies musi wiedzieć Doto czego od niego oczekujesz. Fajnie że szczeka. U nas święto jak Szansa przemówi :evil_lol:
-
[B]Dota[/B] jeśli Koka z Twojego avataru to Wasza psinka to mamy podobne egzemplarze w domu, tyle że moje jest czarne i jazgotliwe :evil_lol: Na początku moja Onka też próbowała przejąć dominację nad moim psem. Jak pierwszy raz Corsik podszedł do jej miski to wydała z siebie tak przerażające warknięcie że jakbym miała włosy na plecach to stanęłyby mi dęba :oops: byłam wtedy tak zaskoczona że siedziałam jak zamurowana. Drugi raz usłyszałam takie warknięcie kiedy Corsik próbował się wpakować na jej posłanie, tyle że wtedy narobiłam takiego wrzasku że hej. Przestraszyłam się. W końcu piecho to nasze oczko w głowie. Teraz mamy dwa :roll: ale wracając do tematu to potem kilka razy Corsik ostrożnie pakował się do jej łóżka, a ja obserwowałam. Jak warknęła, to "Szansa...nie wolno" i ona odwracała głowę. Pewna mądra głowa podpowiedziała mi jak im pomóc ustalić hierarchię w stadzie. Najpierw głaszczę Corsika, potem Szansę, to samo dotyczy jedzenia. Najpierw pies, potem ona. Teraz jeszcze czasem zdarza jej się warczeć jak np. ma kość, ale to już inna sytuacja. Dota onki to bardzo mądre i pojętne psy, ale czasem trzeba im trochę pomóc. Ja wiem że Tobie serce się kraja, ale nie możesz Welshowi pozwalać na wszystko. Czasem trzeba podnieść głos :roll:
-
[quote name='dota&koka']dokładnie tak samo zachowuje się Welsh-trzeba go samego zostawiać w spokoju.ale on nawet jak był sam nie ruszał jedzenia,dopiero teraz zjadł karmę z oliwą.ale jestem happy!w końcu ma coś treściwszego w brzuszku :)[/QUOTE] A Ty masz spokojne sumienie :evil_lol: oliwa może pomóc zrobić mu co trzeba niekoniecznie tam gdzie trzeba ;) no ale liczy się efekt i Twoje poświęcenie :razz:
-
[quote name='dota&koka']na razie polałam mu karmę oliwą,czekam aż zmięknie troszkę.jak to nie podziała,spróbuję z rosołkiem. jemu ciezej dogodzic niz trójce dzieci :)[/QUOTE] Co zmięknie? Karma czy Welsh? :evil_lol: Wiesz co? Tak sobie teraz myślę...kiedy Szansa do nas przyjechała też nie chciała na początku jeść. Dopiero kiedy zostawała sama dosłownie rzucała się na jedzenie, a kiedy w tym czasie ktoś wszedł uciekała z piskiem na swoje posłanie tak jakby była kiedyś karana za takie rzeczy :angryy: Może zostaw go samego żeby się chłopak skupił na jedzeniu :roll: Rosołek fajnie pachnie to powinien zostać zaakceptowany przez hrabiego Welsha :evil_lol:
-
[quote name='dota&koka']dla nas już za późno. wpadliśmy po uszy :loveu:[/QUOTE] Tak też myślałam :roll: Weź Dota pod uwagę ten sposób z rosołkiem. U nas to działa :razz:
-
No ja tu cały weekend bez netu :angryy: a tu takie cudne wiadomości :multi: No więc tak. Cieszę się że Welsh już "po" szczęśliwy u Doty :p Jeśli chodzi o jedzenie suchej karmy to moja Onka ze względu na brak zębów też nie chciała jeść. Za radą jednej z dogomaniaczek-miłośniczki onków-zaczęłam jej zalewać groszki rozpuszczonym rosołkiem z kury. Na szklankę wrzątku pół rosołka, zalać, poczekać aż ostygnie i popatrzeć jak wcina :evil_lol: tylko nie dokarmiać pod stołem :mad: bo to niweczy rosołkowe starania :evil_lol: Jeśli zaś chodzi o sikanie to mieliśmy podobny problem z psem. Zaznaczał miejsca po kocie :roll: kastracja była ostatecznością do której się posunęliśmy z braku innych środków. Teraz natomiast potrafi zrobić quupę np. obok piaskownicy w związku z czym miejsca wokół niej są pryskane preparatem odstraszającym psy. Może warto by obsikać Twoją kanapę [B]Dota [/B]takim preparatem żeby Welsh już na nią nie sikał? ;) Aha...i te oczy...skąd ja znam ten wzrok...:roll: Mam taki egzemplarz w domu tylko w babskiej skórze. I też umie tak ładnie patrzeć i kraść ze stołu też umie i wiele innych rzeczy umie :diabloti: więc niech Cię nie zwiedzie ten wzrok bo utoniesz w tych przepraszających oczach jak ja i moja familia :oops:
-
[B]Aniu [/B]cieszę się że witaminki się przydały :lol: Jak patrzę na Manię bawiącą się z Miszką (dobrze poznałam?) to myślę sobie że ma ona u Ciebie jak w raju. Śliczna kochana istotka :loveu: W ogłoszeniach nie zapomnijcie wspomnieć że ona dla ludzia z adhd :evil_lol: Moja wpłata pójdzie w przyszłym tygodniu, chyba że jest bardzo pilnie potrzebna :roll: